FirewallBlog retweeted

Rafał Brzoska@RBrzoskaOct 12
Poland
PolandConnected via Poland App StoreAccount-level information, not a live location or per-post device.
DHL odpowiedział na moją listę wstydu:) W nowym wywiadzie dla Money.pl prezesi DHL Express John Pearson i Tomasz Buraś dołożyli: „kiedy dużo się inwestuje, koszty rosną", podatki przyjdą w przyszłości, a InPost to „nieco inna część rynku". Sprawdziliśmy to w sprawozdaniach finansowych DHL eCommerce (Poland), spółki, która konkuruje z @InPostPL wprost. Oto fakty:
ROK 2025:
Przychody: InPost 7,2 mld zł - DHL eCommerce 2,4 mld zł. My 3 razy większy przychód‼️
Inwestycje: InPost 494 mln zł, DHL eCommerce 140,6 mln zł. My 3,5 raza więcej ‼️
Podatek CIT: InPost 474 mln zł, DHL eCommerce 132 tys. zł. My 3590 razy więcej‼️ TRZY TYSIĄCE PIĘĆSET DZIEWIĘĆDZIESIĄT RAZY WIECEJ‼️
Co jeszcze mówią "Prezesi z DHL"? - „Niski CIT to inwestycje"
Policzmy, lata 2019-2025, wprost z rachunków przepływów.
Inwestycje:
- InPost (InPost sp. z o.o. + InPost Paczkomaty) 3,82 mld zł, a DHL eCommerce 1,26 mld zł.
CIT:
- InPost 1,45 mld zł, a DHL eCommerce 61,8 mln zł!!!
Inwestujemy 3x więcej i płacimy 23x więcej podatku.
W samym 2025: u nas 494 mln zł inwestycji i 474 mln zł CIT, u nich 140,6 mln zł inwestycji i 132 tys. zł CIT.
Skoro to „inwestycje" tłumaczą niski podatek, to jak to możliwe, że firma @InPostPL inwestująca 3,5 X WIĘCEJ płaci 3590 X WIĘCEJ podatku niż #DHLecommerce prowadzący taką samą działalność?
Na to pytanie DHL nie odpowiada. PRZESTAŃCIE ŚCIEMNIAĆ!!!
Inwestowanie nie wyklucza płacenia podatków w Polsce. My jesteśmy na to dowodem.
Pamiętajcie, kogo wybieracie jako dostawcę Waszych paczek. Pamiętajcie również, kto chwali się tym, że współpracuje z tymi, którzy nie odprowadzają CIT do polskiego budżetu.
FirewallBlog retweeted

Rafał Brzoska@RBrzoskaOct 1
Poland
PolandConnected via Poland App StoreAccount-level information, not a live location or per-post device.
Meta w Polsce: około 2 miliardy złotych przychodu i tylko 11 milionów złotych podatku CIT. To mniej niż 0,6 procenta.
A jak to wygląda w USA, kraju macierzystym @Meta ?@nytimesworld opisał właśnie, jak firma stosuje kreatywną księgowość, żeby płacić jak najmniej. Swoje komercyjne centra danych AI rozlicza jako „eksperymenty badawcze" i dzięki temu jej ulgi podatkowe urosły z około 700 milionów dolarów w 2023 roku do prawie 4 miliardów dolarów w 2025 roku.
Wcześniej Meta odliczyła 355 milionów dolarów od wynagrodzenia Marka Zuckerberga, bo zaklasyfikowała go jako... badacza!!!
I jeszcze jedno. Według @fundacjainstrat z 2 miliardów przychodów Mety w Polsce prawie 760 milionów pochodzi z przestępczego scamu, czyli z reklam oszustów, którzy okradają zwykłych ludzi.
Firma zarabia na nas miliardy, a uczciwie nie dokłada się ani u nas, ani u siebie. Wstyd.
Źródło: The New York Times, 30.09.2026
nytimes.com/2026/09/30/techn…
FirewallBlog retweeted

Rafał Brzoska@RBrzoskaSep 16
Poland
PolandConnected via Poland App StoreAccount-level information, not a live location or per-post device.
760 mln zł rocznie‼️
Tyle według publikowanego dziś raportu @fundacjainstrat @Meta mogła zarobić na emisji oszukańczych reklam w Polsce.
To ok. 37% przychodów raportowanych przez polską spółkę Mety i prawie 4 razy więcej niż globalne 10%, które Meta sama policzyła‼️PODAJCIE TĘ INFORMACJĘ DALEJ!
Liczby z raportu:
1. Ok. 760 mln zł rocznie z emisji oszukańczych reklam w Polsce.
2. Ponad 1/3 (ok. 37%) przychodów raportowanych przez polską spółkę Mety.
3. Reklamy oszukańcze to 10,85% zasięgu wszystkich reklam na platformach Mety w Polsce.
4. 41% oszukańczych reklam w ogóle nie widać w Bibliotece Reklam Mety, w szerszym wariancie blisko 70%.
Dla porównania: w listopadzie 2025 r. Reuters ujawnił wewnętrzne dokumenty Mety, w których sam koncern szacował, że reklamy oszukańcze i dotyczące zakazanych towarów to ok. 10% jego globalnych przychodów (ok. 16 mld USD rocznie).
W Polsce, według niezależnej analizy Instratu, prawie 4 razy więcej‼️ Nie jesteśmy wyjątkiem. Jesteśmy poligonem bezkarności.
Jak to możliwe? Bo kontrola jest fikcją‼️
Biblioteka Reklam, która według art. 39 DSA ma być niezawodnym narzędziem przejrzystości, w praktyce ukrywa problem: limit 50 tys. rekordów dziennie, tajemnicze „nieznane błędy" przerywające pobieranie, do tego nawet 24-godzinne opóźnienie, w którym oszuści podmieniają treść reklamy na neutralną.
Scam z moją twarzą figuruje w Bibliotece jako reklama dżinsów‼️
DSA obowiązuje w całej UE, w tym w Polsce (brakuje przepisów wykonawczych ale prawo unijne działa), a nadzór nad Metą sprawuje Komisja Europejska.
Robert Bednarski, Jakub Turowski, Tomasz Parfjanowicz, Ewa Tumanow, pytam po raz kolejny:
1. Kwestionujecie te liczby? Opublikujcie własne dane o przychodach z oszukańczych reklam w Polsce.
2. Dlaczego 41% oszukańczych reklam nie zostawia śladu w Bibliotece Reklam?
3. Kiedy obowiązkowa weryfikacja tożsamości wszystkich reklamodawców w Polsce, a nie tylko finansowych?
#metascam
Pełny raport: instrat.pl/scamy-meta
MGŁA WOJNY - Bystrota, czyli tempo Operacji Matrioszka. Granica jako zegar, a Warszawa jako przedmiot pomiaru czasu
Ile czasu ma państwo NATO na decyzję, gdy dron spada 800 metrów od jego granicy?
11 września napisałem, że jeśli 3 z 4 wskaźników zapalą się w jednym oknie tygodniowym, przejście kolejowe z Polską przestaje być hipotezą i staje się celem następnej kolejki. Dałem temu horyzont tygodni. Rosyjski sztab potrzebował 48 godzin.
12 września drony uderzyły w Kowel, Łuck, Sarny, Zwiahel i Fastów. W nocy z 12 na 13 września ukraińska obrona powietrzna liczyła ponad 700 środków napadu, rosyjscy komentatorzy pisali o blisko 1000.
Około 4.10 Gierań trafił w stację paliw i ciężarówkę w Jahodynie, 800 metrów od przejścia w Dorohusku. Drugi uderzył w lokomotywę pociągu Kijów–Warszawa 2 kilometry od granicy.
Ministerstwo Obrony FR napisało o obiektach kolejowych zachodnich obwodów Ukrainy zapewniających przewóz ładunków wojskowych z państw Europy i o obiektach energetyki obsługujących kolej.
Po polskiej stronie ewakuowano ponad 280 osób z Dorohuska i ponad 300 z Hrebennego, w powietrzu były F-16, a minister obrony mówił o pakietach Gierań-5 działających 1 i 5 kilometrów od granicy bez jej naruszenia.
Premier Donald Tusk (@donaldtusk) powiedział po odprawie w RCB, że eskalacja staje się faktem. Rosyjskie media i portale podchwyciły to zdanie i przekształciły je w gotowość Polski do wejścia do wojny z Rosją. Z przykrością muszę stwierdzić, że premier zagrał w szatach, które uszył mu Kreml.
Wskaźnik drugi, uderzenie w węzeł kowelski, zapalił się 12 września. Wskaźnik trzeci, narracja o polskich hubach jako uzasadnieniu uderzeń, zapalił się tego samego dnia w komunikacie MO FR, o Rzeszowie jako końcu łańcucha i u Szurygina, który powiązał Jahodyn z wypowiedzią ministra Sikorskiego o Kaliningradzie.
Wskaźnik pierwszy nie zapalił się wcale, bo Rosjanie nie przenieśli kampanii odeskiej z przejść drogowych na kolejowe, tylko przeskoczyli od razu na oś północną.
Wskaźnik czwarty zapalił się, zanim zdążyłem go opisać. 12 września od 11.36 ukraińskie kanały monitoringowe eRadar i „Oko Hora” odnotowały co najmniej 13 Gierani naruszających granicę obwodu homelskiego w kierunku Mozyrza, Narowli i Lelczyc, część skracała drogę przez występ brahiński, a relacje z Wołynia opisywały tego dnia drony idące na Kowel z północy. Nad Kowlem od północy jest już tylko Białoruś, o niej jeszcze wspomnę.
Podsumowując, 3 z 4 wskaźników w 48 godzin. W mojej ocenie glazomier się skończył. Jak znam Rosjan, a staram się myśleć jak oni, co ma swoje konsekwencje, przyszedł czas na drugi etap.
BYSTROTA
W „Nauce zwyciężania” drugie słowo Suworowa to bystrota (быстрота), czyli tempo, które odbiera przeciwnikowi czas na decyzję. Kto mierzy dłużej, niż trzeba, traci to, co zmierzył, bo przeciwnik zdąży się przestawić.
Kampania na Dunaju trwała 3 tygodnie i obejmowała 6 uderzeń. Przeniesienie jej nad Bug zajęło 4 dni, licząc od Starokozacza w nocy z 8 na 9 września do Jahodyna rankiem 13 września.
To skrócenie jest samo w sobie treścią przekazu. Rosyjski planista sprawdził na Dunaju, że NATO nie odpowiada na efekt bez naruszenia, i natychmiast zdyskontował ten wynik na kierunku, który jest politycznie droższy, ale logistycznie ważniejszy.
Rosyjscy komentatorzy piszą w tych samych dniach, że Rosja nie musi się spieszyć, mobilizacji nie będzie, a czas gra na jej korzyść, więc przez pół roku będzie po prostu bombardować, od pierwszej linii „do polskiej granicy”.
To nie jest sprzeczność z tempem nad Bugiem, to jego druga strona. Bystrota nie oznacza pośpiechu Rosji, oznacza odbieranie czasu przeciwnikowi. Strategicznie Moskwa gra na czas, taktycznie nie daje go Warszawie, i obie rzeczy wynikają z tej samej kalkulacji.
Mój błąd z 11 września nie dotyczył celu ani wariantu. Jahodyn przed Mościskami i drony zamiast rakiet zgadzają się z tym, co napisałem.
Mój błąd analityczny dotyczył tempa i to jest lekcja dla moich kalkulacji.
Modelowałem rosyjskie decyzje w rytmie kampanii, a one idą w rytmie testu. Wynik testu jest przetwarzany w ciągu doby, a kolejny krok rusza, zanim mierzony zdąży opisać poprzedni.
POMIAR ZEROWY
Korygując to, stwierdzam, że tempo z września ma punkt odniesienia.
30 lipca o 3.40 Ch-101 ze świeżej partii produkcyjnej, z głowicą bojową i układem naprowadzania odpornym na zakłócenia wszedł lotem koszącym nad Lubelszczyznę i po 6 minutach uderzył w pole w Tarnawie-Kolonii, 85 km od granicy.
Drugi pocisk tej samej salwy zawrócił tuż przed granicą. Jeden wszedł, drugi się zatrzymał, więc w jedną noc Rosja zmierzyła reakcję na naruszenie i reakcję na podejście.
I tu znów premier powiedział tego dnia, że nie ma podstaw sądzić, iż rakieta była celowo skierowana na Polskę. 12 września, Dowódca Operacyjny gen. Ireneusz Nowak powiedział „Rzeczpospolitej”, że z analizy trasy nad Ukrainą wynika brak celu alternatywnego, że jest w 80% przekonany o działaniu intencjonalnym, a brakujące 20% to oczekiwanie na odpowiedź służb specjalnych.
Rosja potrzebowała 6 minut na pomiar. Polska potrzebowała 44 dni, by jeden dowódca powiedział „intencjonalne”, a państwo jako całość nadal nie orzekło intencji. Znowu Rosja szyje nam nasz przekaz i go testuje.
Między zdaniem premiera i zdaniem generała Rosja zdążyła przejść od rakiety nad Lubelszczyzną do dronów nad Jahodynem.
To nie jest zarzut wobec śledczych, to jest różnica w tempie pracy aparatu państwowego oraz skłonność naszych polityków do lansowania się w ogniu wojny informacyjnej, w której takt wybija bębenek na Kremlu.
Rosyjski planista zna dziś nie tylko czas naszej detekcji, ale też czas naszej atrybucji, i wie, że drugi liczy się w tygodniach. Ostrożność Warszawy wobec 800 metrów przed granicą jest dla niego przewidywalna, bo widział już naszą reakcję na 85 kilometrów za nią.
PO CO TEMPO ROSYJSKICH WERBLI
Widzę 3 funkcje tego tempa i każda ma innego adresata.
Pierwsza dotyczy Warszawy.
Odprawa w RCB odbyła się o 17.00, 13 godzin po uderzeniu. Prezydent był informowany przez BBN, ale jego współpracowników na odprawie nie widziałem.
To nie zarzut, to pomiar. Rosyjski sztab wie teraz, ile trwa polski cykl decyzyjny od zdarzenia do komunikatu politycznego, i wie, że decyzja o odpowiedzi nie jest przygotowana wcześniej, lecz podejmowana doraźnie po fakcie.
Polska nie gra przed zdarzeniem, nasi decydenci reagują po nim i pod publiczność. Tempo ma sprawić, żeby ten cykl nigdy nie zdążył się zamknąć przed kolejnym zdarzeniem.
To prowadzi do erozji zaufania do państwa i rządzących i otwiera pole kolejnym sporom politycznym wewnątrz Polski.
Druga dotyczy Sojuszu.
Efekt bez naruszenia, czyli ewakuacje, podniesione myśliwce i zamknięte przejścia bez jednego drona na polskiej ziemi, jest kategorią, której NATO nie ma w procedurach.
Artykuł 4 uruchamia konsultacje, artykuł 5 wymaga napaści zbrojnej. Między nimi jest przestrzeń, w której Rosja może działać dowolnie długo, pod warunkiem że tempo nie da sojusznikom czasu na dopisanie brakującej kategorii. Każdy tydzień zwłoki w Brukseli jest dla Moskwy tygodniem darmowej operacji w tej przestrzeni.
Trzecia dotyczy kalendarza. I tu rosyjskie źródła mówią więcej niż zachodnie.
KALENDARZ
Od 18 do 20 września Rosja wybiera Dumę. Miedwiediew 30 lipca mówił o bardzo ważnym punkcie zakończenia operacji specjalnej, Pieskow 8 września, że zwycięstwo jest bardzo blisko. Tygodniowy rating partii władzy według WCIOM to 37,4%, a oczekiwania Kremla leżą bliżej 45% wyniku.
Można by z tego wyprowadzić prostą tezę, że uderzenia przy granicy NATO są produktem na rynek wewnętrzny, substytutem zwycięstwa, którego nie ma na froncie.
Sprawdziłem ją na źródłach federalnych i ona nie wytrzymuje. Komunikaty MO FR o Jahodynie są techniczne, podstacje, zajezdnie, ładunki z Europy. Sztab Jednej Rosji świadomie wycisza wojnę, bo według własnych socjologów jest ona niepopularna nawet w elektoracie władzy.
Putin 3 września nazwał pogłoski o mobilizacji po wyborach atakiem informacyjnym przeciwnika w przeddzień głosowania.
Wybory nie są więc motorem uderzeń. Są filtrem narracji. Kinetyka idzie w pełnym tempie, a opis pozostaje techniczny, żeby do 20 września wojna była dla wyborcy daleko.
Jedyny, kto 13 września nadawał pod tytułem „Польша готовит нападение на Калининград”, czyli Polska przygotowuje napaść na Kaliningrad, to Sołowjow. Pełne polityczne oprawienie tego, co dzieje się nad Bugiem, przyjdzie po wyborach.
Bo po wyborach w Rosji nastąpią zmiany, które będą się liczyły w dłuższej perspektywie (o tych zmianach szykuje kolejny duży tekst).
Szef ukraińskiego wywiadu wojskowego mówił 10 września, że generałowie prosili Putina o 800 tysięcy ludzi po głosowaniu. Publicyści Cargradu odpowiadają, że mobilizacja przyjdzie dopiero wtedy, gdy ukraiński front zacznie się zapadać całymi odcinkami, a do tego czasu wystarczą bomby. Kolejna runda rozmów jest przygotowywana na październik, a poważnych negocjacji według źródeł Bloomberga nie będzie do wiosny, za to będzie 6 miesięcy uderzeń w energetykę.
Do 20 września tempo bez narracji. Od października rozmowy, w których Rosja chce siedzieć z pozycji siły, mobilizacja, której ma nie być, i zima, w której kolej zachodniej Ukrainy staje się celem energetycznym.
W mojej ocenie wrzesień jest początkiem fazy bystroty, bo wszystko, co Rosja chce mieć w ręku w październiku, musi zostać zmierzone i zdyskontowane teraz, kiedy Kreml nie musi jeszcze nic tłumaczyć własnemu społeczeństwu.
PUŁAPKA DWURAMIENNA
W pierwszej części pytałem, czy eskalacja przy granicy nie jest szyta po to, by sprowokować Sojusz do przedwczesnego sięgnięcia po artykuł 5. Po 13 września uściślam to pytanie, bo pułapka ma 2 ramiona i oba są dla Moskwy równie dobre i równie starannie przygotowane.
Amerykańskie ostrzeżenie dla Warszawy z początku lipca zawierało definicję rosyjskiego sukcesu. Sukcesem jest sytuacja, w której Polska nie otwiera ognia i negocjuje pod presją Waszyngtonu, a odwrót następuje w drodze rozmów z żądaniem zakończenia pomocy dla Ukrainy.
Pierwsze ramię to nasza bezczynność.
Kolejne ewakuacje, kolejne podniesione myśliwce i kolejne odprawy o 17.00 bez zmiany po stronie polskiej podważają wiarygodność państwa wobec własnych obywateli. Rosja nie potrzebuje do tego ofiar na polskiej ziemi. Przeciwnie, ofiary konsolidują, co pokazał wrzesień 2025, dlatego rosyjski planista zatrzymuje się 800 metrów przed granicą. Koszt ma się kojarzyć z Ukrainą i z rządem, a nie z Moskwą. Przy 44% badanych gotowych wstrzymać pomoc dla Ukrainy działa to jak samograj.
Drugie ramię to działanie samodzielne.
Polska ma podstawę prawną do użycia sił zbrojnych nad zachodnią Ukrainą, bo znowelizowany artykuł 2a ustawy z 1998 roku, w mocy od 31 stycznia 2026, dopuszcza to na podstawie artykułu 51 Karty NZ albo zgody państwa przyjmującego, a Ukraina tej zgody udziela publicznie od roku. Ograniczenie nie jest prawne. Jest polityczne i sojusznicze, co minister Sikorski powiedział wprost już we wrześniu 2025. Polska, która strzela sama, daje Moskwie tezę o polskiej eskalacji, a ta teza wpada w gotową amerykańską ramę o Europie, która nie chce rozmawiać. Kara za inicjatywę, stosowana od lat wobec Bałtów, została rozciągnięta na Polskę.
Między bezczynnością, która upokarza, i samodzielnością, która izoluje, rosyjskie tempo ma jedno zadanie. Nie zostawić czasu na trzecią drogę.
TRZECIA STRONA
Jest jeszcze adres, pod który Polska teoretycznie mogłaby odpowiedzieć, i to on domyka pułapkę.
Białoruś nie wystrzeliwuje Gierani, wyrzutnie stoją w obwodach briańskim, orłowskim i smoleńskim, ale bez Białorusi kampania na Wołyń byłaby wolniejsza i droższa. Rzecznik ukraińskich Sił Powietrznych mówi wprost, że drony w drodze na zachód trzymają się białoruskiej granicy, bo tam ukraińska obrona ma najmniej.
W obwodzie homelskim od sierpnia znów pracują przekaźniki sieci Mesh, a Beskrestnow ocenia, że modemy LTE dronów logują się do białoruskich stacji bazowych.
Ukraina uderza w rosyjską część tej infrastruktury, 4 września w Złynce 10 km od granicy białoruskiej zniszczono radar, kompleks WRE i retransmiter Mesh. W białoruską nie uderza nikt.
A Warszawa uderzyć, choćby tylko politycznie i gospodarczo, nie może, i to nie z powodu Moskwy, przynajmniej nie bezpośrednio.
8 września Andrzej Poczobut wjechał przez Bobrowniki do Grodna, dobrowolnie, na tydzień i z planem, by 24 września być w Waszyngtonie. Sikorski nazwał to igraniem z ogniem i powiedział, że w każdej chwili może zostać aresztowany.
Każda polska decyzja wobec Mińska, a pośrednio wobec Moskwy, ma w tym tygodniu jego twarz. Równolegle reżim w Mińsku sygnalizuje Związkowi Polaków możliwość legalizacji jako gest dobrej woli wobec Warszawy, a 14 września w Mińsku ląduje wysłannik Trumpa John Coale po kolejnych 200 do 300 więźniów.
Rosja liczy się z tym kalendarzem, białoruskie media odnotowały, że po 4 września przez 3 dni nie było zmasowanych uderzeń na Kijów z powodu przyjazdu delegacji USA. Jahodyn spłonął dzień przed przylotem Coale'a, nie w jego trakcie.
Zestawienie dat nie jest dowodem, ale jest pomiarem. Poczobut 8 września, Jahodyn 13 września, Coale 14 września. To okno, w którym polska ręka wobec Białorusi jest związana najkrócej, a białoruskie niebo najbardziej dostępne dla rosyjskich dronów.
Przyznam, że Moskwa zagrała idealnie w czas.
WSKAŹNIKI NATISKU
Trzecie słowo Suworowa to natisk (натиск), napór po rozpędzeniu. Nie prognozuję jego daty. Podaję 5 wskaźników, które pokażą, że bystrota przechodzi w natisk.
Pierwszym będą uderzenia w podstacje trakcyjne odcinków Kowel–Jahodyn i Lwów–Mościska, bo to przesunie kampanię z zamykania przejść na 2 doby do wyłączania kolei elektrycznej na tygodnie.
Drugim będzie zmiana języka w Moskwie między 21 a 30 września. Jeśli Pieskow, Zacharowa lub Putin osobiście nazwą polską granicę i polskie inicjatywy źródłem eskalacji, a mobilizacja wróci w wersji wymuszonej przez NATO, a nie w wersji dobijania zapadającego się frontu, wrzesień okaże się fazą tempa, a październik fazą naporu skierowanego również na nas.
Trzecim będzie geometria uderzeń. Domknięcie osi skrajnych, Dunaju i Wołynia, przy pauzie na osi Rzeszów–Mościska–Lwów oznacza kanalizowanie strumienia na jeden korytarz, żeby uderzyć w niego z pełną siłą, gdy będzie jedyny.
Czwartym będzie białoruski tydzień. Czy Poczobut wyjedzie z Grodna około 15 września bez przeszkód i stanie 24 września w Waszyngtonie, co przywiezie z Mińska Coale, czy Warszawa w jakimkolwiek komunikacie o Jahodynie wymieni Białoruś, czego do dziś nie zrobiła, i czy korytarz brahiński powtórzy się przy następnym nalocie na Wołyń. Jeśli Poczobut wyjedzie, ZPB dostanie rejestrację, a drony dalej pójdą przez Polesie, Mińsk będzie płacił Warszawie za milczenie, a Moskwa korzystać z tej ciszy.
Piątym będzie kolejne zdarzenie na terytorium Polski, tym razem dron, rakieta lub akt dywersji, z rosyjskim komunikatem, że to skutek działań ukraińskiej obrony powietrznej i wciągania Polski do wojny z Rosją, z podkreślaniem nieudolności polskiego rządu i braku gotowości polskiej armii do „Nowej Wojny”, czyli Wojny Zrównoważonej.
Po Tarnawie-Kolonii Rosja wie, że samo naruszenie nie wywołuje adekwatnej polskiej odpowiedzi, więc następnym razem sprawdzi nie fakt naruszenia, lecz to, czy koszt da się przerzucić na Kijów w polskiej debacie.
CO TO ZNACZY DLA WARSZAWY
Sedno tej mojej MGŁY WOJNY nie leży w pytaniu, czy Rosja uderzy bliżej. Leży w tym, że przeciwnik mierzy nasz czas i jakość decyzji, jest w tym pomiarze szybszy od nas, a do tego wybrał tydzień, w którym nasz drugi adres odpowiedzi, czyli Białoruś, adres już przez nas z powodzeniem karany, jest zablokowany.
Odpowiedzią na bystrotę nie jest ani cierpliwość, ani gwałtowny odruch. Jest własne tempo, sposób oraz geografia odpowiedzi, czyli decyzja podjęta przed zdarzeniem, a nie po nim.
Sun Tzu pisał w rozdziale o potencjale, że w każdej walce siłami regularnymi wiąże się przeciwnika, a zwycięstwo osiąga się siłami nieregularnymi, 以正合,以奇勝. Dla Warszawy siłami regularnymi są procedury Sojuszu, artykuł 4 i artykuł 5, i nimi wiążemy Moskwę. Zwycięstwa w tej fazie nie da jednak procedura, tylko rozwiązanie, którego rosyjski planista nie ma jeszcze w swojej tabeli pomiarów.
Ten sam autor dodaje o terenie, z którego nie ma wyjścia, że ratuje na nim tylko szybka walka. Rzymianie myśleli tak samo, choć innym językiem. Frontinus w „Strategemata” poświęcił wychodzeniu z położeń bez wyjścia osobny rozdział, „De evadendo ex locis difficillimis”, i zebrał w nim nie apele o odwagę, lecz katalog forteli, którymi Sertoriusz, Hannibal czy Spartakus wydostawali się z okrążeń.
Dla rzymskiego dowódcy sytuacja bez wyjścia nie była usprawiedliwieniem, była działem sztuki wojennej z własnym repertuarem.
Między dwoma ramionami pułapki Warszawa stoi właśnie na terenie, o którym pisali obaj, i potrzebuje nie odwagi, lecz repertuaru.
Mam wiele pomysłów ale je wszystkie publicznie nie ujawnię.
Ale moim zdaniem najlepszy, choć zarazem najtrudniejszy politycznie, jest format sojuszniczy obrony powietrznej nad zachodnią Ukrainą, uzgodniony z Kijowem na podstawie, którą już mamy w ustawie, i ogłoszony w NATO jako element Eastern Sentry, a nie jako polska inicjatywa. Zamyka on oba ramiona pułapki naraz.
Nie jest bezczynnością i nie jest samodzielnością. A wobec Mińska wystarczy na razie jedno, nazwać białoruskie niebo po imieniu w tym samym komunikacie, w którym mówimy o Jahodynie.
Suworowowi przypisuje się słowa, że jedna minuta rozstrzyga o wyniku bitwy, jedna godzina o powodzeniu kampanii, a jeden dzień o losie państwa.
Rosyjski sztab przeczytał to zdanie dosłownie. Pytanie, czy przeczytano je nad Wisłą równie uważnie, zanim następna transmitowana odprawa zacznie się o kolejnej godzinie 17.00.
Pozdrawiam i dziękuję.
FirewallBlog retweeted
PATRZ UWAŻNIE❗️ TO CO WYGLĄDA NIEWINNIE - MOŻE MIEĆ ZNACZENIE❗️
🕵️Ktoś długo obserwuje most, stację albo węzeł kolejowy❓
📸 Fotografuje infrastrukturę i zadaje nietypowe pytania❓
📹 Pojawiła się kamera w miejscu, w którym wcześniej jej nie było❓
🛰️Dron lata w pobliżu strategicznego obiektu o nietypowej porze❓
Nie ignoruj takich sygnałów.
Nie każda nietypowa sytuacja oznacza zagrożenie, ale każda może być elementem większej układanki.
❌ Nie konfrontuj się.
❌ Nie publikuj zdjęć i lokalizacji w sieci.
✅Zgłoś to służbom.
☎️➡️112
☎️➡️@ABW_GOV_PL: 22 585 82 21
📲➡️t.me/ABW_STOPdywersji_bot
Nie bądź obojętny❗️ Reaguj❗️
Twoja czujność ma znaczenie❗️
Szczegóły: cichyfront.gov.pl
#ABW_GOV_PL #MisjaBezpiecznePańtwo
Ja nie wiem jak to skomentować...🫣
Badania psychiatryczne dla patusów, którzy mogą zostać posłami NA CITO.
Oni są niebezpieczni... dla siebie również.
Jest tu sporo osób, które znają się na AI, więc zapytam:
jak - hipotetycznie - miałaby wyglądać zagłada ludzkości z rąk sztucznej inteligencji?
Odłóżmy na chwilę na bok opinię, że taka wizja to nowa Pluskwa Milenijna. Co AI mogłoby zrobić? Przejść kontrolę nad głowicami jądrowymi?
Ciekawe
Bardzo ciekawe :)
FirewallBlog retweeted
🚨 Google acaba de liberar una de sus herramientas internas más potentes.
Ha lanzado Magika, un sistema que detecta el contenido real de cualquier archivo, aunque esté disfrazado.
Por ejemplo, malware que parece un PDF o scripts ocultos como imágenes.
Es gratis y open-source 👇
FirewallBlog retweeted
Nigel Farage zabiegał o nielegalne finansowanie w ramach spisku mającego na celu wprowadzenie pieniędzy z Rosji do brytyjskiej polityki, zorganizowanego przez jego głównych współpracowników
Okazuje się że został nagrany 😂
FirewallBlog retweeted
Wywiad: „Sztuczna inteligencja mutuje. I nie mamy pojęcia, co robi” | Connor Leahy
youtu.be/Ke1wYfi6xJs
FirewallBlog retweeted
Nie ulega wątpliwości, że to historyczny dzień dla AI. Być może najważniejszy. I jeśli miałbym wskazać moment, gdy ludzkość otrzymała tzw. AGI, to chyba dziś. OpenAI dało światu to, co Wojciech Zaremba obiecywał mi w październiku 2024. Astrę. Nowy model. AI, która zdaje się rozumieć abstrakcję. Do rzeczy.
Premierę miał przed chwilą w USA model GPT6 Astra. W momencie, gdy jesteśmy w San Francisco, gdy widzieliśmy się z zespołem Open AI wydali model, który osiąga bezprecedensowe wyniki w testach mierzących ogólne rozumowanie i zdolności naukowe. Blisko 98-99% na ARC-AGI-3 (wraz z zaawansowaną uprzednią strukturą agentową), 97.6% na FrontierMath Tier 4 oraz wysokie wyniki na GPQA Diamond. To jest kosmos. Fable przy tym to …
Model wykazuje skokową poprawę w kontrolowaniu środowisk systemowych (np. wynik 72.6% na OSWorld), potrafiąc samodzielnie klikać, przeszukiwać przeglądarki, zarządzać terminalem oraz wykonywać wieloetapowe zadania biuro-techniczne (jak projektowanie w CAD czy kodowanie) w czasie o połowę krótszym niż jego poprzednicy. Połowę!
Astra potrafi generować własne, zwarte notacje i systemy symboliczne do rozwiązywania całkowicie nowych, niespotykanych w danych treningowych środowisk, co przypomina ludzką zdolność adaptacji.
Za chwilę będzie dostępny w całej Europie. Prawda jest taka, że kończy się pewna era dla matematyków teoretycznych. Już Dawid Kielak mój przyjaciel z Oxfordu i wybitny matematyk mówi mi, że muszą natychmiast zmienić program studiów w tym doktorskich. AI szuka dowodów, twierdzeń. Człowiek traci ostatni przyczułem przypisany tylko jemu w abstrakcji. Rozumienie matematyki abstrakcyjnej. Tak mówi tu dziś każdy, kto korzystał z Astry.
Krytycy zwracają jednak uwagę, że część tych wyników (np. na ARC-AGI) zależy w dużej mierze od zewnętrznego oprogramowania orkiestrującego (tzw. harness / agentycznego stelaża), a nie samej wagi modelu, co sprawia, że debata o tym, czy to już pełnoprawne AGI, wciąż pozostaje otwara. Nie zgadzam się. Zarzucanie modelom takim jak GPT-6 Astra, że ich sukces wynika z zewnętrznego stelaża agentycznego (harness), opiera się na przestarzałym rozdziale między „czystym” modelem językowym a oprogramowaniem wokół niego. W erze systemów autonomicznych ta granica traci sens.
Mnie osobiście przeraża to, że w czasie, gdy na świecie żyją ludzie nie korzystający z Chata GPT, są ludzie, którzy wpatrzeni w AI będą biegli w tempie nie do nadgonienia. Świat się tak podzieli, że wręcz wyewoluujemy od odrębnych ras ludzkich. Ludzie w głębokiej Afryce czy Ameryce Południowej bez dostępu do telefonów i Ci sami ludzie, którzy będą dzięki AI rozwiązywać problemy milenijne. Przeraża mnie też, że tylko w rok tylko w Polsce zgodnie z danymi GUS o 17 % wydłużył się czas poszukiwania nowej pracy. Naprawdę setki zawodów zniknie.
Ja osobiście uważam, że my nie jesteśmy na to gotowi. Robię co mogę, by naszych stypendystów na to przygotować. Jestem jednak oszołomiony tym co czytam i widzę o Astra. Obejrzyjcie nasz film w komentarzu.
FirewallBlog retweeted

Rafał Brzoska@RBrzoskaSep 3
Poland
PolandConnected via Poland App StoreAccount-level information, not a live location or per-post device.
Czy właśnie od wczoraj @meta w akcie desperacji zrobiła mi shadow bana ograniczając ruch na moich postach na @Facebook i @instagram o jakieś 95%?
Sami oceńcie - załączam statystyki wpisów z przed 3 i 4 dni oraz z wczoraj i dzisiaj!
To teraz drodzy politycy zarządzający naszym krajem się zastanówmy, kto naprawdę ma wpływ na to, co kto może lub nie może mówić, kto realnie może - jeśli zechce (lub jeśli ktoś mu zapłaci) manipulować przekazem informacyjnym, wyciszając tych, którzy będą niewygodni w danym momencie.
I czy czujecie się z tym KOMFORTOWO, że zewnętrzna firma swawolnie umożliwia oszukiwanie Polaków, pozwala na reklamy pornograficzne i o zabarwieniu pedofilskim na portalu teoretycznie dostępnym dla użytkowników od 13 roku życia?
FirewallBlog retweeted

Rafał Brzoska@RBrzoskaAug 31
Poland
PolandConnected via Poland App StoreAccount-level information, not a live location or per-post device.
Obiecałem, że użyję wszelkich dostępnych prawem środków by zatrzymać falę oszukańczego scamu w naszej sieci. Ponad tydzień temu wysłałem pismo do @UODOgov_pl z prośbą o zdecydowane działania.
Urząd w odpowiedzi na moje pismo podjął cztery konkretne działania:
- wszczął postępowanie administracyjne w sprawie @facebook Poland (wreszcie polscy managerowie zarządzający tym co się dzieje w Polsce będą musieli się osobiście tłumaczyć) ,
- potraktował skargę także jako zawiadomienie o systemowych nieprawidłowościach,
- zażądał od irlandzkiego DPC (odpowiednik UODO pod który podlega centrala @Meta w Europie) projektu decyzji w sprawie prowadzonej od lipca 2024 r.
- skierował do Komisji Europejskiej wniosek o systemowe działania przeciw oszustwom deepfake.
Regulator jednoznacznie potwierdza: fałszywe reklamy wykorzystujące czyjś wizerunek to przetwarzanie danych osobowych, a platformy nie mogą zasłaniać się wyłączeniami odpowiedzialności z DSA.
Ale najważniejsza część tego pisma dotyczy Was wszystkich. Wasz wizerunek to Wasze dane osobowe. Jeżeli ktoś wykorzysta Waszą twarz lub nazwisko w fałszywej reklamie, to naruszenie RODO.
Nie jesteście bezradni:
1. Zabezpieczcie dowody: zróbcie zrzut ekranu i zgłoście reklamę na platformie.
2. Złóżcie skargę do UODO (uodo.gov.pl). Skarga jest bezpłatna, a UODO to właściwy urząd, który może Wam pomóc, nawet gdy platforma ma siedzibę za granicą.
3. Pamiętajcie: platforma, która zarabia na reklamie z Waszymi danymi, sama za nią odpowiada. Koniec z wymówką „my tylko hostujemy”.
Ja nie odpuszczę, dopóki scam nie przestanie być metodą oszukiwania Polaków przez przestępców i współsprawców z @Meta.
Kolejne kroki już wkrótce!
Prezes @UODO @MiroWroblewski - po raz kolejny podjął odważne działania przeciw @Meta i scam -BRAWO!
Oryginały dokumentów w załączniku:
W robotach Unitree znaleziono lukę umożliwiającą zdalne wykonanie kodu, czyli przejęcie kontroli nad robotem a najbardziej niepokojące jest to, że można zbudwać robaka rozprzestrzeniającego się samoczynnie. Wtedy jeden przejęty robot mógłby infekować wszystkie znajdujące się w pobliżu roboty, zamieniając pojedyncze włamanie w szeroki atak i może nawet przejęcie kontroli nad całą flotą humanoidalnych robotów?
boschko.ca/unitree-go2-rce/
FirewallBlog retweeted

Rafał Brzoska@RBrzoskaAug 18
Poland
PolandConnected via Poland App StoreAccount-level information, not a live location or per-post device.
UWAGA!!! @Meta wydała oświadczenie w sprawie spamu. Próżno szukać w nim słowa "przepraszamy".
Jest za to zdanie, że publiczne wymienianie z nazwiska ich pracowników "zagraża ich bezpieczeństwu".
Meta pisze też, "że walka z oszustami wymaga współpracy platform, instytucji finansowych i samych konsumentów". Zwróćcie uwagę, kogo w tym zdaniu brakuje. Nie ma Mety jako podmiotu odpowiedzialnego!!!
Jest za to konsument, czyli ofiara, której przypisano współodpowiedzialność za to, że ktoś sprzedał przestępcy zasięg.
Uczciwie brzmiałoby: "Przepraszamy, zarabiamy na tym i nie umiemy tego zatrzymać."
To z płatnych reklam na Facebooku i Instagramie dowiedziałem się, że zatrzymała mnie policja, że pobiłem żonę, że moja żona nie żyje i że nastąpił "mój tragiczny koniec". Widziały to moje dzieci. Mam prawomocny wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Reklamy nadal lecą.
Krótko po ujawnieniu nazwisk moje konto na Instagramie zostało zablokowane.
I to Meta czuje się zagrożona!!! BEZCZELNOŚĆ level HARD!
Jeszcze jedno zdanie o tym rzekomym zagrożeniu: Jakub Turowski, dyrektor Mety do spraw polityki publicznej na Europę Środkowo-Wschodnią, zasiada w Radzie do spraw Cyfryzacji przy @CYFRA_GOV_PL i w Radzie Nowych Mediów przy Kancelarii Prezydenta. To czyni go de facto aktywnym lobbystą, a nie szeregowym pracownikiem. Jego nazwisko wraz z afiliacją opublikowało polskie państwo, zanim zrobiłem to ja.
@Reuters, na podstawie wewnętrznych dokumentów samej Mety, ustalił, że firma szacowała u siebie około 16 mld dolarów, jako pochodzące z reklam oszukańczych i towarów zakazanych.
Na oficjalnych wynikach Mety:
2025: 20,1 mld USD, około 75 mld zł
I półrocze 2026: 11,7 mld USD, około 43,7 mld zł
Zysk netto Mety za 2025: 60,46 mld USD
To jedna trzecia całego rocznego zysku tej firmy. Około 55 mln dolarów dziennie.
Nikt nie kasuje dobrowolnie jednej trzeciej zysku. Dlatego apele nie działają. Działa tylko prawo.
Politycy, przestańcie klękać przed big techem!!!
To polska RACJA STANU!
FirewallBlog retweeted

Rafał Brzoska@RBrzoskaAug 14
Poland
PolandConnected via Poland App StoreAccount-level information, not a live location or per-post device.
Tak działa koncern @Meta w Polsce-nieustająco tolerując fake newsy na mój i wiele innych publicznych osób temat...
Może innym to nie przeszkadza, ale jeśli moje małoletnie dzieciaki wysyłają mi te screeny pytając "o co chodzi Tato?", to jak się polskiemu zarządowi tej gównianej firmy wydaje, że nic z tym nie będę robił mimo pozytywnych wyroków Sądu Polskiego-TO POWIEM TAK-na waszym miejscu szukałbym innej pracy, bo pokazuje to, że jesteście polskimi marionetkami w światowym koncernie, który 16% procent zysków czerpie z fake newsów i fake reklam na które naciąga społeczeństwo!
A Wy bierzecie udział w przestępstwie-i nie będziecie się mogli zasłaniać tym "że nie wiedzieliście"...wiecie od ponad 2 lat!
To teraz konkrety-operacyjne kierownictwo @Meta związane z polskim rynkiem, złożone z polaków (celowo z małej litery), co zaprzedali się przestępczej działalności tej firmy w naszym kraju wygląda obecnie następująco (dla tych co będą tych ludzi chcieli kiedyś zatrudnić -ku pamięci) :
Robert Bednarski – Country Director / Managing Director Meta w Polsce i regionie CEE; kieruje działalnością @Meta w regionie.
linkedin.com/in/robert-bedna…
Jakub Turowski – Public Policy Director, Central & Eastern Europe; odpowiada m.in. za relacje z rządem, regulatorami i politykę publiczną Meta. Jego funkcję potwierdza również Ministerstwo Cyfryzacji @CYFRA_GOV_PL @KGawkowski
linkedin.com/in/jakub-turows…
Tomasz Parfjanowicz – Head of Marketing / Marketing, Meta Poland.
linkedin.com/in/parfjano/
Ewa Tumanow – Industry Head, Retail & E-Commerce, Meta Poland.
linkedin.com/in/ewa-tumanow-…
Ambicje zawodowe są ważne -ale twarz ma się tylko jedną!
FirewallBlog retweeted
Uwaga na 🚨 poważny błąd w MacOS - jeśli macie aktywne udostępnianie ekranu to ktoś może siwy Wam zalogować na dowolne ❗️konto bez znajomości hasła.
PoC for a critical vulnerability in Apple macOS Screen Sharing (CVE-2026-65400).
If Screen Sharing is enabled, any network attacker can exploit the bug to log in as any account, without knowing the password.
We reverse engineered Apple’s unusual macOS 26.6.1 patch to understand the root cause and exploitation path.
Please upgrade your macOS boxes to 26.6.1.
Full technical writeup drops tomorrow.































