Filozoficzna policja. Czasem robię YT: https://xitter.cf/t.co/YunnRaOVic

Joined April 2022
Ewolucję wygrywa się dzięki sile.... współpracy? O biologicznych korzeniach współpracy, ciemnej stronie empatii i o tym, jak wolne instytucje chronią nas przed powrotem do brutalnego prawa silniejszego, opowiada Adrian Łazarski @sofiofilia w najnowszym odcinku podcastu Wolne czytanie. 📚 Odcinek poświęcony jest książce Briana Hare'a i Vanessy Woods „Przetrwają najżyczliwsi. Jak ewolucja wyjaśnia istotę człowieczeństwa”.
1
10
308
Piekło zamarzło – dobry tekst z kajotu. W komentarzach oczywiście pełno smutasów nieradzących sobie z faktem śmiertelności i próbującym go na siłę oddalić. Uwielbiam też ekstrawertyków z teorią umysłu na poziomie szympansa, opowiadających jak to oni się świetnie socjalizują bez 1
USTAWA ANTYALKOHOLOWA JEST ANTYSPOŁECZNA. STOI ZA NIĄ IDEOLOGIA „ZDROWIZMU” W mediach nowelizacja przedstawiana jest bowiem przede wszystkim w kontekście nocnej prohibicji, ewentualnie zakazu reklamy alkoholu. Znacznie mniej mówi się o proponowanym dwukrotnym podniesieniu opłat za zezwolenie na jego sprzedaż: z 525 do 1050 zł w przypadku napojów zawierających do 18 proc. alkoholu oraz z 2100 do 4200 zł w przypadku tak zwanych mocnych alkoholi. 💎Taka zmiana w oczywisty sposób uderzy w wyszynk. O ile duże, modne miejsca w centrach miast prawdopodobnie sobie z tą podwyżką poradzą, przerzucając jej koszt na klientów, głównie przedstawicieli klasy średniej i wyższej, którzy zapłacą więcej za butelkę wina czy drinka, o tyle znacznie trudniej będzie przede wszystkim małym, lokalnym pubom. ♦️Mówię o miejscach, które z mojej perspektywy są jedną z ostatnich ostoi budowania miejscowych wspólnot. I właśnie dlatego uważam, że proponowane dziś rozwiązanie wcale nie ma prospołecznego charakteru. Wręcz przeciwnie – jest antyspołeczne, a konsekwencje tak skonstruowanej ustawy sięgają znacznie głębiej niż mogłoby się na pozór wydawać. Uderzą w więzi społeczne, których erozja od dawna osłabia polskie społeczeństwo. 💎Chodzi o zjawisko, które naukowcy określają mianem społecznej atomizacji. Choć zazwyczaj nie lubię posługiwać się tak uczonymi terminami, ten wyjątkowo trafnie oddaje istotę problemu: jako społeczeństwo rozpadamy się na atomy. ♦️Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia około jedna na sześć osób na świecie doświadcza samotności, a problem tylko narasta, szczególnie w bogatych krajach Zachodu, do których przecież należymy. 💎Sama wolne weekendy często spędzam w Czechach, gdzie piwo jest tańsze, a kultura karczmowania dalece bardziej rozwinięta. Czesi przyzwyczajeni są do tego, że po pracy po prostu wychodzą do hospudek, gdzie przesiadują przy piwie – w grupach lub samotnie. Co ciekawe, rzadko widuje się kogoś, kto wyciąga z kieszeni telefon. Ale również i tam jest coraz drożej, a wiele lokali zamyka się z powodu braku rentowności. ♦️W ciągu ostatnich pięciu lat, do początku 2026 r., liczba takich miejsc zmniejszyła się o jedną piątą. Jak podają miejscowe media, szczególnie zagrożone są wiejskie hospody. Niemniej, u naszych sąsiadów toczy się obecnie szeroka debata na temat tego, jak wesprzeć karczmarzy. 💎Dlaczego? Ponieważ dostrzega się, że takie lokale służą podtrzymywaniu kontaktów i budowaniu poczucia wspólnoty. Słowem: docenia się ich rolę w przeciwdziałaniu atomizacji właśnie. Niektóre samorządy próbują nawet wspierać tego typu miejsca, obniżając czynsze, przekazując lokale pod zarząd gminy, a nawet zapewniając mieszkanie osobie, która taką hospudkę prowadzi. ♦️Postulaty samych karczmarzy i przedstawicieli lokalnych browarów, dotyczące ratowania kultury hospod, trafiają do polityków i cieszą się dużym poparciem społecznym. W Polsce natomiast – co wyraźnie pokazuje aktualna debata – rodzimych browarników określa się, również w wypowiedziach lewicowych polityków i publicystów, mianem „lobby alkoholowego”. Taka etykieta ma oczywiście budzić negatywne skojarzenia i zdyskredytować ich postulaty, zanim jeszcze ktokolwiek podejmie z nimi merytoryczną rozmowę. 💎Tymczasem podobne dyskusje przetoczyły się przez wiele europejskich krajów. W Wielkiej Brytanii jedną z pierwszych decyzji nowego premiera było obniżenie podatków dla pubów. Takie zmiany wprowadził – uwaga! – lewicowy rząd. Bowiem, jak przekonywał Andy Burnham, pub to „kręgosłup lokalnej społeczności” i ważna część kultury klasy pracującej. ♦️Niestety dziś każdy, kto – podobnie jak ja w tym tekście – krytykuje choćby niektóre zapisy procedowanej ustawy, podkreślając na przykład wspólnotogenną wartość alkoholu, ryzykuje natychmiastowe przypięcie łatki alkoholika. Albo co najmniej człowieka słabej woli, który bierze udział w rozpijaniu narodu. Co ciekawe, osoby, które jeszcze chwilę temu podkreślały, że nie wolno stygmatyzować osób uzależnionych od alkoholu – i że zamiast „alkoholika” należy mówić „osoba w kryzysie alkoholowym” – dziś bardzo chętnie posługują się ów słowem „alkoholik”, używając go jako obelgi wobec swoich oponentów. 💎Podłożem tego typu moralnych panik i blokowania sensownej debaty publicznej może być ideologia zdrowizmu, wedle której nieustanne dbanie o swoje ciało (w tym wątrobę) ma być moralnym obowiązkiem każdego z nas. Ten dyskurs jest bardzo klasowy, a w swej istocie także hegemoniczny, co oznacza, że trudno podjąć z nim polemikę. Ja jednak wciąż próbuję, chociaż zostałam już przez antyalkoholowych aktywistów odsądzona od czci i wiary. 💎W czasie, gdy współczesne społeczeństwa zmagają się z osłabieniem więzi sąsiedzkich, samotnością i przenoszeniem coraz większej części życia do świata cyfrowego, dobra polityka publiczna powinna odróżniać problemowe picie od okazjonalnego spotkania ze znajomymi, a także brać pod uwagę rolę miejsc, w których ludzie nawiązują i podtrzymują relacje. Jednak obserwując obecny kierunek zmian, powiem tylko: „Śpieszmy się kochać puby…”. 👉Dominika Soszyńska wskazuje na ryzyko osłabienia więzi społecznych w wyniku zaostrzenia polityki alkoholowej -> klubjagiellonski.pl/2026/10/…
1
1
14
330
alkoholu, a jak ty nie potrafisz, to jesteś alkoholikiem (już nie osobą w kryzysie alkoholizmu, nie, ty jesteś alkoholikiem-śmieciem). Tutaj wyjątkowo nie padło hasło o braku bezpiecznej dawki (miłośnicy nauki zawsze zapominają doczytać, że te badania były o alkoholu spożywanym 2
1
7
53
regularnie a nie np. raz na rok), ale było o groźnej toksynie, więc warto przypomnieć, że wspólne wystawienie się na niebezpieczeństwo jest swoistym rytuałem zacieśniającym więzi i aprioryczne odrzucanie wartości tego przez małych dyktatorków jest zwyczajnie bezczelne. 3/3
5
46
To jest złe na tylu poziomach, że nie wiadomo od czego w ogóle zacząć. Mieszanie logiki z fizyką, niezrozumienie jak działa cudzysłów w j. naturalnym; w gruncie rzeczy ignorancja nt. dorobku Tarskiego i ta anegdotka o festiwalu FILMOWYM XD
Mnie zawsze zastanawia, jak tak ścisłe umysły jak Alfred Tarski mogą łączyć swoje umiejętności z zabawą w filozofię. Choćby podany przykład tej semantycznej definicji prawdy... Śnieg jest przecież przezroczysty, podobnie jak choćby futro niedźwiedzia polarnego, a nie biały 🙂 Ech, filozofia to taka zabawna dziedzina nau... czegoś. Straciłem do niej resztki szacunku, gdy na szkole filmowej musiałem przeżyć festiwal filmu filozoficznego. Jakby tak jakieś trzyliterowe agencje poszukiwały niekinetycznego systemu skutecznych tortur, to polecam. 😉
2
6
705
Bardzo dobry materiał. Smaku dodaje, że @kawecki_maciej zgłosił roszczenia do filmu elfa, bo śmiał wyświetlić jego infantylne pytania xD
Czy dusza nie istnieje, czy po prostu niektórzy zwyczajnie nie wiedzą, o co właściwie pytają? Zapraszam Was na BARDZO DŁUGĄ analizę rozmowy @kawecki_maciej z profesorem Wojciechem Grygielem, w której samozwańczy Pan popularyzator... ach, zobaczcie sami. Link poniżej.
2
9
252
Adrian Łazarski retweeted
A useful philosophical dictionary for beginners: • Axiologically: very • Essentially: very • Fundamentally: very • Inherently: very • Innately: very • Intrinsically: very • Metaphysically: very • Objectively: very • Ontologically: very • Universally: very
78
693
25
7,038
124,128
Adrian Łazarski retweeted
"Jak to możliwe, że PRL mógł zapewnić dzieciom darmowe obiady w szkołach?" – pyta @jakub_dymek. Otóż nie zapewniał. W 1982 r. z obiadów korzystało 24,5% uczniów szkół podstawowych. A licea? W VI LO w Lublinie obiad kosztował 40 zł a młodzież musiała przynosić kartki na mięso.
27
39
4
195
12,004
Doktor socjologii Śpiewak nie rozróżnia bezpieczeństwa i wydajności ekonomicznej od wolności. Niezależnie od naszych preferencji - psuje tym debatę publiczną, bo potem ludzie udostępniają te bzdury i będą się licytować kto bardziej "wolnościowy".
"Polacy rozumieją, że wolność od uzależnień, od hałasów, burd, pijanych kierowców i kolejek do SOR-ów jest ważniejsza niż wolność do taniej wódki dostępnej 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu." – @JanSpiewak
6
4
37
821
Replying to @JanSpiewak
Czyli klasyka: Wszystko, czego nie lubię, powinno być zakazane. Wszystko, co lubię, powinno być prawem człowieka.
11
18
3
274
5,393
Sklep z kraftami nie będzie mógł poinformować o nowych dostawach, a restauracja o pairingu na swoich socjalach. Nie będzie też można prowadzić zapisów na kieliszki jakiegoś drogiego wina, którego nikt całej butelki by nie kupił - nawet mniej "jawnie" poprzez newsletter. Ale 1/2
5
7
1
144
6,243
przynajmniej rozhisteryzowani purytanie i aktualnie niepijący alkoholicy będą mogli opowiadać, jak to pokonali alkoholizm. 2/2
2
2
106
932
Replying to @JakubLaszkowski
Praga Północ gdyby developerzy byli traktowani tak dobrze jak opowiada Jan Śpiewak:
3
19
214
Adrian Łazarski retweeted
Replying to @fiat_money
Po prostu twierdziliśmy przez lata, że komunikujemy do inteligentnych ludzi. Jak zobaczyliśmy MMTowców, którzy potrafią przeczytać co najwyżej nagłówek, to zmieniliśmy podejście do komunikacji. Te reguły nie są bezsensowne same w sobie - stabilizują oczekiwania. Widać to po wpływie reguł fiskalnych na rentowności obligacji i nie należy się ich całkowicie pozbywać. Też to obchodzenie prawa nie jest pozytywnym zjawiskiem: większe koszty, do tego zmniejszenie kontroli.
8
2
1
29
3,261
Adrian Łazarski retweeted
Nie mogę odpisać dohtorowi, bo jest leszczem, więc napiszę pod Tymosiem: tak, trollu z rzekomym tytułem naukowym, logika z jej regułami inferencji jest instrumentem badawczym. Zapadnij się pod ziemię, naukowy analfabeto xD
2
1
12
137
📚 Czy państwo musi zajmować się wszystkim? Czy wolny rynek i dobrowolna współpraca mogą skutecznie zastąpić państwowe rozwiązania? Na te i wiele innych pytań odpowiada Stanisław Wójtowicz w swojej najnowszej książce „Libertarianizm”, której wydanie możesz wesprzeć już dziś! To owoc 10 lat pracy autora i niemal 700 stron rozważań o wolności, państwie, gospodarce i możliwościach budowania społeczeństwa opartego na dobrowolnej współpracy. Jak podkreśla Marcin Zieliński @MA_Zielinski, prezes FOR: „Siłą książki Stanisława Wójtowicza jest to, że nie zatrzymuje się ona na przedstawieniu libertariańskiej etyki czy ogólnych mechanizmów funkcjonowania wolnego społeczeństwa, lecz pokazuje również, jak w konkretnych obszarach tradycyjnie uznawanych za domenę państwa mogłyby funkcjonować rozwiązania oparte na rynkowej konkurencji i dobrowolnej współpracy. Dzięki temu książka nie jest wyłącznie opisem odległego ideału. Wiele przedstawionych w niej pomysłów można wprowadzać w życie już dziś, nie czekając na pełne urzeczywistnienie libertariańskiego ładu”. 👇 Wesprzyj wydanie książki: wydawnictwofp.pl/libertarian… 📅 Zbiórka trwa do 2 listopada 2026 r.
🤖 Made with AI
5
1
17
624
Nie, to nie jest kolejny tekst o tym, że Polska stanie się drugą Grecją 🤯 W debiucie na @portalzeropl @mateusz_michnik, nasz analityk ekonomiczny, pisze o czymś innym: o zderzeniu polityki z prawem, które sami sobie uchwaliliśmy. Polska zadłuża się głównie we własnej walucie i póki co nie musi ogłaszać bankructwa. Problem nie leży w poziomie długu, tylko w tym, że: 1️⃣ Według prognozy MF dług po korektach wyniesie w 2027 r. 54,7% PKB. Ustawowy próg to 55%. Po jego przekroczeniu ustawa automatycznie wymusi zamrożenie płac w budżetówce, waloryzację emerytur tylko o inflację i budżet bez deficytu (albo z deficytem obniżającym dług). Do progu brakuje kilkunastu mld zł, czyli jednej powodzi albo jednego spowolnienia. 2️⃣ Żadna siła polityczna nie ma planu, jak tego uniknąć. Nikt nie chce ciąć ani podnosić podatków, ale nikt też nie proponuje zmiany przepisów. Rząd i prezydent blokują się nawzajem, a w tle jest upolityczniony Trybunał. Grozi nam pełzający kryzys konstytucyjno-fiskalny, a nie bankructwo. 3️⃣ Rynki to widzą. Za niepewność zapłacimy wyższymi rentownościami obligacji. Już teraz obsługa długu ma kosztować w 2027 r. 107 mld zł, o 17 mld więcej niż w tym roku. To realne pieniądze, których zabraknie na szpitale, wojsko czy inwestycje. Co więcej Mateusz nie broni liczby 55%, tylko wiarygodności reguł. Proponuje uczciwą zmianę: liczyć cały dług według metodologii unijnej, razem z funduszami w BGK i PFR, nawet kosztem tymczasowo wyższych limitów, i wzmocnić Radę Fiskalną. Chodzi o realny limit w miejsce fikcyjnego, a nie o poluzowanie dyscypliny. Warunek to ponadpartyjne porozumienie, tak jak w Finlandii, zamiast cichego obchodzenia reguł przez kolejne rządy. 🔗 link poniżej 👇
8
6
1
27
3,752
Kołodziejczak jako najwybitniejszy działacz socjalistyczny Polski XXI wieku doskonale rozumie, że filozofowie rozmaicie tylko interpretowali świat; idzie jednak o to, aby go zmienić
8
9
2
109