Wczoraj Bangladesz a dzisiaj Bhutan. Budżety tych federacji opierają się na środkach z FIFA, no i sporo z tego można ukraść. Każda z nich ma głos na Kongresie FIFA i mało ich obchodzą afery Infantino. Tak się wygrywa wybory w FIFA.
FIFA President Gianni Infantino Dons Traditional Bhutanese Attire During Bhutan Visit
(Video Courtesy: Bumlay17)
#Bhutan #thimphu #FIFAPresident #Bhutaneseattire #northeastlive
Obejrzałem dzisiaj program publicystyczny o sędziowaniu w polskiej piłce i działalności Kolegium Sędziów PZPN (Futbol Totalny/TVP Sport). Program ciekawy i potrzebny, ale nie dowiedziałem się niczego, co nie jest powszechnie wiadome od lat. Zmieniło się tylko kilka nazwisk.
Jeśli się wyjdzie z bańki UEFA, to tak na dzisiaj wygląda pozycja Infantino w świecie FIFA.
Nawet gdyby UEFA wystawiła dobrego kontrkandydata, to miałby niewielkie szanse z Infantino. Musi się przestawić wajcha u Arabów i w Afryce. Głos wpływowych federacji typu DFB czy FA waży na Kongresie FIFA dokładnie tyle samo co głos małej wyspiarskiej czy afrykańskiej federacji.
Like a heavyweight boxer, @FIFAcom President Gianni Infantino has absorbed everything his opponents can throw at him, but is still standing. His critics are running out of ideas and appear exhausted.
When the controversy erupted about Infantino's plans to sell off 20 per cent of the @FIFAWorldCup to a venture capital firm with links to Donald Trump, it seemed impossible to believe he could survive. Now it seems impossible to believe he will not survive. Even Europe is no longer unanimous about wanting Infantino out.
As he prepares to face the full FIFA Council for the first time since football's civil war began, the #ZeusFiles discovers that @UEFA's failure to find a credible candidate to stand against Infantino has proved a massive mistake.
@Olympics @iocmedia
duncanmackayveritas.substack…
W tle powstaje czysto retoryczne pytanie, czy Al-Khelaifi ma instrukcje od emira Kataru w sprawach UEFA czy EFC, gdzie jest we władzach. Pomijam, że Al-Khelaifi za Infantino jako prezydent FIFA, to zastąpienie dżumy tyfusem.
Many wanted Nasser Al-Khelaifi to challenge Infantino. Those close to him said he didn't want it
Those close to Qatar politics say the Emir expressly didn't want him to
Qatar backed Infantino and that has been key to his survival
independent.co.uk/sport/foot…
Niejasności interpretacyjne to jedna płaszczyzna. Druga, to fakt, że Kolegium Sędziów jest feudalną strukturą zarządzaną poprzez haki, przysługi i długi wdzięczności. Idealna gleba do ustawiania wyników.
Trzeba jasno powiedzieć, że ten człowiek, to jeden z większych sukcesów personalnych Cezarego Kuleszy.
Marcin Szulc, przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN ⤵️
🗣️ Myślę, że to nie była najgorsza kolejka w naszym wykonaniu.
Było kilka zdarzeń ważnych, czasami błędnie rozstrzygniętych. Natomiast ta kolejka, która mija, obfitowała w kilkanaście zdarzeń, które są zarówno kontrowersyjne, błędnie podjęte, jak i dobrze podjęte. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Zależy, kto jakie działa będzie chciał wytoczyć i jakimi kryteriami różni eksperci będą chcieli się posiłkować.
Na plus, że - po wczorajszej kompromitacji Ekstraklasy - związek nazwał stan faktyczny po imieniu. Mioduski się raczej nie spocił negocjując kwotę. Względnie tanio wyszło za zamknięcie afery. Za tydzień otworzy sektor i po sprawie.
Bardzo ciekawe, bo przepis wprost mówi o "zakazie udziału we wszelkiej działalności związanej z piłką nożną" (§3).
Pierwsze listy żeby "się poświęcił dla dobra piłki" i kandydował w 2027 pisali już w 2024, ale wówczas jeszcze rżnął głupa, że się waha. Nawiasem, chyba tylko naiwni łyknęli jego deklarację z Kongresu w Lizbonie (2023), że to ostatnia kadencja.
Aleksander Čeferin accepts unanimous request from Europe’s 55 national associations to seek final term as UEFA President.
European football sets out FIFA reform agenda and calls for new leadership.
🔗uefa.com/news-media/news/02a…
Klasyczne obejście prawa (podręcznika licencyjnego). W mojej ocenie pole dla kary dyscyplinarnej dla Legii jest tu wciąż całkiem spore. Pytanie, czy Kulesza pójdzie publicznie na zderzenie z Mioduskim.
⚠️UJAWNIAMY DOKUMENTY⚠️
To dzięki przychylności @PolskaPolicja Legia Warszawa otrzymała dokument, który pozwoli jej nie wpuścić na mecz w niedzielę kibiców Wisły Kraków - wynika z dokumentów złożonych przez Legię do @_Ekstraklasa_.
⚠️Legia najpierw ogłosiła że zamyka sektor dla Wiślaków, a dopiero potem zaczęła załatwiać papiery.
⚠️Wystarczyło, żeby zastępca komendanta KRP 1 w @Policja_KSP przeprowadził wizję lokalną i wydał decyzję na wniosek Legii w poniedziałek - wtedy kibice Wisły weszliby na mecz.
Mamy dokumenty złożone przez Legię i opisujemy je tu:
sportowefakty.wp.pl/pilka-no…
Ten wywód to kompromitacja. To dość żenująca próba niuansowania, a sytuacja jest prosta (jak podręcznik licencyjny), bez względu na nazwy klubów. Chuligani załatwiają swoje sprawy w swoim świecie a zarządy i właściciele klubów nie mogą biegać na pasku chuliganów.
Kibice Wisły Kraków mają prawo wspierać swój zespół w meczach wyjazdowych. To nie przywilej, to prawo, które przysługuje wszystkim fanom, niezależnie od tego, jaki szalik noszą.
A jednak to akurat kibice Wisły są traktowani jak nieproszeni goście. Dlaczego?
Być może komuś pasuje tłumaczenie, że wszyscy się na nich niesłusznie uwzięli. Ale można też spojrzeć inaczej i uznać, że powód jest bardziej prozaiczny.
Wąska grupa zapracowała na złą reputację, a cierpią tysiące pasjonatów. Jednych kręci gangsterka, drugich dopingowanie i oprawy. Wyzwanie polega na tym by jednych oddzielić od drugich. I z tym jest problem. Zwłaszcza, gdy na trybunach zajmowanych przez tysiące "normalsów" pojawiają się pozdrowienia dla tych, którzy powinno trzymać się daleko od stadionów. Najlepiej w odosobnieniu. I to nie jest zjawisko istniejące tylko w Krakowie.
Co zrobić gdy przychodzi mecz z Wisłą? Przed tym dylematem stawały dziesiątki klubów. Prezesi i właściciele mieli wątpliwości.
Można zacisnąć zęby i mimo animozji zaprosić jej kibiców. Uwierzyć, że policja wykona swoje zadanie i zadba o bezpieczeństwo. To się działo. Goście z Krakowa byli w Gliwicach, Zabrzu, Kielcach. Zwłaszcza ten ostatni przykład jest symptomatyczny. Mimo zaszłości, tragicznej historii Korona wpuściła kibiców Wisły. Gdy jeden z nich połamał krzesełko i rzucał jego elementami w stronę gospodarzy został błyskawicznie zidentyfikowany i ukarany zakazem stadionowym i grzywną. Nie wszyscy kibice, nie klub, a jednostka, która złamała prawo. Odpowiedzialność indywidualna, nie zbiorowa. Państwo prawa zadziałało prawidłowo.
Nie chcę wchodzić w meandry kibicowskich układów, ale trudno nie dostrzec ostracyzmu. On istnieje. Dla jednych to cancelowanie, dla innych próba samooczyszczenia. Dlatego tak wiele klubów uznało, że przyjazd kibiców Wisły generuje zbyt wiele problemów, że ryzyko jest zbyt duże. Dlatego szuka argumentu, by ich nie przyjąć. Wtedy są zepsute kołowrotki, pisma od policji, remonty sektorów. Historia jest długa, a jej kulminacją była sytuacja z Wrocławia. Rozwiązanie atomowe. Nikt nie wygrał, wszyscy stracili. Wisła punkty, Śląsk duże pieniądze.
Jak będzie w niedzielę w Warszawie? Czy w świetle prawa Legia ma argumenty by zamknąć sektor? Pisma od Zarządu Zieleni czy Policji nie wskazują na to.
Klub milczy, ale to nie znaczy, że wywiesił białą flagę. Czwartek powinien w tej sprawie przynieść nowe fakty.
Kamery monitoringu pamiętają jeszcze hattick Jędrzejczyka przeciwko Arsenalowi. Trzeba dokonać napraw, wymienić siatki i uregulować status prawny działki, ale dlaczego dzieje się to akurat teraz, przed meczem z Wisłą? Czy Legia potrafi to uzasadnić?
To są naturalne wątpliwości, ale decyzje zapadają na podstawie dokumentów. Nie wydają ich użytkownicy X, kibice czy dziennikarze, ale powołane do tego organy.
Jeśli dokumenty okażą się niewystarczające Komisja Ligi zajmie się sprawą, ale najwcześniej w przyszłym tygodniu (najpierw musi zaistnieć zdarzenie, by o nim orzekać i ewentualnie karać - taka jest ich wykładnia). Klub odpowiadał też na pytania Komisji Licencyjnej przy PZPN.
Przez trzy dni rozmawiałem z ludźmi z Ekstraklasy, PZPN, kilku klubów. Nie ma tu łatwych rozwiązań, gotowych diagnoz. Pojawiały się argumenty o dialogu, działaniach dyplomatycznych, współpracy między klubami, większej roli koordynatorów ds. relacji z kibicami, wreszcie zmiany pokoleniowej, która zachodzi na trybunach. Zanim do niej dojdzie warto się zastanowić, co zrobić, by ten problem realnie rozwiązać i skończyć z grą pozorów.
Stempniewski to dobry cwaniak. Wiadomo, że Czesiek ma swoje za uszami, więc zrobił chwytliwą wrzutkę, żeby publiczność trochę zeszła z sędziów i działaczy.
Sławomir Stempniewski: "Te kontakty między trenerami a sędziami, jest tajemnicą poliszynela, że one od zawsze były. Mało tego, pamiętam jak trener Michniewicz swego czasu mówił, że powinno się zadzierzgnąć takie dobre stosunki. Nawet proponował organizację grilla takiego pojednawczego"
📺 Oglądaj Debatę+: can.al/SPORT1
Czysto retorycznie można zapytać, kto tam będzie dociskał? Nawiasem, ciekawe w jakiej roli obsadzili Stempniewskiego, prezesa klubu czy wiceprezesa stowarzyszenia sędziów. No ale wiadomo, że konflikt interesów to pojęcie mało znane w polskiej piłce.
Atmosfera wokół środowiska sędziowskiego w Polsce jest gorąca jak nigdy wcześniej! 🔥 Jutro zapraszamy na Debatę+! 🚨
📺 Oglądaj: can.al/SPORT1
Z grubsza wiadomo, że Darek Mioduski po amatorsku prowadzi swój klub. Jednak wydawało się, że dość starannie przygotował aranż odmowy wypuszczenia kibiców Wisły. Wychodzi na to, że nie do końca.
‼️ WAŻNE ‼️
Legia Warszawa okłamała wszystkich w sprawie zamknięcia sektora gości dla kibiców Wisły Kraków.
⚠️ Ani policja ani Zarząd Zieleni tego nie chciały.
⚠️ Co więcej! To Legia Warszawa wyszła z pismami do tych instytucji, żeby potem posłużyć się tym jako pretekstem do zamknięcia stadionu dla kibiców Wisły!
⚠️ Czas na ruch @pzpn_pl @_Ekstraklasa_ @UEFA @Czarek_Kulesza @SPORT_GOV_PL @KubaRutnicki @trzaskowski_ @warszawa
Piłka nożna dla kibiców!
sportowefakty.wp.pl/pilka-no…
Sędzia Raczkowski wyszedł z tzw. afery Siemieńca względnie suchą stopą. Czyli nie jest wielkim problemem, że przez 5 tygodni ukrywał przed PZPN info o sprawie. Powstaje pytanie, wobec kogo będzie miał dług wdzięczności i jak go spłaci.
Szulc idąc na dno złapał za nogi Raczkowskiego. Podoba mi się ta sytuacja, bo im gorzej tym większe prawdopodobieństwo, że nie da się tego pudrować dalej.
🚨💣 Marcin Szulc, przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN, wreszcie zajął stanowisko w sprawie afery SMS-owej i broni się w odpowiedzi do Komisji Ligi, że on sam dowiedział się o korespondencji dopiero po 39 dniach!
Jego chronologia:
17 maja - mecz GKS Katowice - Jagiellonia Białystok
25 czerwca - Szulc dowiaduje się o sprawie podczas rozmowy ustnej;
3 lipca - otrzymuje screeny korespondencji Siemieńca z Wójcikiem;
7 lipca - dochodzi do spotkania Kuleszy, Wójcika, Gilarskiego i Kozłowskiego;
9 lipca - Gilarski wszczyna postępowanie;
Komisja Ligi wezwała dziś do wyjaśnień sędziego Arkadiusza Kamila Wójcika.
Szczegóły:
meczyki.pl/newsy/pilka-nozna…
Chyba zrzucą go z sanek wilkom jako kozła ofiarnego w sprawie Siemieńca. Może być i tak. Kto by się spodziewał, że nie ma go kim zastąpić, skoro od czasu Przesmyckiego wszystko opiera się tam na feudalnych układach i każdy jest umoczony w zależności.
🚨Jak ustaliłem, dni Marcina Szulca są policzone. PZPN tak naprawdę podjął już decyzję o odwołaniu obecnego przewodniczącego Kolegium Sędziów. Problem w tym, że brakuje odpowiednich kandydatów na to stanowisko. Sytuacja środowiska sędziowskiego jest fatalna. @sport_tvppl
W okolicy chyba 2020 skomentowałem tu, że sprzątanie sędziowskiego kurwidołka po Przesmyckim potrwa dekadę. Potrwa oczywiście dłużej, bo jeszcze nie zaczęli. Nie może być inaczej, skoro po Przesmyckim trwa sztafeta jego przydupasów. Najpierw Mikulski, teraz Szulc.
117 dni mija dziś od meczu, przed którym trener Jagiellonii Adrian Siemieniec pisał do sędziego o żółtych kartkach.
Decyzji PZPN: zero.
Sędzia Paweł Raczkowski sędziuje.
Adrian Siemieniec prowadzi Jagiellonię.
Cezary Kulesza milczy.
Wiceprezes PZPN Wojciech Cygan przyznał, że zarząd związku nic nie wiedział o tej sprawie.
Postępowanie wobec Siemieńca toczy się z art. 110 Regulaminu Dyscyplinarnego. Ten przepis stosuje się tylko wtedy, gdy naruszenie jest „rażące” i gdy nie da się zastosować innego. Stawiając ten zarzut, związek sam przyjął, że naruszenie było rażące.
Przez ten czas rzecznik dyscyplinarny mógł jednoosobowo zawiesić trenerowi licencję i zakazać prowadzenia drużyny (art. 129 § 1 lit. c i art. 130 § 1 RD). Nie zastosowano żadnego środka zapobiegawczego. Siemieniec prowadzi mecze.
Kulesza milczy.






















