Wiktor retweeted
BREAKING: The NYT just reported that Iran accepted the ceasefire following a last-minute intervention by China asking Tehran to show some flexibility. Every headline framed this as Beijing playing peacemaker. Read it again through the lens of what China actually gets from the pause, and a different architecture emerges.
Before this ceasefire, 1.22 million barrels per day of Iranian crude were flowing to Chinese teapot refineries in Shandong province via 26 ghost fleet tankers operating with transponders dark, settling in yuan through CIPS, which hit 928 billion renminbi in daily volume by March 9th. Those teapot refineries, roughly 250 independent plants processing 25 percent of China’s total refining capacity, were buying Iranian crude at a discount that had flipped to a premium during the war but still arrived cheaper than spot Brent because the ghost fleet avoids Western insurance, Western brokers, and Western currency.
The ceasefire does not disrupt any of that. It preserves it.
Hormuz reopens for two weeks under Iranian military coordination. The ghost fleet continues to operate. The yuan toll infrastructure remains in place. The CIPS settlement architecture is not dismantled. The 206 million barrels of Iranian crude already stockpiled in Shandong onshore tanks are not returned. The teapot refineries that processed 80 to 90 percent of Iran’s wartime exports continue running at 54 percent utilization with no change in their supply chain.
What the ceasefire removes is the risk that President Trump’s Power Plant Day would escalate the war to a level where Iranian crude exports ceased entirely, Chinese ghost fleet tankers were interdicted, or the conflict spilled into a regional conflagration that disrupted Chinese trade routes across the Indian Ocean. China intervened not to save Iran. China intervened to save the infrastructure it spent two decades building inside the crisis.
Trump understood this dynamic. His ceasefire announcement credited Pakistani mediation explicitly, naming Prime Minister Sharif and Field Marshal Munir, while saying nothing about Beijing’s role. The omission is strategic. Acknowledging Chinese pressure would position Beijing as a co-equal broker in a war that America prosecuted and America is now settling. By crediting Pakistan, Trump preserves the frame that the United States drove the outcome while using a trusted intermediary, and keeps China’s role invisible to the domestic audience that would interpret it as weakness.
The molecule thesis clarifies what the ceasefire changes and what it does not. The ceasefire reopens the strait. It does not rebuild the crackers. The ceasefire eases oil prices. It does not restore petrochemical production. The ceasefire pauses the bombing. It does not reverse the 85 percent destruction of Iran’s weapons-chemistry capacity that the IDF confirmed. And the ceasefire does not touch the parallel infrastructure that China built during the war: the ghost fleet logistics, the yuan toll framework, the CIPS settlement volumes, or the teapot refinery supply chains that now operate as a permanent non-dollar energy corridor between the Persian Gulf and Shandong.
The war destroyed Iran’s petrochemical capacity. The ceasefire preserved China’s shadow energy architecture. The first outcome was the American objective. The second outcome was the Chinese objective. Both were achieved simultaneously, and the two-week pause is the mechanism that locks both in place while Islamabad negotiates the terms of what comes next.
Phase 2 begins Friday. The molecules begin whenever the last reactor is rebuilt. The ghost fleet sails tonight.
open.substack.com/pub/shanak…
Wiktor retweeted
Człowiek zwany Profesorem - za swoją wybitną przenikliwość w tematach geopolitycznych - odpala nam dziś poważny scenariusz skutków amerykański -izraelskiej interwencji w Iranie.
Sam wskazywałem już na kilka czynników tu opisanych - jak główni beneficjenci i klincz jaki sobie zafundował Trump. Ale najbardziej mnie zastanawia predykcja korzyści dla Iranu w przypadku gdyby USA nie podołało z wygraniem i obaleniem obecnego reżimu. Te dziesięciny od ładunków statków jakoś mi się nie spinają przynajmniej na tu i teraz ale reszta?!
🇨🇳 Profesor Jiang — człowiek nazywany „Profesorem”, ponieważ jest jednym z najniebezpieczniejszych umysłów geopolitycznych na świecie — wyjawił Tuckerowi Carlsonowi słowa, których nie usłyszysz nigdzie indziej:
Wojna Iranu to amerykańskie grzęzawisko bez dna… Chiny są największym przegranym w dłuższej perspektywie… a Zjednoczone Emiraty Arabskie ucierpią w sposób, którego nikt się nie spodziewał.
Ten człowiek nie jest zwykłym analitykiem. Przewidział zwycięstwo Trumpa lata temu – i wygrał. Przewidział, że Ameryka przystąpi do wojny z Iranem – i tak się stało. A dziś mówi o przyszłości z tą samą pewnością siebie.
1. Wojna z Iranem = Druga Ukraina
Wojna będzie długa i wyczerpująca. Żadna strona nie przyzna się do porażki.
Ameryka stoi przed wyborem dwóch złych opcji: wycofanie się = upadek prestiżu… kontynuacja = niekończące się krwawienie.
Moim zdaniem: dokładnie to samo wydarzyło się na Ukrainie. Amerykanie nie mają strategii wyjścia, mają jedynie strategię wejścia.
2. Dlaczego Ameryka nie może wystąpić?
Iran zażąda 1 biliona dolarów odszkodowania + całkowitego wycofania sił USA z regionu.
Jeśli Ameryka się wycofa:
Państwa Zatoki Perskiej staną się klientami Iranu.
Petrodolar się załamie.
Ameryka — z długiem w wysokości 39 bilionów dolarów — stanie w obliczu prawdziwego załamania gospodarczego.
O czym nikt nie mówi: Ameryka nie walczy za Iran… walczy po to, żeby ten nie upadł.
3. Sprytny plan Iranu — 800 miliardów dolarów rocznie
Iran planuje nałożyć opłatę za przejazd w wysokości 10% dla każdego statku przepływającego przez Cieśninę Ormuz.
Oczekiwane przychody: 800 miliardów dolarów rocznie.
Kwota ta pozwoli na odbudowę Iranu silniejszego niż wcześniej.
Jeśli to prawda — a nie wydaje mi się to nieprawdopodobne — Iran wyjdzie z wojny bogatszy, niż był na jej początku.
4. Największym przegranym nie jest Ameryka, lecz Chiny
Chiny importują 40% swojej energii z Zatoki Perskiej.
Cała gospodarka tego kraju opiera się na taniej energii.
Nawet sztuczna inteligencja, o której wszyscy mówią, wymaga taniej energii.
Jakiekolwiek zakłócenia w dostawach energii dotkną Chiny bardziej niż jakikolwiek inny kraj.
I czego nikt nie zauważa: wojna w Iranie nie jest tylko wojną amerykańską — to wojna o przyszłość Chin jako wielkiej potęgi.
5. Prawdziwi beneficjenci? Izrael i Rosja
Izrael:
Chce „Wielkiego Izraela” od Nilu do Eufratu.
Wyczerpanie Ameryki w wyniku długiej wojny = wypchnięcie jej z regionu.
Osłabienie Zatoki Perskiej = usunięcie każdego konkurenta.
Rosja:
Ameryka zniosła sankcje nałożone na rosyjską ropę (130 milionów baryłek).
Rosja sprzedaje ropę naftową po rekordowych cenach.
I finansuje wojnę na Ukrainie z kieszeni Ameryki.
Krótko mówiąc: Ameryka płaci za wojny innych, myśląc, że wygrywa.
🇨🇳 Professor Jiang — the man nicknamed “The Professor” because he is truly one of the most dangerous geopolitical minds in the world — revealed to Tucker Carlson words you will not hear anywhere else:
Iran’s war is an American quagmire with no bottom… China is the biggest long-term loser… and the UAE will be affected in a way no one expected.
This man is not an ordinary analyst. He predicted Trump’s victory years ago — and he won. He predicted America entering a war with Iran — and it did. And today, he speaks about the future with the same confidence.
1. Iran War = Second Ukraine
The war will be long and exhausting. No side will admit defeat.
America is stuck between two bad options: withdrawal = collapse of prestige… continuation = endless bleeding.
My view: this is exactly what happened in Ukraine. Americans have no exit strategy, only an entry strategy.
2. Why can’t America exit?
Iran will demand $1 trillion in compensation + complete US withdrawal from the region.
If America withdraws:
Gulf states will become clients of Iran.
Petrodollar will collapse.
America — with $39 trillion in debt — will face a real economic collapse.
The point no one talks about: America is not fighting for Iran… it is fighting so it does not collapse itself.
3. Iran’s smart plan — $800 billion per year
Iran plans to impose a 10% passage fee on every ship crossing the Strait of Hormuz.
Expected revenue: $800 billion per year.
This amount will rebuild Iran stronger than before.
If this is correct — and I see it as not far-fetched — Iran will emerge from the war richer than it entered.
4. The biggest loser is not America — but China
China imports 40% of its energy from the Gulf.
Its economy is entirely built on cheap energy.
Even artificial intelligence — which everyone talks about — requires cheap energy.
Any disruption in energy supplies will hit China more than any other country.
And what no one notices: the war in Iran is not just an American war — it is a war on China’s future as a great power.
5. The real beneficiaries? Israel and Russia
Israel:
Wants “Greater Israel” from the Nile to the Euphrates.
Draining America in a long war = pushing it out of the region.
Weakening the Gulf = removing any competitor.
Russia:
America lifted sanctions on Russian oil (130 million barrels).
Russia sells its oil at record prices.
And finances its war in Ukraine from America’s pocket.
In short: America is paying for others’ wars while thinking it is winning.
6. The religious factor — the hidden power no one talks about
There are religious factions in Israel and America that genuinely believe this war is a prelude to the return of Christ.
Blowing up Al-Aqsa Mosque and building the Third Temple is part of the plan.
Netanyahu and Trump — according to Professor Jiang — are just tools in a project far older than them.
This is one of the most dangerous statements in the episode, because when political decisions are driven by end-of-the-world ideology — there is no room for rationality.
7. The ground invasion is coming — a new Vietnam
America is considering sending 2,000 Marines to control Kharg Island (90% of Iranian oil exports).
But Professor Jiang said clearly: “You can take it, but you cannot hold it.”
What begins with 2,000 soldiers could end with half a million — just like in Vietnam.
8. Weakening the UAE — the bubble is about to burst
Dubai was built on the illusion of security.
Simple Iranian strikes revealed the model’s fragility entirely.
What was a “safe haven” became a target. And the confidence upon which all those towers were built is eroding.
The UAE will not “end” — but its economic model will be severely shaken, because everything is based on the assumption of regional security — and that assumption has collapsed.
9. Japan will recover — and China will decline
Professor Jiang literally said: “If I had a billion dollars — I would put it all in Japan.”
Japan has historically risen from anything: the Mongols, World War II, nuclear bombs.
China, however: agricultural, closed, and unable to adapt to the new era.
10. The West is collapsing from within
Europe, Canada, and Australia are experiencing deliberate demographic change.
The “democracy” that emerges looks more like the “organized demolition” of Western civilization.
And the question: who is driving this? No one has a clear answer.
Conclusion
What Professor Jiang said tonight:
America is stuck in a quagmire it cannot escape.
Iran will return stronger after the war.
Israel achieves its expansionist dream.
China will be the biggest loser.
And the West destroys itself.
The remaining question:
If Professor Jiang predicted Trump’s victory and the start of the war — and he was correct…
Will his predictions today come true?
Wiktor retweeted
The war in the Strait of Hormuz will reach your local pharmacy within six weeks. Not because your pharmacist follows geopolitics. Because the active pharmaceutical ingredients in roughly half of America’s generic prescriptions begin as petrochemical derivatives manufactured in India, and India’s petrochemical industry begins as crude oil that transited 21 miles of water that closed on March 4.
Nearly 70 percent of the active ingredients in US generic drugs are produced in India. India imports approximately 40 percent of its crude oil through the Strait of Hormuz. The crude feeds refineries that produce naphtha. The naphtha feeds petrochemical crackers that produce intermediates. The intermediates feed pharmaceutical plants in Gujarat, Maharashtra, and Hyderabad that produce the API, the active pharmaceutical ingredient, that is shipped to contract manufacturers in the United States, Europe, and across Asia. The chain from the strait to the tablet is six steps long. Every step requires the one before it.
CNBC reported that the Hormuz closure puts America’s generic drug supply at risk. Fierce Pharma warned of longer-term effects on US manufacturing and generics. Think Global Health mapped the pharmaceutical supply chains most vulnerable to disruption. The consensus across trade publications, health policy analysts, and industry executives is identical: four to six weeks of current inventory exists in the pipeline. After that, shortages begin with the most complex formulations first.
Cancer drugs are the highest risk. Biologics requiring cold-chain storage have the shortest shelf life and the longest replenishment cycle. Clinical trial medications depend on uninterrupted supply chains that are now interrupted. Insulin analogues, antivirals, and cardiac medications all contain intermediates sourced from Indian manufacturers whose input costs are rising with every day the strait remains closed.
Air cargo is the emergency bypass. But air freight rates from India have climbed 200 to 350 percent on some routes since the war began, according to logistics tracking firms. Gulf air capacity is down 79 percent because airports in the UAE, Kuwait, and Qatar have been damaged or operate under restricted conditions. The Suez Canal route adds 10 to 14 days to maritime shipping times. The Cape of Good Hope route adds 21 to 28 days. Both alternatives assume the Red Sea remains navigable, which the Houthi threat has complicated since 2024.
The World Health Organisation reported a 70 percent funding gap for its operational response in the region. Medical supply chains to Iran itself have been devastated, with hospitals reporting shortages of surgical supplies, blood products, and anaesthetics. But the downstream pharmaceutical effect extends far beyond the war zone. Every Indian manufacturer that pays more for crude pays more for naphtha, pays more for intermediates, and passes the cost forward into API prices that American generic drug companies absorb until they cannot absorb any further.
The molecule does not know it is a medicine. The strait does not know it is a pharmacy. The petrochemical derivative that becomes a blood pressure tablet transits the same water as the petrochemical derivative that becomes a fertiliser pellet. Both are trapped. Both have shelf lives. Both have planting windows or prescription refill cycles that do not negotiate with blockades.
Six weeks. Then the pharmacy starts calling patients about substitutions.
open.substack.com/pub/shanak…
Your paracetamol is made from oil. The phenol comes from a cumene process that starts with naphtha. The naphtha comes from a refinery. The refinery’s feedstock transits the Strait of Hormuz. Ninety-nine percent of pharmaceutical feedstocks, solvents, reagents, and packaging are petrochemical-derived. The American Gas Association confirmed it. The medicine cabinet is the sixth layer of the Hormuz crisis and nobody is talking about it.
The war started with uranium. It moved to oil. Then fertiliser. Then water. Then plastic. Now medicine.
Paracetamol is 100 percent petrochemical. Phenol from cumene, converted to para-aminophenol, then acetylated. Ibuprofen is 100 percent petrochemical. Isobutylbenzene plus propionic acid derivatives. Metformin, the most prescribed diabetes drug on Earth, is 80 to 90 percent petrochemical. Dicyandiamide from natural gas derivatives. Antibiotics like amoxicillin and ciprofloxacin require methanol, acetone, and dichloromethane as solvents for extraction and crystallisation. Oncology drugs need cold-chain energy and plastic packaging. Every blister pack, every pill bottle, every syringe is PE, PP, or PET from Gulf naphtha.
India makes 40 to 47 percent of American generic medicines by volume. It imports $4.35 billion in active pharmaceutical ingredients annually, 74 percent from China. But the critical precursors, the methanol and ethylene glycol that feed Indian API synthesis, are 87.7 percent and roughly 100 percent Hormuz-dependent respectively. The Indian government has prioritised household LPG over industrial petrochemical feedstock, starving the downstream pharmaceutical chain. API costs have surged 30 percent in the last two weeks.
The typical buffer is two to three months of inventory. The war is nineteen days old. The clock started before the buffer was designed for this scenario.
A diabetic in Ohio takes metformin every morning. The dicyandiamide that becomes the active ingredient traces back through a Chinese intermediate to a natural gas derivative that originated in the Gulf. The methanol used to crystallise the compound in a Hyderabad factory was shipped from a terminal that now sits behind the same strait controlled by provincial commanders with sealed orders. The blister pack was moulded from polyethylene derived from naphtha that loaded at a facility the IRGC published satellite targeting images of yesterday.
One pill. Four petrochemical dependencies. One chokepoint.
The farmer in Iowa cannot plant corn because nitrogen costs $610. The diabetic in Ohio may not be able to fill a prescription because methanol costs whatever the strait permits. Both crises trace to the same 21 miles of water. Both are governed by the same sealed packets. Both operate on biological clocks that do not negotiate with doctrine.
Nitrogen decides whether the food grows. Methanol decides whether the medicine is synthesised. Polyethylene decides whether it reaches the shelf in a blister pack. Energy decides whether the cold chain holds for oncology and biologics. Every molecule in the pharmaceutical supply chain is now compromised by the same chokepoint that trapped the fertiliser, the gas, the plastic, and the water.
Europe said Iran is not their war. Their existing drug shortages, 400 to 1,500 medicines depending on the country, will deepen regardless. Bangladesh, Egypt, and sub-Saharan Africa depend on Indian generics for infectious disease and maternal health. The API depletion clock runs for everyone.
The strait does not distinguish between a urea molecule and a methanol molecule. Both are gated. Both are biological. And both determine whether human beings survive the next quarter.
Full analysis - open.substack.com/pub/shanak…
Wiktor retweeted
Jak ludzie łączą kropki – czyli poziomy rozumienia świata:
Poziom 1 – Jedna kropka (ok. 50–60% ludzi)
Widzą tylko fakt, nie zależność.
„Jest inflacja” – i tyle. Bez pytania „dlaczego”.
To poziom reakcji, nie rozumienia.
Działa tu myślenie emocjonalne i natychmiastowe.
Winny jest zawsze ktoś „tam u góry”.
Poziom 2 – Dwie kropki (ok. 25–30%)
Łączą prosty związek przyczynowo-skutkowy.
„Inflacja, bo wojna.”
„Młodzi wyjeżdżają, bo niskie płace.”
To myślenie już przyczynowe, ale jeszcze jednowymiarowe – bez kontekstu, bez złożoności, bez refleksji nad tym, że w rzeczywistości wszystko wpływa na wszystko.
Poziom 3 – Trzy kropki (ok. 10–15%)
Łączą przyczynę z drugorzędnym skutkiem i kontekstem.
„Inflacja, bo wojna, ale też dlatego, że przez lata drukowano pieniądze.”
Zaczynają widzieć mechanizmy, nie tylko wydarzenia.
Potrafią myśleć na poziomie prostych systemów – rozumieją, że coś może być prawdą częściowo i w określonym kontekście.
Poziom 4 – Cztery–pięć kropek (ok. 3–5%)
To ludzie, którzy zaczynają widzieć całe sieci zależności.
Myślą jak inżynierowie rzeczywistości – widzą, co z czego wynika, ale też co zmieni się dalej.
Rozumieją, że każde działanie ma nieoczekiwane skutki uboczne.
To myślenie strategiczne – zdolność przewidywania.
Tacy ludzie piszą analizy, projektują państwa, przewidują kryzysy.
Poziom 5 – Sześć kropek i więcej (poniżej 1%)
To jednostki zdolne do meta-myślenia – widzenia nie tylko faktów, ale także systemów interpretacji faktów.
Rozumieją, dlaczego inni nie rozumieją.
Potrafią łączyć historię, kulturę, psychologię, ekonomię, biologię i duchowość w jeden obraz.
To myślenie cywilizacyjne.
Takie osoby potrafią zobaczyć przyszłość nie przez pryzmat prognoz, ale przez rozumienie natury rzeczy.
——
Dlaczego to rzadkie:
Bo łączenie więcej niż dwóch kropek wymaga:
•wiedzy z różnych dziedzin (czyli szerokiego pola widzenia),
•ciekawości i pokory wobec złożoności świata,
•oraz braku ideologicznego filtra, który upraszcza rzeczywistość do jednej przyczyny.
——
Krótkie podsumowanie:
80% ludzi reaguje.
15% rozumie proste związki.
5% rozumie systemy.
1% rozumie, jak ludzie myślą o systemach.
Dlaczego Polacy nie potrafią patrzeć do przodu?
Bo przez wieki nie mieli żadnego jutra, które by do nich należało.
Każdy długoterminowy plan kończył się rozbiorem, okupacją albo konfiskatą.
Budowałeś – przychodzili obcy i niszczyli lub zabierali.
Oszczędzałeś – inflacja, reforma, wojna.
Ktokolwiek próbował myśleć o przyszłości, kończył z pięknym planem i pustym kontem.
Więc nauczyliśmy się żyć krótkoterminowo: „żeby przetrwać do wiosny”, „żeby jakoś było”, „żeby dziś”.
Nie z głupoty – z doświadczenia.
Bo historia karała nas za długofalowe myślenie.
Ale to już nie jest ta Polska.
Mamy swoje państwo, przynajmniej teoretycznie, swoją gospodarkę, swoje szanse.
I jeśli dalej będziemy się zachowywać jak naród, który jutra nie ma – to naprawdę go nie będziemy mieć…
Czas przestać przeżywać i zacząć budować.
Na dekady, nie na chwilę.
Bo dopiero wtedy naprawdę wrócimy do historii jako jej autorzy, a nie tylko jej ofiary. 🇵🇱
Wiktor retweeted
Chińskie mosty,
czyli skala, której
Europa nie ogarnia
Przetoczyła się dyskusja na temat najwyższego mostu w Chinach i zarazem na świecie.
I tak szybciutko – to wcale nie chodzi o wysokość samego mostu, o to, że „Chińczycy też już się nauczyli budować” czy że mają teraz „swoją wieżę Eiffla z betonu i stali”.
To jest zupełnie fałszywe spojrzenie.
Bo sprawa nie polega na tym, że oto Francuzi mają Millau, a Chińczycy Beipanjiang albo teraz Huajiang Canyon Bridge.
Nie chodzi o porównanie pojedynczych ikon.
Chodzi o skalę.
Most słynny, francuski, mieści się dziś dopiero na dziesiątym miejscu światowego rankingu – z wysokością jezdni 270 metrów nad dnem doliny Tarn.
W Europie chlubimy się nim od 2004 roku, robimy dokumenty, foldery, filmiki.
I dobrze – zasłużenie.
Problem w tym, że w Chinach takich mostów powstaje dziesięć naraz, a dziewięć z dziesięciu najwyższych na świecie
stoi właśnie tam.
Europa ma jeden przykład, którym się chwali już dwie dekady.
Chiny mają całą prowincję – Guizhou – gdzie każdy przejazd autostradą to pokaz inżynieryjnego science-fiction: most, tunel, znowu most, potem jeszcze wyżej i jeszcze dalej.
I tu dochodzimy do sedna: nie jest to dyskusja o tym, że Chińczycy „też coś potrafią”.
To jest dyskusja o niewyobrażalnej skali inwestycji infrastrukturalnych, które w Chinach są codziennością.
Owszem, Francuzi mogą mówić: „Mamy Millau, najwyższy w Europie, pylon wyższy niż wieża Eiffla”.
Ale w Chinach w tym czasie powstało dziewięć wyższych mostów, w tym absolutny rekordzista – Huajiang Canyon Bridge o wysokości 625 metrów od jezdni do dna wąwozu.
To dwa razy więcej niż Millau.
A teraz spójrzmy szerzej.
Nawet gdyby Europę „przeskalować” do chińskich rozmiarów – ludnościowo, gospodarczo, geograficznie –
to i tak wypadamy blado.
Po prostu nigdy w historii świata
nie było nic porównywalnego ze skalą chińskich inwestycji infrastrukturalnych. Ani w USA w latach Eisenhowera, ani w Europie podczas boomu autostradowego.
Więc kiedy ktoś próbuje tłumaczyć: „No, ale my też mamy most, w dodatku ładniejszy”, to brzmi to trochę jak dziecko, które przy zabawie w piaskownicy pokazuje swoją łopatkę, podczas gdy obok ktoś buduje lotnisko.
🏆 TOP 10 najwyższych mostów świata (2025)
1 🇨🇳Huajiang Canyon Bridge
625 m2025Wiszący
2 🇨🇳Beipanjiang (Duge Bridge)
565 m2016Wiszący
3 🇨🇳Siduhe Bridge
496 m2009 Wiszący
4 🇨🇳Puli Bridge
485 m2015 Wiszący
5 🇨🇳Qingshuihe Bridge
406 m2015 Wiszący
6 🇨🇳Yachihe Bridge
434 m2016Wiszący
7 🇨🇳Balinghe Bridge370 m2009ChinyWiszący
8 🇨🇳Dimuhe Bridge
360 m2016Wiszący
9 🇨🇳Liuguanghe Bridge (nowy)
375 m2017 Wantowy
10 🇲🇫Millau Viaduct
270 m2004Wantowy
I dalej Chiny budują to nie koniec
📌 I tu dochodzi jeszcze jedna różnica, którą w Europie lubimy pomijać: kto za to płaci
W Chinach to państwo finansuje budowę infrastruktury – mostów, autostrad, kolei.
Ale równolegle istnieją projekty w modelu PPP (partnerstwo publiczno-prywatne), gdzie prywatny kapitał i koncesjonariusze współfinansują autostrady i tunele
System jest mieszany: państwo daje impuls, a rynek dostarcza dodatkowe środki i technologię
Typowe dla komunizmu co ?
Tak, to oznacza zadłużanie się.
Tak, wskaźniki długu publicznego i lokalnego rosną.
Ale Chińczycy patrzą na to inaczej: skutki długofalowe są ważniejsze od księgowych tabelek tu i teraz.
Bo most nie jest tylko kosztem – jest inwestycją, która zmienia dostępność regionu, handel, logistykę, mobilność, a w efekcie całe życie gospodarcze.
Europa chwali się jednym mostem sprzed 20 lat.
Chiny – całą infrastrukturą, która powstaje każdego roku.
I właśnie w tej różnicy kryje się cała historia.
Na wszystkim można zarobić
Na przęśle zamontowano windę
a na górze pylonu taras widokowy
I oczywiście zaplecze turystyczne ...
@k_serpees @b_goralczyk @LeszBuk @wojtek_china
Wiktor retweeted
Życzę Ukrainie jak najlepiej na wojnie z Rosją. I bardzo cieszy mnie, że pojawiła się nagle wątpliwość co do utrzymania przez Polskę łączności Starlink. Dlaczego?
Po 3 latach wojny nasza pomoc traktowana jest przez Kijów jak powietrze. Przywódcy Ukrainy przyzwyczaili się, że ona po prostu jest. A w rezultacie... przestali w ogóle zwracać na nią uwagę.
I nie chodzi tylko o Starlinka. Tak samo wygląda to z hubem w Jasionce. Lub szlakiem logistycznym przez nasze terytorium. A także całą serią innych, całkiem wymiernych aspektów naszego wsparcia. Ukraińcy traktują je jako coś co przysługuje im z automatu.
Jestem przekonany, że wielu Ukraińców dopiero wczoraj lub dziś dowiedziała się w ogóle z prasy, że za ich satelitarną łączność internetową płaci Rzeczpospolita Polska. Na co dzień - ot, wdech, wydech. Jest. Oczywistość. Rzeczy oczywistych nikt nie kwestionuje. Nikt o nie nie pyta, ani się nad nimi nie zastanawia. Rzeczy oczywiste przestaje się dostrzegać. Czego się zaś nie dostrzega, nie sposób docenić.
Raz jeszcze - życzę Ukrainie sukcesów na wojnie i jestem zwolennikiem wsparcia jej obrony przez Polskę na miarę naszych możliwości. Pomagajmy. Ale być może sensownym jest przypomnienie zapominalskim Ukraińcom, że po trzech latach wojny utrzymać się mogą wciąż na nogach między innymi dzięki nam. Być może pomóc mogłoby im to w refleksji nad załatwieniem szeregu prostych w gruncie rzeczy spraw.
Nikt bowiem nie potrafi chyba wytłumaczyć dlaczego mimo ponawianych próśb i sugestii z naszej strony walające się po polach kości pomordowanych Polaków nie mogą być złożone do grobów. A kolejne ulice, place i gmachy otrzymują imię bandyty Szuchewycza. Zezwolenie na chrześcijański pochówek nie powinno być przedmiotem kontrowersji. Powstrzymanie kultu masowego mordercy kobiet i dzieci nie powinno tak trudne.
To oczywiście tylko przykłady drażliwych kwestii historycznych i symbolicznych. A ileż problemów czyha w relacjach wzajemnych osadzonych już całkowicie w realiach współczesności. Gospodarczych, politycznych, technologicznych, wojskowych...
Jeśli Kijowowi zależy na utrzymaniu Polski w roli zaplecza i głębi strategicznej w jej wojnie z Moskwą, Ukraińcy powinni sobie te sprawy jednak solidnie przemyśleć. A nie widzę żadnego powodu, dla którego nam powinno zależeć na tym bardziej niż.... im samym.
🔚
Wiktor retweeted
Zabieranie głosu na tematy polityczne itp. przez reżyserów, aktorów, sportowców czy innych poetów jest jednym z najbardziej rakotwórczych fenomenów dzisiejszych czasów. Robienie reality show ze spraw państwa.
Równie dobrze można zaprosić na taką konferencję kontrolera biletów albo kręgarza. Morda w kubeł i kręcić filmy (finansowane prywatnie).
„Pan @NawrockiKn nie wygrałby tych wyborów bez wsparcia ze strony rosyjskiej propagandy.”
Mówi Pani Elwira Niewiera podczas trwającego właśnie forum współpracy polsko-niemieckiej. Za organizację odpowiada @MSZ_RP wraz ze swoim niemieckim odpowiednikiem.
Fajnie się tam bawicie
Wiktor retweeted
Looks like the US has raised the white flag 🤭 what can I say? Like chairman Mao used to say, the americans are not reasonable, give them no choice then they will be reasonable. As long as I can remember, 🇨🇳 always did 3 things to undermine 🇺🇲 power...🧵
bloomberg.com/news/articles/…
Wiktor retweeted
‼️ Za 2024 InPost wpłacił rekordowe 380 mln zł do budżetu państwa z tytułu podatku CIT zapłaconego w Polsce (rok temu to było ponad 100 mln mniej, a i tak 5x więcej niż cała zagraniczna konkurencja razem wzięta-niemiecki DHL wpłacił 900 tys złotych)‼️
Wasze paczki mają znaczenie dla polskiej gospodarki. 📦 Wybierając dostawę z InPost, dokładacie swoją cegiełkę do budżetu państwa. To pieniądze, z których wszyscy korzystamy, zmieniając rzeczywistość, w której żyjemy, na lepszą.
🔹 1 900 placów zabaw lub
🔹 475 karetek pogotowia lub
🔹 565 km ścieżek rowerowych lub
🔹 39 600 rocznych świadczeń 800+ lub
🔹 roczny budżet dużego szpitala
…aż tyle można sfinansować za 380 mln złotych‼️
Dziękuję każdemu, kto wybiera @InPostPL. Wspólnie budujemy silną, nowoczesną Polskę. 🚀
Wiktor retweeted
How Trump's reckless actions acclerated China's rise.
Please, read caefully the arguments of one of PRC's leading public figures, Zhang Weiwei.
China Now is the most watched current affairs show in PRC.
Zhang Wei Wei is a well-known public intellectual. This is a good summary of how the Chinese side sees the tariff war and economic/technology/geopolitical situation. (AI translation.)
When Trump was reelected last year, foreign media kept asking us Chinese how we viewed Trump. I said, "Most Chinese probably think Trump is slightly better than Biden. We find Biden too hypocritical, while Trump is relatively more straightforward. My personal assessment of Trump has been consistent: he has a fairly accurate read on many of America's problems, but the prescriptions he offers are often wrong, disastrously wrong.
For example, he recognizes that the US has long overextended its national strength and is becoming a failing state. He acknowledges that the world has become multipolar and that the US lacks the capacity to manage the entire globe. He sees that Ukraine stands no chance of winning and decides to stop wasting American money, seeking instead a compromise with Russia. He dismantled more or less the USAID, the global headquarters of color revolutions, which has brought immense suffering to many nations and also caused significant losses to the US itself.
However, as the leader of a major power, Trump's vision, character, experience, and knowledge are all vastly inadequate to fulfill his 'Make America Great Again' agenda. Trump's most defining trait is his unpredictability. After all, he co-authored 'The Art of the Deal,' and his favorite business tactic is to keep shifting positions, catch opponents off guard, apply maximum pressure, and then strike a deal on the most favorable terms for him.
Thus, he announced increasingly higher tariffs on all Chinese goods, convinced that China needed him and expecting a phone call from China's leadership. But what he got instead was not a call from Beijing but progressively stronger countermeasures, including equivalent tariffs up to 125% on all US imports, a long list of American entities added to export control lists, and strict restrictions on the export of rare earth materials and related goods.
New York Times columnist Thomas Friedman commented, "Trump sends a message to the world and to the Chinese. If it were a book, it would be called 'The Art of the Squeal.' In reality, his reckless tariff policies triggered massive sell-offs of US Treasury bonds, which could very well collapse the American financial system. Many also suspect that Trump's flip-flopping is a way to manipulate the stock market, raising tariffs then suspending them, shorting and then buying back, turning Wall Street into a casino for his family. After all, he's not just a real estate tycoon but also a former casino owner. This speaks volumes about America's institutionalized corruption.
Trump's constant policy reversals have left him with no credibility. American businesses and consumers are utterly confused, and an economic recession coupled with higher inflation seems now inevitable. Every Chinese understands the wisdom of a saying from Chinese philosopher Laozi over 2,000 years ago: 'Governing a great nation is like cooking a delicate dish. A prudent and consistent approach is the key.' But Trump doesn't get it. Flip-flopping has always been a cardinal sin in Chinese statecraft culture.
Trump's approach not only fails to establish any authority but also destroys trust. Under Trump's leadership, the US no longer behaves like a decent major power. He has revived America's imperialist tradition, first targeting submissive allies like Canada and Denmark, then extorting Ukraine for $500 billion in mineral rights. This shows not only that America's allies are easy prey for his bullying but also that the US has lost all moral authority globally, leaving it increasingly isolated.
Nobel Prizewinning economist Joseph Stiglitz recently wrote in Handelsblatt that America's word is now worthless on the world stage. He noted that the US accounts for less than 20% of the global economy, while the remaining 80%, represented by most other nations, has united against the US.
When the US-China trade war began in 2018, I gave a speech at Harvard, saying that China's leadership is looking ahead to 2050, while Trump's vision is stuck in 1950. Now, with his latest tariff offensive, he seems determined to drag the US back to 19th-century mercantilism. His tariff calculations, his blind faith in protectionism, and his belief that high tariffs can bring manufacturing back to America reveal his ignorance and myopia.
Not long ago, the New York Times interviewed me. I told them that the tariff war started by the US would ultimately backfire. Our research shows that over 90% of the increased tariffs were actually shouldered by American businesses and consumers. The outcome this time will be no different.
In another interview with Russian news agency TASS, I told them that when Trump threatened last year to raise tariffs on Chinese goods to 60%, I said then, 'Please tell President Trump he can raise them to 600%. It wouldn't make a difference.' Our research shows that America's economic dependence on China far exceeds China's reliance on the US. Most Chinese exports to America are essential goods for which the US has no easy substitutes.
As for Trump's wish to bring companies like Apple and Microsoft back to the US, their supply chains are deeply embedded in China. Within a 150 km radius, they can source every component they need. This ecosystem took China decades to build. The US has been de-industrializing for 30 to 40 years. How could they possibly replicate us?
Recently, publications like the New York Times and The Times have compared Trump to Gorbachev. Just as Gorbachev's radical shock therapy accelerated the Soviet Union's collapse, Trump's reckless policies may well push America down the same path. Conservative writer Jonathan V. Last penned an article titled 'The Age of America Is Over,' arguing that the US empire is committing suicide. Trump's tariff war is just the latest move that wrecked the US economy, dealt a fatal blow to NATO, and dismantled the American world order.
In just 71 days, the Soviet Union collapsed in part due to fiscal ruin. The US is now in a similar predicament, with $37 trillion in debt and annual interest payments exceeding $1 trillion. America is already insolvent, surviving only on the residual credibility of its financial myth, which makes many people believe that US bills are risk-free assets. But Trump's tariff chaos has exposed the fragility of the US financial system, including its treasuries, triggering a rare simultaneous crash in stocks, bonds, and the dollar. The massive selloff of US treasuries is the core issue. America's ability to borrow new debt to pay off old debt is dwindling, and a fiscal crisis looms.
The late Norwegian scholar Johan Galtung, who accurately predicted the Soviet collapse, forecast in 1999 that the American empire would collapse around 2020. He introduced the concept of 'magic,' the idea that empires rule through an illusion of superiority, whether it's the myth of the shining city upon a hill, the sanctity of American institutions, or the perceived invincibility of the dollar and treasury bonds. Once this magic fades, the empire falls.
On April 5th, The Economist published a cover story titled 'How America Could End Up Making China Great Again.' It argued that while Trump builds walls, China is reshaping global trade relations with its development model gaining widespread acceptance among developing nations. I said back in 2018 that the US would lose its tech war against China, and we should remember to award President Trump a special medal for exceptional contributions to China's success.
The irony is that Trump never intended to help China. He dreams of containing China, but his reckless actions have only accelerated China's rise. The reason is simple: China's path represents, as a Chinese saying goes, the righteous way of the world. The righteous will have many supporters, while the unrighteous will have few. The Chinese model is gaining traction, while America's is faltering.
I believe this tariff war forced upon China by the US, along with China's resolute, precise, and powerful counterstrikes, will show the world which nation is truly the largest and strongest economy. The answer is China, not the US. The world has changed completely. Just compare Trump's crude, chaotic tariffs with China's steady, precise, sharp, and innovative countermeasures.
Let me briefly explain what innovative means here. We are using a 21st-century smart economy-based, full-industry-chain approach to dismantle America's 19th-century tariff barriers, in other words, a blow from a higher dimension. We are also advancing new technological standards to keep global trade rules in line with changing times.
By the way, Chinese people refer to Trump by nicknames like 'Chuan Pu' or 'Trump the Face-Changing King,' 'Dong Wang,' or 'Trump the Nation Builder.' These nicknames are not just humorous but also reflect the discernment, sophistication, and wit of ordinary people from a civilizational state like China. Doesn't that terrify our rivals?
Wiktor retweeted
"ANALIZA BLUFOR" - Jeśli Ameryka opuści Ukrainę...
Nie publikuje publicznie informacji na temat Sił Zbrojnych Ukrainy (SZU) jednak w obecnej sytuacji przedstawię Państwu moją opinię na temat obecnej sytuacji na froncie często patrząc oczami Ukraińców i Rosjan.
Obraz walk jest często zniekształcony, a nawet niedostrzegalny, lub źle interpretowany przez zwykłych ludzi i wielu niedoinformowanych polityków.
Normą jest, że sytuacja na polu walki zmienia się bardzo szybko, a to, co wczoraj było uważane za krytyczną zdolność, dziś jest dodatkiem, a nawet epizodem na polu walki.
Przykładem jest słynny Jevelin. Oczywiście, że to ważna broń i to ona uratowała Ukraińców w pierwszych miesiącach. Ale teraz nie jest to już broń decydująca na polu walki. Sposób i metody walki zmieniły się. Mniej jest broni pancernej walczącej w styczności. Sami Ukraińcy piszą, że jeśli raz w ciągu miesiąca uda się skutecznie zastosować Jevelina na całym froncie Brygady, to dobrze i nie chodzi o to, że ich brakuje w ukraińskich magazynach.
Aby zrozumieć konsekwencje ewentualnego wstrzymania amerykańskiej pomocy dla Ukrainy, przeanalizujmy, w jaki sposób obecnie SZU zależne jest od Stanów Zjednoczonych.
Krytyczne zdolności Armii Ukraińskiej zależne od Stanów Zjednoczonych:
1. Pierwsza z nich to łączność.
Z uzbrojenia amerykańskiego w statystycznej ukraińskiej brygadzie, która od roku trzyma pierwszą linię na najtrudniejszym kierunku walk jest - Starlink.
Jeśli zostanie wstrzymane dostawy tej krytycznej usługi, natychmiast zaczną się problemy. Piechota w umocnieniach, rozpoznanie, operatorzy dronów, artylerzyści, sztaby i punkty dowodzenia ukraińskich brygad oraz batalionów - wszyscy używają Starlinka
Korzystając z tego łącza satelitarnego żołnierze SZU porozumiewają za pośrednictwem połączenia wideo. Po zniszczeniu dowolnego obiektu za pomocą drona natychmiast przesyłane jest nagranie do sztabu, co pozwala ukraińskim dowódcom na bieżąco zorientować się w sytuacji na zmiennym i rozproszonym polu walki.
Jeżeli Starlink zostanie wyłączony, dowodzenie może stracić wydajność i wpływ na organizację walki już w ciągu pierwszej godziny.
Ale Ukraińcy od jakiegoś czasu (co najmniej roku) pracowali intensywnie nad alternatywnym sposobem zapewnienia sobie łączności (szczególnie taktycznej). Przykładowo, stworzyli alternatywne systemy przesyła danych, gdzie można połączyć się z Internetem (ale o szczegółach nie będę tu pisał). Wadą tego rozwiązania jest to, że jeszcze nie obejmuje ona całości SZU, ale w części funkcjonuje jako sprawna alternatywa dla Sarlinka
2. Drugim jest obrona powietrzna.
W szczególności systemy Patriot i ich pociski. Tutaj Ukraina, by przetrwać musi pilnie poszukać alternatyw zarówno w kwestii dostaw, jak i samych obsługi oraz eksploatacji systemów. W przeciwnym razie miasta ukraińskie będą bezbronne.
Rosnące kompetencje Ukraińskiego wojska w stosunku do embarga Stanów Zjednoczonych.
Nie bez powodu wojnę tą nazywam „Wojną w domu z lustrami” – oznacza to, że większość ataków przeprowadzana jest przy użyciu dronów różnego typu.
Co ciekawe większość ukraińskich dronów nie pochodzi z USA. Zresztą te amerykańskie w większości się nie sprawdziły. Natomiast Stany Zjednoczone finansują kluczowe projekty związane z ukraińskimi dronowi. Waszyngton robi to różnymi sposobami oficjalnie i nie oficjalnie, ale jednocześnie zbiera cenne doświadczenie w tej dziedzinie (to jeszcze rozwinę poniżej w epilogu)
Dodam, że początkowo w walkach dominowały drony na podzespołach chińskich (około 90%). Obecnie w większości istnieją konstrukcje, które są niemal w całości (wraz z podzespołami elektronicznymi) produkowane są w Ukrainie. Działa tam „tajny kompleks wojskowo-przemysłowy”, którego, nawet przy wielkich chęciach, nie da się fizycznie zniszczyć, chyba, że celowanymi międzynarodowymi sankcjami.
W tym czasie w tysiącach ukraińskich piwnic, bunkrach, a nawet w wiejskich chatach produkowane są drony różnego rodzaju. Demontowane są przestarzałe radzieckie miny, przetwarzane są materiały wybuchowe, a także produkowana jest amunicja - od min lądowych po granaty termiczne z przezwaniem dla dronów.
Przedstawię Państwu ciekawostkę:
Statystyki rosyjskie wskazują, że około 80% wszystkich ukraińskich ataków w pasie frontu i do 40 km głębokości, przeprowadzanych jest przy użyciu różnego rodzaju dronów. Użycie innych rodzajów broni znacznie spadło w porównaniu z lat 2022–2023. W tym okresie użycie artylerii po obu stronach konfliktu zmniejszyło się dziesięciokrotnie.
Dla porównania, ukraińskie drony powodują ponad 10 tysięcy zweryfikowanych trafień miesięcznie.
Artylerii obie strony używają dziś wyłącznie do niszczenia ważnych, ale wąskich i konkretnych celów, albo zastępują odziaływanie ogniowe prowadzone za pomocą dronów na wypadek złej pogody. Systemy artyleryjskie w obecnym konflikcie mają małą przeżywalność przy linii frontu (przy dobrej pogodzie), a pocisków do nich nie brakuje obu stronom konfliktu.
Obecnie drony odpowiadają za 80% strat zadawanych na polu walki, ponieważ Himars, Huragan czy KRAB lub MSTA-S już dawno przestały być królami ukraińskiego i kurskiego frontu.
Dla przykładu Himars przestał być skuteczny, gdyż Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej od dawna znalazły sposoby na zwalczanie i zagłuszanie nadlatujących rakiet. Niestety skuteczność takich uderzeń zmalała.
W mojej ocenie stracono czas, który ta broń mogła dać Ukraińcom duże możliwości.
Artylerii więcej mają Rosjanie. To fakt. Natomiast Ukraińcy niepodzielnie dominują taktyką i ilością (jakością) dronów. Dlatego rosyjskie sukcesy na froncie zawsze miały miejsce późną jesienią, zimą i wczesną wiosną. Złe warunki pogodowe pogarszają skuteczność dronów, a dobra pogoda pogarsza skuteczność rosyjskiej armii i tego Moskwa się obawia...
Epilog czyli wsparcie wywiadowcze Pentagonu.
Zapewne Stany Zjednoczone dzieli (dzielą) się informacjami wywiadowczymi - strategicznymi na temat planów Rosji, szczególnie ruchów wojsk czy zdjęć satelitarnych.
Czy Europejczycy lub ktokolwiek inny mógłby stać się alternatywnym źródłem takich informacji wywiadowczych?
Pytanie pozostawiam otwarte...
Być może brak wsparcia Amerykanów utrudni SZU atakowanie celów na terenie Federacji Rosyjskiej. Z drugie strony ukraiński wywiad cywilny, a szczególnie wojskowy rozwiną swoje możliwości operacyjne na terenie Federacji Rosyjskiej do rozmiarów nieosiągalnych dla amerykańskich agencji wywiadowczych...
Pozastawiam Państwu ten fakt do głębszego przemyślenia...
Natomiast jestem jednego pewny, biorąc pod uwagę znane mi relacje z praktyki ukraińskiego frontu. Plutony, kompanie i brygady ukraińskie nigdy systematycznie nie korzystały z danych rozpoznawczych przysyłanych z Pentagonu, lub robiono to niezwykle rzadko, w ramach operacji specjalnych. Traktuje to jako wyjątek.
Na przykład walki pomiędzy siłami rosyjskimi i ukraińskimi są bardzo zwrotne i dynamiczne. Prowadzone na niskim szczeblu. Plutonu, rzadziej kompani, które walczą w dużych odstępach od siebie na całej szerokości frontu.
To tyczy się też sprzętu ciężkiego.
Jeżeli czołg (rosyjski czy ukraiński) strzelał z określonego miejsca, to jego lokalizacja jest dostępna tylko przez krótki okres czasu. Po wystrzale czołg szybko się ukrywa, zacierając nawet ślady.
W celu zniszczenia konkretnej pozycji rosyjskich na linii frontu Ukraińcy korzystają z własnych systemów rozpoznawczych dostosowanych do ich metod walki i wspomaganych elementami sztucznej inteligencji (uczenia maszynowego).
W mojej ocenie są pod tym względem o wiele dalej niż Amerykańska Armia, ale szybki przekaz informacji będzie utrudnione bez amerykańskiego - Starlinka, o którym pisałem wyżej.
Podsumowanie:
Stany Zjednoczone finansują wiele innych programów, takich jak szkolenia, programy cywilne, a także mają wpływ na różne instytucje, które również przekazują fundusze Ukraińcom.
Ogólnie rzecz biorąc, uważam, że większym zagrożeniem dla SZU są problemy z brakiem wyszkolonej piechoty, niż zaprzestanie pomocy przez USA oczywiście to nie dotyczy krytycznych kwestii, o których wyżej pisałem.
Nie chcę również umniejszać roli żadnego rodzaju uzbrojenia np lotnictwa. Różnorodność jest ważna w sprawach wojskowych. Na szczęście Ukraina pod względem militarnym przez ostanie trzy lata stała się o wiele mniej zależni od partnerów.
Jeśli jednak nagle okaże się, że Ukraina nie ma realnego wsparcia ze strony Stanów Zjednoczonych, to trzeba zdać sobie sprawę i Kreml o tym wie, że nawet bez tej pomocy SZU mogą stawiać krwawy opór Rosji jeszcze przez długie lata, o ile Europa ją też nie opuści.
Najgorszy scenariusz spowoduje to, że Ukraina zapłaci wyższą cenę za pokój w Europie, niż mogłaby to zrobić w innym wypadku, a amerykanie stracą wiarygodność wśród sojuszników, a także swoją sprawczość wobec Moskwy.
Pozdrawiam i dziękuję.
Wiktor retweeted
NBP:
448 ton posiadanego złota trzymamy:
25% w 🇵🇱Polsce (112 ton)
75% w 🇬🇧🇺🇸 UK i USA (336 ton)
Wiktor retweeted
🚨🚨🚨Jeśli jesteś kobietą- mam Ci trochę rzeczy do przekazania - Gwałciciel ma totalnie w nosie(albo i innej części ciała), ile kobiet zatańczy w Sejmie czy zaśpiewa „Nie będziesz szła sama!”. Jemu wystarczy jedna w zasięgu wzroku i sprzyjające okoliczności... .
A ja – jako Policjant i gość, któremu zależy na bezpieczeństwie ludzi w tym kraju – będę pierwszym w kolejce, aby degenerata złapać i postawić przed sąd. Mam nadzieję, że sędzia dorzuci mu taką odsiadkę, żeby miał dość do końca życia. W tej sprawie, jako ofiara -masz mnie po swojej stronie.
Jednocześnie, jako Twój sprzymierzeniec, mówię jasno: nie rzucaj się w ramiona głupoty. Skoro zamykasz dom na cztery spusty (a może nawet zakładasz alarm i kamery) żeby żaden złodziej nie wyczyścił ci chaty, to nie rozumiem, czemu nie chcesz zachować minimum osobistego bezpieczeństwa- „bo tak powinno być i basta”. Sorry, ale rzeczywistość jest brutalna. Byłoby cudownie, gdyby starczyło powiedzieć do zła: „Weź, nie gwałć i nie atakuj kobiet”, ale to nie jest bajkowa kraina, tylko prawdziwy świat. Lepiej więc unikać pustych, ciemnych ulic – bo potwory istnieją naprawdę. Pilnujesz laptopa w domu a na uwagę dotyczącą TWOJEGO bezpieczeństwa wzruszasz ramionami? Co jest z Tobą do cholery?
Oczywiście, że każde przestępstwo to wina sprawcy, a nie ofiary. Tyle że co ci da pocieszenie, że „to nie twoja wina”, kiedy lądujesz w szpitalu albo żyjesz z traumą przez resztę życia? Jasne, powinno być tak, że nikt nie atakuje, nie gwałci, nie kradnie. Ale co z tego, skoro jakiś bydlak ma to głęboko gdzieś i czeka tylko na okazję?
Twierdzisz, że to bandytom powinno się mówić aby nie popełniali przestępstw? Mówi im się to. Nawet pisze w książeczce- nazywa się ona kodeks karny.
Tak samo uczę własne dzieci: nawet jeśli macie zielone na pasach, rzućcie okiem w lewo i prawo. Czy wina potencjalnego idioty za kółkiem jest mniejsza? Nie! Po prostu wolę chronić moje pociechy zawczasu, zamiast później płakać, że były niewinne, a wylądowały w prosektorium. I to jest dokładnie ta sama zasada: wolimy się zabezpieczyć, niż dawać się rozerwać degeneratom, którzy nie liczą się z niczym.
Zatem jeśli ktoś ma wątpliwości, dlaczego @Sluzby_w_akcji sugerują, żeby kobiety wracały bezpieczniejszą drogą, w towarzystwie czy taksówką, to powiem wprost: litości, ludzie. Ktoś próbuje wam pomóc minimalizować ryzyko spotkania z potworem, który wisi na waszej krzywdzie. To nie jest zwalanie winy na ofiarę – to zwykły, zimny realizm. Każdy gwałciciel zasługuje na najostrzejszą karę, a ja będę za tym, żeby go dorwać. Ale najpierw – zadbaj o to, żeby wrócić do domu cała i zdrowa. Bo żaden wyrok dla bandyty nie cofnie krzywdy, jaką ci wyrządzi. Nie wychodzimy z założenia „Dom otwarty, może złodziej nie wejdzie”, więc nie bądźmy naiwni w kwestii własnego zdrowia i życia.
To tyle.
46-latek nad ranem napadł na kobietę w parku. Szedł za nią od dłuższego czasu. Uderzył ją z całych sił pięścią na, wskutek czego straciła ona przytomność. Zgwałcił i pozostawił półprzytomną na ziemi.
Półnagą kobietę, idącą chodnikiem, zauważył przed godziną 5:00 kierowca, który zawiadomił policję.
Do zdarzenia doszło około godz. 4 nad ranem 9 Lutego w parku przy ulicy Zgierskiej.
Policjanci dzięki sprawnej pracy operacyjnej namierzyli i zatrzymali sprawcę. Grozi mu do 15 lat więzienia.
Drogie panie, nie wracajcie same z imprez, proście znajomych o odprowadzenie/odwiezienie, lub korzystajcie z taksówek.
Wiktor retweeted
Hegseth at NATO summit: "We can talk all we want about values. Values are important. But you can't shoot values."









































