Prawnik Bezkompromisowy Enfant terrible Czecholub Zawsze po stronie słabszych

Joined April 2012
pressmania.pl/pawel-miter-wy… "– Pełne zwycięstwo prawne i wizerunkowe, to była walka o wiarygodność i nazwisko, opinia publiczna powinna poznać teraz taśmy Mlekovity – mówił po wygranej Miter, dziękując adwokatowi Karolowi Rusinowi za współpracę i sukces. Paweł Miter – wygrał głośne starcie z prokuraturą i mleczarskim gigantem Mlekovita. To przy wątku dotyczącym jego osoby prokuratura i służby rozpracowujące go poniosły spektakularną porażkę. Sąd wytknął im właśnie całkowity brak podstaw do oskarżenia Mitera wskazując, że prokuratura opierała się na domysłach. Taka ocena działań prokuratury, to jedna z najostrzejszych ocen, jaka może być wystawiona prokuraturze przez sąd. W państwie prawa, oskarżenie oparte na domysłach jest niedopuszczalne. Jeśli sąd wskazuje na brak istnienia jakichkolwiek dowodów, to z punktu widzenia sztuki prawniczej oznacza to jedno, prokurator popełnił kardynalny błąd, a sprawa przeciwko takiej osobie w ogóle nie powinna trafić na wokandę. – Nie ma ani jednego dowodu wskazującego na winę Pawła Mitera – stwierdził sędzia Tomasz Borowczak, który oczyścił go ze wszystkich stawianych mu zarzutów. – Żaden dowód nie wskazywał na to, aby Paweł Miter pozostawał w jakiejkolwiek zmowie. Nie świadczą o tym żadne zarejestrowane rozmowy i wiadomości. Nie świadczy też o tym samo zachowanie Pawła Mitera, które polegało na wyłącznym wykonywaniu przez niego obowiązków zawodowych, a w zebranym materiale nie ma dowodów świadczących przeciwko Pawłowi Miterowi – mówił sędzia Tomasz Borowczak. Takie miażdżące uzasadnienie, to nic innego, jak otwarcie Miterowi drogi do odszkodowania i zadośćuczynienia, co zresztą zapowiedział, jeśli wyrok się uprawomocni. To nie jest zwykłe uniewinnienie z braku wystarczających dowodów, czy też słabych dowodów na podstawie których sąd nie mógł jednoznacznie stwierdzić czyjejś winy, bo takie uniewinnienia z powodu niewystarczających dowodów się zdarzają. W przypadku Mitera jest to kategoryczne uniewinnienie z powodu braku jakichkolwiek dowodów. Tę sprawę należy rozpatrywać, jako podręcznikowy przykład nadużycia władzy przez prokuraturę, gdzie prokurator wykazał się wyjątkowo złą wolą i niekompetencją niosąc do sądu oskarżenie wobec człowieka nie mając żadnych dowodów wskazujących na jego winę, czy bezprawne zachowanie. Przypomnijmy, Miterowi prokuratura z czasów Zbigniewa Ziobry zarzucała działanie w grupie przestępczej chcącej od Mlekovity 4 miliony złotych za niepublikowanie kompromitujących giganta mleczarskiego taśm. To jedno z najpoważniejszych oskarżeń, które jeśli nie jest poparte dowodami, może zrujnować człowiekowi życie. Po tym wyroku ogromny kłopot może mieć także sama Mlekovita, bo jakby tego było mało, sąd wcale nie wykluczył tego, że w firmie nie dochodziło do antydatowania, a taka wersja forsowana była przez prokuraturę Zbigniewa Ziobry, prawicowe media oraz samą Mlekovite."
11
76
3
164
11,969
W świetle dzisiejszego wniosku Prokuratora Generalnego o uchylenie immunitetu Daniela Obajtka (plus zgoda na zatrzymanie i areszt) w sprawie rzekomej niegospodarności na ponad 4,1 mld zł w Orlenie jego manewry z przeniesieniem nieruchomości na fundację rodzinną wyglądają na stratę pieniędzy i czasu (o czym uprzedzałem nie przesadzając winy) Przypomnimy: po przegranych wyborach w 2023 r. Obajtek najpierw przepisał (darowizną) ok. 20–22 nieruchomości (ok. 12,5 mln zł) na syna Piotra, a ten, jako pełnomocnik, wniósł je do założonej przez samego Obajtka fundacji KP76. To klasyczny biedaschemat „schowania” majątku. Problem w tym, że nie działa. W polskim prawie takie nieodpłatne transfery na rzecz osób bliskich / kontrolowanej fundacji rodzinnej są stosunkowo łatwo zaskarżalne: •Skarga pauliańska (art. 527 i nast. KC) przy darowiźnie nie trzeba wykazywać wiedzy osoby trzeciej o pokrzywdzeniu wierzyciela, a przy bliskich relacjach działa domniemanie. Termin: 5 lat od czynności. •Fundacja rodzinna nie chroni automatycznie przed wierzytelnościami istniejącymi lub rozsądnie przewidywalnymi w momencie wniesienia majątku (a tu timing był idealny tuż po utracie władzy i przed formalnymi roszczeniami). •W kontekście sprawy karnej o wielką szkodę (art. 296 KK) + ewentualna konfiskata rozszerzona / zabezpieczenia majątkowe sąd i prokuratura mają dodatkowe narzędzia. Koszty notariusza, pełnomocnictw, struktury fundacyjnej i późniejszej spółki nieruchomościowej pod kontrolą syna to w praktyce pieniądze wyrzucone w błoto, jeśli roszczenia Orlenu / Skarbu Państwa ruszą na poważnie. Struktura może co najwyżej przedłużyć postępowanie o lata, ale nie daje nieprzeniknionej tarczy szczególnie przy tak dużych kwotach i publicznym charakterze sprawy. Krótko: na papierze „goły i wesoły”, w rzeczywistości majątek nadal w zasięgu wierzycieli.
45
212
11
919
39,290
Brawo bili ci, którzy po pasku służb dali się wmanewrować w brejzdolenie o tym, że największymi pokrzywdzonymi są właśnie Brejzowie - a nie są. Te same paprotki dziennikarskie, świadomie lub nie, pomagały promować przy tym brejzdoleniu Agnieszkę dwojga nazwisk na szefową CBA. Wiemy doskonale, jak się to skończyło. Z Janem zgadzam się tu w tym, że obecna władzuchna nie wygra wyborów, jeśli będą szli w retorykę, że potrzebują kolejnych lat na rozpędzenie tego brudnego towarzystwa w służbach i prokuraturze. Pisałem już dawno, że to się nie uda. Jedyna opcja, aby utrzymać władzę, to pójście na mocne zwarcie i pokazanie wyborcom, że coś robią, ale mądre inaczej głowy od PR-u odradzają ten styl. Z kolei, żeby robić mocne zwarcie, to trzeba mieć z kim - trzeba mieć ludzi, którzy mają pojęcie i wiedzę, z kim mają tańczyć, a Tusk tych ludzi nie ma. Na palcach jednej ręki można ich policzyć. Wszyscy inni, którzy mogliby tu coś zdziałać, widząc ten cyrk wolą trzymać się z daleka od tego bajzlu i tej propagandy.
Wczoraj komisja śledcza ds. Pegasusa pokazała jawną część raportu. Ogłoszono sukces, a wielu dziennikarzy biło brawo. Czy to realne rozliczenie afery, czy tylko podsumowanie tego, co już wiedzieliśmy? Rozmawiam z Janem Pińskim. youtube.com/live/Z7w7UbcE5BM…
1
23
78
2,068
Ważne, że Brejzy są poinformowane i jako jedyni dostali oficjalnie z CBA kwity. To na Brejzach budowali operację wsadzenia Agnieszki dwojga nazwisk na stołek szefowej CBA. Paprotki dziennikarskie, które od wczoraj klaszczą w sprawie Pegasusa im pomagali teraz robią za tych, którzy rzekomo pierwsi opisywali Oni dla Pegasusa zrobili tyle, ile Antek w temacie Smoleńska I pytanie ode mnie, czy Brejzowie upomnieli się o inne osoby, czy tylko o swoje cztery litery w stylu brejzdolonej propagandy?
10 pytań do ministra Siemoniaka? Polskie służby dysponują informacjami o osobach inwigilowanych systemem Pegasus, zakresie prowadzonych wobec nich operacji oraz danych pozyskanych z ich telefonów. Mimo upływu niemal trzech lat od zmiany władzy wciąż nie przedstawiono opinii publicznej pełnego rozliczenia tej sprawy, a sytuacja wszystkich pokrzywdzonych pozostaje niewyjaśniona. Nie pytam już o to, czy państwo posiada wiedzę o inwigilowanych obywatelach. Pytam, co z tą wiedzą zrobiło, dlaczego nie przedstawiono pełnych informacji pokrzywdzonym i kto odpowiada za podejmowane w tej sprawie decyzje. 1. Dlaczego nie poinformowano wszystkich ofiar Pegasusa? Ilu obywateli inwigilowano systemem Pegasus w latach 2017–2023? Ilu zostało oficjalnie powiadomionych, a ilu do dziś nie otrzymało informacji o prowadzonych wobec nich działaniach? Dlaczego? Proszę o podanie konkretnych liczb oraz dat, w których podejmowano decyzje dotyczące powiadamiania pokrzywdzonych. 2. Kto zdecydował o nieinformowaniu pokrzywdzonych? Kto konkretnie odpowiada za decyzje o niepowiadamianiu poszczególnych osób o inwigilacji? Czy decyzje te podejmowali szefowie służb, prokuratorzy czy przedstawiciele kierownictwa resortów? Na jakiej podstawie prawnej odmawia się pokrzywdzonym informacji o ingerencji w ich prywatność? Kiedy wszystkie osoby, wobec których nie występują prawne przeszkody, zostaną poinformowane? 3. Dlaczego nie ujawniono skali inwigilacji dziennikarzy? Ilu dziennikarzy, redaktorów naczelnych, wydawców i publicystów było bezpośrednio inwigilowanych systemem Pegasus? Ilu kolejnych dziennikarzy objęto inwigilacją pośrednio, poprzez dostęp do telefonów ich rozmówców? Dlaczego nie przedstawiono dotychczas zbiorczej informacji o skali naruszeń wolności prasy? Ilu dziennikarzy zostało indywidualnie powiadomionych? 4. Co stało się z informacjami o dziennikarskich źródłach? Pegasus umożliwiał uzyskiwanie dostępu do korespondencji, kontaktów i innych danych znajdujących się na telefonach. Ilu poufnych informatorów dziennikarskich mogło zostać zidentyfikowanych w wyniku takich działań? Kto miał dostęp do tych informacji? Czy ustalono, czy zostały wykorzystane do identyfikowania źródeł przecieków, wywierania nacisków lub prowadzenia kolejnych operacji? Jakie działania podjęto w celu ochrony ujawnionych informatorów? 5. Dlaczego nie wyjaśniono publicznie działań wobec redakcji „Newsweeka” i Tomasza Lisa? Czy zbadał Pan informacje dotyczące domniemanego werbunku współpracowników Tomasza Lisa, oraz instalowania i wykorzystywania kamer w redakcji „Newsweeka”? Kto miał zlecać te działania, kto je realizował i jakie informacje miały zostać pozyskane? Czy sprawdzono związek tych działań z inwigilacją elektroniczną, w tym ewentualnym wykorzystaniem Pegasusa? Jakie ustalenia przekazano Tomaszowi Lisowi oraz pozostałym osobom, których prywatność mogła zostać naruszona? 6. Kto otrzymywał materiały zdobyte za pomocą Pegasusa? Kto poza funkcjonariuszami prowadzącymi operacje miał dostęp do danych pozyskanych z telefonów obywateli? Czy ustalono, jakie informacje trafiały do kierownictwa służb, polityków i osób nieuprawnionych? Czy analizowano przypadki przekazywania prywatnych materiałów mediom? Ile takich przypadków stwierdzono, kto odpowiadał za przekazywanie informacji i jakie podjęto działania prawne? 7. Czy materiały z Pegasusa służyły do szantażowania polityków, dziennikarzy i sędziów? Jakie ustalenia poczyniono w sprawie wykorzystywania informacji uzyskanych przez Pegasusa do wywierania presji na polityków, dziennikarzy, prokuratorów, sędziów i adwokatów? Czy przeanalizowano przypadki gróźb ujawnienia prywatnych rozmów, korespondencji lub nagrań? Ile przypadków wykorzystania takich informacji do nacisków potwierdzono? Dlaczego nie przedstawiono publicznie zbiorczych wyników tych ustaleń? 8. Gdzie znajdują się wszystkie dane pozyskane Pegasusem? Gdzie obecnie przechowywane są informacje przejęte z telefonów polskich obywateli? Ile kopii tych danych powstało, kto miał do nich dostęp i czy wszystkie zostały zabezpieczone? Czy ustalono, jakie informacje mogły trafić do podmiotów zagranicznych, w tym dostawcy oprogramowania? Czy polskie służby mogą zagwarantować, że żadne nieuprawnione osoby nie dysponują dziś kopiami prywatnych materiałów? 9. Dlaczego po niemal trzech latach nie zakończono rozliczania krzywd wyrządzonych ofiarom? Jakie konkretne działania podjął Pan w okresie sprawowania nadzoru nad służbami w celu powiadomienia pokrzywdzonych i zabezpieczenia ich praw? Ilu osobom zapewniono możliwość dochodzenia roszczeń, w tym odszkodowań i zadośćuczynienia? Dlaczego nie przedstawiono publicznego harmonogramu informowania ofiar? Kto odpowiada za opóźnienia i jakie przeszkody prawne nadal występują? 10. Kiedy przedstawi Pan publiczny raport o ofiarach Pegasusa? Czy zobowiąże się Pan do przedstawienia raportu zawierającego liczbę inwigilowanych osób, liczbę powiadomionych pokrzywdzonych, skalę naruszeń tajemnicy dziennikarskiej, adwokackiej i innych tajemnic zawodowych oraz informacje o dalszych losach pozyskanych danych? Kiedy raport zostanie opublikowany? Jeżeli nie zamierza Pan przedstawić takiego dokumentu, proszę wskazać konkretne przyczyny prawne i faktyczne tej decyzji. Rozliczenie afery Pegasusa nie może sprowadzać się do ustalenia, kto kupił system, kto podpisywał dokumenty i kto wydawał polecenia. Najważniejsi w tej sprawie są ludzie, których telefony zostały przejęte, korespondencja skopiowana, prywatność naruszona, a poufne kontakty mogły zostać ujawnione. Państwo nie może ograniczać się do ścigania sprawców (bardzo wybiórczo), pozostawiając pokrzywdzonych bez odpowiedzi na podstawowe pytania: kto ich inwigilował, dlaczego, jakie informacje zdobyto i co się z nimi stało. W wypadku dziennikarzy problem jest jeszcze poważniejszy. Inwigilacja jednego telefonu mogła prowadzić do poznania tożsamości wielu informatorów, także tych, którzy przekazywali informacje o nadużyciach władzy. To zagrożenie nie tylko dla prywatności konkretnych osób, lecz również dla wolności prasy i prawa obywateli do informacji. Oczekuję odpowiedzi na każde z dziesięciu pytań, podania konkretnych liczb, dat, podstaw prawnych i wskazania instytucji odpowiedzialnych za podejmowane decyzje. Najważniejsze pytanie brzmi: dlaczego ludzie, których państwo inwigilowało, wciąż mogą nie wiedzieć, jakie informacje o nich zgromadzono i kto miał do nich dostęp?
4
44
129
2,873
Posłuchajcie
jeśli kogoś z Was podsłuchiwano, to już się raczej nie dowiecie - taki jest mój wcale nieoryginalny wniosek youtube.com/shorts/JJXOrAJrY… przez @YouTube
2
14
47
1,326
Kupujecie jeszcze te "newsy" o Pegasusie? Pamiętajcie, tylko Brejzowie i kilku innych, nikt inny! I pamiętajcie jeszcze o tym, że nawet te niby wolne media reglamentują i kroją listę pokrzywdzonych
18
40
1
143
3,173
Kiedy zarzuty dla osób, które nadzorowały wprowadzanie Pegasusa do słuzb?
W śledztwie prowadzonym przez Zespół Śledczy nr 3 PK biegli z @ABW_GOV_PL wydali opinie dotyczące funkcjonalności i bezpieczeństwa systemu Pegasus. Z opinii wynika, że system Pegasus umożliwiał pozyskiwanie szerokiego zakresu danych z urządzeń mobilnych bez wiedzy i zgody ich użytkowników. Biegli ustalili również, że CBA nie miało pełnej kontroli nad systemem Pegasus. Niektóre elementy systemu pozostawały pod wyłączną kontrolą producenta. Producent systemu miał również techniczną możliwość dostępu do materiałów z kontroli operacyjnych. Szczegóły odtajnionych fragmentów opinii w komunikacie: ⬇️ gov.pl/web/prokuratura-krajo…
25
65
2
247
2,938
Ludzki los w stylu kopiuj wklej Nadaje się na solidne postępowanie
Mam dwóch skazanych, dwie zupełnie inne osoby, i jeden biegły wydał w zakresie dwóch skazanych opinie Co najlepsze skazani Ci przez zupełny przypadek porównali swoje opinie - 3/4 opinii przepisane z dokumentacji skazanych, a końcowe konkluzje są kropka w kropkę identyczne 🤡🤡🤡
2
6
25
1,917
Wcześniej znaleźli u jednego z nich 8 mln, nikogo to wtedy nie zdziwiło, kasy o ile dobrze pamiętam wtedy nie zabezpieczono, więc wpłaci zapewne jeszcze dziś ten milion... :)
Jest areszt dla b. wiceprezesa Orlenu Michała R. i trzech byłych i obecnych dyrektorów spółki. Sąd zdecydował, że będzie to areszt warunkowy to znaczy po wpłaceniu wysokiej kaucji podejrzani mogą wyjść na wolność. Michał R. musi wpłacić milion złotych. @RadioZET_NEWS
6
94
215
2,752
W mojej ocenie Sąd w procesie Nawrocki kontra Onet daje do zrozumienia pozwanym, że oczekuje od nich twardych dowodów, a nie poszlakowych opowieści o późniejszych w czasie znajomościach z Trójmiasta. Onet wygra, jeśli wykaże, że ich "anonimowe źródła" i informatorzy byli na tyle wiarygodni, że ta konkretna publikacja leżała w interesie społecznym. Bez tego przegrają bez względu na wszystkie opowieści dokoła, jakie zaczęli uskuteczniać w ostatnich dniach dziennikarze Onetu. Podziwiam ich właściwie za taką bezczelną odwagę, bo przecież czyta i słucha niektórych tych wypowiedzi sędzia Małgorzata Sławińska, która prowadzi ten proces. I zgodziłbym się tu z Jackiem Harłukowiczem, autorem tekstu, który niedawno napisał, że sprawy sądowe wygrywa się na sali sądowej, a nie na Twitterku. Tyle że to właśnie oni sami rozbuchali relacje z tego procesu do granic możliwości. Robili niejako „cyrk” już z tego tylko faktu, że Stankiewicz został, jak rozumiem, interwenientem ubocznym w tym procesie, bo wykazał interes prawny, jak domyślam się, w kwestii odrębnego procesu ze słynnego 212, jaki też wytoczył im Nawrocki. Harłukowicz zarzuca też – i nie tylko on, co jest zdumiewające, jak wiele osób straciło tu zdrowy rozum – że Nawrocki nie zdecydował się pozwać Onetu w trybie wyborczym. Bardzo dziwny i chybiony zarzut, pokazujący według mnie, że niektórzy dziennikarze i media mają za idiotów swoich odbiorców i czytelników. Po pierwsze. Powództwa wytaczane w specjalnym trybie wyborczym dotyczą tylko „agitacji wyborczej”, a artykuł prasowy to nie „agitacja wyborcza”. Nawet jeśli jest bardzo krytyczny i sugestywny, to artykuły prasowe w specjalnym trybie wyborczym nie są traktowane przez sądy jako „agitacja wyborcza”. No chyba że w tej konkretnej sprawie redakcja Onetu i sam autor chcą, aby ten artykuł traktować jako właśnie agitację wyborczą i że Onet tym artykułem chciał mieć wpływ na wynik wyborców. To co innego. Niech powiedzą to wprost, a nie naokoło. Osobiście uważam, że Onet chciał mieć tym artykułem wpływ na wynik wyborów, co nie zmienia faktu, że artykuły prasowe wedle orzecznictwa nie podlegają ocenie we wskazanym trybie. Najpewniej z uwagi na przeszkody formalne sąd nie zdecydowałby się w tej sprawie wyrokować, co od razu zostałoby uznane za „wygraną Onetu” – bo przecież w mediach już od dawna nie chodzi o żadną prawdę. Kolejna istotna kwestia. Materia poruszona w tekście sama w sobie jest zbyt skomplikowana i odległa czasowo. Sam autor i redakcja Onetu wskazują choćby na "anonimowych świadków" i jakieś „oświadczenia”, jak rozumiem, zamknięte w sejfie na lepsze dni tego procesu. Ale czy ktoś rozsądny chciałby i liczyłby na to, że sąd w specjalnym trybie 24/48-godzinnym będzie rozstrzygać taką kwestię w trybie wyborczym? Żaden Sąd w takim trybie nie byłby w stanie rzetelnie ocenić tej sprawy, jak i wiarygodności świadków i anonimowych informatorów Onetu. Bądźmy poważni. Tylko dlaczego poważni nie są dziennikarze Onetu, którzy cedzili ten argument w ostatnich dniach wielokrotnie? Tylko prawnik idiota lub dziennikarz idiota mógłby uznać tu, że Onetowi po tym artykule należy się pozew w trybie wyborczym. Decyzja prawników Nawrockiego w pełni racjonalna, żeby nie napisać słuszna. Decyzja Sądu o odmowie przesłuchania Grzegorza H. u zwolenników Onetu, a zarazem przeciwników Nawrockiego, wywołała duże poruszenie. Sami dziennikarze krytycznie oceniali tę decyzję. Nikt jednak nie chce powiedzieć, co ta decyzja może oznaczać z punktu procesowego, a oznacza ona najpewniej to, że Sąd skupia się tylko na okresie dotyczącym pracy Nawrockiego w Grand Hotelu, a nie późniejszych znajomościach, relacjach i opowieściach. Sąd po prostu słusznie, w mojej ocenie, ucina późniejsze ogólne powiązania towarzyskie z Trójmiasta. Artykuł dotyczył pracy Nawrockiego w Grand Hotelu i Sąd wydaje się ściśle badać ten właśnie okres, dlatego nie będzie badał późniejszych poszlakowych „opowieści towarzyskich” osób takich jak Grzegorz H. Duże znaczenie z prawnego punktu widzenia będzie miało to, jak Sąd oceni świadków w tym procesie, zwłaszcza „anonimowych informatorów”. I tu, domyślam się, Onet widzi bardzo duże zagrożenie, że ten proces przegra. Jeśli bowiem „anonimowi informatorzy” byliby wystarczającymi świadkami, nie byłoby tyle rabanu o słuchanie Grzegorza H. Zwłaszcza że Sąd już pokazał, że interesują go w tej sprawie twarde dowody, a nie poszlakowe opowieści. I najpewniej Sąd rygorystycznie będzie tu oceniać wiarygodność anonimowych świadków Onetu, nawet jeśli będzie to w całym teatrze podpisanych „oświadczeń” zdeponowanych w kancelariach. Onet wygra, nawet jeśli zarzuty okażą się nie do końca prawdziwe, pod jednym warunkiem, że wykażą, że przed sporną publikacją zrobili absolutnie wszystko, by zweryfikować zarzuty zawarte w tekście. Sąd zbada nagrania, notatki dziennikarskie i zapyta, czy autorzy szukali innych potwierdzeń (np. w dokumentach hotelowych, księgach meldunkowych czy dawnych policyjnych operacjach). Jeśli weryfikacja była powierzchowna, Sąd uzna publikację za bezprawną. Oceniając to, co widzę i słyszę domyślam się, że boją się przegranej, dlatego tak nerwowo reagowali na to, że Sąd nie zgodził się na słuchanie Grzegorza H. gdyż uznali najpewniej sami, że "anonimowi informatorzy" mogą nie wystarczyć do wygranej.
4
8
1
54
5,280
I pytanie, jaki poziom infiltracji Rosja osiągnięła w Polsce, gdzie od wielu lat nie zatrzymano tak naprawdę nikogo znaczącego za szpiegostwo...
To jest News. I patrząc na politykę Niemiec z uprzednich lat, to można postawić tezę, że zostały one zinfiltrowane przez Rosję na wielu poziomach. W tych okolicznościach można postawić tezę że i być może na poziomie kanclerza. 🤷‍♂️
17
38
154
1,966
Tu już jest wiadomy klimat...:)
1
1
19
648
Tak czytam od paru dni, że sędzia Konrad Mielcarek to nie jest sędzia, bo neokrs i tym podobne argumenty. Zatem, dlaczego sędziowie, których status jest kwestionowany, przez lata orzekali i nadal orzekają w sprawach tysięcy obywateli? Dlaczego zatem ten sędzia do teraz orzekał na sprawach zwykłych ludzi? Co to za brak konsekwencji? A może chodzi o to, że na sprawach zwykłych podsądnych ten gość może sobie wyrabiać co chce, ale już na sprawach propagandowo istotnych wyczyniać nie może, bo okazuje się, że nie jest sędzią? To wszystko stoi już na głowie i biorą w tym udział niby poważni "dziennikarze" jak czytam. Tak rąbie też ludzi całe to towarzystwo, towarzystwo obecnej władzuchny tak samo, jak poprzednie przez osiem lat...I nie jest to wpis w obronie tego sędziego, żeby zapaleni źle nie odebrali.
8
38
135
2,268
Mam pytanie, a tych dwóch sędziów nieobecnych, którzy ułatwili zadanie ściganej przewodniczącej wydziału, czy oni już zmienili zawód? Czy dalej udają niezawisłych i odważnych sędziów? "W rezultacie w dniu rozprawy (25 listopada 2022 r. ) dwóch członków pierwotnego składu orzekającego było nieobecnych (jeden z przyczyn zdrowotnych, drugi wziął urlop na żądanie). W takiej sytuacji Elżbieta J.-M. wyznaczyła w ich miejsce sędziów z listy zastępstw. "
Prokurator z WSW PK skierował do Sądu Najwyższego wniosek o uchylenie immunitetu sędzi Sądu Okręgowego w Krakowie w związku z uzasadnionym podejrzeniem popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień poprzez wywieranie wpływu na treść orzeczenia w sprawie pozostającej w referacie innych sędziów. ⬇️ gov.pl/web/prokuratura-krajo…
43
115
2,785
I teraz sobie przypomnijcie, którzy "dziennikarze" bronili knyfu z respiratorami pisząc, że służby zapewniały państwu polskiemu dostęp do niedostępnego w tamtym czasie sprzętu... Dobry materiał od @LatkowskiS i @RafalDudkiewic1 Kiedyś napisałem, że wywiady innych państw, jak już okradają, to okradają inne państwa, a u nas jest inaczej, nasz wywiad okradł własne państwo...
‼️ 35 mln euro zaliczki przelano kilka godzin po podpisaniu umowy. Kontrahentem była firma E&K Andrzeja Izdebskiego, dostawca z czarnej listy i handlarz bronią, a nie sprzętem medycznym. Cieszyński umywa ręce i zrzuca winę na CBA oraz Agencję Wywiadu. PiS miało rozliczyć sprawę, lecz zamiotło ją pod dywan. KO również obiecała rozliczenie. Jest 2026 rok, a decydenci nadal nie ponieśli odpowiedzialności karnej. 📺 OBEJRZYJ: youtu.be/ydc-NrfYJXs?si=gsCn… #Konfrontacja @RafalDudkiewic1
8
110
1
251
2,834
Wczoraj Kraków, dwa tygodnie temu w drugiej turze przedetrminowe wybory w podwrocławskiej Sobótce. Widać, że na wyborców przestają działać rolki kandydatów z politykami krajowymi, że polityka krajowa ludzi zaczyna odstraszać, żeby nie napisać brzydzić, rolki z gabinetów, garsoneczki, koszule ze spinkami, mokasyny, selfiaczki z ważnymi politykami...ludzie przestają się na to łapać i nabierać, widać, że trudniej jest wygrywać w takim stylu, że szyld partyjny bardziej odstrasza niż pomaga. Jeśli to wejdzie na poziom polityki krajowej, to obecna władzuchna nieudaczników i ciamciaramcia leci w niebyt. A już wtopą było to, że kandydatka KO, która przegrała w Krakowie, przemawiała na tle trwającego wieczoru wyborczego Gibały, który wygrał... Tacy właśnie błyskotliwi są politycy władzuchny lokalnie i takie są sztaby wyborcze władzuchny lokalnie, którym to wydaje się, że Ą Ę i serduszkami wygrywa się wybory, że bycie w kontrze do PiS daje z automatu jakiś mandat. No właśnie już nie.
10
15
4
63
2,519
Legenda czy hochsztapler? Z @RafalDudkiewic1 bierzemy na warsztat wojnę szpiegów: Severski kontra Zacharski. To nie jest tylko konflikt dwóch nazwisk — to opowieść o kulisach polskiego wywiadu, Kiejkutach, CIA, FBI, Olinie i służbach, które politycy traktują jak własny łup. Jeśli chcesz wiedzieć, kto naprawdę budował legendę, kto ją podważa i dlaczego ta wojna mówi więcej o polskim wywiadzie niż o samych szpiegach — obejrzyj ten odcinek BEZ CENZURY: youtube.com/live/INX767qOyNc…
1
2
1
13
1,909
Polityka PiS (i szerzej prawicy) w służbach zawsze polega na tym samym - na liftingu tego co zastane, asymilacji części kadry i kontynuacji (w SKW było troszkę lepiej). Ten sam projekt jest obecnie w głowach pretendentów czyli „wrócimy a potem się zobaczy”. Widziałem to z bliska - przed 2023 i także po wyborach prezydenckich - dawna podejrzliwość i nieufność, czy wola systemowej zmiany - dawno wyparowały. Zbyt dużo interakcji i przenikających się ludzi, środowisk, fascynacji Agencją Wywiadu, strachu, zależności… Kwestie ideowe - postawa antykomunistyczna, odcięcie się od SB czy krytyka tego czym były służby Tuska w okresie resetu czy czym są po 2023 r. - jest tylko kostiumem na pokaz i rytualnym pustosłowiem. W rzeczywistości są stałe kontakty, telefony, SMS-y, wspomnienia z MSZ, kursów, szkoleń i pobytu Kiejkutach, pośrednicy w kontaktach i przekonanie, że „nasi” w służbach czekają aż wrócimy. Rzeczywistość tak wygląda podczas, gdy bez służb nie byłoby obecnego bezprawia, ciągłego blamażu Polski i politycznych represji. Służby są dziś częścią tego z czym walczymy! Pomijam kwestie, że my - Polacy, nie potrafimy w tajne służby. To dziecinada, postkomuna (mentalne kelnerstwo) i powszechna głupota. Ten PR medialny Miłobędzkiej, te wywiady funków w Wirtualnej Polsce, te zabawy z aneksem, komedia z raportem CIA, te brednie „agencyjnych” dziennikarzy opowiadających bajki kolegów z wywiadu, historie Woźniaka, pochwały dla Białorusi i antyukraińska jazda bez trzymanki, fundacje i ludzie służb w Zondzie, obstawianie i omisiowywanie samozwańców - przyszłych koordynatorów ds. służb, koordynacja Kujawy i Siemoniaka - to jest cyrk na kółkach, który potwierdza tę polską nieumiejętność ws służb specjalnych. Ale nieumiejętność to jedno, a głupota polityków którzy tego nie widzą - to drugie. Polska we wspólnocie służb specjalnych to zero. Nie liczy się, ale zawsze może być jeszcze gorzej i wciąż jesteśmy na tej autostradzie. Jak mówi @b_piasecki - odjeżdża i pociąg, i peron! Bye, bye.., Dobre pytania zadaje Marszałek @krzysztofbosak i @PiotrW1966 - bardzo dobre!
Kadry w służbach to jest ciekawy temat. Warto zwrócić uwagę, że poniżej mowa jest o osobie, która w okresie władzy @Kaminski_M_ nad służbami pełniła wysokie funkcje kierownicze, a przez ok. 6 lat funkcję wiceszefa @AWgovPL, a więc ścisłe kierownictwo. Po wyjściu ze służby ta pani pułkownik udziela wywiadu i mówi z respektem i sentymentem o swoich nauczycielach wywodzących się z wywiadu PRL, będącego w strukturach SB. Fragment 2 dni temu publikował @PiotrW1966. To prowadzi nas do pytania na czym właściwie polegała polityka kadrowa rządu PiS w służbach specjalnych? Warto zwrócić uwagę, że ten temat w prawicowych mediach praktycznie nie istnieje…
17
40
2
147
15,832
Niech ktoś powie, że to żart Panie Tusk, proszę sobie zabrać Pana Sutryka i jego bizancjum
Kancelaria pisze. Pan Sutryk podpisuje. Wrocławianie płacą. 19 680 zł brutto za przygotowanie odpowiedzi na moją skargę dotyczącą podwyżki opłat za śmieci. Wrocławianie, Wasz adwokat też daje Wam pisma do podpisania? 😉 Podpis już znamy. Teraz sprawdzimy argumenty. WSA we Wrocławiu, sygn. I SA/Wr 725/26 @FaktyTVP3 @prwpl @gazetawroclaw PS - w poniedziałek idę na akta
4
7
20
1,756
"Utalentowani dziennikarze" - to określenie od dziś ma nowy punkt odniesienia. "Utalentowani" w tym zawodzie nie istnieją. Nie wiem, czy istnieli. Może co najwyżej typowi reportażyści. Ale nie dziennikarze, nie w tym kraju. Ci rozsądni już dawno wyszli z tego zawodu. Zostali tylko ci, którzy są wpisani do plemion i politbiura jednej, czy drugiej partii oraz ci wpisani do grup, które wiedzą, gdzie grubiej kromka jest posmarowana
2
14
1
66
1,778
I nazwisko Zaborowskiego też jest Znam ten sam modus atakowania mnie przy fałszywych zarzutach ze strony Mlekovity Identyko modus Ciekawe, kto "wrzucił" Kralowi Zaborowskiego I dlaczego? Bo wiem, jak było przy Mlekovicie, dlaczego się znalazł w tej sprawie...
3
26
76
2,275