Polska
Joined November 2012
I congratulated gen. Kellog personally here in Warsaw for his strong statements. Becuase there was many supporting Ukraine, not only this one.
General Keith Kellogg: “I would burn down every one of the goddamn refineries that Russia has today. Take them all out. It’s a military target.” It is the fastest way to end this war, because it is the fastest way to deprive Russia from the means to wage it.
21
22
3
283
10,921
Dzisiejsza próba sparaliżowania pracy Trybunału Konstytucyjnego przez Roberta Bąkiewicza i jego ludzi spotka się ze zdecydowaną odpowiedzią. Na mocy art. 13 Prawa o prokuraturze poleciłem Prokuratorowi Krajowemu Dariuszowi Kornelukowi bezzwłoczne podjęcie czynności procesowych z urzędu i karną ocenę tych bezprawnych działań.
1,095
1,259
65
5,738
159,062
Precz z Karolem dyktatorem! Dzisiaj Karol Nawrocki ogłosił, że Maciej Berek nie jest sędzią. Można by przejść do porządku dziennego nad tym wygłupem, ale pokazuje jak obecny mieszkaniec Pałacu Namiestnikowskiego (swoją drogą jeszcze nigdy stara nazwa Pałacu Prezydenckiego tak bardzo nie pasowała do mieszkańca) traktuje swoją rolę. Otóż Karol Nawrocki i jego ekipa uważa, że wszystkie obowiązki Prezydenta RP opisane w Konstytucji i ustawach, które mają charakter ceremonialny dają mu prawo do ostatecznego zatwierdzania lub nie osoby, którą ma powołać lub od której ma przyjąć przysięgę. Gdyby ta interpretacja się utrwaliła to mielibyśmy nie system prezydencki ale zalegalizowaną dyktaturę lub monarchię absolutną. Zobaczcie Państwo co byłoby, gdyby potraktować interpretację Nawrockiego jako obowiązującą. Po pierwsze żadne prawo nie obowiązywałoby inne niż to, które zatwierdziłby Nawrocki. Nie mówię tutaj o prawie weta, bo ono jest opisane w Konstytucji. Mówię tutaj o sytuacjach, gdyby weto zostało przełamane albo gdyby TK nie uznał zarzutów Nawrockiego do ustawy. Wprawdzie Konstytucja mówi, że w ciągu 7 dni od przełamania weta Prezydent podpisuje ustawę, ale brak jest jakichkolwiek (poza impeachmentem do którego potrzeba 2/3 głosów) środków prawnych aby go do tego zmusić. Jeżeli może odmówić przyjęcia przysięgi od sędziego TK i bezczelnie twierdzić, że póki jej nie przyjmie, to sędzia nie jest sędzią, to może i odmówić podpisania prawa. Po drugie rząd i ministrowie byliby powoływani wyłącznie za zgodą Prezydenta. Wprawdzie art. 154 Konstytucji stanowi, że Prezydent powołuje wybranego przez Sejm premiera, a na jego wniosek ministrów, ale skoro nie powoła, to mógłby twierdzić, że nadal urzęduje premier desygnowany przez niego nawet jeśli nie uzyskałby większości sejmowej. Ta zmiana oznaczałaby, że władzę wykonawczą w praktyce powołuje Prezydent, a nie Sejm wybrany w wyborach powszechnych. Przy Nawrockim mogę sobie absolutnie wyobrazić taki scenariusz, że KO wygrywa wybory i mamy większość, ale premierem zostaje Morawiecki, a następnie po dwóch tygodniach Sejm powołuje Tuska na premiera, ale Nawrockiemu Tusk się nie podoba i go nie powołuje. Podobnie bez zgody Prezydenta nie można by powołać nikogo na sędziego, oficera, generała, ambasadora, nadać profesurę, obywatelstwo, medale itd. Takie kompetencje oznaczałyby radykalną i gruntownie proprezydencką zmianę Konstytucji. Dzisiejszy konflikt wokół TK to tak naprawdę konflikt o to, czy rząd po wyborach 2027 będzie wskazywany przez Sejm, czy przez Nawrockiego. Panie Nawrocki mam nadzieję, że moje słowa dotrą do Pana. To co Pan proponuje to jest zmiana Konstytucji dokonywana metodą faktów dokonanych. Jasno Panu mówię, że my się na Pana dyktaturę nie zgodzimy. Konstytucja jest umową społeczną, która każdemu organowi władzy publicznej nadaje określone uprawnienia i obowiązki. Jeżeli Pan proponuje zmianę tej umowy, to są ku temu właściwe procedury. Jeżeli Konstytucja się nie zmieni, to Pana rola nie ma charakteru dyktatorskiego ale w większości ceremonialny. Wybij Pan sobie z głowy abyśmy zgodzili się na podporządkowanie pod dyktat. Ostrzegam też Pana, że podążanie ścieżką prawną, którą Pan lansuje, zaprowadzi Pana na manowce. Taka interpretacja oznacza faktyczny zamach stanu, bo zamachuje się Pan na konstytucyjny organ jakim jest TK i tworzy Pan sobie podstawy prawne pod zamach na rząd. I na koniec. To Polacy będą decydować o tym, kto będzie rządził po 2027 roku. Zrobią to w wyborach powszechnych na jesieni przyszłego roku. I nikt i nic nie odbierze im tego prawa. Jedyne zaś do czego może doprowadzić Pańska postawa, to zaostrzenie relacji społecznych, wzajemne przepychanki, a nawet wybuch przemocy. Bierze Pan to na swoją odpowiedzialność. My nogi nie odstawimy.
381
1,051
26
4,459
98,066
Zróbmy to w Polskim parlamencie.
Premier Węgier Peter Magyar zaproponował wprowadzenie obowiązkowych i niezapowiadanych testów na obecność alkoholu i narkotyków w węgierskim parlamencie. - Nadszedł czas, aby to zrobić. polsatnews.pl/wiadomosc/2026…
189
558
6
2,755
23,424
10 pytań do ministra Siemoniaka? Polskie służby dysponują informacjami o osobach inwigilowanych systemem Pegasus, zakresie prowadzonych wobec nich operacji oraz danych pozyskanych z ich telefonów. Mimo upływu niemal trzech lat od zmiany władzy wciąż nie przedstawiono opinii publicznej pełnego rozliczenia tej sprawy, a sytuacja wszystkich pokrzywdzonych pozostaje niewyjaśniona. Nie pytam już o to, czy państwo posiada wiedzę o inwigilowanych obywatelach. Pytam, co z tą wiedzą zrobiło, dlaczego nie przedstawiono pełnych informacji pokrzywdzonym i kto odpowiada za podejmowane w tej sprawie decyzje. 1. Dlaczego nie poinformowano wszystkich ofiar Pegasusa? Ilu obywateli inwigilowano systemem Pegasus w latach 2017–2023? Ilu zostało oficjalnie powiadomionych, a ilu do dziś nie otrzymało informacji o prowadzonych wobec nich działaniach? Dlaczego? Proszę o podanie konkretnych liczb oraz dat, w których podejmowano decyzje dotyczące powiadamiania pokrzywdzonych. 2. Kto zdecydował o nieinformowaniu pokrzywdzonych? Kto konkretnie odpowiada za decyzje o niepowiadamianiu poszczególnych osób o inwigilacji? Czy decyzje te podejmowali szefowie służb, prokuratorzy czy przedstawiciele kierownictwa resortów? Na jakiej podstawie prawnej odmawia się pokrzywdzonym informacji o ingerencji w ich prywatność? Kiedy wszystkie osoby, wobec których nie występują prawne przeszkody, zostaną poinformowane? 3. Dlaczego nie ujawniono skali inwigilacji dziennikarzy? Ilu dziennikarzy, redaktorów naczelnych, wydawców i publicystów było bezpośrednio inwigilowanych systemem Pegasus? Ilu kolejnych dziennikarzy objęto inwigilacją pośrednio, poprzez dostęp do telefonów ich rozmówców? Dlaczego nie przedstawiono dotychczas zbiorczej informacji o skali naruszeń wolności prasy? Ilu dziennikarzy zostało indywidualnie powiadomionych? 4. Co stało się z informacjami o dziennikarskich źródłach? Pegasus umożliwiał uzyskiwanie dostępu do korespondencji, kontaktów i innych danych znajdujących się na telefonach. Ilu poufnych informatorów dziennikarskich mogło zostać zidentyfikowanych w wyniku takich działań? Kto miał dostęp do tych informacji? Czy ustalono, czy zostały wykorzystane do identyfikowania źródeł przecieków, wywierania nacisków lub prowadzenia kolejnych operacji? Jakie działania podjęto w celu ochrony ujawnionych informatorów? 5. Dlaczego nie wyjaśniono publicznie działań wobec redakcji „Newsweeka” i Tomasza Lisa? Czy zbadał Pan informacje dotyczące domniemanego werbunku współpracowników Tomasza Lisa, oraz instalowania i wykorzystywania kamer w redakcji „Newsweeka”? Kto miał zlecać te działania, kto je realizował i jakie informacje miały zostać pozyskane? Czy sprawdzono związek tych działań z inwigilacją elektroniczną, w tym ewentualnym wykorzystaniem Pegasusa? Jakie ustalenia przekazano Tomaszowi Lisowi oraz pozostałym osobom, których prywatność mogła zostać naruszona? 6. Kto otrzymywał materiały zdobyte za pomocą Pegasusa? Kto poza funkcjonariuszami prowadzącymi operacje miał dostęp do danych pozyskanych z telefonów obywateli? Czy ustalono, jakie informacje trafiały do kierownictwa służb, polityków i osób nieuprawnionych? Czy analizowano przypadki przekazywania prywatnych materiałów mediom? Ile takich przypadków stwierdzono, kto odpowiadał za przekazywanie informacji i jakie podjęto działania prawne? 7. Czy materiały z Pegasusa służyły do szantażowania polityków, dziennikarzy i sędziów? Jakie ustalenia poczyniono w sprawie wykorzystywania informacji uzyskanych przez Pegasusa do wywierania presji na polityków, dziennikarzy, prokuratorów, sędziów i adwokatów? Czy przeanalizowano przypadki gróźb ujawnienia prywatnych rozmów, korespondencji lub nagrań? Ile przypadków wykorzystania takich informacji do nacisków potwierdzono? Dlaczego nie przedstawiono publicznie zbiorczych wyników tych ustaleń? 8. Gdzie znajdują się wszystkie dane pozyskane Pegasusem? Gdzie obecnie przechowywane są informacje przejęte z telefonów polskich obywateli? Ile kopii tych danych powstało, kto miał do nich dostęp i czy wszystkie zostały zabezpieczone? Czy ustalono, jakie informacje mogły trafić do podmiotów zagranicznych, w tym dostawcy oprogramowania? Czy polskie służby mogą zagwarantować, że żadne nieuprawnione osoby nie dysponują dziś kopiami prywatnych materiałów? 9. Dlaczego po niemal trzech latach nie zakończono rozliczania krzywd wyrządzonych ofiarom? Jakie konkretne działania podjął Pan w okresie sprawowania nadzoru nad służbami w celu powiadomienia pokrzywdzonych i zabezpieczenia ich praw? Ilu osobom zapewniono możliwość dochodzenia roszczeń, w tym odszkodowań i zadośćuczynienia? Dlaczego nie przedstawiono publicznego harmonogramu informowania ofiar? Kto odpowiada za opóźnienia i jakie przeszkody prawne nadal występują? 10. Kiedy przedstawi Pan publiczny raport o ofiarach Pegasusa? Czy zobowiąże się Pan do przedstawienia raportu zawierającego liczbę inwigilowanych osób, liczbę powiadomionych pokrzywdzonych, skalę naruszeń tajemnicy dziennikarskiej, adwokackiej i innych tajemnic zawodowych oraz informacje o dalszych losach pozyskanych danych? Kiedy raport zostanie opublikowany? Jeżeli nie zamierza Pan przedstawić takiego dokumentu, proszę wskazać konkretne przyczyny prawne i faktyczne tej decyzji. Rozliczenie afery Pegasusa nie może sprowadzać się do ustalenia, kto kupił system, kto podpisywał dokumenty i kto wydawał polecenia. Najważniejsi w tej sprawie są ludzie, których telefony zostały przejęte, korespondencja skopiowana, prywatność naruszona, a poufne kontakty mogły zostać ujawnione. Państwo nie może ograniczać się do ścigania sprawców (bardzo wybiórczo), pozostawiając pokrzywdzonych bez odpowiedzi na podstawowe pytania: kto ich inwigilował, dlaczego, jakie informacje zdobyto i co się z nimi stało. W wypadku dziennikarzy problem jest jeszcze poważniejszy. Inwigilacja jednego telefonu mogła prowadzić do poznania tożsamości wielu informatorów, także tych, którzy przekazywali informacje o nadużyciach władzy. To zagrożenie nie tylko dla prywatności konkretnych osób, lecz również dla wolności prasy i prawa obywateli do informacji. Oczekuję odpowiedzi na każde z dziesięciu pytań, podania konkretnych liczb, dat, podstaw prawnych i wskazania instytucji odpowiedzialnych za podejmowane decyzje. Najważniejsze pytanie brzmi: dlaczego ludzie, których państwo inwigilowało, wciąż mogą nie wiedzieć, jakie informacje o nich zgromadzono i kto miał do nich dostęp?
23
229
12
537
16,405
Mi go żal. Przez dwa lata na polecenie Święczkowskiego czytał moje SMS-y. Nic nie znalazł, ale to czego z nich się dowiedział o Kaczyńskim i PiS musiało się trwale odbić na jego psychice.
Na czele pewnego prokuratorskiego stowarzyszenia desperacko odpierającego ustalenia komisji śledczej ws #Pegasus - stoi prezes z zarzutami nielegalnego zgrywania i udostępnienia materiałów z takiej właśnie kontroli operacyjnej w tle. Prokurator Paweł “asystent” Wilkoszewski. Przypadek?
33
424
2
1,913
36,085
"Dostawy pocisków PAC-3 MSE do systemów Patriot będą opóźnione" – poinformował dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. dyw. pilot dr Ireneusz Nowak." I w tym kontekście polecam ocenić nasze "błyskawiczne" tempo prac nad CAMM-MR / FMC. Nie potrafię tego zrozumieć.
"Dostawy pocisków PAC-3 MSE do systemów Patriot będą opóźnione" – poinformował dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. dyw. pilot dr Ireneusz Nowak. Przekazał, że mogą pojawić się też opóźnienia w realizacji innych kontraktów zbrojeniowych z USA. tvp.info/95888313/dostawy-na…
37
47
2
732
20,856
Trump wszędzie mówi, że to on zrobił Nawrockiego prezydentem. To jest akurat prawda. I nie chodzi mi tutaj o jawne wspieranie go w kampanii, wsparcie na CPAC ani o algorytmy Muska. Chodzi mi o to co Trump zrobił dla Nawrockiego po wyborach… Kiedyś przyjdzie czas o tym opowiedzieć. Dlatego Nawrocki nie piśnie słowa przeciwko swojemu „twórcy”. A dzisiaj już widać, że wraz z Trumpem zaczyna wspierać otwarcie Rosję (a w Polsce partię Rosji czyli Brauna). Nawrocki razem z Trumpem podąża ścieżką zdrady najbardziej podstawowych interesów Polski.
181
1,236
29
4,696
82,348
widziałam swoje papiery na Pegasusa, widziałam, jak konfabulowali we wniosku, jak wyglądała cała ta ustawka z sądem itp. i bardzo chcę, żeby moje dokumenty zostały odtajnione, żeby wszystkim pokazać co i jak oni robili. i wzywam do publikacji całej listy 1/2
24
646
3
2,089
23,372
Replying to @sjkaleta
@sjkaleta nazywa @Szmydt_Tomasz idiotą, bo uciekł na Białoruś. A kto tego „idiotę” kierował do Biura KRS? Wasz @mwojcik_ w trybie PILNYM!
- Państwo mając #pegasus umieścili Szmydta w KRS. - Czy pani wie, kto był rzecznikiem KRS, kiedy Szmydt trafił do WSA? On uciekł na Białoruś jak idiota, paląc za sobą mosty - @sjkaleta #debatagozdyry @PolsatNewsPL
6
289
718
3,482
To nie jest istotne, jest czy nie jest Gejem. Najważniejsze, że szczuł na ludzi LGBT. Robił to ze swoim bardzo bliskim przyjacielem, nieżyjącym już, prof Waldemarem Paruchem, ponieważ zrobili badania, że to szczucie przyniesie im wymierną korzyść polityczną i to jest godne potępienia, nie to, że byli członkami grupy na którą szczuli.
Czy Jarosław Kaczyński jest gejem? @LeszekSzymowski link do całości w kom.
4
122
3
353
5,990
SZANIWNI PAŃSTWO DLACZEGO PAN POSEŁ @krzysztofbrejza może mieć informację, że na jego inwigilację wydano 20 mln PLN A my z @Jan_Pinski nie możemy uzyskać tej informacji . I tak wiemy, że nasza inwigilacja kosztowała grubo ponad 100 mln PLN. Dlaczego można ujawnić nazwiska Polityków, Sędziów i Prokuratorów a Dziennikarzy nie można ?
10 pytań do ministra Siemoniaka? Polskie służby dysponują informacjami o osobach inwigilowanych systemem Pegasus, zakresie prowadzonych wobec nich operacji oraz danych pozyskanych z ich telefonów. Mimo upływu niemal trzech lat od zmiany władzy wciąż nie przedstawiono opinii publicznej pełnego rozliczenia tej sprawy, a sytuacja wszystkich pokrzywdzonych pozostaje niewyjaśniona. Nie pytam już o to, czy państwo posiada wiedzę o inwigilowanych obywatelach. Pytam, co z tą wiedzą zrobiło, dlaczego nie przedstawiono pełnych informacji pokrzywdzonym i kto odpowiada za podejmowane w tej sprawie decyzje. 1. Dlaczego nie poinformowano wszystkich ofiar Pegasusa? Ilu obywateli inwigilowano systemem Pegasus w latach 2017–2023? Ilu zostało oficjalnie powiadomionych, a ilu do dziś nie otrzymało informacji o prowadzonych wobec nich działaniach? Dlaczego? Proszę o podanie konkretnych liczb oraz dat, w których podejmowano decyzje dotyczące powiadamiania pokrzywdzonych. 2. Kto zdecydował o nieinformowaniu pokrzywdzonych? Kto konkretnie odpowiada za decyzje o niepowiadamianiu poszczególnych osób o inwigilacji? Czy decyzje te podejmowali szefowie służb, prokuratorzy czy przedstawiciele kierownictwa resortów? Na jakiej podstawie prawnej odmawia się pokrzywdzonym informacji o ingerencji w ich prywatność? Kiedy wszystkie osoby, wobec których nie występują prawne przeszkody, zostaną poinformowane? 3. Dlaczego nie ujawniono skali inwigilacji dziennikarzy? Ilu dziennikarzy, redaktorów naczelnych, wydawców i publicystów było bezpośrednio inwigilowanych systemem Pegasus? Ilu kolejnych dziennikarzy objęto inwigilacją pośrednio, poprzez dostęp do telefonów ich rozmówców? Dlaczego nie przedstawiono dotychczas zbiorczej informacji o skali naruszeń wolności prasy? Ilu dziennikarzy zostało indywidualnie powiadomionych? 4. Co stało się z informacjami o dziennikarskich źródłach? Pegasus umożliwiał uzyskiwanie dostępu do korespondencji, kontaktów i innych danych znajdujących się na telefonach. Ilu poufnych informatorów dziennikarskich mogło zostać zidentyfikowanych w wyniku takich działań? Kto miał dostęp do tych informacji? Czy ustalono, czy zostały wykorzystane do identyfikowania źródeł przecieków, wywierania nacisków lub prowadzenia kolejnych operacji? Jakie działania podjęto w celu ochrony ujawnionych informatorów? 5. Dlaczego nie wyjaśniono publicznie działań wobec redakcji „Newsweeka” i Tomasza Lisa? Czy zbadał Pan informacje dotyczące domniemanego werbunku współpracowników Tomasza Lisa, oraz instalowania i wykorzystywania kamer w redakcji „Newsweeka”? Kto miał zlecać te działania, kto je realizował i jakie informacje miały zostać pozyskane? Czy sprawdzono związek tych działań z inwigilacją elektroniczną, w tym ewentualnym wykorzystaniem Pegasusa? Jakie ustalenia przekazano Tomaszowi Lisowi oraz pozostałym osobom, których prywatność mogła zostać naruszona? 6. Kto otrzymywał materiały zdobyte za pomocą Pegasusa? Kto poza funkcjonariuszami prowadzącymi operacje miał dostęp do danych pozyskanych z telefonów obywateli? Czy ustalono, jakie informacje trafiały do kierownictwa służb, polityków i osób nieuprawnionych? Czy analizowano przypadki przekazywania prywatnych materiałów mediom? Ile takich przypadków stwierdzono, kto odpowiadał za przekazywanie informacji i jakie podjęto działania prawne? 7. Czy materiały z Pegasusa służyły do szantażowania polityków, dziennikarzy i sędziów? Jakie ustalenia poczyniono w sprawie wykorzystywania informacji uzyskanych przez Pegasusa do wywierania presji na polityków, dziennikarzy, prokuratorów, sędziów i adwokatów? Czy przeanalizowano przypadki gróźb ujawnienia prywatnych rozmów, korespondencji lub nagrań? Ile przypadków wykorzystania takich informacji do nacisków potwierdzono? Dlaczego nie przedstawiono publicznie zbiorczych wyników tych ustaleń? 8. Gdzie znajdują się wszystkie dane pozyskane Pegasusem? Gdzie obecnie przechowywane są informacje przejęte z telefonów polskich obywateli? Ile kopii tych danych powstało, kto miał do nich dostęp i czy wszystkie zostały zabezpieczone? Czy ustalono, jakie informacje mogły trafić do podmiotów zagranicznych, w tym dostawcy oprogramowania? Czy polskie służby mogą zagwarantować, że żadne nieuprawnione osoby nie dysponują dziś kopiami prywatnych materiałów? 9. Dlaczego po niemal trzech latach nie zakończono rozliczania krzywd wyrządzonych ofiarom? Jakie konkretne działania podjął Pan w okresie sprawowania nadzoru nad służbami w celu powiadomienia pokrzywdzonych i zabezpieczenia ich praw? Ilu osobom zapewniono możliwość dochodzenia roszczeń, w tym odszkodowań i zadośćuczynienia? Dlaczego nie przedstawiono publicznego harmonogramu informowania ofiar? Kto odpowiada za opóźnienia i jakie przeszkody prawne nadal występują? 10. Kiedy przedstawi Pan publiczny raport o ofiarach Pegasusa? Czy zobowiąże się Pan do przedstawienia raportu zawierającego liczbę inwigilowanych osób, liczbę powiadomionych pokrzywdzonych, skalę naruszeń tajemnicy dziennikarskiej, adwokackiej i innych tajemnic zawodowych oraz informacje o dalszych losach pozyskanych danych? Kiedy raport zostanie opublikowany? Jeżeli nie zamierza Pan przedstawić takiego dokumentu, proszę wskazać konkretne przyczyny prawne i faktyczne tej decyzji. Rozliczenie afery Pegasusa nie może sprowadzać się do ustalenia, kto kupił system, kto podpisywał dokumenty i kto wydawał polecenia. Najważniejsi w tej sprawie są ludzie, których telefony zostały przejęte, korespondencja skopiowana, prywatność naruszona, a poufne kontakty mogły zostać ujawnione. Państwo nie może ograniczać się do ścigania sprawców (bardzo wybiórczo), pozostawiając pokrzywdzonych bez odpowiedzi na podstawowe pytania: kto ich inwigilował, dlaczego, jakie informacje zdobyto i co się z nimi stało. W wypadku dziennikarzy problem jest jeszcze poważniejszy. Inwigilacja jednego telefonu mogła prowadzić do poznania tożsamości wielu informatorów, także tych, którzy przekazywali informacje o nadużyciach władzy. To zagrożenie nie tylko dla prywatności konkretnych osób, lecz również dla wolności prasy i prawa obywateli do informacji. Oczekuję odpowiedzi na każde z dziesięciu pytań, podania konkretnych liczb, dat, podstaw prawnych i wskazania instytucji odpowiedzialnych za podejmowane decyzje. Najważniejsze pytanie brzmi: dlaczego ludzie, których państwo inwigilowało, wciąż mogą nie wiedzieć, jakie informacje o nich zgromadzono i kto miał do nich dostęp?
6
143
1
412
3,433
Czyli były bokser Nawrockiego z Filipin, to zabawka kumpla Putina, tego który zasponsorował wesele synkowi Trumpa.Tego, który ostatnio odwiedził Nawrockiego. Łatwo połączyć kropki.
199
512
9
2,175
37,624
Te wszystkie teksty: “za zgodą sądu” “ściganie najcięższych przestępstw” “państwo musi mieć narzędzia” “CBA działało na podstawie przepisów” - to sobie zachowajcie na czas składania wyjaśnień po zarzutach. Na słabiutką linię obrony wystarczy. #Pegasus #Hermes
75
525
12
2,060
18,372
Nowy kolega Nawrockiego - sparing partner Manny Pacquiao, dwa dni później jest już w Moskwie z raportem. Jego szefem i chlebodawcą jest Umar Kremlow, ruski oligarcha bliski Putinowi - ten sam, który opłacił wesele Donalda Trumpa Jr. Jakoś tak dziwnie wszytko się układa? Ja obstawiam, że Nawrocki jest tylko idiotą
179
1,040
67
2,920
39,509
K_ M_F retweeted
Kolega od macania na ringu słynny filipińczyk 🤡 @NawrockiKn już w Moskwie.... Idzie wam @prezydentpl jak kurwie w deszczu 🐑🤦‍♂️
143
666
28
3,104
52,629
Kto skrzywdził ówczesne 14 letnie dziecko jakim była Marta Nawrocka, kiedy zaszła w ciążę? Przecież to bardzo poważne przestępstwo jest. Czy jakaś Prokuratura prowadziła śledztwo w tej sprawie ? Przestępstwo PDF się nie przedawnia i jest ścigane z urzędu… Może ten PDF dalej krzywdzi dzieci ? @NawrockiKn
22
243
3
738
14,088
Nie tylko Moskwy też
PiS szpiegował na rzecz Izraela. Bardzo grubo.
9
165
1
645
5,490
K_ M_F retweeted
Kupujecie jeszcze te "newsy" o Pegasusie? Pamiętajcie, tylko Brejzowie i kilku innych, nikt inny! I pamiętajcie jeszcze o tym, że nawet te niby wolne media reglamentują i kroją listę pokrzywdzonych
18
40
1
143
3,171