Miś Pszekliniak retweeted
Jesteśmy 100 lat za... zachodem.
Wchodzi człowiek do sklepu z markową odzieżą, grzecznie pyta (może tu jest problem?) czy może coś wziąć, i nie płacąc z tym wyjść, usłyszał zaściankowe, małomiasteczkowe "nie!". No tak to my, proszę Państwa, Paryża czy Mediolanu nie dogonimy.
Miś Pszekliniak retweeted
Taş devri insanlarının bunlardan çok daha medeni olduğunu iddia edebilirim.
Miś Pszekliniak retweeted
Replying to @donaldtusk
Przyzwyczailiśmy się już do tego, że Donald Tusk kłamie zawsze, gdy coś mówi. Dlatego napisał książkę o tytule "SZCZERZE".🤣🤣🤣
Zastanówmy się skąd ten tytuł. Sięgnąłem znów do moich źródeł......
Dlaczego Donald Tusk nazwał swój polityczny dziennik słowem „Szczerze”?
Zrobiłem chłodną, socjotechniczną analizę tego z pozoru prostego tytułu i wnioski pozbawiają złudzeń. To nie jest obietnica prawdy. To precyzyjnie zaprojektowany zabieg inżynierii wizerunkowej. 🧵👇
Kiedy patrzę na politykę przez pryzmat nauki, psychologii i komunikacji społecznej, odrzucam wiarę w przypadki. Nadanie książce tytułu „Szczerze” przez tak doświadczonego gracza to wyrachowany ruch, który – paradoksalnie – komunikuje coś zupełnie odwrotnego, niż sugeruje słownik.
Zdekodowałem ten mechanizm. Oto cztery powody, dla których ten tytuł to czysta socjotechnika:
1. Paradoks deklaracji i łatanie wizerunku
Z perspektywy socjologii komunikacji zasada jest prosta: człowiek powszechnie uznawany za uczciwego nie musi kategorycznie deklarować swojej szczerości. Wybór takiego tytułu pokazuje mi, że autor ma pełną świadomość swoich wizerunkowych deficytów. Diagnozuje u siebie łatkę cynika i próbuje ten brak sztucznie skompensować wielkim napisem na okładce.
2. Efekt torowania (Priming)
To klasyczne pojęcie z psychologii poznawczej. Zanim w ogóle otworzysz książkę, tytuł narzuca Ci określoną ramę interpretacyjną. Programuje mózg czytelnika tak, aby traktował wysoce subiektywną, przefiltrowaną przez sztaby PR-owców narrację jako obiektywną prawdę objawioną. Ma to uśpić nasz krytycyzm i analityczne myślenie na samym starcie.
3. Iluzja intymności (Relacja paraspołeczna)
Słowo „szczerze” ma sztucznie zredukować dystans. Buduje iluzję bezpośredniego, niemal kumpelskiego kontaktu między potężnym politykiem a zwykłym obywatelem. Ma pokazać „ludzką twarz” chłodnego technokraty. Odbiorca ma poczuć się wyróżniony – wpuszczony za kulisy, tam, gdzie rzekomo mówi się prawdę.
4. Taktyczne przyznanie się do błędu (Prewencyjne rozbrojenie)
W public relations konwencja szczerości to doskonała tarcza. Polityk przyznaje się do drobnych, bezpiecznych z perspektywy czasu potknięć. Dlaczego? Bo to buduje kapitał zaufania. Ten kapitał jest mu potem niezbędny, żeby w innych rozdziałach sprawnie zastosować mechanizm blame-shiftingu – czyli zrzucić z siebie odpowiedzialność za największe, systemowe porażki i przypisać je oponentom.
Mój wniosek?
Dla mnie tytuł „Szczerze” u polityka tego formatu to wyraz chłodnej, pragmatycznej kontroli narracji. Dowodzi on tylko jednego: autor doskonale wie, jakiego psychologicznego produktu (iluzji autentyczności) oczekuje rynek w erze głębokiego, politycznego cynizmu. I bezwzględnie nam go sprzedaje.
#Analiza #Socjotechnika #PsychologiaPolityki #PR #Polityka #Tusk
Miś Pszekliniak retweeted
Przezabawne jest, jak dzisiaj działań policji bronią ci, którzy w 2020 r. czy wcześniej widzieli w niej oprawców. Tylko teraz to są dobrzy oprawcy, bo nasi. A w istocie policja wciąż robi to samo: działa na polityczne zapotrzebowanie, łamie procedury, robi pokazówki. Nic się nie zmieniło poza władzą, która wydaje jej takie polecenia. No i w związku z tym zamieniły się miejscami plemiona.
Mnie różni od nich to, że tak samo krytykowałem policję w 2011, 2020 i 2026 r.
Miś Pszekliniak retweeted
🚨🔥Je suis tombé sur ce texte de Coluche. je trouve que c’est bien le contexte dans lequel nous vivons.
« - Quand un mec de droite n'aime pas les armes, il n'en achète pas.
- Quand un mec de gauche n'aime pas les armes, il veut les faire interdire !
- Quand un mec de droite est végétarien, il ne mange pas de viande.
- Quand un mec de gauche est végétarien, il veut faire campagne contre les produits à base de protéines animales.
- Quand un mec de droite est homo, il vit sa vie tranquillement.
- Quand un mec de gauche est homo, il fait chier tout le monde pour qu'on le respecte.
- Quand un mec de droite a loupé un job, il réfléchit au moyen de sortir de cette situation et rebondir.
- Quand un mec de gauche a loupé un job, il porte plainte pour discrimination.
- Quand un mec de droite n'aime pas un débat télévisé, il éteint la télé ou zappe.
- Quand un mec de gauche n'aime pas un débat télévisé, il veut poursuivre en justice les cons qui disent des conneries. Le cas échéant, une petite plainte pour diffamation sera bienvenue.
- Quand un mec de droite est non-croyant, il ne va pas à l'église, ni à la synagogue ou à la mosquée.
- Quand un mec de gauche est non-croyant, il veut qu'aucune allusion à Dieu ou à une religion ne soit faite dans la sphère publique, sauf pour l'Islam.
- Quand un mec de droite a besoin de soins, il va voir son médecin puis s'achète les médicaments.
- Quand un mec de gauche a besoin de soins, il fait appel à la solidarité nationale.
- Quand l'économie va mal, le mec de droite se dit qu'il faut se retrousser les manches et bosser plus.
- Quand l'économie va mal, le mec de gauche se dit que ces sales patrons s'en mettent plein les fouilles et ponctionnent le pays et que les employés sont des victimes
Test ultime :
- Quand un mec de droite a lu ce test...
Il le fait suivre aux amis pour les faire rigoler.
- Quand un mec de gauche a lu ce test, il ne le transfère surtout pas et te dit que c’est un texte facho d’extrême droite ! »
Readers added context they thought people might want to know
Ce texte n'est pas de Coluche : il circule sur les blogs au moins depuis 2012 sans cette attribution et n'apparaît dans aucune compilation authentique de ses sketches ou citations.
ndf.fr/nos-breves/13-…
fr.wikiquote.org/wiki/Coluche
Miś Pszekliniak retweeted
Tak to tu zostawię dla @Policja_KSP i @PolskaPolicja bo jakoś nikt jej na ziemię nie rzucał nie dociskał, kolanem nie przetrzymywał skutej bez dostępu do obrońcy? Ktoś coś?
Miś Pszekliniak retweeted
Janusza Korwin-Mikkego
Do
Szanownego Pana
Macieja Berka
L I S T O T W A R T Y
Szanowny Panie!
W wywiadzie dla p.Arkadiusza Gruszczyńskiego z „Gazety Wyborczej” wypowiedział Pan piękne słowa:
„ Mogę pana zapewnić, że w momencie, w którym zostaniemy wszyscy dopuszczeni do działalności orzeczniczej, znikną wszelkie wątpliwości co do mojej apolityczności i niezależności. Udowodnię to czynami jako sędzia Trybunału Konstytucyjnego”.
Mogą one służyć młodym ludziom za wzór tego, co powinien mówić kandydat na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Ja, niestety, mam 84 lata i czytam je jak zapewnienie lisa, że po wpuszczeniu do kurnika będzie się kurami bardzo troskliwie opiekował.
Mówiąc prosto: uważam, że łże Pan, jak pies.
Dlaczego tak uważam?
Dlatego, że Pan to sam mówi swymi słowami - i czynami.
Miał Pan już okazję, by wykazać swoją apolityczność. Mógł Pan, na przykład, powiedzieć: „Nie jestem pewien, czy określenie »wobec Prezydenta«oznacza »w Jego obecności«”. Ja np. uważam to za pewne i oczywiste – ale zawsze można mieć wątpliwości. Tymczasem Pan uważa, że jest przeciwnie, nie ma Pan wątpliwości – co więcej: czyni Pan to nie szanując zasady „Nemo iudex in causa sua”. Trudno to nazwać apolitycznością.
Po drugie: kandydat na sędziego Trybunału musi przez 10 lat wykonywać zawód radcy prawnego. Wykonywać zawód – czyli się z tego, choćby częściowo, utrzymywać. Powinien więc Pan przedłożyć pewną ilość opłaconych faktur za swoje usługi jako radcy. Zamiast tego udziela Pan wyjaśnień, których nie potrafię określić inaczej, jak „krętactwem”. Co jest dyskwalifikujące.
A teraz nie formalnie – lecz zasadniczo.
Cała historia naszej cywilizacji, obserwowana od czasów Karola Monteskiusza, to walka władzy sądowniczej z wykonawczą. Egzekutywa uważa, że sądownictwo to tylko przeszkoda w sprawnym wykonywaniu władzy.
Jeśli było się pewien czas we władzy wykonawczej, to się tym przesiąka – i potem jest bardzo trudno przestawić swoje myślenie. Jak się było ministrem, to w duchu pozostaje się ministrem do końca życia. I po Panu to widać. Nawet w tym wywiadzie mówi Pan: „Po ostatnich wyborach posłowie przyjęli uchwałę mówiącą, że TK stracił zdolność wykonywania swojej funkcji”.
Czyli Pan – mający być we władzy sądowniczej – uznaje, że Sejm uchwałą może zmieniać stan prawny organu władzy sądowniczej!!
Trudno się jednak temu dziwić, skoro przyznaje Pan: „28 lat przepracowałem dla państwa w różnych urzędach, na wielu stanowiskach, od młodszego referenta do spraw legislacji w kancelarii Senatu aż po ministra nadzorującego wdrażanie politykę rządu”. Czyli nie pół roku, czy rok – tylko 28 lat przywykał Pan do bycia człowiekiem, który ma wykonywać polecenia przełożonych – a nie być niezależnym, jak przystałoby sędziemu!!
Ustawodawca po to właśnie wymaga, by kandydat był przez 10 lat radcą prawnym – czyli przywykł do wydawania niezależnych opinij. A Pan przyznaje, że przez 28 lat Pana umysł był naginany w dokładnie przeciwnym kierunku!! Przez 28 lat Pan urzędniczał!!
Jest dla mnie oczywiste, że nie powinien Pan zostać członkiem Trybunału Konstytucyjnego – ani żadnego. To jedna sprawa – ale jest i druga. Nieprzyjemna.
Sędzia TK wyrokuje w różnych, nieznanych dziś, sprawach. Nie jest to też jakaś wielka synekura. Energia więc, jaką Pan wkłada w to, by zacząć orzekać, budzi podejrzenie – a właściwie pewność – że nie jest Pan apolityczny, lecz został oddelegowany przez Egzekutywę do kurnika po to, by bardzo szybko połowa kur miała poprzegryzane gardła.
Może Pan uniknąć tych podejrzeń:
niech się Pan po prostu wycofa!
Z uszanowaniem
Janusz Korwin-Mikke
Miś Pszekliniak retweeted
"Twoja prababcia nie próbowała manifestować wakacji na plaży. Nie dbała o estetykę. Nie optymalizowała niczego. Miała listę, która była krótka i święta:
· Pełna spiżarnia.
· Zdrowe dzieci.
· Dach, który nie przecieka.
· Mąż, który wraca do domu.
· Ogród, który daje plony.
· Kilka ładnych sukienek.
· Niezawodna kuchenka.
· Niedzielny obiad z ludźmi, których kocha.
· Wystarczająca ilość mąki na tydzień.
· I wystarczająca ilość życzliwości dla sąsiadów.
To było całe marzenie. To było całe życie. A według standardów przeważającej historii ludzkości zrealizowanie tej listy było ogromnym sukcesem.
Potem nastał XX wiek i ktoś zorientował się, że zadowolona kobieta to zmora dla biznesu. Kobieta z pełną spiżarnią nie biegnie do sklepu. Kobieta zadowolona ze swojej kuchni nie przebuduje jej co cztery lata. Kobieta, która wie, jak wygląda „wystarczająco”, nie da się namówić na kolejną nowinkę.
Więc zabrali się do roboty:
Sprawili, że mały domek stał się powodem do wstydu.
Sprawili, że stary samochód stał się powodem do wstydu.
Sprawili, że domowy posiłek stał się powodem do wstydu, a kiedy już nikt nie umiał gotować, sprzedali go z powrotem jako zestaw do przygotowania posiłku z wizerunkiem znanego szefa kuchni na opakowaniu.
Podnieśli koszty życia tak bardzo, że oboje rodzice musieli pracować, a potem sprzedali im opiekę nad dziećmi, gotowe dania i weekendową terapię, by zaradzić wyczerpaniu, które od początku wynikało właśnie z konieczności wykonywania dwóch prac.
Wzięli listę twojej Babci i nazwali ją ubóstwem.
Wzięli jej życie i nazwali je ograniczonym.
Wzięli jej zadowolenie i nazwali je brakiem ambicji.
A potem… Sprzedali ci ambicję.
Sprzedali ci większy dom, którego nie jesteś w stanie posprzątać, samochód, którego nie jesteś w stanie spłacić, garderobę, której nie nosisz, kalendarz, z którym nie jesteś w stanie sobie poradzić, oraz niejasne, nieustanne poczucie, że wciąż pozostajesz w tyle.
Nie pozostajesz w tyle. Biegniesz w wyścigu, który został zaprojektowany tak, by nie miał linii mety. Sam wyścig jest produktem!
Wróć i przeczytaj listę Babci.”
(autor nieznany)
Miś Pszekliniak retweeted
„Jestem gotowa być adwokatką wszystkich obywateli” Sylwia Gregorczyk - Abram 14.07.26
I moi drodzy dziś pani RPO była u Pawlickiej i nie zgadniecie…
ANI SŁOWA O POTURBOWANYM PANIE PIOTRZE…
Tylko o złym PiSie, rozwalonym TK i… pomocy jako RPO Ukraińcom na Ukr i w PL
XD
Miś Pszekliniak retweeted
Joanna Mąkosa z TVP w likwidacji:
"Policjantka została ranna w starciu z nożownikiem".
Goebbels uśmiecha się z uznaniem👍
Miś Pszekliniak retweeted
Czy wiecie, że treści na polskim @YouTube przechodzą przez filtr (cenzorskie algorytmy) kilkunastu fundacji w Niemczech, będących w zasobach BND? Największe cięcia dotyczą treści, które zagrażają interesom gospodarczym Niemiec w Polsce.
Miś Pszekliniak retweeted
Poseł @krzysztofmulawa: Okradli ludzi w asyście policji i prokuratora. W jakim kraju my żyjemy?! 🤦🏻♂️
Jak to możliwe, że doszło do tak dramatycznych scen? Kto zdecydował, że zwierzęta mają trafić do Holandii? Dlaczego nie przedstawiono opinii publicznej pełnego, szczegółowego uzasadnienia tej decyzji?
Prywatne organizacje prozwierzęce nie mogą stać ponad kontrolą, a mundur policjanta nie może być tarczą przed pytaniami o zasadność działań. Jeśli interwencja była konieczna, pokażcie dowody. Jeśli doszło do nadużyć, wyciągnijcie konsekwencje!
Ochrona zwierząt jest konieczna. Ale równie konieczne są przejrzyste procedury, rzetelne dowody i ochrona praw właścicieli. Organizacja społeczna nie jest sądem, a samo oskarżenie nie oznacza jeszcze udowodnienia winy!
Domagam się pełnego wyjaśnienia tej sprawy! Jeśli doszło do nadużyć przy odbieraniu zwierząt, odpowiedzialni powinni ponieść konsekwencje. Jeśli interwencja była uzasadniona, służby powinny przedstawić konkretne dowody i wyjaśnić, dlaczego zwierzęta musiały opuścić Polskę?
Zachęcam do obejrzenia reportażu na Kanale Zero i samodzielnego wyrobienia sobie zdania.
Moim zdaniem ta sprawa śmierdzi na kilometr!
‼️Polacy, nagłośnijmy bardziej tą sprawę. Zostawcie polubienie i udostępnijcie ten wpis! 🇵🇱
Miś Pszekliniak retweeted
PANIE I PANOWIE !Przedstawiam Wam młodszą aspirant Magdalenę Kawę nr służbowy 828582 pseudonim zawodowy"LEŻKURWA".Niemal zabiła niewinnego człowieka!Chciała być sławna to niech będzie!Występowała w reżimowej tvp w likwidacji.Niech poznają ją sąsiedzi i znajomi.PODAJCIE DALEJ!!🥴
Miś Pszekliniak retweeted
Spróbuję podsumować sytuację dot. zatrzymanego Pana Piotra.
Ok. Godz. 22 dołączyłem do mec. @przadka_magda, która od godz. 19 była obecna na komisariacie na Wilczej, a pierwsze czynności prowadziła już od godz. 15.
Przyjechałem do KSP na Nowolipie, gdzie zatrzymany Pan Piotr miał być przewieziony z Wilczej i miały zostać przeprowadzone czynności z zatrzymanym, w których mieliśmy uczestniczyć jako obrońcy. Przez 2 godziny nikt nie chciał do nas zejść. Jedyny kontakt z dyżurnym funkcjonariuszem to kontakt telefoniczny. Dyżurny twierdził, że nic nie wie - w tym nie wie czy zatrzymany w ogóle przebywa w KSP.
Po 2 godzinach przybył do nas funkcjonariusz Policji z Wilczej - Marek Gruchała i poinformował, że zatrzymany odmawia kontaktu z obrońcami. Zaznaczam - tymczasowego upoważnienia do obrony udzieliła żona zatrzymanego. Domagaliśmy się bezpośredniego kontaktu, aby zatrzymany potwierdził ewentualnie te wersję. Uniemożliwiono to nam. Próbowaliśmy poznać nazwisko funkcjonariusza prowadzącego to postępowanie. Nie uzyskaliśmy odpowiedzi.
Wróciliśmy na Wilczą. Zapytaliśmy dyżurną o prowadzącego postepowanie i kontakt z nim. Dyżurna policjant opuściła na chwile recepcję i wyszla do pomieszczenia obok, by uzyskać te informacje. Po chwili wróciła i szybko oświadczyła, że wszystkie informacje już zostały przekazane, po czym dosłownie uciekła do wspomnianego pomieszczenia. Po chwili zgaszono w nim światło i znajdujący się tam policjanci udawali, że ich nie ma. Recepcja pozostała pusta.
Po godzinie wyszedł do nas rzecznik i powtórzył historie o braku woli kontaktu zatrzymanego - nie tylko z obrońcami, ale nawet z kimkolwiek, rzekomo również z żoną. Rzecznik policji poinformował, że dalsze czynnosci z zatrzymanym będą prowadzone w dniu dzisiejszym (17.10).
Odmówił podania godziny, co de facto oznacza zapowiedź przeprowadzenia tych czynności bez udziału obrońców.
Miś Pszekliniak retweeted
Replying to @donaldtusk
System Premiera i zarządzanie przez konflikt. Co wydarzenia pod TK mówią o mechanizmach władzy? 🧵👇
Wydarzenia pod Trybunałem Konstytucyjnym to nie nieszczęśliwy wypadek, lecz pokaz cynicznej inżynierii społecznej. Analiza incydentu z udziałem byłego żołnierza z perspektywy politologii (Kingdon, Hood, Iyengar) pozwala zdekodować, w jaki sposób państwo używa aparatu siły i manipulacji narracyjnej przeciwko obywatelom.
🔍 1. Odwrócenie ról i „Okno Możliwości” (J. Kingdon)
Brutalna interwencja – przyduszanie obywatela do utraty przytomności przez funkcjonariuszkę – stanowi gigantyczny problem wizerunkowy dla rządu. Co robi aparat władzy? Błyskawicznie zmienia ramy zdarzenia. Znaleziony w karetce nożyk na grzyby zostaje instrumentalnie użyty do stworzenia komunikatu o „nożowniku”. Z ofiary policyjnej opresji robi się agresora. To klasyczne wykorzystanie dramatu do narzucenia własnej opowieści i usprawiedliwienia brutalności służb.
🛑 2. Blame-shifting, czyli ucieczka od winy (C. Hood)
Zamiast rzetelnego śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień, Premier wydaje błyskawiczny wyrok w mediach społecznościowych: winna jest opozycja i prezydent. Przerzucenie odpowiedzialności na politycznych oponentów zwalnia władzę z konieczności tłumaczenia się z agresji policji, a jednocześnie przykrywa rzeczywisty chaos wokół Trybunału.
⚠️ DLACZEGO WŁADZA ESKALUJE PRZEMOCĄ?
Zastosowanie drastycznych środków (ściąganie policji spoza garnizonu warszawskiego, fizyczna pacyfikacja) oraz radykalna polaryzacja języka nie są oznaką utraty kontroli. To celowa, autorytarna w swoim charakterze strategia. Dlaczego Premier sięga po takie metody?
🔹 Efekt mrożący (Deterrence): Otwarta, drastyczna przemoc (klęczenie na krtani) ma wysłać jasny sygnał do społeczeństwa obywatelskiego: opór wobec władzy wiąże się z gigantycznym fizycznym kosztem i wizerunkowym zniszczeniem (zrobieniem z protestującego kryminalisty). Ma to zdusić w zarodku chęć do kolejnych protestów.
🔹 Radykalne zarządzanie uwagą: Fizyczna przemoc w centrum stolicy przejmuje układ nerwowy opinii publicznej. Kiedy media dyskutują o krwi, "nożach" i zamieszkach, nikt nie pyta o rosnący dług publiczny, braki w budżecie, niespełnione obietnice czy paraliż instytucji.
🔹 Testowanie lojalności służb: Ściągnięcie oddziałów prewencji z innych regionów to klasyczny ruch siłowy. Tacy funkcjonariusze nie mają więzi z lokalną społecznością, co ułatwia dehumanizację protestujących. Jednocześnie pozwala to władzy sprawdzić, na ile aparat przymusu jest bezwzględnie podporządkowany centrum politycznemu, a nie prawu.
🔹 Polaryzacja afektywna jako tarcza: Zmuszenie obywateli do zajęcia skrajnych stanowisk ("my bronimy państwa, oni to terroryści") cementuje aparat państwowy i niszczy przestrzeń na jakąkolwiek merytoryczną dyskusję.
Obserwujemy samonapędzającą się pętlę kryzysu. Władza, uciekając przed odpowiedzialnością merytoryczną, będzie coraz częściej sięgać po aparat przymusu bezpośredniego i dezinformację. Koszt tej strategii zapłacimy wszyscy: to ostateczna erozja zaufania do munduru, paraliż państwa i głęboki cynizm społeczny.
#Polityka #Analiza #Socjotechnika #Prawo #Państwo #Kryzys
Miś Pszekliniak retweeted
No i szybko poszło. To nie była przypadkowa Policjantka‼️Magdalena Kawa. Podawajcie dalej.
Miś Pszekliniak retweeted
Ależ szanowna Pani Poseł! Ja uwielbiam towarzystwo kobiet! Natomiast głupich kobiet nie znoszę tak samo jak głupich mężczyzn.
Pozdrawiam serdecznie! Miłego cerowania skarpetek!
Miś Pszekliniak retweeted
Mija 20 lat rozwoju zielonej energii. Nawet zielony BloombergNEF musi przyznać, że nie ma żadnego istotnego związku by wiatraki i panele słoneczne obniżały ceny energii. Coraz więcej osób zaczyna rozumieć jakie kłamstwa były im sprzedawane przez lobbystów.
Źródło do FT w podpisie zdjęcia.




























