Cham z Chamów

Joined August 2020
Mierzący się z coraz większymi problemami na froncie i w relacjach z USA Zełenski stwierdził na spotkaniu z Tuskiem, że “teraz relacje z Polską rzeczywiście się poprawiły” i zaapelował o “wzmocnienie sojuszu przeciw wspólnemu wrogowi”. Tera to niech w rzyć pocałuje. Ot co!
1
Nie wiem czy to jest brzydkie ale będzie drogie. Chińczycy już pewnie mieli odpowiedź na tą propozycję za 60% ceny nowego 2CV. Ot co!
Chcecie taniego europejskiego elektryka.. Stelllantis ma dla was.. propozycję.. będzie tanio, ale za to brzydko.. Dzisiejsza premiera z salonu samochodowego w Paryżu Citroena 2 CV Concept. Ta współczesna, elektryczna interpretacja legendarnej „Kaczki” ma wejść do seryjnej produkcji w 2028 roku z ceną docelową na poziomie 15 000 euro (ok. 65 000 PLN ) Głównym założeniem projektantów było stworzenie ultralekkiego (waga poniżej 1 tony) i taniego elektryka. Aby zmieścić się w budżecie 15 tysięcy euro, Citroën zastosował surowe i minimalistyczne rozwiązania. Auto ma niemal pionową przednią szybę, mocno ścięty tył i wyoblone, „napuchnięte” błotniki, które w połączeniu z małymi gabarytami (3,76 metra długości) nadają mu wygląd kreskówkowej zabawki. Eksperci zauważają, że ten „brzydal” ma strategiczne zadanie. Citroën celowo gra kartą nostalgii i europejskiego dziedzictwa („historii nie da się kupić”), by stworzyć tanią alternatywę zdolną konkurować z zalewem tanich aut elektrycznych z Chin (takich jak BYD czy dacia Spring).
17
Jakieś kurka dowody!? Też mogę powiedzieć że w jakość mojego porannego klocka ingerowała sąsiadka. GB sama sobie zaaplikowała szczepionkę antyunijna na chory organizm i dziewi że się nie przyjęła a winą obarcza wszystkich wokół. Wot'te'na!
🇬🇧 Premier UK Andy Burnham stwierdził, że Rosja ingerowała w referendum w sprawie Brexitu i ostrzegł, że podobne działania mają miejsce we Francji i Niemczech. To pierwsze publiczne potwierdzenie przez urzędującego premiera UK, że Rosja ingerowała w referendum 2016. Chyba nikt od dawna nie ma złudzeń, że w swojej łaskawości Rosja np. omija Polskę i nie ingeruje? bbc.com/news/articles/c6jdm3…
6
Koziołek chciał zostać gwiazdą. Bardzo źle znosił to, że świat potrafił przez całe dni nie zwracać na niego uwagi. Gdy ktoś go chwalił, pamiętał o tym tygodniami. Gdy ktoś go nie zauważał, pamiętał jeszcze dłużej. Pewnego dnia Lis zaprosił go do radia. — Panie Koziołku, podobno zna się pan na energetyce. Koziołek trochę się speszył, poprawił marynarkę i powiedział, co wiedział. Nazajutrz znalazł w internecie komentarz: „Świetny ekspert”. Przeczytał go raz. Potem drugi. Wieczorem przeczytał trzeci raz, żeby sprawdzić, czy nadal brzmiał równie dobrze. Brzmiał. Kilka dni później zadzwoniła Sroka z telewizji. — Panie Koziołku, porozmawiamy o klimacie? Koziołek zawahał się tylko przez chwilę. — Oczywiście. Wystąpił. Po programie Sroka uścisnęła mu dłoń. — Znakomicie. Koziołek wrócił do domu i obejrzał cały program od początku. Potem przewinął do swojego wejścia. Potem obejrzał je jeszcze raz. Za trzecim razem przestał już słuchać tego, co mówił. Patrzył tylko na siebie. Bardzo dobrze wyglądał. Wkrótce Lis zadzwonił ponownie. Potem Sroka. Potem Paw zaprosił go na konferencję. Potem drugi Paw posadził go przy głównym stole. Koziołek zaczął bywać. Najpierw mówił o energetyce. Później o klimacie. Potem o samochodach. Pewnego dnia zapytano go o geopolitykę. Odpowiedział. Następnego dnia cytowała go gazeta. Koziołek wyciągnął z tego prosty wniosek. Najwyraźniej znał się również na geopolityce. Po pewnym czasie nie pytał już przed programem: — O czym będziemy rozmawiać? Mówił: — Proszę pytać. I odpowiadał. Na wszystko. Króliki od promocji robiły mu zdjęcia. Sroki wycinały najlepsze fragmenty. Pawie zapraszały go na coraz większe konferencje. Bobry z urzędów wpisywały jego nazwisko do kolejnych paneli. Koziołek początkowo dziwił się temu powodzeniu. Potem przywykł. W końcu zaczął uważać je za naturalny porządek świata. Każdego ranka sprawdzał, ilu przybyło mu obserwujących. W południe liczył cytowania. Wieczorem czytał komentarze. A przed snem czasami oglądał siebie w telewizji. Z czasem coraz rzadziej zastanawiał się, czy powiedział coś mądrego. Znacznie częściej zastanawiał się, czy został dostatecznie doceniony. Przed występami ćwiczył już nie argumenty, lecz pauzy. Szczególnie jedną. — Mili Państwo… Podkreślał w ten sposób wyjątkowy charakter swojego fanklubu, ale przede wszystkim chciał zaznaczyć, że jego członkowie mają być wobec niego życzliwi — że właśnie ta życzliwość ma być podstawową cechą całej grupy. Jednak pewnego dnia podczas dyskusji Borsuk powiedział: — Ale tutaj pan się myli. Koziołek zamilkł. Nie dlatego, że rozważał argument Borsuka. Po prostu dawno nie słyszał tych słów. „Pan się myli”. Brzmiały jakoś nieprzyzwoicie. Wieczorem Koziołek przeczytał całą dyskusję jeszcze raz. Następnego ranka zablokował Borsuka. Od razu poczuł się lepiej. Kilka tygodni później Jeż zażartował z niego publicznie. Koziołek tym razem nikogo nie blokował. Zadzwonił do Wilka. Wilk był prawnikiem. — Co napisał? — zapytał. Koziołek przeczytał. Wilk chwilę pomyślał. — Możemy wysłać wezwanie. Koziołek bardzo polubił to zdanie. „Możemy wysłać wezwanie”. Miało w sobie powagę. Autorytet. Papier firmowy. Następnego dnia Jeż dostał pismo. Potem pismo dostał ktoś następny. Potem jeszcze ktoś. Koziołek zauważył, że ludzie po otrzymaniu pism robili się znacznie grzeczniejsi. Niektórzy przepraszali. Niektórzy usuwali wpisy. Niektórzy milkli. Koziołek zaczął więc patrzeć na swoją kancelarię trochę tak, jak dawniej patrzył na telewizję. Była dowodem, że zaszedł wysoko. Z czasem krytyka przestała być dla niego opinią. Stała się naruszeniem. Żart przestał być żartem. Stał się sprawą. Człowiek, który się z nim nie zgadzał, przestawał być rozmówcą. Stawał się przeciwnikiem. A Koziołek coraz bardziej lubił wygrywać. Pewnego wieczoru stanął przed lustrem. Poprawił krawat. Przyjrzał się sobie. Ekspert. Komentator. Autor. Osobowość medialna. Czegoś jednak brakowało. Powiedział cicho: — Doktor Koziołek. Wyprostował się. Powiedział jeszcze raz: — Doktor Koziołek. Brzmiało znakomicie. Następnego dnia oznajmił znajomym, że robi doktorat. Sroki były zachwycone. Pawie gratulowały. Króliki już wyobrażały sobie plakaty z nowym tytułem. Koziołek zabrał się więc do pisania. Na początku pracował starannie. Potem zaczął się spieszyć. Materiałów było dużo. Ambicji jeszcze więcej. Koziołek od dawna żył już w świecie, w którym prawie wszystko mu wychodziło. Jeśli mówił pewnie — zapraszano go ponownie. Jeśli atakował — druga strona często się cofała. Jeśli czegoś nie wiedział — mówił tak, jakby wiedział. I zazwyczaj nikt nie zatrzymywał programu, żeby to sprawdzić. Z czasem zaczął więc wierzyć, że sukces nie był skutkiem tego, że robił pewne rzeczy dobrze. Sukces był właściwością Koziołka. Koziołkowi po prostu się udawało. W pracy pojawiły się więc fragmenty cudzych analiz, których nie oznaczono tak, jak należało. Potem następne. Koziołek patrzył na nie przez chwilę. Kiedyś być może by się zawahał. Teraz pomyślał tylko: — Przejdzie. Bo przecież wszystko przechodziło. Oddał pracę. Przez następne dni chodził wyjątkowo wyprostowany. Paw spotkał go na konferencji. — To kiedy mamy mówić „doktorze”? Koziołek uśmiechnął się skromnie, lecz nie na tyle skromnie, żeby Paw nie zauważył. — Niedługo. Wieczorem stanął przed lustrem. — Doktor Koziołek. Tym razem zabrzmiało niemal oficjalnie. I wtedy Sowy zaczęły czytać. Jedna znalazła znajomy fragment. Przyniosła wcześniejszy tekst. Położyła obok. Druga Sowa znalazła następny. Trzecia zaznaczyła kolejne strony. Wkrótce na stole leżała praca Koziołka i cudze analizy. Zdanie przy zdaniu. Akapit przy akapicie. Koziołek najpierw się oburzył. Potem wyjaśnił, że sprawa wygląda inaczej. Kiedy okazało się, że wygląda dokładnie tak samo, wyjaśnił ją ponownie. Potem wyjaśnił własne wyjaśnienie. Następnie przeprosił za to, co należało przeprosić, zaznaczając jednocześnie, że zasadniczo nie było za co przepraszać. Sroki zanotowały. Sowy czytały dalej. Koziołek opublikował drugie oświadczenie. Było dłuższe. Po drugim oświadczeniu sprawa zrobiła się jeszcze mniej jasna, więc Koziołek napisał trzecie, żeby wyjaśnić drugie. Po trzecim nawet Paw, który zawsze bardzo lubił Koziołka, zapytał: — A może już nic nie pisz? Koziołek spojrzał na niego z oburzeniem. Milczenie było dobre dla ludzi, którzy nie mieli nic do powiedzenia. Koziołek zawsze miał coś do powiedzenia. Napisał więc jeszcze jedno. W pewnym momencie liczba wyjaśnień zaczęła niebezpiecznie zbliżać się do liczby fragmentów wymagających wyjaśnienia. Koziołek zadzwonił do Wilka. — Co możemy zrobić? Wilk przejrzał dokumenty. — Przeciwko komu? Koziołek otworzył usta. Zamknął. Dotąd zawsze był ktoś. Jeż. Borsuk. Kret. Jakieś konto. Jakiś krytyk. Ktoś, komu można było wysłać pismo. Tym razem po drugiej stronie leżały dwa teksty. Koziołek spojrzał na nie ponuro. — A nie dałoby się… — zaczął. Wilk podniósł wzrok. — Czego? Koziołek chwilę milczał. — Nic. Po raz pierwszy w życiu pomyślał, że najgroźniejszą osobą dla reputacji Koziołka może być sam Koziołek. Było to odkrycie niezwykle nieprzyjemne. Przez lata nauczył się bowiem reagować na każdy atak. Na Borsuka — blokada. Na Jeża — wezwanie. Na krytyka — kancelaria. Na żart — pozew. Teraz sprawca siedział po tej samej stronie biurka. Koziołek spojrzał na Wilka. — A gdyby tak wysłać wezwanie… Wilk już wiedział. — Nie. — Ale czysto teoretycznie… — Nie, Koziołku. Koziołek westchnął. Pierwszy raz znalazł przeciwnika, którego nie mógł pozwać bez jednoczesnego pojawienia się po obu stronach sali sądowej. Wrócił do domu. Nie włączył telewizji. Nie sprawdził zasięgów. Stanął przed lustrem. Spróbował: — Doktor Koziołek. Nie zabrzmiało. Spróbował ponownie. — Doktor… Przerwał. W lustrze stał ten sam Koziołek, który wiele lat wcześniej tak bardzo chciał, żeby ktoś go zauważył. Tyle że wtedy pragnął jednej pochwały. Potem chciał tysiąca. Później chciał telewizji. Potem autorytetu. Potem przeprosin od krytyków. Potem tytułu. A w końcu chciał już tylko tego, żeby świat ponownie zaczął zachowywać się tak, jak Koziołek uważał za stosowne. Świat jednak tym razem odmówił współpracy. Sowy nadal miały teksty. Doktoratu nadal nie było. Kolejne oświadczenia nie poprawiały poprzednich. A Wilk, który tyle razy pomagał Koziołkowi bronić jego dobrego imienia przed innymi, nie potrafił znaleźć żadnego sposobu, żeby obronić dobre imię Koziołka przed Koziołkiem. I tak zakończyła się wielka kariera Koziołka w dziedzinie nieomylności. Przez lata zmuszał innych, żeby uważali na to, co o nim piszą. Na końcu okazało się, że jedyną osobą, której naprawdę powinien był tego zabronić, był on sam. Morał: zanim wyślesz pół świata do prawnika za szkodzenie twojej reputacji, sprawdź, czy największy szkodnik nie siedzi przypadkiem przed twoim lustrem.
146
234
47
1,236
77,641
Paliwo na Orlenie po 6 zł, a prezes Kaczyński nie chce obniżyć akcyzy, bo dba o budżet państwa. Szkoda, że tak troskliwie nie dba o budżety polskich rodzin każdego dni plądrowane przez drożyznę #DrogaZmiana
983
1,171
410
3,026
Prof Pingwin napisał że konkurencja jest tak duża iż Jachira się nawet nie pojawia w zestawieniach.
Więcej kobiet w polityce! Kobiety w polityce Tuska:👇
1
36
Tomasz Jeżewski retweeted
konkurencja zrobiła się tak duża, że Klaudia Jachira i Aleksandra Wiśniewska już nawet nie pojawiają się w zestawieniach 😭😭😭
Więcej kobiet w polityce! Kobiety w polityce Tuska:👇
153
787
14
6,111
68,448
Tak Pani się stara o tego ptaka tylko czy kiedykolwiek widziałam go Pani na żywo w naturze. Ot tak!?
To jest zimorodek z Doliny Dolnej Odry. Ziomorodek nie miał 100 tys. dolarów i nie spotkał się z prezydentem. Prezydent zawetował ustawę. Park Narodowy Doliny Dolnej Odry nie powstał.
25
W życiu jedno jest prawdziwe zgodnie z listem sw Pawła do Galatów. Co zasiejesz to żąć będziesz. Czas "żniw" dla tej Pani nadszedł i tym żyć będzie przez z najbliższy czas. Et vere dixi vobis?
Internetowy lincz na profesorce z Wrocławia odniósł skutek. - Barbary Mróz-Gorgoń już nie ma - mówi ktoś, kto ją dobrze zna. - Niedługo wyrzucą ją z Uniwersytetu Ekonomicznego, a ona jest w takim stanie, że nie ma siły ruszyć się z łóżka, żeby pójść na uczelnianą komisję bronić się przed zarzutami wyborcza.pl/7,75968,33014390…
49
Internetowy lincz na profesorce z Wrocławia odniósł skutek. - Barbary Mróz-Gorgoń już nie ma - mówi ktoś, kto ją dobrze zna. - Niedługo wyrzucą ją z Uniwersytetu Ekonomicznego, a ona jest w takim stanie, że nie ma siły ruszyć się z łóżka, żeby pójść na uczelnianą komisję bronić się przed zarzutami wyborcza.pl/7,75968,33014390…
965
151
51
865
428,480
Czyli nic się nie zmieni. Zamiast rozmawiać będzie dalszy ciąg przeciągania liny w sprawie środowiska pomiędzy MinKlim a faktycznie działającymi z mocy prawa instytucjami. Hough!
❗️Wiadomość z ostatniej chwili❗️Urszula Zielińska Główną Konserwatorką Przyrody 💚👏 Ochrona przyrody i bezpieczeństwo klimatyczne Polaków to priorytet Zielonych w rządzie. Dziś sekretarzyni stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska @Ula_Zielinska objęła funkcję Głównego Konserwatora Przyrody. W tej roli do jej obowiązków będzie należał nadzór nad systemem ochrony przyrody w Polsce, w tym parkami narodowymi, rezerwatami i ochroną gatunkową. Wielka duma 😍🌳 Przez ostatnie dwa i pół roku Zielińska odpowiadała w rządzie między innymi za strategię dla ⚡️ energii i klimatu, adaptację i odnawialne źródła energii. Projekty które wdrożyła to m.in. obowiązkowe miejskie plany adaptacji, strategia pn. „Krajowy plan w dziedzinie energii i klimatu 2030” czy nowelizacja ustawy o morskich farmach wiatrowych, ułatwiająca wdrożenie aukcyjnego systemu dla OZE z polskiego Bałtyku. Z kolei nowelizacja ustawy o odnawialnych źródłach energii, którą Sejm przyjął w zeszłym tygodniu, kładzie podwaliny pod rozwój nowego sektor energetycznego - biometanu, czyli polskiego gazu odnawialnego ✊ - Od ponad dwóch lat wdrażam przepisy i programy dofinansowania, które realnie wzmacniają bezpieczeństwo klimatyczne i energetyczne obywateli. Ochronę przyrody traktuję tak samo: to nasza tarcza bezpieczeństwa w coraz bardziej niebezpiecznych czasach. Moim priorytetem będzie budowa odporności opartej na tym, co najcenniejsze: naszym narodowym dziedzictwie przyrodniczym 🌱 - mówi Urszula Zielińska, posłanka i wiceministra z Zielonych. ✅ Odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu! #Zieloni #polityka #ochronaśrodowiska #oze #przyroda
25
Czas na likwidację art. 33 I pochodnych z prawwa łowieckiego! Czas na odsowietowanie społeczności mysliwskiej! Chyba że slowa myśliwy nie pochodzi od słowa myśleć tylko glupiec! Ot co!
EMOCJE OPADŁY. TERAZ CZAS ROZMAWIAĆ O KONKRETACH.
25
Około roku 2000 rząd sprowokował bum na kotły na olej opałowy. Za chwilę podwyższono cenę tegoż. Sprowokował run na fotowoltaike i pompy ciepła - ludzie leżą i kwiczą. Akcja pelet kończy się jak na ropę. Ludzie jak długo będziecie wierzyli że Une dziana na waszą korzyść!? A!?
Miało być tanio i ekologicznie, a nie jest tanio. Wymieniasz kocioł w „Czystym Powietrzu”, bierzesz pellet, bo tak kazali, bo węgiel zły, bo powietrze czyste. A teraz tona po 1700–2600 zł. W rok +600 zł. Lato, a ceny jak w styczniu. UOKiK sprawdził: zmowy nie ma. Jest za to 450 tys. pieców na pellet i za mało trocin. Program działa, tylko opału nie starczyło. Rząd ma narzędzia, producenci proszą o niższy VAT i agropellet. Resorty tłumaczą popyt i koszty. Ulgi nie zapowiadają.
19
Polska2050 to antypolska partia karmiąca się jakoby istniejącymi miazmiatami szowinizmu w Polsce. Ksenofobiczne występująca przeciw całym grupom społecznym. Winna być oskarżona np art.13 konstytucji w trybie art. 188 tejże. Wot'te'na!
AfD wygrywa wybory w Saksonii-Anhalt. Nie, to nie jest normalna prawica. To polityka, która karmi skrajności, podważa europejską solidarność i otwiera drzwi rosyjskim wpływom.
13
Karą dysk się publiczne poniżenie takie czasy. Hough
30
Niedouczony i niedoświadczony człeku! Kobieta ciężko Panią nazwać. Kto zapłaci nauczycielom i rodzicom za naukę nowego? A!? Poza tym proszę mi powiedzieć ile % opiekunów dzieci korzysta aktywnie z edzirnnika? Dla kogo ta reforma? Czy nie dla firmy info która napisze ten system?
Prezydent @NawrockiKn zawetował państwowy eDziennik. Co to oznacza? ❌rodzice nadal mogą płacić za pełne funkcje komercyjnych aplikacji, ❌dane o uczniach, ich ocenach i frekwencji pozostaną na serwerach prywatnych firm, ❌nie ruszy bezpłatna, państwowa i bezpieczniejsza alternatywa. To weto ma bardzo konkretną cenę. Zapłacą ją rodzice i dzieciaki. #szkodliweWeto #kosztowneWeto
28
Tylko że po drugiej stronie stało Bóg raczy wiedzieć ilu ich pobratymców zwerbowanych przez komunistów by бити ляхів. Ot co!
Dochtor historii wie? 🇺🇦 Dywizja Strzelców Siczowych dowodzona przez pułkownika Bezruczkę obroniła Zamość przed Armią Czerwoną, a w bitwie pod Komarowem razem z wp powstrzymała marsz na W-wę konnej armii Budionnego. Polaczki nie zaglądają do ksiażek , to skąd mają wiedzieć 🤷
1
32
In 1002, the Polish ruler Bolesław the Brave began a victorious war against the German emperor. For a thousand years, we have been giving you a thrashing. God willing, a Polish soldier will soon set Berlin ablaze.
It is deplorable that Brandenburg Gate is misused as a backdrop for a political stunt.
1
25
Tomasz Jeżewski retweeted
117
2,668
80
8,613
175,568
"Żeby obniżyć ceny paliw, należy nałożyć większy podatek na koncerny paliwowe" Donald Tusk. Czyli fizjokratyzm doktryna Smitha jest be. Dzisiaj mamy żyć według Kanta jako odpowiedzialna zbiorowość. Dla głupich obywateli nie ma nadziei. Hough.
1
13