To już zaczyna być standard Kanału Zero - znajdują jakiś kontrowersyjny temat, rozpętują z niego aferę na pół Polski korzystając z zasięgów Stanowskiego, robią o tym program za programem, a wszelkie głosy wątpliwości ignorują lub wyśmiewają.
Gdy po jakimś czasie zaczyna jednak wychodzić, że to nie do końca tak było jak malował to Kanał Zero to już temat jest nieaktualny a Krzysio zaraz narzuci nowy cel.
Jak powiedział sam Stanowski - nie zrobi takich zasięgów jakie chce, jeśli nie będzie sprzedawał oburzenia.
‼️Szokujące ustalenia @jan_czura w sprawie "dzieci odebranych za dwa piwa w lodówce".
❌Sprawa nagłośniona przez Kanał Zero wygląda zupełnie inaczej, niż do dziś ją przedstawiano.
❌Dzieci nie odebrano "za dwa piwa w lodówce", a za całokształt patologii, z którymi ta rodzina mierzyła się od co najmniej dwóch lat.
❌Dzieci miały problemy z wagą, wychowywały się w mieszkaniu pełnym pluskiew i karaluchów, do rodzinnych kłótni kilka razy była wzywana policja, a partner matki dzieci miał zgłaszane kilka razy problemy z agresją.
❌Dziennikarze Kanału Zero w swoich materiałach pominęli kilkanaście sygnałów, dokumentów i procedur dotyczących przemocy, braku opieki, problemów z agresją oraz łamania prawa w rodzinie, którą opisywali. Tu zobaczycie je wszystkie opisane krok po kroku.
❌Sąd, na którym opierali się dziennikarze, a który nakazał powrót dzieci do domu, nie miał pełni wiedzy na temat sprawy.
❌To wszystko było możliwe, bo w Polsce system opieki nad dziećmi zagrożonymi patologią nie działa - instytucje nie widzą siebie wzajemnie, brak procedur, narzędzi i baz danych, które w XXI w. wydają się oczywiste w innych sferach życia.
❌Zobaczcie jak wygląda prawdziwe dziennikarstwo i właściwe opisywanie tak drażliwych spraw, bez krzyczenia i wyzywania ludzi, bez pogoni za klikami i sensacją.
wiadomosci.wp.pl/12-punktow-…
This is Fine retweeted
Świetna robota red. @jan_czura. Klasyczny, dziennikarski fact-checking. A przy okazji lekcja dla innych.
‼️To nie jest historia o dwóch piwach w lodówce!! To nie jest historia o szarpnięciu dziecka na ulicy!
➡️co najmniej trzy niebieskie karty
➡️kurator sądowy od 2024 roku
➡️awantury i interwencje policji
➡️agresja nawet wobec kuratora społecznego
➡️robaki w mieszkaniu
...i tak 12 punktów, o których posłuchacie w materiale.
Nie możemy o tym mówić bez kontekstu, bez poznania całej sprawy, krzycząc o skandalu w formule sensacji. Dlaczego? Bo społeczeństwo przestanie reagować na krzywdę dzieci i kto je wtedy ochroni przed przemocą?
I co teraz hieno @K_Stanowski ?
Replying to @SchwertnerPL
"Dlatego piszesz tweeta za tweetem".
Przepraszam Janusz, ale ty chyba jednak jesteś pierdolnięty.
This is Fine retweeted
Według Kanału Zero, RPD to do „szpiku kości zły człowiek” i „regularna wariatka”. Sprzeciwiałem się temu, bo to była dehumanizacja oparta na zmanipulowanej wersji zdarzeń.
Dziś @jan_czura potwierdza: CAŁA historia wyglądała zupełnie inaczej.
wiadomosci.wp.pl/12-punktow-…
"Sprawa nagłośniona przez Kanał Zero wygląda zupełnie inaczej, niż do dziś ją przedstawiano" (fragment wpisu Jadczaka)
No kto by się spodziewał, cóż za niesamowite zaskoczenie.
🔴Pół Polski wydało wyrok w tej sprawie. Ujawniamy niepokojące fakty
Sprawa rodziny z Białołęki rozpaliła opinię publiczną w kilka godzin. Według publikacji z września wszystko zaczęło się miesiąc wcześniej, 13 sierpnia na przystanku na warszawskiej Białołęce. Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak miała zwrócić uwagę matce, która szarpała syna za rękę. W nocy z 15 na 16 sierpnia – na skutek interwencji RPD – dzieci były już w placówce opiekuńczej. Podobno dlatego, że w mieszkaniu znaleziono dwa piwa. 17 sierpnia sąd nakazał natychmiastowe zwolnienie dzieci do domu. Ujawniamy nowe fakty w tej sprawie.
🖊️@Jan_Czura
wiadomosci.wp.pl/12-punktow-…
This is Fine retweeted
‼️To nie jest historia o dwóch piwach w lodówce!! To nie jest historia o szarpnięciu dziecka na ulicy!
➡️co najmniej trzy niebieskie karty
➡️kurator sądowy od 2024 roku
➡️awantury i interwencje policji
➡️agresja nawet wobec kuratora społecznego
➡️robaki w mieszkaniu
...i tak 12 punktów, o których posłuchacie w materiale.
Nie możemy o tym mówić bez kontekstu, bez poznania całej sprawy, krzycząc o skandalu w formule sensacji. Dlaczego? Bo społeczeństwo przestanie reagować na krzywdę dzieci i kto je wtedy ochroni przed przemocą?
This is Fine retweeted
This photo must be everywhere today.
russian monsters struck a park in Kharkiv region, killing a baby and two women.
At least 14 more people were wounded, including 7 children.
This is the terror Trump supports.
This is Fine retweeted
żeby wypowiadać się o trenerach piłkarskich trzeba mieć własny klub, ale żeby wypowiadać się o kulturze, polityce czy kwestiach społecznych wystarczy chłopski rozum i odpowiednie duże ego 👌
(DŁUGIE - DZIENNIKARSTWO SPORTOWE)
Muszę wam coś napisać o dziennikarzach sportowych, no trudno. Od dawna mi to chodziło po głowie, a jak są takie dni jak dzisiaj - gdy w ekstraklasie zmieniają się trenerzy - to wraca mi motywacja, żeby postukać w klawiaturę. Zwłaszcza, że nudzę się na lotnisku.
To są te dni, gdy dziennikarze spotykają się w programach, a także produkują masę różnych bardzo ważnych zdań na portalach czy w mediach społecznościowych. Absolutnie wszystko wiedzą, mają swój moment, żeby się powymądrzać, pooceniać, wystawić glejty fachowości. Mam o tyle prawo, aby włączyć się do takiej dyskusji, że sam byłem takim dziennikarzem i wymądrzałem się regularnie. I żebyście zrozumieli: nie jestem żadną alfą i omegą, tylko mam sto razy więcej wątpliwości, niż miałem kiedyś.
No to do rzeczy.
Chłopaki, 90 procent z was nigdy niczym nie zarządzało, a 99 procent z was - bo niektórzy zarządzali jakimiś małymi redakcjami - nie finansowało swoich decyzji (dobrych i złych) z własnej kieszeni. Jeśli wasze decyzje cokolwiek kosztują, to akurat nie was. Jesteście jako grupa zawodowa odcięci od ryzyk finansowych. Nie znacie tego pojęcia.
Zdecydowana większość z was nie jest na tyle blisko drużyn i piłki w ogóle, by zaobserwować i dostrzec coś od środka. Nie chodzicie na treningi, nie uczestniczycie w odprawach, nie jesteście częścią codziennego życia klubu. To nie wasza wina, to po prostu fakt. Chociaż nawet gdybyście chodzili na treningi - raczej niewiele by z tego wyniknęło. Nie macie wiedzy o procesach treningowych, nie macie wglądu do badań i testów zawodników, nie wiecie o jakichś drobnych sprawach (albo nie takich drobnych), z jakiego powodu ten gra, a tamten nie gra. Możecie co najwyżej zapytać jakiegoś piłkarza albo menedżera, po prostu zasięgnąć języka w środowisku, czy trener jest dobry czy zły. Wiem, bo robiłem tak samo i uchodziłem za bardzo poważnego w tej branży. Ale to są bzdury.
(Oczywiście uogólniam, ale tylko trochę)
Zupełnie inna jest perspektywa kogoś, kto po pierwsze wydaje własne pieniądze, po drugie od środka ma wiedzę o mechanizmach, o relacjach interpersonalnych, o jakichś fanaberiach. Ktoś (prezes/właściciel), kto po prostu na co dzień się z daną osobą komunikuje i zestawia to z ogólnym funkcjonowaniem organizacji, to widzi, czy coś z tego może być, czy na pewno nie.
Weźmy taki Raków. Michał Świerczewski ewidentnie musiał nie trafić z Kaczmarkiem, ale przecież jeśli podjął decyzję o jego zwolnieniu zaraz po zatrudnieniu, to wiedział, że uznacie go za kabareciarza, a może nawet nieudacznika. Wy - dziennikarze - macie problem z wycofaniem się z głupiego zdania, z nietrafionej tezy, z błędnej oceny zawodnika, bo to ujma na honorze, a taki Świerczewski za swoją decyzję zapłacił realnie pieniędzmi i reputacją. Wiedział, że w tych dwóch elementach będzie drogo. A jednak to zrobił. Widocznie miał powody. Widocznie uznał, że z czasem będzie tylko drożej.
A wy (niektórzy z was) piszecie: ale oni wygrali ostatni mecz.
Gówno kogo obchodzi, czy wygrali ostatni mecz. Mecze są co tydzień.
Biorąc pod uwagę konsekwencje wizerunkowe, to ja w sumie podziwiam Świerczewskiego, że postanowił nie oglądać się na nie, tylko przeciąć jakiś układ, uważając, że to droga donikąd. W żaden sposób nie mam zamiaru zestawiać swojego doświadczenia z doświadczeniem Michała, wręcz przeciwnie, ale sam miałem sytuację, w której wiedziałem, że ze współpracy z trenerem nic nie wyniknie, ale go nie zwalniałem, bo było mi go szkoda i też myślałem, że to będzie niepoważne (wizerunek) jak nie dam mu odpowiednio dużo czasu. A trzeba było zwalniać od razu. Straciłem czas i pieniądze. Prezes Rakowa ma doświadczenie niewspółmiernie większe i koszta niewspółmiernie większe, więc decyzje podejmuje szybciej.
W każdym razie inaczej się w piłce decyzje podejmuje, a inaczej je ocenia. Podejmowanie boli (emocje) i kosztuje (kasa), a ocenianie nie boli. Na podejmowaniu często się traci (minimalizacja strat), a na ocenianiu się zarabia (pensje w redakcji).
Jestem dość krytyczny wobec dziennikarzy sportowych, ponieważ byłem w środku i sam po sobie wiem, ile bezsensownych tekstów napisałem i bezsensownych tez wygłosiłem. Przy okazji: ten tekst nie dotyczy tak zwanych ekspertów piłkarskich, byłych piłkarzy, to osobna kategoria, tam bardzo często opinia wynika z gry interesów i interesików (inne opowiadanie), plus urażone ego. Wracajmy do dziennikarzy…
„Trener X to świetny fachowiec”. A dlaczego tak uważasz? Na ilu treningach byłeś? Chociaż na trzydziestu? Ile razy z nim porozmawiałeś, ale nie służbowo? Roztłumaczył ci w szczegółach, tylko dla twojej wiedzy, dlaczego tak, a nie inaczej? Widziałeś jakieś odprawy? Widziałeś jak funkcjonuje 1 na 1 z zawodnikami (zadowolonymi, niezadowolonymi, z kłopotami osobistymi albo będącymi na fali). Widziałeś go w sytuacji stresowej i w euforycznej? Widziałeś jak korzysta z wiedzy sztabu, jak traktuje organizację od środka? Mogłeś te doświadczenia porównać z tym, co widziałeś u innych szkoleniowców? Ilu widziałeś tak w ogóle?
„Trener Y nie nadąża, stara data”. A skąd to wiesz? Bo ma więcej lat? Zaraz też będziesz miał więcej lat i będą ci mówić, że nie nadążasz, bo masz zmarszczkę, a ktoś inny nie ma. Nie nadąża, bo co? Konkretnie? Przecież każdy z tych trenerów korzysta z technologii, każdy ma sztab ludzi do czytania danych. W czym nie nadąża? Pewnie jakiś piłkarz tak powiedział, zapewne taki, który nie trafił z formą. Nie nadąża, bo nie opowiada o półprzestrzeniach i fazach przejściowych?
To są zwykłe wyświechtane hasła.
Dziennikarze sportowi w dużej mierze to farmazoniarze. Nie wszyscy, ale bardzo wielu. Ci, którzy mają największy tupet, farmazonią w sposób najbardziej przekonujący i budują sobie mocną pozycję w środowisku. Ci, którzy mają więcej naturalnych wątpliwości, albo po prostu mniej tupetu lub charyzmy, nie są aż tak słuchani. Ale jedni i drudzy to są ludzie, którzy na piłkę nie wydali złotówki, nie prowadzili negocjacji, nie przytulili piłkarza, który zerwał więzadła, nie podziękowali trenerowi, który okazał się furiatem. I tak dalej. To jest jeden wielki farmazon. To jest ubieranie w słowa tego, o czym kibice i tak rozmawiają między sobą, z identyczną merytoryka i takimi samymi wnioskami. Żadnej tam wiedzy tajemnej, minimum fachowości. Na koniec dobry trener to ten, który się uśmiecha i odpowiada na pytania, a zły ten, który ma to gdzieś. Uśmiech to plus piętnaście punktów w sezonie.
Miałem kiedyś takie zdarzenie, że jeden z dziennikarzy się trochę napił i początkowo było przyjemnie, ale jak procenciki uderzyły to zaczął coś mamrotać do mnie, że jestem nieudacznikiem, bo nie potrafię zrobić awansu z IV ligi ze swoim klubem. Chłopie, żebym ja zrobił albo nie zrobił (zrobiłem) awansu z IV ligi do III, to najpierw musiałem zrobić z B-klasy do A-klasy, z A-klasy do Ligi Okręgowej, z Ligi Okręgowej do V ligi i z V ligi do IV ligi. To oznacza, że musiałem być na kilkuset treningach, kilkuset meczach, musiałem poznać różnych piłkarzy, różnych trenerów, różne charaktery. Musiałem zarządzić - nawet na takim poziomie - emocjami różnych osób, musiałem pójść od jednego sponsora do drugiego, musiałem zmierzyć się z jakąś liczbą nieprzewidzianych sytuacji, musiałem sfinansować dziesięć operacji i łącznie kilka lat rehabilitacji, musiałem wydać ileś tam swoich pieniędzy, a mogłem kupić sobie za to mieszkanie i to nie jedno. A ty siedzisz i pierdolisz w tych telewizjach czy w tych internetach, co trzeba zrobić, czego nie trzeba, kto jest mądry, a kto głupi. Ale jako jedyny w tej branży (w sensie: dziennikarze jako jedyni, jako grupa zawodowa) nie ponosisz żadnej odpowiedzialności. Właściciel klubu wydaje kasę, a nie musi. Trener musi utrzymać rodzinę, podobnie jak piłkarz. Jeden i drugi musi odpowiednio pokierować swoją karierą. A ty jedziesz na farmazonie. Ten zły, tamten dobry. A dlaczego? No bo tak.
I to jest prawda o znacznej części tego środowiska. Przeważającej. Są wyjątki, które wchodzą w to wszystko głębiej i widzą więcej, ale szczerze mówiąc napisałem to ostatnie zdanie tylko po to, by w razie czego komuś obrażonemu powiedzieć: „Mordo, ty jesteś ten wyjątek, o którym pisałem na koniec” :)
This is Fine retweeted
Piotr Łukasz - Mglisty poranek w Gdańsku (fotografia), 2022. #YoungMasters #PolishMastersofArt
Mariuszariat murem za idolem. Dobrą robote robicie, pozdrawiam z Brighton. 💪🏻👊🏻👍🏻
Napisał chłop, którego ostatnia działalność medialna to festiwal włażenia w dupe exgangusowi, kibolowi i złodziejowi, który okradł dziadka z kawalerki.
Krzysztof "proszę we mnie nie wątpić" Stanowski
Dzień dobry @WojSadurski, chciałem tylko dopytać, czy solidaryzuje się Pan ze wszystkimi skorumpowanymi politykami, czy tylko do tego konkretnego czuje Pan sympatię? I czy wy w Komisji Weneckiej ogólnie ciepło myślicie o łapówkach, czy też nie ma takiej reguły?
You don't have the cards @realDonaldTrump , and you not a good guy for us to deal with.
Zelensky is bombing oil factories to harm republicans in the midterms
Readers added context they thought people might want to know
Ukraine has long struck Russian oil refineries to disrupt war funding and respond to Russian attacks on its energy grid, per Zelensky. He has offered to halt if Russia does the same. No evidence indicates a motive to affect US midterms.
abcnews.com/Politics/presi…
washingtonpost.com/investigations…
euromaidanpress.com/2026/10/12/zel…
Mhm, super ciekawe. A co z tym:
Oczekiwana długość życia (2024)
UE 81,7 lat vs USA 79,0 lat
Umieralność niemowląt na 1000 urodzeń (2024)
UE 3,5 vs USA 5,5
Śmiertelne ofiary wypadków drogowych na 1 mln mieszkańców (2024)
UE 44 vs USA ok. 121
Zabójstwa umyślne na 100 tys. mieszkańców (2024)
UE ok. 0,9 vs USA ok. 5,0
Otyłość dorosłych (2025, dane deklarowane)
UE 16,3% vs USA co najmniej 25% w niemal wszystkich stanach z dostępnymi danymi
Liczba więźniów na 100 tys. mieszkańców (2023)
UE 111 vs USA 360
Minimalny płatny urlop wypoczynkowy UE 4 tygodnie rocznie vs USA 0 dni gwarantowanych federalnie.
W bonusie jeszcze tabelka pokazująca gdzie plasowałoby się UK gdyny było jednym ze stanów USA.

































