czytam o tej "norweskiej metodzie" - poza ksiażką Bakkena jest kilka podcastów i dobry wątek na reddicie... i wychodzi mi, że w sumie to ja już podobnie biegam... tylko może zbyt mocno dowalam niedzielne longi i pewnie zbyt szybko latam interwały... robię za to dłuższe przerwy..
idąc dzisiaj pieszo do pracy (4km spaceru) słuchałem tego i szczerze polecam (jest też na spotify), prowadzący Fod Runner czyli Andy Raynor określa siebie mianem biegacza rekreacyjnego z dychą w 32 minuty, półmaratonem 1:10 i maratonem 2:34...
youtu.be/YHg87_jrCcg?si=QGlp…
Czytam książkę The Norwegian method - jeśli ktoś nie szuka planów treningowych, a bardziej interesuje go kwestia fizjologii i kontrola intensywności to polecam - idea jest taka źeby robić progres nie zajeżdżając się przy tym - easy to tutaj 60%hr max co wydaje się absurdalne

















