ewa s. (@ewa_es) header
ewa s. (@ewa_es) profile picture

W końcu człowiek zawsze odpowiada własnym życiem na co ważniejsze pytania /Sándor Márai, Żar/

Joined May 2010
Photo by ewa s. (@ewa_es)Photo by ewa s. (@ewa_es)Photo by ewa s. (@ewa_es)Photo by ewa s. (@ewa_es)Photo by ewa s. (@ewa_es)Photo by ewa s. (@ewa_es)Photo by ewa s. (@ewa_es)Photo by ewa s. (@ewa_es)Photo by ewa s. (@ewa_es)
Jego żona wspominała, że kiedy przyjechali na emigrację do Niemiec, nie znali niemieckiego, Rybiński rozmawiał więc po angielsku z urzędniczką zajmującą się pomocą dla azylantów. Kobieta pouczyła go, że są w Niemczech i należy mówić po niemiecku. Odpowiedział: - To ciekawe, bo jak Hitler był w Polsce, to nie mówił po polsku. Urzędniczka zaniemówiła, a po godzinie do ich domu przyjechało kilku pracowników urzędu z prezentami. Maciej Rybiński (1945–2009) Dziś przypada 17. rocznica jego śmierci. „Pytanie, czy felieton to sztuka czy rzemiosło, nie wydaje mi się odpowiednio postawione. Ani jedno, ani drugie. Felieton to jest światopogląd. To sposób widzenia rzeczywistości najmniej idealistyczny, najbardziej pozbawiony złudzeń. To skłonność umysłu do doprowadzania potocznego i obowiązującego rozumowania do logicznego końca, którym jest zazwyczaj absurd i groteska. To dlatego właśnie szydercze prognozy felietonistów zawsze się sprawdzają. […] W każdym razie przesłanie felietonów, wcale niecyniczne i wcale niepozbawione obywatelskiej troski, brzmi: śmiejcie się z tego, co was otacza. To zawsze zdrowsze niż spazmy i szlochy. Śmiech ani nie prowadzi do kapitulacji przed złem i głupotą, ani ich nie oswaja. Śmiech ustawia je we właściwym miejscu i odpowiedniej proporcji do rzeczy naprawdę ważnych”. Trudno o celniejszą definicję felietonu, a zarazem o bardziej precyzyjną charakterystykę jego autora. Rybiński należał do tych rzadkich publicystów, którzy rozumieli, że rzeczywistości nie zawsze trzeba dodawać komizmu. Niekiedy wystarczy uważnie przyjrzeć się jej wewnętrznej logice. Jego ironia wyrastała z erudycji, znajomości historii, literatury i ludzkich przywar. Nie służyła wyłącznie rozbawieniu czytelnika - była metodą demaskowania intelektualnych mistyfikacji, sprawdzania, ile warte są wielkie słowa, kiedy potraktuje się je dosłownie. Rybiński potrafił sprowadzić rozbudowaną polityczną argumentację do jednego zdania, w którym nagle odsłaniała się jej niedorzeczność. - Gdy patrzę na te 37 lat naszego małżeństwa, to myślę, że on połowę przeczytał. Nie rozstawał się z książką. Pamięć miał niesamowitą, mógł bez kłopotu cytować filozofów, ekonomistów, wojaka Szwejka i swojego ukochanego Słonimskiego – wspominała jego żona, dziennikarka i publicystka Krystyna Grzybowska Zaczynał od dziennikarstwa sportowego, pisał kryminały, a wraz z Januszem Płońskim stworzył scenariusz „Alternatyw 4”. Już sama historia powstawania serialu mogłaby posłużyć za materiał na osobny odcinek. Obaj autorzy wpadli na pomysł pokazania Polski w miniaturze, zamkniętej w jednym bloku mieszkalnym. Różne środowiska, charaktery i ambicje, a nad nimi władza, która organizując życie obywateli, konsekwentnie je dezorganizuje. Koncepcję spisali na dwóch kartkach i wysłali do telewizji przy Woronicza. Przez dwa lata nie otrzymali odpowiedzi. Dopiero nowy szef odnalazł ich propozycję w szufladzie i polecił sekretarce zapytać, czy pomysł jest jeszcze aktualny. Później dołączył Stanisław Bareja, a serial stał się jednym z najprzenikliwszych obrazów mechanizmów władzy i społecznego konformizmu. Śmieszył nie dlatego, że przedstawiał rzeczywistość całkowicie nieprawdopodobną, lecz dlatego, że doprowadzał do groteskowej wyrazistości to, co widzowie znali z własnego doświadczenia. Po wprowadzeniu stanu wojennego Rybiński został zatrzymany i stracił możliwość normalnej pracy dziennikarskiej. W 1982 roku wyemigrował z rodziną do Niemiec. Współpracował później między innymi z BBC i paryską „Kulturą”. Do Polski wrócił w 1998 roku. Zmiana ustroju nie pozbawiła go tematów. Przeciwnie, dostarczyła nowych okazji do obserwowania, jak szybko wzniosłe deklaracje rozmijają się z praktyką, a polityczna retoryka zaczyna żyć własnym życiem, coraz bardziej niezależnym od faktów. Przywołany na początku tekst powstał w 2003 roku. Rybiński przygotował go na spotkanie z felietonistami „Rzeczpospolitej” podczas krakowskich Targów Książki, na które z powodu choroby nie mógł przyjechać. Gazeta opublikowała go po raz pierwszy dopiero 22 października 2009 roku - w dniu jego śmierci. Pozostawił po sobie tysiące tekstów, znakomity serial i przekonanie, że śmiech nie musi oznaczać lekceważenia rzeczywistości, bo czasem jest najcelniejszym sposobem jej opisania.
15
182
12
633
41,724
W piekle Auschwitz św. Maksymilian Kolbe dobrowolnie oddał życie za drugiego człowieka – Franciszka Gajowniczka. Nawet w najmroczniejszym miejscu wybrał człowieczeństwo i poświęcenie. Pamiętamy. 🕯️
20
45
698
Janusz Korczak do końca trzymał za rękę dzieci, którym poświęcił całe życie. W sierpniu 1942 roku poszedł z nimi na śmierć do Treblinki. Nie opuścił ich wtedy, gdy najbardziej go potrzebowały. Pamięć trwa.
1
39
1
112
1,083
Każda łza i każde zranienie Osób Skrzywdzonych wołają o ciche, pełne szacunku zatrzymanie, a nie o kolejne procedury, które odsuwają w czasie pożądany owoc sprawiedliwości i leczenia. Jako biskup nie mogę milczeć, gdy widzę, jak na ścieżkach do odzyskiwania godności Osób Skrzywdzonych wyrastają nowe mury i prawne przeszkody. Pragnę przeprosić za każdy moment, w którym zamiast gotowości do słuchania napotykacie na gąszcz prawniczych zastrzeżeń. Z głębi serca staję dziś przy Was, obiecując, że Kościół - w wymiarze, który ode mnie zależy - nie przestanie szukać dróg, by Wasz głos został wysłuchany z czułością, na jaką zasługujecie. Wobec zastrzeżeń zgłoszonych przez Ministerstwo Sprawiedliwości do statutu naszej kościelnej Komisji odczuwam smutek, że formalny język i prawne wątpliwości po raz kolejny przesłaniają żywego człowieka. Choć rozumiem potrzebę dbałości o standardy prawa, trudno nie ubolewać nad brakiem wrażliwości na potrzebę chociażby minimalnego wysłuchania, zadośćuczynienia i uzdrowienia relacji. Pragnę wzywać zarówno organy państwowe, jak i nas samych w Kościele, abyśmy w obliczu cierpienia pokrzywdzonych potrafili przekroczyć urzędowe podziały i odnaleźć przestrzeń prawdy. Gdy dialog instytucji staje się chłodną debatą, Osoby Skrzywdzone doznają kolejnej niewidzialnej rany, czując się osamotnione ze swoim ciężarem. Niech ten trudny moment zmobilizuje nas wszystkich do pokornego słuchania Waszych historii i do zbudowania mostów, po których sprawiedliwość i miłosierdzie - nie tylko Boże - wreszcie dotrą do Waszych serc. Zapewniam Was o stałej bliskości i modlitwie, uciekając się do nadziei, że mimo tych trudności znajdziemy wspólnie drogę do prawdy, która wyzwala i miłości, która się z nią współweseli. #OsobySkrzywdzone #OchronaMałoletnich #Sprawiedliwość #Kościół
3
5
1
30
1,032
28 lipca 1998 roku odszedł Zbigniew Herbert – poeta, który przypominał, że godność, odwaga i wierność własnym wartościom nie mają ceny. Jego słowa wciąż pozostają aktualne.
1
74
1
175
1,932
ewa s. retweeted
🚨 Wreszcie spełniłem swoje marzenie i napisałem książkę o Paralimpijczykach! I znalazł się chętny wydawca! Przez 10 lat jako attache prasowy na 6 igrzyskach poznałem tak wspaniałych ludzi i tak nieprawdopodobne historie ich triumfu, że od dawna siedziało we mnie żeby zebrać i opisać choć kilkanaście z nich. To dla mnie wielka przygoda, wielki przywilej móc ich słuchać, być tak blisko. Marzę, żeby stali się inspiracją dla Was. Książka i e-book już w przedsprzedaży! Każdy egzemplarz, kupiony w przedsprzedaży zostanie podpisany 😀 Książka:illuminari.pl/opowiesci-para… E-book: illuminari.pl/opowiesci-para…
39
50
7
490
88,644
Wszystko fajnie, tyle, że na eurobanknotach nie będzie Mari Skłodowskiej-Curie, a po prostu Marie Curie. Stąd tak ważne, by @Domanski_Andrz wystąpił z odpowiednią reakcja do EBC. Warto pamiętać, że Maria Skłodowska-Curie sama konsekwentnie używała pełnego nazwiska, akcentując jego polski człon. Tym bardziej zasadne jest, by uszanować Jej wolę i zadbać, aby na banknocie znalazło się pełne nazwisko jednej z najwybitniejszych Polek w historii.
🇪🇺Europejski Bank Centralny przygotowuje się do odświeżenia banknotów euro, stawiając tym razem na motyw Europejskiej Kultury. Najlepszą wiadomością w tym całym projekcie jest propozycja, by to właśnie Marie Skłodowska-Curie została twarzą banknotu o nominale 20 euro. Rada EBC planuje ogłosić ostateczne wzory przed końcem 2026 roku. Pozostaje tylko trzymać kciuki, żeby postać Skłodowskiej-Curie faktycznie trafiła do codziennego obiegu w całej Europie.
85
551
12
3,985
164,497
Onieśmielające jest zachowanie Andrzeja Poczobuta. Ta niezłomność przy zachowaniu pogody ducha, spokój bez rewanżyzmu mimo koszmaru, który przeżył. Reporterska dokładność, rozbijanie baniek politycznych podziałów w Polsce, wiedza historyczna, maniery, poświęcenie siebie, rozkochanie w małej ojczyźnie, którą jest Grodzieńszczyzna. Absolutnie wyjątkowy człowiek się trafił. Nie mogę się na to napatrzyć. Będą w przyszłej Polsce nazywane ulice jego nazwiskiem. Oby też na Białorusi.
25
130
3
950
28,830
Jeśli czytać coś o Czarnobylu, to bardzo warto sięgnąć po ⤵️ Lektura, która boli…
5
1
3
144
DZIĘKUJĘ Kto chciałby dowiedzieć się więcej o założonej (1812) i prowadzonej przez @Jezuici parafii w Tomsku i o zbudowanym przez powstańców listopadowych tutejszym kościele (1833), a może nawet wspomóc jego kapitalny remont, to tu są wszelkie informacje⤵️ tomsk.jezuici.pl/pl/remont/
1
16
73
9,421
Koniec grudnia, więc w parafii u @Jezuici w Tomsku, na Syberii pojawił kalendarz na nowy, 2026 rok. Zobaczcie co się działo w mijającym roku (fotki są tego dokumentacją) i co planujemy na przyszłość❤️‍🔥😇 A może ktoś z Was chciałby wesprzeć nasz remont, to⤵️ tomsk.jezuici.pl/pl/remont/
6
5
23
1,012
Tłumy zgromadzone na dachach budynków w okolicy placu Wilsona podczas pogrzebu księdza Jerzego Popiełuszki w kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu. Warszawa, 3 listopada 1984 r.
4
137
5
500
17,910
Tydzień Noblowski. Dlaczego Polacy nie dostają Nobla z nauk ścisłych? A niby jak mają dostawać przy takim finansowaniu nauki? Kilka godzin temu UMK podał, że największy radioteleskop w PL od przyszłego roku nie dostanie finansowania. Całych 600tys złotych… rocznie!
266
670
45
3,673
139,898
In reality, Mr. Chancellor @_FriedrichMerz , many people helped. For example, in my country, Poland. For this, they faced the harshest punishment: death at the hands of Wehrmacht soldiers.
Chancellor Merz breaks down at a synagogue about how “no one helped the Jews”, then talks about “new wave of antisemitism” ie pro-Palestine protests
40
357
10
2,447
70,739
- Ja tego nie mogę tolerować. Ja wam zagram Hymn Polski. I proszę wstać! Powiedział wybitny Polak Artur Rubinstein podczas konferencji założycielskiej ONZ, która odbywała się 80 lat temu. Była to reakcja na brak polskiej flagi. Pamięć!
1
24
3
72
2,495
"Kiedy przyjdzie iść Co ja powiem komu Czy to boli i Jak długo trwa Pytania sączą się cicho powoli Całe życie do ostatniego dnia" Memento Vitae! Za słowa i dźwięki wdzięczność duża #StanisławSoyka youtube.com/watch?v=Isx8R03i…
1
3
405
Polka osiągnęła historyczny sukces i nie możemy pozwolić, by ta wiadomość przemknęła obok! 🇵🇱🔥 Martyna MŁYNARCZYK wygrała CCC @UTMBMontBlanc. To jeden z najtrudniejszych biegów górskich świata. 100 km i 6000 m przewyższeń. Historyczny dzień dla polskiego ultra! 🙌❤️🏔💪
107
2,047
66
11,477
294,268
Mój oddział nie dostał kasy z KPO na fotele do chemioterapii, pompy do leków i usg. A naprawde są nam potrzebne (a szpital ma ponad 200mln długu) Jak czytam, że poszło 500k na lody, albo jacht w ramach dyweryfikacji to przepraszam, ale SZLAG MNIE JASNY TRAFIŁ **** z pacjentami
1,038
3,844
347
24,491
1,836,000
🇵🇱 1 sierpnia, 81 lat temu wybuchło Powstanie Warszawskie. 🇵🇱 Armia Krajowa ruszyła do walki z niemiecką armią, a warszawiacy włączyli się do pomocy Powstańcom. 🇵🇱 Była to Bitwa o Polskę, bo chcieli być wolni – i tę wolność wywalczyć sami. Dzisiaj oddajmy im hołd. 𝐖 𝐆𝐨𝐝𝐳𝐢𝐧𝐢𝐞 „𝐖” – zatrzymaj się. 🇵🇱 Na zdjęciu: Kpr. pchor. Jan Rocki „Bratek" ze zgrupowania „Żniwiarz" i Anna Hołubowicz po mężu Gadkowska „Iwona", łączniczka księdza Zygmunta Trószyńskiego „Alkazara", na dachu „Szklanego Domu" przy ulicy Mickiewicza 34/36 na Żoliborzu. Fot. Stefan Lewandowski. Zdjęcie z albumu „Kolor Powstania 1944. 100 najważniejszych fotografii walczącej Warszawy”
27
464
55
1,546
93,534