Pinned Tweet
Czytać i się uczyć jak się robi politykę
Sondaże mają teraz kształtować opinię publiczną, a nie ją badać
gazetaprawna.pl/artykuly/141…
Andrzej Filipowicz retweeted
Replying to @Krzys_W @popiel303
Pan doczyta stosunek wykonywania zawodu radcy prawnego a potem zajrzy do tej grafiki i zobaczy zajmowane stanowiska. Czy sekretarz Rady Ministrów (7 lat) i Zastępca Dyrektora Departamentu Budżetu i Finansów (3 lata) to wykonywanie zadań radcy prawnego? Tylko serio proszę.
Andrzej Filipowicz retweeted
Kto i na jakiej podstawie potwierdził, że Maciej Berek spełniał wymogi wyboru do Trybunału Konstytucyjnego? Dokumenty wymagają konkretnych odpowiedzi, a odpowiedzialność za tę procedurę obejmuje również osoby kierujące pracami Sejmu.
Andrzej Filipowicz @padrinio wystąpił w trybie dostępu do informacji publicznej o dokumenty, którymi dysponowały Kancelaria Sejmu oraz Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka podczas rozpatrywania kandydatury Berka. Według jego relacji otrzymana odpowiedź nie wymienia dokumentów samorządu radcowskiego potwierdzających uprawnienia i okresy wykonywania zawodu przez kandydata. Powstaje pytanie: jak udokumentowano sprawdzenie ustawowych przesłanek?
Już samo zgłoszenie zawiera rozbieżność. W druku sejmowym nr 3006 z 14 sierpnia 2026 r. napisano, że Berek wykonuje zawód radcy prawnego od 2001 roku, a w uzasadnieniu — że czynnie wykonuje go od 25 lat. Wskazano również, że w latach 2022–2023 prowadził kancelarię, natomiast w pozostałym okresie wykonywał zawód na podstawie umów cywilnoprawnych.
Tymczasem zaświadczenie OIRP w Warszawie z 3 września 2026 r. podaje, że na listę radców prawnych został wpisany 26 czerwca 2002 r., a uprawnienia uzyskał po ślubowaniu 25 września 2002 r. Informacja o wykonywaniu zawodu już od 2001 r. wymaga zatem wyjaśnienia.
Zaświadczenie potwierdza ponadto zgłoszenie w ewidencji wykonywania zawodu w dwóch okresach: od 1 stycznia 2006 r. do 31 lipca 2009 r. oraz od 1 sierpnia 2012 r. do dnia jego wystawienia. Nie zawiera jednak wykazu umów ani informacji pozwalających ustalić, na jakiej podstawie i dla jakich podmiotów świadczono pomoc prawną. Wątpliwości sygnalizowano wcześniej, m.in. w pytaniach Patryka Słowika. Podczas posiedzenia komisji 3 września Paweł Jabłoński przedstawiał odpowiedzi instytucji zatrudniających Berka. Kandydat odpowiadał, że jego status i okres wykonywania zawodu można sprawdzić w rejestrze samorządu radcowskiego. Zaświadczenie opublikował po posiedzeniu komisji, ale jeszcze przed wyborem przez Sejm 4 września.
Co wynika z odpowiedzi urzędów?
Kancelaria Senatu wskazała, że żadne z zajmowanych przez Berka stanowisk nie było stanowiskiem radcy prawnego w rozumieniu ustawy. Nie udzielano mu pełnomocnictw procesowych, a w latach 1997–2026 nie zawierano z nim umów cywilnoprawnych.
Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich poinformowało, że Berek nie świadczył na jego rzecz pomocy prawnej jako radca prawny, nie był zatrudniony na takim stanowisku i nie zawierano z nim umów cywilnoprawnych.
Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła bardziej złożony obraz. Berek zajmował m.in. stanowisko doradcy prawnego. Izba wskazała, że zatrudnienie mianowanego kontrolera na stanowisku radcy prawnego nie było możliwe, ale równocześnie opisała obowiązki zbieżne z zadaniami radców: sporządzanie opinii, opiniowanie projektów aktów prawnych oraz reprezentowanie NIK. Tego fragmentu nie wolno pomijać. Spór dotyczy prawnej kwalifikacji tej pracy jako wykonywania zawodu radcy prawnego.
Andrzej Filipowicz @padrinio przywołuje stanowisko OBSiL KRRP z 22 sierpnia 2019 r. Wynika z niego, że praca na urzędniczym stanowisku „nieradcowskim”, nawet obejmującym zadania prawne, nie stanowi wykonywania zawodu radcy prawnego w ramach tego zatrudnienia. Jednocześnie możliwe jest świadczenie pomocy prawnej innym podmiotom w odpowiedniej formie. Dlatego trzeba zbadać deklarowane umowy cywilnoprawne, ich przedmiot i okres obowiązywania. Same nazwy stanowisk ani sam wpis w ewidencji nie wyjaśniają wszystkich wątpliwości. Ma to zasadnicze znaczenie: w powoływanej w tej sprawie ścieżce kwalifikacyjnej wymagane jest co najmniej dziesięć lat wykonywania zawodu. Sam doktorat i działalność dydaktyczna nie zapewniają zwolnienia z wymogu stażowego przewidzianego dla określonych kandydatów z habilitacją lub tytułem profesora. Według zestawienia Andrzeja Filipowicza @padrinio , przy zaliczeniu również dwóch okresów pracy jako doradca prawny w NIK, staż wynosi 1345 dni — około 3 lat i 8 miesięcy. Po ich odjęciu autor wskazuje 387 dni związanych z prowadzeniem kancelarii. To wynik jego analizy dostępnych materiałów i przyjętej kwalifikacji poszczególnych okresów, a nie prawomocne rozstrzygnięcie o niespełnieniu wymogów. Tym bardziej potrzebna jest udokumentowana odpowiedź Sejmu.
Sprawa wymaga także zbadania odpowiedzialności osób kierujących Sejmem, pracami komisji oraz urzędników, którym powierzono weryfikację kandydatury. Jeżeli świadomie nie dopełnili konkretnych obowiązków, działając na szkodę interesu publicznego, powinni ponieść odpowiedzialność na podstawie art. 231 § 1 k.k. Także nieumyślne niedopełnienie obowiązków może stanowić przestępstwo — art. 231 § 3 k.k. wymaga wówczas wyrządzenia istotnej szkody. Nazwanie uchybień „niedopatrzeniem” nie zamyka więc sprawy. Należy ustalić indywidualnie: kto miał obowiązek sprawdzić kwalifikacje, jakie dokumenty zbadał, które okresy zaliczono do stażu i jak odniesiono się do zgłoszonych rozbieżności. Odpowiedzialność karna wymaga wykazania naruszonego obowiązku, winy i pozostałych przesłanek przestępstwa.
Przy wyborze sędziego Trybunału Konstytucyjnego obywatele mają prawo oczekiwać sprawdzalnych dokumentów i jasnego wskazania, kto odpowiadał za rzetelność procedury.
Jak zapewne część z Państwa wie, że w ramach dostępu do informacji publicznej wystąpiłem do Kancelarii Sejmu o udostępnienie dokumentów jakimi dysponowała Kancelaria oraz Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka przy wyborze Macieja Berka na urząd sędziego TK.
W końcu otrzymałem stosowne dokumenty, które wszystkim prezentuję, a następnie uporządkuję w wątku wszelkie dostępne publicznie informacje o pracy Sejmu i Komisji opiniującej kandydata, wymaganiach wobec kandydata, zdania samego Macieja Berka, stanowisku samych radców prawnych odnośnie stażu pracy, orzeczeniach SN które badały podobne przypadki, a także oficjalne odpowiedzi z instytucji zatrudniających Macieja Berka na przestrzeni wielu lat.
No to jedziemy:
@prezydentpl @BoguckiZbigniew @paweljablonski_ @PatrykSlowik @jprusinowski @OficjalneZero @KancelariaSejmu @PolsatNewsPL @RepublikaTV @tvn24 @tvp_info @PRAWNICYdlaPOL @ppraworzadna @StAdVocem @SVotum @sjastrzebowski @R_A_Ziemkiewicz @rafalhubert
Jeżeli to jest pomysł na naprawę Trybunału Konstytucyjnego, to nie wróżę sukcesu. Szczególnie po takim zdaniu jak na screenie.
Politycy wraz z sędziami, którzy mają być niezależni od polityków a od władzy wykonawczej już w szczególności, idą w jawne konszachty.
Jeżeli taka akcja będzie miała miejsce, to ci ludzie powinni otrzymać zarzuty karne za obalenie legalnie funkcjonującego Prezesa TK dla korzyści politycznych i materialnych.
To, że ten plan ma zerowe szanse powodzenia do grudnia, to inna sprawa. Rzecznik dyscyplinarny musi przygotować i przeanalizować zarzuty, później I instancja 3 sędziów a potem druga 5 sędziów. Oni serio zakladają, że to będzie ta 8 sędziów wybranych przez obecną koalicję? A Prezes Święczkowski będzie się bezczynnie przyglądał zamiast wniosków o wykluczenie tych sędziów z orzekania w jego sprawie, za publiczne wypowiedzi na jego temat. Czy ci ludzie żyją w jakiejś bańce?
Jeszcze jeden aspekt. Prezydent na koniec spokojnie wybierze nowego Prezesa z grupy rebeliantów. Serio?
To są ci wybitni prawnicy? 🤦
wydarzenia.interia.pl/kraj/n…
Andrzej Filipowicz retweeted
...
Jak zapewne część z Państwa wie, że w ramach dostępu do informacji publicznej wystąpiłem do Kancelarii Sejmu o udostępnienie dokumentów jakimi dysponowała Kancelaria oraz Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka przy wyborze Macieja Berka na urząd sędziego TK.
W końcu otrzymałem stosowne dokumenty, które wszystkim prezentuję, a następnie uporządkuję w wątku wszelkie dostępne publicznie informacje o pracy Sejmu i Komisji opiniującej kandydata, wymaganiach wobec kandydata, zdania samego Macieja Berka, stanowisku samych radców prawnych odnośnie stażu pracy, orzeczeniach SN które badały podobne przypadki, a także oficjalne odpowiedzi z instytucji zatrudniających Macieja Berka na przestrzeni wielu lat.
No to jedziemy:
@prezydentpl @BoguckiZbigniew @paweljablonski_ @PatrykSlowik @jprusinowski @OficjalneZero @KancelariaSejmu @PolsatNewsPL @RepublikaTV @tvn24 @tvp_info @PRAWNICYdlaPOL @ppraworzadna @StAdVocem @SVotum @sjastrzebowski @R_A_Ziemkiewicz @rafalhubert
Jak zapewne część z Państwa wie, że w ramach dostępu do informacji publicznej wystąpiłem do Kancelarii Sejmu o udostępnienie dokumentów jakimi dysponowała Kancelaria oraz Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka przy wyborze Macieja Berka na urząd sędziego TK.
W końcu otrzymałem stosowne dokumenty, które wszystkim prezentuję, a następnie uporządkuję w wątku wszelkie dostępne publicznie informacje o pracy Sejmu i Komisji opiniującej kandydata, wymaganiach wobec kandydata, zdania samego Macieja Berka, stanowisku samych radców prawnych odnośnie stażu pracy, orzeczeniach SN które badały podobne przypadki, a także oficjalne odpowiedzi z instytucji zatrudniających Macieja Berka na przestrzeni wielu lat.
No to jedziemy:
@prezydentpl @BoguckiZbigniew @paweljablonski_ @PatrykSlowik @jprusinowski @OficjalneZero @KancelariaSejmu @PolsatNewsPL @RepublikaTV @tvn24 @tvp_info @PRAWNICYdlaPOL @ppraworzadna @StAdVocem @SVotum @sjastrzebowski @R_A_Ziemkiewicz @rafalhubert
Na dzień 17 października 2026 r. Maciej Berek w dalszym ciągu nie przedstawił miarodajnej dokumentacji, która pozwalałaby prześledzić i zweryfikować, w jaki sposób spełnił wymóg co najmniej 10 lat wykonywania zawodu radcy prawnego.
Z odpowiedzi instytucji państwowych uzyskanych przez posła Pawła Jabłońskiego wynika, że żadna z nich nie potwierdziła zatrudnienia Macieja Berka na stanowisku radcy prawnego. Jedynym zbliżonym stanowiskiem wskazanym w dokumentach było stanowisko doradcy prawnego w Najwyższej Izbie Kontroli.
Nawet przy przyjęciu założeń maksymalnie korzystnych dla kandydata — zaliczeniu obu okresów pracy na stanowisku doradcy prawnego w NIK oraz okresu prowadzenia własnej kancelarii — moje zestawienie daje łącznie 1345 dni, czyli około 3 lata i 8 miesięcy. Po odjęciu okresów pracy jako doradca prawny pozostaje 387 dni. To wyliczenie oparte na przyjętych założeniach, a nie urzędowe rozstrzygnięcie o zaliczalności poszczególnych okresów.
Kancelaria Sejmu, odpowiadając na wniosek o udostępnienie dokumentacji, nie wskazała konkretnych materiałów potwierdzających przeprowadzenie merytorycznej weryfikacji wymaganego stażu ani osoby, która miałaby jej dokonać. Również stenogram posiedzenia Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka z 3 września 2026 r. nie dokumentuje przeprowadzenia takiej analizy przed głosowaniem.
To na Macieju Berku spoczywa odpowiedzialność za przedstawienie dokumentów potwierdzających spełnienie wymogów, na które się powołuje. Nie wystarczy deklarować posiadania odpowiedniego stażu — trzeba go udokumentować. Kwalifikacji wymaganych ustawą nie można uznać za wykazane, jeżeli nie przedstawiono sprawdzalnych podstaw takiego stwierdzenia.
Jeżeli kandydat nie spełnia ustawowych wymagań dotyczących stażu, nie może skutecznie powoływać się na spełnienie tego warunku przy wyborze na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego brak udokumentowanej weryfikacji rodzi poważne pytania o prawidłowość całej procedury wyboru. Jeżeli zaś zostałby wykazany brak wymaganego stażu, a wydaje mi się, że po części w tym wątku to zrobiłem, powstałby zasadniczy problem prawny dotyczący prawidłowości wyboru Macieja Berka i jego statusu jako sędziego TK, także skutków jego udziału w orzekaniu oraz odpowiedzialności wszystkich tych, którzy do tego stanu doprowadzili zaniedbując swoje czynności lub nie wykonując ich zgodnie z przepisami prawa.
Koniec.
Treść wniosku do Kancelarii Sejmu
xitter.cf/padrinio/status/210020…











