libek

Warsaw, Poland
Joined December 2014
Hubert Wejman retweeted
Tekst @KlubJagiellonsk trafnie wskazuje rzadko podnoszony aspekt ustawy antyalkoholowej - podwojenie opłat za zezwolenia uderzy przede wszystkim w małe, lokalne puby. A to właśnie one są często jedną z ostatnich ostoi budowania sąsiedzkich więzi i przeciwdziałania atomizacji, o której tyle się mówi. Inne kraje (Czechy, Wielka Brytania, Szwecja, Francja, Węgry) próbują ratować puby jako "kręgosłup lokalnej społeczności". W Polsce łatwiej przykleić etykietkę "lobby alkoholowego". Autorka słusznie zwraca też uwagę na ideologię zdrowizmu, w której troska o zdrowie staje się moralnym obowiązkiem, a każda próba zakwestionowania kolejnych ograniczeń budzi oburzenie. Paradoks polega na tym, że w imię ochrony zdrowia osłabia się więzi społeczne, których brak ma poważne konsekwencje zdrowotne. Tyle że tych kosztów zdrowiści zdają się już nie dostrzegać. Jako @FundacjaFOR wskazujemy też na inne problemy przegłosowanej przez Sejm ustawy: nowe regulacje nieproporcjonalnie obciążą małych przedsiębiorców, ograniczą konkurencję i odbiorą samorządom możliwość dostosowania zasad do lokalnych warunków. A całe to antyalkoholowe wzmożenie odbywa się w czasie, gdy spożycie alkoholu w Polsce wykazuje wyraźną długookresową tendencję spadkową.
USTAWA ANTYALKOHOLOWA UDERZA W MAŁE PUBY, KTÓRE MAJĄ WSPÓLNOTOTWÓRCZY CHARAKTER. TO BŁĄD ♦️Nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości (tzw. ustawa antyalkoholowa) została niedawno większością głosów przyjęta przez Sejm. Na ostateczny kształt przepisów trzeba jeszcze poczekać – przed nami decyzje Senatu i prezydenta, nazywanego przecież w liberalnych mediach „wetomatem”. Jednak sam projekt wywołał ogromną dyskusję społeczną. I dobrze – w końcu jesteśmy „społeczeństwem obywatelskim”. ♦️W mediach nowelizacja przedstawiana jest bowiem przede wszystkim w kontekście nocnej prohibicji, ewentualnie zakazu reklamy alkoholu. Znacznie mniej mówi się o proponowanym dwukrotnym podniesieniu opłat za zezwolenie na jego sprzedaż: z 525 do 1050 zł w przypadku napojów zawierających do 18 proc. alkoholu oraz z 2100 do 4200 zł w przypadku tak zwanych mocnych alkoholi. 💎Taka zmiana w oczywisty sposób uderzy w wyszynk. O ile duże, modne miejsca w centrach miast prawdopodobnie sobie z tą podwyżką poradzą, przerzucając jej koszt na klientów, głównie przedstawicieli klasy średniej i wyższej, którzy zapłacą więcej za butelkę wina czy drinka, o tyle znacznie trudniej będzie przede wszystkim małym, lokalnym pubom. ♦️Mówię o miejscach, które z mojej perspektywy są jedną z ostatnich ostoi budowania miejscowych wspólnot. I właśnie dlatego uważam, że proponowane dziś rozwiązanie wcale nie ma prospołecznego charakteru. Wręcz przeciwnie – jest antyspołeczne, a konsekwencje tak skonstruowanej ustawy sięgają znacznie głębiej niż mogłoby się na pozór wydawać. Uderzą w więzi społeczne, których erozja od dawna osłabia polskie społeczeństwo. 💎Chodzi o zjawisko, które naukowcy określają mianem społecznej atomizacji. Choć zazwyczaj nie lubię posługiwać się tak uczonymi terminami, ten wyjątkowo trafnie oddaje istotę problemu: jako społeczeństwo rozpadamy się na atomy. ♦️Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia około jedna na sześć osób na świecie doświadcza samotności, a problem tylko narasta, szczególnie w bogatych krajach Zachodu, do których przecież należymy. 💎Sama wolne weekendy często spędzam w Czechach, gdzie piwo jest tańsze, a kultura karczmowania dalece bardziej rozwinięta. Czesi przyzwyczajeni są do tego, że po pracy po prostu wychodzą do hospudek, gdzie przesiadują przy piwie – w grupach lub samotnie. Co ciekawe, rzadko widuje się kogoś, kto wyciąga z kieszeni telefon. Ale również i tam jest coraz drożej, a wiele lokali zamyka się z powodu braku rentowności. ♦️W ciągu ostatnich pięciu lat, do początku 2026 r., liczba takich miejsc zmniejszyła się o jedną piątą. Jak podają miejscowe media, szczególnie zagrożone są wiejskie hospody. Niemniej, u naszych sąsiadów toczy się obecnie szeroka debata na temat tego, jak wesprzeć karczmarzy. 💎Dlaczego? Ponieważ dostrzega się, że takie lokale służą podtrzymywaniu kontaktów i budowaniu poczucia wspólnoty. Słowem: docenia się ich rolę w przeciwdziałaniu atomizacji właśnie. Niektóre samorządy próbują nawet wspierać tego typu miejsca, obniżając czynsze, przekazując lokale pod zarząd gminy, a nawet zapewniając mieszkanie osobie, która taką hospudkę prowadzi. ♦️Postulaty samych karczmarzy i przedstawicieli lokalnych browarów, dotyczące ratowania kultury hospod, trafiają do polityków i cieszą się dużym poparciem społecznym. W Polsce natomiast – co wyraźnie pokazuje aktualna debata – rodzimych browarników określa się, również w wypowiedziach lewicowych polityków i publicystów, mianem „lobby alkoholowego”. Taka etykieta ma oczywiście budzić negatywne skojarzenia i zdyskredytować ich postulaty, zanim jeszcze ktokolwiek podejmie z nimi merytoryczną rozmowę. 💎Tymczasem podobne dyskusje przetoczyły się przez wiele europejskich krajów. W Wielkiej Brytanii jedną z pierwszych decyzji nowego premiera było obniżenie podatków dla pubów. Takie zmiany wprowadził – uwaga! – lewicowy rząd. Bowiem, jak przekonywał Andy Burnham, pub to „kręgosłup lokalnej społeczności” i ważna część kultury klasy pracującej. ♦️Inny przykład: w 2025 r. Szwecja obniżyła akcyzę na piwo z małych, niezależnych browarów – w przypadku najmniejszych producentów nawet o 50 proc. Z kolei francuski parlament przyjął właśnie projekt ułatwiający otwieranie lokali sprzedających alkohol w małych miejscowościach. Jego autorzy argumentują, że zanik barów osłabia lokalne więzi. W podobnym duchu półtora roku temu Viktor Orbán ogłosił program wsparcia małych sklepów i pubów na wsiach. Lokale w miejscowościach poniżej 2 tys. mieszkańców mogły otrzymać 3 mln forintów, czyli około 36 tys. zł. Jak donosił Reuters, z programu skorzystały setki przedsiębiorców, a rząd promował go hasłem: „puby są duszą wsi”. 💎Tego typu poglądy czołowych europejskich polityków wcale nie są – jak mogłoby się zdawać – czystym populizmem. Stoją za nimi konkretne dane. W artykule opublikowanym w 2017 r. naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego zauważyli, że stali bywalcy lokalnych pubów są „bardziej zaangażowani społecznie i bardziej zadowoleni ze swojego życia”. Badanie wykazało również, że osoby pijące towarzysko częściej mają wokół siebie ludzi, na których mogą polegać w trudnych chwilach, a także wykazują większe zaufanie do lokalnej społeczności. 👉Dominika Soszyńska wskazuje na ryzyko osłabienia więzi społecznych w wyniku zaostrzenia polityki alkoholowej -> klubjagiellonski.pl/2026/10/…
1
3
10
362
Hubert Wejman retweeted
Regulacje oceniajmy po skutkach, a nie intencjach. Berlin zamroził czynsze, żeby pomóc najemcom. Czynsze spadły o 10,3%, ale liczba ofert najmu o 52%. Najbardziej ucierpieli ci, którzy dopiero szukali mieszkania. economicaffairs.co.uk/p/berl…
1
3
17
424
Hubert Wejman retweeted
Le Pen to „skrajna prawica” (XD) ale Melenchon który jest na lewo od Francuskiej Partii Komunistycznej to zwykła lewica. I tak to się kręci.
•🇲🇫• Sondaż prezydencki Francja (2 tura): 🟤𝗠. 𝗟𝗲 𝗣𝗲𝗻 (skrajna prawica) - 68% 🟣𝗝. 𝗠𝗲𝗹𝗲𝗻𝗰𝗵𝗼𝗻 (prorosyjska lewica) - 32% Trzeba mieć nadzieję, że do II tury wejdzie Philippe. Tylko on ma szanse
15
22
2
1,545
25,841
this is why the US has a higher GDP than France, their young people are just smarter
“Fifty eight, out of date! Let our onions speculate!”
22
132
2
4,033
106,091
Hubert Wejman retweeted
gdyby tylko do paryża dojeżdżał PKS...
Jak nie chcecie Paryża w Warszwwie to płaćcie godnie swoim pracownikom i finansujcie dobrze usługi publiczne👍
5
59
787
Replying to @tomzel
To się fachowo nazywa "proletariackie zakupy"
1
2
13
240
Hubert Wejman retweeted
Brud, smród i ubóstwo
32
72
2,811
25,016
Hubert Wejman retweeted
Najgorzej było jak Balcerowicz zakazał ogromnym zachodnim firmom dającym tysiąca miejsc pracy otwierać lokalnych placówek na zadupiach zamiast w dużych miastach.
Neoliberałowie rozmontowali Polskę powiatową. Rozmontowali rynek pracy, rozmontowali oświatę, rozmontowali ochronę zdrowia, rozmontowali kulturę, rozmontowali transport publiczny, rozmontowali lokalne wspólnoty. Ludzie zaczęli wyprowadzać się tam, gdzie jest wszystko to co wymieniłem wyżej. Bo chcą żyć w miastach, które nie są wyłącznie sypialniani, ale też tworzą żyjący organizm. Polska powiatowa nie musi wcale umrzeć, ale żeby przetrwała musi faktycznie odżyć, a nie tylko wegetować i jedyne co mieć do zaoferowania to tanie pustostany, oraz robotę w januszexie za przysłowiową miskę ryżu.
3
5
104
3,717
Hubert Wejman retweeted
Francuzi są wściekli na rosnące koszty życia, politykę cięć budżetowych i zwijanie usług publicznych. Migracja nie jest przyczyną tych problemów, ale raczej symptomem tej samej choroby – neoliberalizmu.
6
12
255
2,671
Hubert Wejman retweeted
Okazuje się, że w Europie możliwe są partie prawicowe, a nie prawackie. Szkoda, że nie u nas.
“Я не скучаю по русским танкам в Праге и Будапеште. И я не скучаю по Берлинской стене. Никто не убедит меня, что капитуляция тех, кто защищает свою свободу — это “мир”. Брава, Джорджа! Какой контраст с ничтожеством в Вашингтоне.
29
68
3
1,770
19,221
Polacy pytają czemu w epoce kamienia łupanego kazdy miał swój wygodny szałas, a dzieci dostawały z przydziału świeżo zebrane owoce, a 3 RP mimo, że jest dwudziestą gospodarką swiata nie potrafi dowieźć fundamentów.
6
20
1
292
5,870
Hubert Wejman retweeted
Sklep z kraftami nie będzie mógł poinformować o nowych dostawach, a restauracja o pairingu na swoich socjalach. Nie będzie też można prowadzić zapisów na kieliszki jakiegoś drogiego wina, którego nikt całej butelki by nie kupił - nawet mniej "jawnie" poprzez newsletter. Ale 1/2
5
7
1
144
6,243
Hubert Wejman retweeted
Nie chce mi się grać w ping-ponga, ale równie "mądrze" można rzucić przykładem Czarnobyla jako dowód nieporadności państwa w zarządzaniu atomem. Tylko Fukushima i Czarnobyl są klasyfikowane jako poziom 7 (wielka awaria) przez Międzynarodową Agencję Energii Atomowej. Jest zatem remis państwo vs prywaciarze. Jako poziom 6 (poważna awaria), mamy jedno zdarzenie z Kysztymu w ZSRR w 1957 roku - tyle że to eksplozja zbiornika z odpadami, a nie incydent z elektrownią atomową. Na poziomie 5 (awaria z zagrożeniem poza terenem zakładu) mamy: Zdarzenie z Three Mile Island w USA z 1979 roku, ręce prywatne - częściowe stopienie rdzenia reaktora. Było też Windscale w 1957 roku w Wielkiej Brytanii - obiekt wojskowy, państwowy, zajmujący się produkcją plutonu. 1969 rok w Lucens w Szwajcarii - państwowy ośrodek badawczy. Kolejne państwowe - Chalk River w Kanadzie w 1952 roku, stopienie badawczego reaktora NRX. No to jedziemy dalej - poziom 4 (awaria z lokalnymi następstwami): Saint Laurent, Francja - 1969 i 1980 (państwowe) Jaslovské Bohunice A1, Czechosłowacja, 1977 (państowe) Windscale, UK, 1973 (państwowe) RA-2, Argentyna, 1983 (państwowe) Tokaimura, Japonia, 1999 (prywatne) Fleurus, Belgia, 2006 (prywatne) Stamboliyski, Bułgaria, 2011 (prywatne) Wracając do Fukushimy - zaniedbania prywatnego TEPCO były realne. Ale czy z tego wynika, że ręce prywatne = niebezpieczeństwo atomu tak samo, jak przez Czarnobyl musielibyśmy automatycznie obawiać się tego, gdy zaangażuje się w to państwo? No błagam, trochę powagi. I jeszcze jedna sprawa - na szczęście trzęsienia ziemi o sile 9.0 w skali Richtera czy tsunami nam w Polsce nie grożą ;)
Atom w rękach prywaciarzy? Co się może stać?
6
7
83
5,511
Replying to @JanSpiewak
Czyli klasyka: Wszystko, czego nie lubię, powinno być zakazane. Wszystko, co lubię, powinno być prawem człowieka.
11
18
3
274
5,393
Hubert Wejman retweeted
Tępienie AI za samo bycie AI to jest szuryzm na poziomie negacji zmian klimatu czy szkodliwości 5G. Can't change my mind.
Stowarzyszenie All in UJ promuje używanie AI. Przykre.
18
19
4
704
19,466
Replying to @JakubLaszkowski
Praga Północ gdyby developerzy byli traktowani tak dobrze jak opowiada Jan Śpiewak:
3
19
214
Kołodziejczak jako najwybitniejszy działacz socjalistyczny Polski XXI wieku doskonale rozumie, że filozofowie rozmaicie tylko interpretowali świat; idzie jednak o to, aby go zmienić
8
9
2
109
Hubert Wejman retweeted
Moje najbardziej kontrowersyjne poglądy w 2026: 1. Kobiety i mężczyźni powinni mieć w świetle przepisów równe prawa i obowiązki 2. Wolny handel międzynarodowy jest netto korzystny dla wszystkich 3. Armia powinna mieć charakter zawodowy i ochotniczy. 4. Kolor skóry nie determinuje czyjegoś charakteru 5. Dzietność jest sprawą prywatną, a nie problemem rangi państwowej. Wydaje mi się że jeszcze dekadę temu to był mainstream…
91
27
5
328
23,555
Czy ten spór jest z nami teraz w pokoju? Wydatki publiczne w 2025 r. wyniosły 50,9% PKB i 53 222 zł na mieszkańca — więcej niż w Niemczech (50,5%), Szwecji (49,9%) czy Danii (48%). Dekadę wcześniej, w 2015 r., było to ok. 41,5% PKB. Emerytury i renty, z trzynastkami i czternastkami, kosztowały przeciętnego mieszkańca 14 697 zł — więcej niż łącznie ochrona zdrowia (6120 zł) oraz edukacja i nauka (5539 zł). Jak to nie jest "Polska solidarna", to co to jest? To nie jest "Polska liberalna”. 500+, potem 800+, trzynaste i czternaste emerytury rodziły się i rosły za rządów, w których Pan był premierem. Obecna koalicja tego modelu nie odwróciła — raczej go utrwaliła. Spór nie toczy się między "solidarnością” a "liberalizmem”. Toczy się między partiami lubującymi się w wydatkach socjalnych i deficycie. Liberalnej alternatywy w tym sporze po prostu nie ma, chyba że z jakiegoś powodu za taką uważa się organizacje pozarządowe... Zresztą nawet jakbyśmy mogli wybierać między zaciskaniem pasa a "rozwojem", to nie jest Pan zbyt wiarygodnym rzecznikiem tego ostatniego: w 2015 r. stopa inwestycji wynosiła 20,4% PKB, a pod koniec Pańskich rządów, w 2022 r., spadła do 16,8% – mimo że Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju obiecywała wzrost z 20,1% w 2015 r. do 22-25% w 2020 r.
Wracają stare demony. Polska solidarna czy liberalna? Polska inwestycji czy zaciskania pasa? Ten spór wraca. Walka o model Polski trwa.
2
24
4
78
3,354
>M. Morawiecki ogłasza nową jakość w polityce >Look inside >Balcerowicz jako straszak i przypisywanie poglądów, których nie głosi Powrót do ryczałtowej „składki” zdrowotnej, który teraz proponuje @pisorgpl, to nie liberalizm, tylko przywilej dla wybranej grupy na koszt reszty społeczeństwa. Nie tak dawno pisaliśmy, że tzw. składka zdrowotna to w praktyce podatek, a ryczałt dla przedsiębiorców pogłębia nierówne traktowanie i zachęca do fikcyjnego samozatrudnienia. @RozwojPlus polecamy się doedukować 👇 for.org.pl/2024/04/12/komuni…
To, czy pozostać wiernym idei Polski Solidarnej, czy pójść w stronę myśli L. Balcerowicza stało się dziś główną osią sporu na prawicy. Jako #RozwojPlus mówimy jasno - owoce wzrostu trzeba dzielić sprawiedliwie.
1
3
11
552