I'll fly a starship Across the Universe divide And when I reach the other side I'll find a place to rest my spirit if I can

Joined February 2011
Rain Harper retweeted
Od roku 2012 minął już szmat czasu, ale mimo to, jak sądzę, wielu z nas wciąż pamięta sprawę niejakiego Józefa Bąka, czyli w rzeczywistości syna Donalda Tuska, który z pomocą swojego taty wszedł w biznesowe relacje z pewnym bardzo podejrzanym towarzystwem. Biznes, na którym ów Bąk przez dłuższy czas się pasł, z dnia na dzień jasny szlag trafił, a jego operatorzy poszli siedzieć, natomiast gdy chodzi o losy samego dziecięcia, to ono ruszyło w dalszą drogę, a całą kwestię premier Tusk skomentował uwagą, żeby od jego syna się odpieprzyć, bo on go bardzo kocha i nie należy się dziwić, że on o jego dobro się troszczy. Rok 2012 to czas, gdy całe to nieszczęście lat 90 się ostatecznie skumulowało, ludzie z braku pracy się albo wieszali, albo wyjeżdżali za granicę, a ja w reakcji na to co się dzieje opowiedziałem trzy historie – jak najbardziej autentyczne – dotyczące trzech osób, może nie tak wiekowo i biznesowo zaawansowanych jak wspomniany Józef Bąk, niemniej również próbujących się utrzymać na powierzchni zdarzeń i dziś pozwolę sobie je przypomnieć. Pierwsza z nich dotyczyła mojego pobytu w Warszawie na ślubie syna mojego kuzyna. Tak jak to się dzieje w przypadku ślubu, po nim było wesele, a skoro wesele, to po weselu trzeba było pójść gdzieś spać. Najczęściej do hotelu. Ponieważ jestem osobą ciekawą świata, uciąłem sobie pogawędkę z pewnym bardzo młodym człowiekiem, który w owym hotelu był zatrudniony jako recepcjonista. Był to otóż chłopak, który do Warszawy przyjechał z małej miejscowości w południowo-wschodniej Polsce, zaocznie studiował tam administrację, a w tygodniu siedział w tej recepcji. Kiedy przyjechałem do wspomnianego hotelu, była sobota i godzina 15.00. Już w trakcie wesela, a więc późno w nocy zobaczyłem, że on tam wciąż siedzi i nieco przysypia. Zapytałem więc, jak się układa jego czas pracy. Powiedział mi ów chłopak z małej miejscowości w południowo-wschodniej Polsce, studiujący zaocznie administrację w Warszawie, że on tam jest od ósmej rano, pracę kończy o 8.00 kolejnego ranka i bardzo jest zadowolony, bo następnym razem będzie musiał być na miejscu dopiero w poniedziałek o 16.00. Zadowolony, bo niekiedy jest tak, że on musi wracać do pracy o 16.00 tego samego dnia. Ile za tę pracę dostaje? 1300 zł. Jakieś umowy? Zwyczajnie. Śmieci. Ma jeszcze rodzeństwo. Brata i siostrę. Oni też się uczą i pracują. To tu to tam. Historia kolejna. Oto bardzo zdolna, ambitna i chętna do pracy absolwentka biotechnologii na Uniwersytecie Śląskim, po roku bezskutecznego wysyłania do wszystkich możliwych miejsc swojego CV, otrzymała propozycję udziału w miesięcznym treningu w pewnej renomowanej krakowskiej firmie zajmującej się badaniem DNA, z zapewnieniem ewentualnego zatrudnienia. Przez ten miesiąc wydała kilkaset złotych na dojazdy z Katowic do Krakowa i z powrotem, zdobyła pewne doświadczenie, oraz umiejętności i tyle. Mimo tego, że już po paru dniach okazało się, że sposób działania owej firmy polega na korzystaniu z pracy takich jak ona, za darmo, bez jakichkolwiek umów i socjalnych zabezpieczeń, z ewentualną obietnicą jakichś parusetzlotowych śmieci w przyszłości, jeżdziła tam i nabierała doświadczenia, które miało jej zapewnić stałą pracę. Kiedy minął miesiąc, żadnej propozycji nie usłyszała, co więcej, nie wiedziała nawet z kim rozmawiać. Nie dostała nawet żadnego zaświadczenia, że tam pracowała i dostać nawet nie mogła, bo tam na miejscu nie było nikogo, kto mógłby jej owo wypisać. Jeszcze tam parę razy dzwoniła, ale nikt nic nie wiedział. Wreszcie trzeci przypadek. Oto chłopak. Niezwykle inteligentny i zdolny, znający w stopniu zaawansowanym trzy języki, wciąż studiujący, udał się w wakacje do Coventry. Znalazł pracę w magazynie w jakimś większym sklepie. Właściciel sklepu płacił mu siedem funtów za godzinę, oferując pełne ubezpieczenie i obsługę socjalną. Już we wrześniu, jak się dowiedział, przysługiwałby mu tygodniowy płatny urlop. No ale on chciał koniecznie wrócić do Polski, więc wrócił, i wkrótce znalazł pracę jako bileter w kinie. Płacono mu pięć złotych za godzinę, co oznaczało, że kiedy na przykład w czasie świąt przedzierał te bilety przez 10 godzin, to za tę pracę dostał równo 50 złotych. Od tamtego czasu minęły najpierw cztery lata, potem kolejne dziesięć, i mam powody by przypuszczać, że przynajmniej te trzy wspomniane osoby znalazły wreszcie pracę na jaką zasłużyły, ale również mam nadzieję, że wciąż pracują tam gdzie przez tych kilka lat pracowały... choć tu akurat dobrych powodów dla tej nadziei nie widzę. Czemu tak? Otóż nie wiem, ilu z nas tutaj sprawę zna, ale tak się stało, że już ponad dwa lata temu u mojej młodszej córki, osoby zdolnej, porządnej i inteligentnej, z bardzo dobrymi perspektywami osobistymi oraz zawodowymi, zdiagnozowano tak zwany glejak o czwartym poziomie złośliwości. No i dzięki pracy lekarzy, modlitwom wielu, oraz Bożej pomocy, ona wyzdrowiała i gdy skończył się jej urlop zdrowotny, zgłosiła się z powrotem do pracy i została stamtąd natychmiast wywalona na zbitą twarz. Ot tak! Dziś od początku tego roku, od rana do wieczora, studiuje wszelkie ogłoszenia z ofertami pracy, wysyła kolejne zgłoszenia i proszę sobie wyobrazić, że mimo że tych CV wysłała już paręset, nie dostała ani jednej propozycji, mało tego, z tych paruset zgłoszeń, zaledwie w trzech, czy czterech wypadkach otrzymała jakąkolwiek odpowiedź, w sensie, dziękujemy ale innym może razem. I proszę nie myśleć, że ona ma jakieś szczególne ambicje. Otóż nie. Ona już jest tak zdesperowana, że była gotowa pracować nawet jako rejestratorka w ośrodku zdrowia. Jest oczywiście zarejestrowana jako bezrobotna i w ramach tego przez jakiś czas otrzymywała zasiłek w wysokości 1500 zł, natomiast ostatnio on już, zgodnie z przepisami, będzie spadał do 1200. Pamiętam jak kiedyś, też jeszcze w czasach przed zmianą w roku 2015, uczyłem pewnego dyrektora w potężnej państwowej spółce i tam u niego w gabinecie pewnego dnia pojawiła się pewna bardzo miła dziewczyna w charakterze sekretarki. Zapytałem mojego ucznia, czy to bardzo trudno jest dostać taka pracę, a on mi powiedział - trochę pewnie z ironią - że wcale nie. Oni otrzymali około dwustu zgłoszeń, z czego 190 było do odrzucenia z automatu, a z pozostałych dziesięciu właściwie tylko ona jedna jako tako sie prezentowała, znała trochę język, potrafiła obsługiwać ksero, no i odbierac telefon. Jak mówię, to były czasy symbolizowane przez karierę wspomnianego Józefa Bąka, i wtedy to też na internetowym portalu Agory o nazwie "Widelec" ukazał się bardzo podobno śmieszny, wyprodukowany przez redakcję, ranking najgłupszych aplikacji o pracę. Co tam było takiego zabawnego? Standard. Agora przedstawiła nam siedem aplikacji o pracę, napisanych przez ludzi, którzy przede wszystkim tej pracy desperacko szukali, a przy tym ludzi najprawdopodobniej dramatycznie ubogich i niewykształconych. Nie mam tu sposobu, żeby opisać przedmiot tych szyderstw, choćby dlatego, że wstrząsający autentyzm tego dramatu jest nie do opisania. A problem jest taki oto, że nie trzeba się szczególnie intelektualnie wysilać, żeby wiedzieć, że każdy z tych zwycięzców ogłoszonego przez Agorę konkursu, to tak czy inaczej nasz sąsiad; człowiek, którego mijamy codziennie, czy to na ulicy, czy w sklepie, czy podczas spaceru z psem; ktoś z kim niekiedy zamieniamy słowo; ale jednocześnie ktoś, o kim gówno, za przeproszeniem, wiemy. Bo każdy z nich, staje na głowie, żeby nasza wiedza o jego, czy jej sytuacji była jak najbardziej niedostępna. Dlaczego? Bo każda z tych osob, nawet jeśli nie ma już prawie nic, to za to pozostał jej wstyd. Skąd mi przyszło do głowy, że ludzie, których Agora w tak straszny sposób wyszydziła i jednocześnie zrobiła wszystko, żeby to szyderstwo stało się maksymalnie powszechne, wiedzą czym jest wstyd? Otóż z bardzo prostego powodu. Nie miałem bowiem wątpliwości, czytając te wstrząsające swoją bezradnością aplikacje, że za nimi stali ludzie, którzy w normalnych warunkach – a więc choćby w intelektualnej i czysto ludzkiej sytuacji twórców portalu ‘Widelec’ – machnęliby ręką na tę całą pracę i zaczęli się zwyczajnie kurwić, albo kraść. No i jeszcze coś. Gdyby którakolwiek z tych osób, a więc, czy to ten „Dawit” – pracownik piekarni i ochroniarz w hipermarkecie, czy może owa Edyta – marząca o podróżach fryzjerka z Kielc, czy wreszcie ta kobieta, która „od dziecka sprzedawała z ojcem warzywa na targu”, a dziś już tylko liczyła na to, że ktoś jej pozwoli „kłaść zażądany kawałek ciasta na tackę” i ktoś jej za to zechce dać jakiś marny grosz, miała umysł, wrażliwość i poczucie człowieczeństwa na poziomie intelektualistów z Agory, dziś byśmy się z nich nie śmiali, lecz niewykluczone, że się ich bali. Bo ja nie wiem, co będzie z naszą Polską dalej. Nie wiem, czy już za chwilę nie okaże się, że Donald Tusk razem z ministrem Kierwińskim spadli ze schodów, połamiali sobie nogi i ręce i okazali się niezdolni do zarządzania państwem, a jeśli nie, to czy za rok uda się czy nie, normalnie odsunąć ich od władzy . I niepokoję się bardzo, bo nie mam wątpliwości, że jeśli oni będa sie tu dłużej panoszyć, to w tej czy innej formie portal "Widelec" zostanie reaktywowany, i to juz nie tylko jako wydarzenie internetowe, ale kto wie, czy nie osobny kanał Polskiej Telewizji i wtedy dopiero zobaczymy jak się liberałowie potrafią bawić. No i kto wie, czy też nie, jak potrafią w strachu przed śmiercią zwiewać.
10
39
2
87
1,961
📉 Moody’s obniża rating Polski z A2 do A3! To poważny cios w wiarygodność finansową państwa. ‼️ Andrzej "Dziura" Domański do dymisji! 👉 Udostępnij!
14
62
4
100
2,992
100 lat, pani Małgorzato!💐 🤣
47
255
30
1,016
31,232
Premier @donaldtusk jest konsekwentny. Najważniejsze są pełna kontrola nad migracją i szczelne granice. PiS był dobry w propagandzie, szczuciu i szerzeniu nienawiści, a kompletnie nieudolny w kontrolowaniu granic i napływu migrantów do Polski.
12
192
5
828
8,971
To jest jedna z najwspanialszych rzeczy jakie czytałem. W tym samym akapicie chwalić się 20 latami dorobku naukowego i używać słów, których się nie rozumie. A co najlepsze tym słowem jest akurat falsyfikować, które poznaje student I roku na chyba każdym kierunku.
34
43
7
602
14,568
Rain Harper retweeted
Polski sąd chciał, by Paweł Rubcow był ścigany za szpiegostwo przeciw Polsce na całym świecie. Policja odmówiła wysłania wniosku do Interpolu. Kompromitacja gen. Marka Boronia, szefa Komendy Głównej Policji. rp.pl/policja/art45346621-ro…
22
265
9
568
7,820
Dlaczego stan finansów naszego państwa wygląda tak tragicznie? Bo posłowie Platformy tyle rozumieją z ekonomii. Posłanka KO uważa, że spadek inflacji z 11,4% do 3,6% oznacza trzykrotny spadek cen. Mój Boże…
95
301
15
2,214
32,482
Rain Harper retweeted
Jak zapewne część z Państwa wie, że w ramach dostępu do informacji publicznej wystąpiłem do Kancelarii Sejmu o udostępnienie dokumentów jakimi dysponowała Kancelaria oraz Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka przy wyborze Macieja Berka na urząd sędziego TK. W końcu otrzymałem stosowne dokumenty, które wszystkim prezentuję, a następnie uporządkuję w wątku wszelkie dostępne publicznie informacje o pracy Sejmu i Komisji opiniującej kandydata, wymaganiach wobec kandydata, zdania samego Macieja Berka, stanowisku samych radców prawnych odnośnie stażu pracy, orzeczeniach SN które badały podobne przypadki, a także oficjalne odpowiedzi z instytucji zatrudniających Macieja Berka na przestrzeni wielu lat. No to jedziemy: @prezydentpl @BoguckiZbigniew @paweljablonski_ @PatrykSlowik @jprusinowski @OficjalneZero @KancelariaSejmu @PolsatNewsPL @RepublikaTV @tvn24 @tvp_info @PRAWNICYdlaPOL @ppraworzadna @StAdVocem @SVotum @sjastrzebowski @R_A_Ziemkiewicz @rafalhubert
58
820
123
1,711
160,778
Złóż wymówienie, przeproś matkę etc
Nieprecyzyjna informacja dotycząca „nożownika”, która pojawiła się na antenie @tvp_info wynikała m.in. z błędnych depesz agencyjnych. Pomyłki się zdążają, ale nie ma zgody na obrzydliwy hejt dotyczący mnie i mojej rodziny.
2
32
Pani Marta nie pierd… się w tańcu. Od pierwszej sekundy wiedziałem że to właściwy człowiek na właściwym miejscu jeżeli ktoś ma posprzątać bajzel w zoo. Jednakże to co odkrywa - jacy to amatorzy przyszli nastawieni na zaiwanianie co cenniejszych - to robi wrażenie. Posłuchajcie całości, warto.
127
1,020
59
5,336
224,338
Ministerstwo Finansów poinformowało dziś, że szacunkowy deficyt budżetu państwa po wrześniu 2026 r. wyniósł ok. 172,2 mld zł. To wzrost względem sierpnia, kiedy deficyt wynosił ok. 151,1 mld zł. Dramatyczne zarządzanie finansami publicznymi przez rząd, dlatego ogniskują uwagę wokół politycznych awantur. A długi rosną… biznes.interia.pl/gospodarka…
119
468
21
1,382
26,228
My tu wszyscy o Trybunale Konstytucyjnym itd… Tym czasem w #ZOOŁączna dochodzi do takich scen, gdzie policja pacyfikuje i wyłapuje mieszkańców, którzy przyszli zaprotestować przeciwko akcji służb i wywożeniu zwierząt . Chory kraj. Kraj Tuska…
124
1,136
41
5,300
135,710
Rain Harper retweeted
🗣️ Przemysław Malik o sytuacji w Zoo Łączna: „Podobno już jakiś kangur umarł w transporcie, który stąd został wywieziony. Lew, tygrys już są w Holandii. Nie wiadomo gdzie, nie wiadomo kto to załatwił”.
74
708
16
3,850
84,253
"To już jest jawne. Rząd przyjął taktykę zalewania prezydenta ustawami nie do podpisania. To, co w ostatnim czasie dzieje się w Sejmie, przekracza wszelkie granice. • Ustawa o dopłatach dla artystów. • Druk 3003 zakładający konfiskatę majątku za „manipulowanie informacją”. • Ustawa DSA jawnie wprowadzająca cenzurę. • Ustawa o prohibicji w całym kraju! Zakaz reklamy polskich firm. • Ustawa o milczącej zgodzie na pobyt stały cudzoziemców, która zakłada rozszerzanie milczącej zgody urzędów o kolejne kraje na podstawie rozporządzenia! Tak jak było z ustawą o cenach paliw. Dziś, po kilku dniach, paliwo kosztuje już powyżej 7 zł! A miliardy zaraz popłyną do rządu – tak samo jak teraz płynie podatek od 7 zł za litr... Popierasz prezydenta w jego wytrwałości w stawianiu oporu i wetowaniu złych dla Polaków ustaw?" Państwo urzędnicze
55
770
14
2,734
33,519
Rain Harper retweeted
Kilka dni temu w mojej wsi pojawiła się grupa około 30 obcokrajowców. Po zasięgnięciu informacji dowiedziałem się, że to Nepalczycy, którzy w Polsce przebywają legalnie, mają zezwolenia na pracę a samą pracę - we Wrocławiu. Co prawda znacznie bliżej mieliby do Wrocławia z Jagodna ale jakoś tak się stało, że wylądowali u nas... 😎 Zresztą - "widziały gały co brały" gdyż i u nas wielu mieszkańców nie pobierało karty referendalnej, bo "to Kaczora i PiS-u referendum" 🙂 A skutek taki, że obok Kaczora ci Nepalczycy nie zamieszkali, tylko są dziś sąsiadami tych, którzy wcześniej bojkotowali Kaczorowe "faszystowsko-ksenofobiczne" pomysły 😎 Mieszkańcy piszą dziś na forach - "a gdzie poseł" (o mnie chodzi), "niech coś z tym zrobi!". Otóż poseł (ani burmistrz) nie mogą zrobić NIC. W świetle obowiązującego prawa wszystko jest OK. To nie uciekinierzy a legalni pracownicy zaś właściciel domu, który im ten dom wynajął również działa w ramach prawa - dom jest jego, może wynająć go komu chce. Nepalczykom czy Słowakom - nieważne. Ciężko jest -a właściwie wręcz niemożliwe, by w sposób oficjalny dowiedzieć się, kto ich zatrudnił, gdzie będą pracować, jak długo w PL przebywać bo.... RODO 📷 Pozostaje mieć nadzieję, że Nepalczycy ( w ogromnej większości buddyści )będą spokojnie sobie żyli, "w swoim miejscu na ziemi, którego szukali" a które okazało się być moją wioską 😎. I mieć nadzieję, że nie będą prowokowani przez naszych 🙂 No i odwrotnie... A wracając do "niech poseł coś zrobi!"... Poseł od 2015 roku próbował "coś zrobić"... W 2016 daliśmy propozycję budowy muru na wschodniej granicy, w kolejnej kadencji przedstawialiśmy też projekty zmian w prawie "uchodźczym" i pracy dla obcokrajowców.... Na wzór Nowej Zelandii gdzie pracodawca odpowiada za swoich zagranicznych pracowników....Wielu z tych, którzy dziś mówię "niech poseł coś zrobi" nazywało mnie wówczas ksenofobem, faszystą no i -tradycyjnie- szmatą 😀 A potem zagłosowała na kolegów Sterczewskiego, Jońskiego i Szczerby. Powtarzam - dziś nic nie można z tym fantem zrobić. Trzeba zmienić prawo. Ale póki szefem Państwa jest ten, który pomaga zachodniej Europie załatwić ich kryzys imigracyjny prawa nie zmienimy. To pewne. Pewne też, ze będziemy mieli do czynienia z sytuacjami, gdzie papiery poświadczające zatrudnienie będą lipą i w ten sposób, dookoła, władza zrobi to co chce.
10
1,194
45
4,999
140,306
Rain Harper retweeted
wyciekło nagranie po zaprzysiężeniu Berka w gabinecie Czarzastego
24
91
7
877
24,012
Rain Harper retweeted
Przedstawiciele polskiej opozycji poprosili zagranicznych sojuszników o pomoc w odzyskaniu władzy w Polsce. Na specjalnej naradzie w Brukseli zorganizowanej przez Radosława Sikorskiego dyskutowano o tym jaka strategia walki z polskim rządem będzie najbardziej skuteczna. [1/2]
367
830
282
1,354
Rain Harper retweeted
Mamy projekt formatu danych dot. raportowania cen mieszkań przez deweloperów. 🚨 Format jest bardzo niepokojący 🚨 Nie będzie tam takich informacji jak choćby NAZWA INWESTYCJI. Nie wspominając już o statusie lokalu (sprzedany/zarezerwowany/wolny) czy dacie zakończenia budowy. Mamy 10 pól dla adresu lokalu, w którym prowadzona jest sprzedaż wraz z formą kontaktu, a nie mamy podstawowych informacji jak status mieszkania. Uniemożliwia to analizowanie danych pod manipulacje rynkowe w tym fałszywe rezerwacje lub raportowanie sprzedaży, która nie miała miejsca. A to grupa interesu, która brała udział w konsultacjach. Jak to możliwe, że w konsultacjach nie brał udziału żaden portal, który z tych danych będzie korzystał?
44
136
21
965
55,207
To jest oskarżony z art. 212 kk Robert Zieliński, pracownik @tvn24 @tvn24CnB @Skydance. Oskarżony Zieliński postanowił wykorzystać swoją pracę w mediach w konflikcie prawnym ze mną: chodzi po Warszawie i opowiada, że robi program. Opowiada, że spotykałem się kilkanaście lat temu oraz ostatnio z Prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, przekazując mu jakieś informacje na temat afery taśmowej (kiedyś) i kryptowalut (ostatnio). Panie oskarżony Zieliński, napiszę to tylko raz, a potem znowu zostanie pan oskarżonym. Z Panem Jarosławem Kaczyńskim widziałem się raz w życiu, gdy jako Premier RP na początku 2007 roku przyjmował w Muzeum Powstania Warszawskiego pierwsze ślubowania funkcjonariuszy CBA. Nigdy później nie spotkałem się z nim osobiście ani nie rozmawiałem z nim w żaden sposób, bezpośrednio lub pośrednio. O niczym. Dementując też kolejne powtarzane przez pana kłamstwo: nie byłem nigdy w siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej w celu przekazania komukolwiek informacji o jakichś nagraniach, Marku Falencie albo w celu jakiejkolwiek rozmowy o kryptowalutach. Jest pan, panie Zieliński, pospolitym kłamcą i mitomanem. Autorem ohydnego kłamstwa na temat rzekomej "prostytutki w delegaturze CBA", dawno już obalonego przez sąd. Jest pan człowiekiem, który wykorzystuje swój zawód i swoją redakcję do prowadzenia prywatnej wojny ze mną tylko dlatego, że podoba się to pana kolegom z WSI. Prokuratura zajmuje się już pana atakiem na mnie pod budynkiem prokuratury Warszawa-Praga i tym w jaki sposób dowiedział się pan o moim niejawnym przesłuchaniu w charakterze świadka. Tutaj też nie odpuszczę panu udziału w bezczelnym przestępstwie. Żadna szanująca się redakcja na świecie nie pozwoliłaby, żeby jej pracownik, który ma bezpośredni i aktualny konflikt prawny ze mną (prywatny akt oskarżenia oraz zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa ujawnienia informacji z postępowania karnego), przygotowywał na mój temat materiał "prasowy". To jest absolutny skandal, ale widocznie w TVN/Skydance obowiązują inne standardy etyczne. Panie Zieliński, myśli pan, że jestem kolejną z osób, które w obrzydliwy sposób uda się panu zaszczuć kłamstwami. Żle pan myśli, źle pan trafił i przekona się pan o tym w dotkliwy sposób.
75
1
201
8,599
Rain Harper retweeted
A Państwo widzieli?
19
27
3
171
3,738