Szymański ma piłkę meczową, zamiast uderzyć w róg z którego nadbiega bramkarz, to uderza w kierunku w który nabiega gk i jest tam jeszcze 2 obrońców.
Burlet, ty się ciesz, że JE Artur Jędrzejczyk zakończył karierę, bo do końca meczu byś musiał oglądać się za siebie.
Dzisiejszy dzień:
Ciągnik naprawiony ✅
Przyszykowana i ustawiona sadzarka pod sadzenie ✅
Zaorane pole ✅
Uprawione pod sadzenie ✅
Do pełni szczęścia brakuje jeszcze 3 pkt @LegiaWarszawa 🧐
Skończyło się na tym, że za kilkanaście godzin żona skończyła z ciężkim porodem z komplikacjami, krwawieniem. Sala wyglądała jak rzeźnia, a ona ledwo przeżyła… 2/2
Żona w ciąży z pierwszą córką. 60km do szpitala, zaczęła czuć bóle, przyjechała znajoma położna, zbadała żonę i mówi jedźcie, bo zaczynasz rodzić. Jedziemy do szpitala, godzina w samochodzie, przyjmują nas, lekadz bada i z pretensją, że mu głowie zawracamy, bo to nie poród. 1/2
W żadne pozwy nie będziemy się bawić, będziemy się napierdalać!
Musiałem @Jurasmma, wybacz 🤣
Replying to @Jurasmma
Panie Łukaszu,
Ten spór się łatwo nie skończy, bo obaj funkcjonujemy w świecie już AI, w którym każdy z nas może dziś wygenerować plik, alterować go, zostać Madonną i zaśpiewać dowolny utwór. Dlatego proponuję skoro obaj mamy czyste sumienie, żebyśmy zamiast kolejnych publicznych polemik przeszli do konkretów. Być może, wyjdzie kwantowo czyli, że po części jednak każdy ma nieco racji a być może będziemy przepraszać.
Zróbmy tak:
1. Proszę mnie pozwać.
Powołamy świadków, przeanalizujemy materiały i dokumenty - oraz relacje świadków które mamy. Ustalimy, w jaki sposób podejmowaliście decyzje dotyczące herbu na telebimie oraz wielu innych kwestii. Ja przedstawię swoich świadków, Pan swoich. Niech fakty i dowody rozstrzygną sprawę. Pragnę zauważyć… że już w tym Pana wpisie mamy nieścisłości. Nigdy nie pisałem o wyczytywaniu składów w moim wpisie…. proszę przeczytać raz jeszcze. Tu nie ma miejsca na socjotechnikę.
2. Dodatkowo w ramach pozwów wyjaśnijmy sprawę pobicia, na waszym stadionie, które było faktem.
Dysponujemy odpowiednimi materiałami oraz relacjami świadków jeśli rodzina się zgodzi. Chętnie poddamy je niezależnej ocenie. Niech wszystkie okoliczności zostaną wyjaśnione.
3. Zajmijmy się również rozmowami prowadzonymi na VAR-ze.
Skoro zależy nam na transparentności, warto wyjaśnić wszystkie okoliczności, a nie tylko te, które są dla kogoś wygodne.
4. Porozmawiajmy o tej rzekomej „prowokacji” dotyczącej nudnej gry.
Jeżeli naprawdę uważacie, że moja uwaga o nudnej grze była tak wielką prowokacją, pozwolę sobie zauważyć, że podobne opinie są powszechnie wygłaszane w Waszych skyboxach. Również przez polityków regularnie uczestniczących w organizowanych tam quasi-publicznych spotkaniach.
Mam tę cechę, że czasami zbyt bezpośrednio nazywam rzeczy po imieniu. Nie oznacza to jednak, że mówię coś, czego inni nie myślą lub nie wypowiadają w mniej publicznych okolicznościach.
5. Wyjaśnijmy cały proces decyzyjny dotyczący odmowy wpuszczenia kibiców gości.
Możemy również poddać ocenie sądu okoliczności tej decyzji: jej rzeczywiste przesłanki, uzasadnienie, chronologię wydarzeń oraz odpowiedzialność poszczególnych osób.
Podsumowując.
Jestem już zwyczajnie zmęczony wydarzeniami ostatnich tygodni i zadziwiającą liczbą zbiegów okoliczności, które im towarzyszą.
Nie zamierzam jednak prowadzić tej dyskusji w nieskończoność za pośrednictwem mediów społecznościowych, insynuacji czy wzajemnych oświadczeń.
Jeżeli jesteście przekonani o słuszności swoich racji, proszę skierować sprawę do sądu.
Przedstawimy dowody, powołamy świadków pod przysięgą i pozwolimy niezależnemu organowi ocenić fakty - potem będziemy przepraszać.
Z mojej strony pełna gotowość do jawnego postępowania dla opinii publicznej, w granicach przewidzianych prawem. Nie mam nic przeciwko temu, aby opinia publiczna mogła poznać pełny kontekst tych wydarzeń.
Nie interesuje mnie wybiórcze przedstawianie faktów ani kolejne medialne spektakle. Interesuje mnie ustalenie prawdy i odpowiedzialności za konkretne decyzje.
Wyjaśnijmy wszystko. Sprawa po sprawie. Na podstawie dowodów, a nie narracji.
Bez niedomówień. Bez insynuacji. Bez zamiatania niewygodnych kwestii pod dywan.
Jedźmy z tym. Po kolei.
To ostatnie moje oświadczenie w tej sprawie.
Serdeczności.



