"dziennikarz śledczy"
Od kiedy 8-11 października Ukraińcy uderzyli w centra danych rosyjskiego Yandex, spadek antyukraińskich/prorosyjskich komentarzy pod moimi wpisami jest OGROMNY!
Nie łudźmy się jednak, ten ściek został powstrzymany tylko chwilowo. Swoją drogą, zawsze się zastanawiałem, dlaczego my w Europie nie budujemy podobnych farm, które zalewałyby rosyjskie media antyspołecznościowe naszą narracją. Zadanie o tyle łatwiejsze, że nie musielibyśmy wytwarzać żadnych alternatywnych rzeczywistości. Wystarczyłoby serwować im prawdę i leczyć nią te biedne, chore głowy.
Ależ to się pięknie zestarzało
Czyli albo minister jest skrajnym idiotą
Albo ABW nie ma jakichkolwiek danych i analiz, a przekaz jest na bazie wątpliwej jakości wpisów na X
Jak by nie patrzeć, tragedia
Minister koordynator służb specjalnych @TomaszSiemoniak: - ABW obserwuje znaczący, radykalny spadek działalności rosyjskich botów w sieci. To jest zjawisko światowe po zbombardowaniu trzech centrów danych i wyłączeniu trzech rosyjskich superkomputerów, na ten moment praktycznie ustał ruch rosyjskich botów.
Pierdolamento warszawskiego banana który chwalił się zarabianymi milionami o znajomościami w bananowym i grazynowym uniwersum.
Pieprzenie takich odklejencow nt problem ludzi z poza warszafki jest warte tyle samo co wypowiedzi artystów i aktorów .
unavailable
Szanowni państwo,
Nasz koń ma podobne umiejętności w swoim zawodzie, jak pojęcie o gospodarce i ekonomii reprezentowane w poniższym wpisie ...
Głównym powodem wysokiego deficytu budżetowego są: wydatki socjalne i na wynagrodzenia w ochronie zdrowia wprowadzone przez PiS i ogromne wydatki zbrojeniowe. Do tego dochodzi brak zysku z NBP, co jest winą Glapińskiego oraz perspektywa wetowania ustaw zwiększających wpływy do budżetu. Za ten deficyt odpowiedzialność ponosi więc w 75% PiS, a w 25% Putin. Taka jest prawda.
"model nie jest AGI wg moich standardów"
Powiedział token maxxer
😂😂😂😂
gpt-6 Astra - podsumowanie po tygodniu 7 dniach użytkowania. Programowanie, research, zabawa. Wypalone dwa limity tygodniowe na Pro x20 (tak tak ...).
Krótko mówiąc model nie jest AGI wg moich standardów i jakichkolwiek innych standardów. W mijającym tygodniu pisałem, że Astra to najlepsze dostępnie obecnie narzędzie AI. Dzisiaj, po 7 dniach użytkowania, napiszę - prawdopodobnie najlepsze. Sam werdykt nie jest dla mnie jednoznaczny - Astra vs Fable.
🆘 Brak wyraźnego postępu i lenistwo Astry - po pierwsze nie widzę wyraźnie i znaczącej różnicy w stosunku do Sol. Tzn. widzę ją w stosunku do obecnego Sol, który po prostu przestał być użytecznym modelem. Przeskok jakościowy w obecnych zadaniach nie jest dla mnie wielki. Biologia - uruchomiłem na virtual cell challange 2026 - nie wymyślił żadnego nowej drogi w stosunku do tego co już miałem, mimo że wiem co można jeszcze poprawiać. Różnica między mną a czołowymi drużynami na leaderboard powiększała się każdego dnia - przez kolejnych 5 dni model nie uzyskał nawet 0.001 postępu. Co więcej wykazywał lenistwo w poszukiwaniu rozwiązań - wielokrotnie musiałem zmuszać do cięższego poszukiwania albo do kreatywniejszego myślenia - często po prostu nie mógł wyjść poza to co do tej pory było zrobione, odkryte - kręcił się w tzw. kółko. Model też przyznawał, że nie potrafi czegoś rozwiązać ale oznaczało to zbyt wczesne poddawanie się. Podobnie konkurs matematyczny "Heesch polyform challenge" - bez wskazówek nie jest w stanie wyjść szerzej, kreatywniej. W przypadku Naviera–Stokesa OpenAI opisuje system oparty na wewnętrznym modelu mocniejszym od Astry, z grupą około 10 tysięcy równoległych agentów. Astra została wykorzystana do późniejszej formalizacji i weryfikacji. Dlatego sensacje o rozwiązaniu problemów millenijnych podsumowałbym tak - hipoteza: bez człowieka, jego ogromnego wkładu model autonomicznie nie rozwiązał by tego problemu. Jestem wręcz o tym przekonany, że kluczowym czynnikiem sukcesu była grupa zaangażowanych i mądrych ludzi - ekspertów domenowych. Podsumowując - niesamowicie pomocne narzędzie.
🦠 Pracowity ale nie optymalny - mam wrażenie, że zadania realizuje "dookoła" paląc przy tym masę tokenów. Trzeba go pilnować i mówić by poszedł w innym kierunku. Wtedy, nakierowany działa już świetnie ale gubi się w swoich ścieżkach myślenia - jakby próbował otworzyć wiele wątków jednocześnie licząc, że znajdzie prawidłowe rozwiązanie po czym w gąszczu myśli po prostu gubi się. Posiadam duże repozytorium, w którym zamroziłem potok działania (to po prostu proces z parametrami wejściowymi). Miałem do przejścia 3 takie iteracje. Za każdem razem proces uruchamiany w Astrze (Codex) był modyfikowany. Model pracował nad czymś godzinami mimo, że jedyną rzeczą do zmiany była podmiana ścieżki do innego zbioru danych. Podsumowując korzystanie z narzędzi , operacje na repozytoriach i długotrwałą pracę - SUPER ale … potrafi rozbudować niewielką poprawkę do nadmiernie dużej zmiany oraz niepotrzebne poszukiwać i weryfikować informacje. Przy nieprecyzyjnie określonym zadaniu może to mocno zwiększać koszty.
#1/2 ⬇️
Ten kto obserwował konflikt w Syrii ten się w cyrku nie śmieje ... I to mowa o SAA
@Zbiesu @nowakmichal11
Ojojoj, licencjonowana rządowa jaczejka dostała komplet wrzutek i rozgrzana prostuje coś o czym nie ma pojęcia
Etatowy doradca prezydenta Nawrockiego i b. wiceminister finansów w rządzie PiS Paweł Gruza 28 kwietnia 2018 r. zaprosił do resortu Sylwestra Suszka, Rafała Zaorskiego i Krzysztofa Piecha, który dla Konfederacji pisał ustawę o kryptoaktywach. Być może w efekcie tego spotkania za rządów PiS żadne regulacje nie powstały, nie ma notatki po tym spotkaniu, choć powinna powstać. Pytanie do Kancelarii Prezydenta oraz do Konfederacji: o czym panowie rozmawiali, jakie były ich postulaty? Jakie były efekty tego spotkania? Czekamy na odpowiedź prezydenta i Konfederacji, która wzywała do przejrzystości. Dlaczego Paweł Gruza do tej pory nie wytłumaczył braku notatki ze spotkania? Dlaczego prezydent nie wymaga tego od swojego doradcy? Dlaczego Konfederacja i pan Piech milczą w tej sprawie?
Oj glupczyk glupczyk.
Mieliście tworzyć propagandę a nie w nią wierzyć
Premier @donaldtusk i Wicepremier @KosiniakKamysz wytarli dziś PiSem podłogę.
⭕️Moskal- Ibiza
⭕️Ziobro - 450 tys od Krala
⭕️Wipler - 300 tys od Krala
⭕️Piesiewicz - zegarek za 200 tyś złotych od Krala
⭕️Romanowski- pomoc prawna od Krala
⭕️TV Republika - 37 milionów od Krala
MORALNE DNO
Jak poprawić retencję wody w naszym kraju 🇵🇱? Postanowiłem przygotować ten materiał, aby wskazać kilka stosunkowo prostych i możliwych do wdrożenia rozwiązań, ale również rozprawić się z niektórymi mitami dotyczącymi retencji i gospodarki wodnej w Polsce 🇵🇱. Ps: Temat jest podzielony na 4 rozdziały.
Kochani, będę bardzo wdzięczny za udostępnianie tego wątku wszędzie tam, gdzie może być on tematycznie wartościowy. Zależy mi, aby materiał dotarł do jak największego grona odbiorców i rozpoczął szerszą dyskusję o tym, jak skuteczniej zatrzymywać wodę w naszym kraju, zarówno w miastach, jak i na terenach rolniczych oraz w dolinach rzecznych.
1. Retencja i zatrzymywanie opadów atmosferycznych, czyli jak to można zrobić w Polsce 🇵🇱
Jednym z najważniejszych wyzwań współczesnej gospodarki wodnej w Polsce jest zwiększenie zdolności do zatrzymywania wody w miejscu, w którym występują opady. Analizy prowadzone przez @IMGWmeteo oraz @WodyPolskie wskazują, że z terytorium Polski 🇵🇱odpływa rocznie do Morza Bałtyckiego około 60 km³ wody. Jednocześnie możliwości jej zatrzymywania pozostają stosunkowo niewielkie. Znaczna część wody opadowej w krótkim czasie trafia do cieków, następnie do głównych rzek i ostatecznie do Bałtyku, zamiast pozostawać w glebie, wodach podziemnych, zbiornikach retencyjnych czy ekosystemach.
Problem ten jest szczególnie widoczny w okresach suszy. Polska 🇵🇱 nie należy do krajów o wyjątkowo niskich sumach opadów, jednak ich rozkład w czasie i przestrzeni, a także szybki odpływ powodują, że woda nie zawsze jest dostępna wtedy, gdy jest najbardziej potrzebna. W praktyce oznacza to, że musimy coraz częściej mierzyć się jednocześnie z dwoma pozornie przeciwstawnymi problemami: gwałtownym nadmiarem wody podczas intensywnych opadów oraz jej deficytem w okresach bezdeszczowych.
Według przywoływanych analiz obecnie retencjonowane jest w Polsce 🇵🇱 około 6,5–7,5% wód odpływowych, przede wszystkim w zbiornikach sztucznych. Oznacza to, że ponad 90% wody odpływa stosunkowo szybko z systemu hydrologicznego kraju 🇵🇱. W dokumentach strategicznych, w tym w „Planie przeciwdziałania skutkom suszy”, wskazuje się potrzebę zwiększenia retencji do około 15%. Nie chodzi jednak wyłącznie o budowę kolejnych dużych zbiorników. Kluczowe znaczenie ma stworzenie całego systemu retencji rozproszonej, który będzie zatrzymywał wodę na wielu poziomach tj. od pojedynczej działki i gospodarstwa, przez miasta i gminy, aż po całe zlewnie rzeczne.
Podstawą takiego podejścia powinno być zatrzymywanie opadu możliwie blisko miejsca, w którym występuje. W terenach rolniczych oznacza to między innymi poprawę retencji glebowej, odbudowę oczek wodnych, małych zbiorników i mokradeł oraz ograniczanie nadmiernego odwodnienia terenów. W lasach i na obszarach górskich istotne jest zwiększanie zdolności ekosystemów do zatrzymywania wody oraz spowalnianie jej odpływu. W dolinach rzecznych szczególne znaczenie ma ochrona naturalnych terenów zalewowych, starorzeczy i mokradeł, które podczas wezbrań mogą przejąć część nadmiaru wody.
Bardzo duży potencjał retencyjny znajduje się również w miastach. Postępujące uszczelnianie powierzchni przez zabudowę, drogi, parkingi i chodniki sprawia, że opad coraz szybciej zamienia się w spływ powierzchniowy. Woda trafia do kanalizacji deszczowej, a następnie do rzek, często w czasie krótszym, niż system jest w stanie ją bezpiecznie odprowadzić. To jeden z czynników nasilających lokalne podtopienia i powodzie miejskie. Dlatego rozwój miast powinien być powiązany z zasadą zatrzymywania oraz zagospodarowania wód opadowych na miejscu.
W praktyce oznacza to szersze stosowanie zielonej i niebieskiej infrastruktury:
♦️ogrodów deszczowych,
♦️niecek i rowów infiltracyjnych,
♦️zbiorników retencyjnych,
♦️zielonych dachów,
♦️nawierzchni przepuszczalnych,
♦️terenów zieleni projektowanych jako czasowe miejsca magazynowania wody.
Istotną rolę mogą odgrywać także rozwiązania na prywatnych posesjach tj.:
♦️zbiorniki na deszczówkę,
♦️skrzynki i komory rozsączające,
♦️retencja dachowa,
♦️zagospodarowanie wody do podlewania zieleni.
Każdy taki element może wydawać się niewielki, ale ich zastosowanie na dużą skalę pozwala istotnie ograniczyć gwałtowny odpływ.
Retencja nie powinna być przy tym rozumiana wyłącznie jako magazynowanie wody w sztucznych zbiornikach. Równie ważne, a często bardziej efektywne kosztowo, jest wydłużanie czasu jej pozostawania w zlewni. Woda zatrzymana w glebie, mokradłach, lasach, dolinach rzecznych czy małych zbiornikach może powoli zasilać cieki i wody podziemne, zamiast jednorazowo spływać podczas intensywnego opadu. Taki sposób gospodarowania wodą jednocześnie ogranicza gwałtowność wezbrań i zwiększa dostępność zasobów w okresach suchych.
Część 1/4
Fot: Przestrzenny rozkład rocznej sumy opadów w 2025 r.
Analizy prowadzone przez @IMGWmeteo oraz @WodyPolskie pokazują, że z terytorium Polski 🇵🇱odpływa rocznie do Morza Bałtyckiego 🌊 około 60 km³ wody. Jednocześnie zdolność jej zatrzymywania w kraju jest niewielka, co oznacza, że znaczna część opadów szybko spływa rzekami do morza, zamiast być magazynowana w glebie, zbiornikach czy ekosystemach. W efekcie, mimo że suma opadów w Polsce 🇵🇱 nie jest szczególnie niska, kraj doświadcza problemów z dostępnością wody w okresach suszy. Kluczowym problemem nie jest więc sam niedobór wody, lecz jej niewystarczające zatrzymywanie i zarządzanie w czasie.
Obecnie retencjonuje się w Polsce 🇵🇱 jedynie około 6,5% – 7,5% wód odpływowych (wód opadowych), głównie w zbiornikach sztucznych, co oznacza, że ponad 90% wody odpływa stosunkowo szybko do Bałtyku 🌊 bez dłuższego pozostania w systemie hydrologicznym kraju. W dokumentach strategicznych, takich jak "Plan przeciwdziałania skutkom suszy", wskazuje się, że dla poprawy bezpieczeństwa wodnego poziom retencji powinien wzrosnąć do około 15%. Wartość ta wynika z analiz hydrologicznych uwzględniających konieczność wydłużenia czasu obiegu wody w zlewniach, ograniczenia gwałtowności odpływu (a tym samym zmniejszenia ryzyka powodzi), dostosowania do praktyk stosowanych w innych krajach Europy o podobnych warunkach klimatycznych oraz zwiększenia dostępności wody dla rolnictwa, przemysłu i ekosystemów. Oznacza to, że obecny poziom retencji w Polsce 🇵🇱 jest około dwukrotnie niższy od uznawanego za bezpieczny, co bezpośrednio przekłada się na większą podatność kraju zarówno na susze, jak i na gwałtowne wezbrania rzek.
Grafika: static.wirtualneszlaki.pl/
Sezon 1 - Koncepcje broni pancernej opracowywanej przez Polski Przemysł Obronny 🇵🇱
Dzisiaj przyszła pora na część drugą opracowania na temat "leopardyzacji" T-72/PT-91. Serdecznie zapraszam do dłuższego wpisu 😉
Na przełomie 2000 i 2001 roku Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych (OBRUM) 🇵🇱 w Gliwicach opracował jedną z najbardziej ambitnych koncepcji modernizacji czołgu T-72 🇷🇺 w historii polskiego 🇵🇱 przemysłu obronnego. Projekt oznaczony jako PT-2001 🇵🇱 nie był kolejnym etapem rozwoju PT-91 Twardy 🇵🇱, lecz propozycją głębokiej przebudowy konstrukcji, która miała doprowadzić pojazd do standardów NATO.
Założenia programu wykraczały daleko poza wymianę wyposażenia. OBRUM 🇵🇱 zaproponował opracowanie całkowicie nowej, spawanej wieży o masie około 13,5 tony z pancerzem wielowarstwowym oraz gruntownie zmodyfikowanego kadłuba z nową płytą czołową. Planowano również zmianę rozmieszczenia stanowiska kierowcy, które miało znaleźć się po lewej stronie przedniej części kadłuba.
Najbardziej narażone na ostrzał elementy wieży, kadłuba oraz osłony układu jezdnego miały zostać wyposażone w nową generację pancerza reaktywnego opracowanego przez Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia (WITU) 🇵🇱 na bazie modułów ERAWA 🇵🇱. Rozważano także zastosowanie aktywnego systemu ochrony typu hard-kill.
Część 1/6
Grafika: Opracowanie własne na podstawie materiałów OBRUM
Sezon 1 - Koncepcje broni pancernej opracowywanej przez Polski Przemysł Obronny 🇵🇱
Dzisiaj przyszła pora na temat "leopardyzacji" T-72/PT-91. Serdecznie zapraszam do dłuższego wpisu 😉
1. Nowe wymagania po wejściu do NATO
Przystąpienie Polski 🇵🇱 do NATO w 1999 roku postawiło przed Siłami Zbrojnymi RP 🇵🇱 nowe wymagania dotyczące interoperacyjności sprzętu wojskowego. Jednym z kluczowych celów było osiągnięcie kompatybilności w zakresie uzbrojenia wojsk pancernych, co oznaczało konieczność stosowania amunicji zgodnej ze standardami państw Sojuszu. W praktyce oznaczało to odejście od radzieckiej amunicji kalibru 125 mm na rzecz zachodnich standardów, przede wszystkim kalibru 120 mm.
W tym samym czasie Wojsko Polskie 🇵🇱 dysponowało znaczną liczbą czołgów T-72 🇷🇺 oraz ich rozwinięciem w postaci PT-91 Twardy 🇵🇱. Choć PT-91 🇵🇱 stanowił znaczący krok naprzód względem bazowego T-72M1 🇷🇺, już pod koniec lat dziewięćdziesiątych dostrzegano jego ograniczenia. W związku z tym rozpoczęto analizy dotyczące stworzenia głęboko zmodernizowanego czołgu, który spełniałby wymagania NATO. Projekt ten otrzymał oznaczenie PT-2001 🇵🇱 i był często określany mianem „leopardyzacji” T-72.
2. Plany modernizacji wojsk pancernych
Założenia programu znalazły odzwierciedlenie w opracowanym na początku 2001 roku „Wieloletnim programie przebudowy i modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP 🇵🇱 w latach 2001–2006”. Dokument przewidywał pozyskanie 51 czołgów nowej generacji oraz 51 czołgów PT-91 🇵🇱 dostosowanych do standardów NATO. Wozy te miały trafić do 10 Brygady Kawalerii Pancernej 🇵🇱 która została zgłoszona do sił szybkiego reagowania Sojuszu. Dodatkowo planowano modernizację części czołgów T-72M1 🇷🇺 do standardu zbliżonego do PT-91M 🇵🇱
Równolegle rozważano alternatywne rozwiązanie w postaci zakupu używanych czołgów Leopard 2A4 🇩🇪 z nadwyżek Bundeswehry 🇩🇪. Już pod koniec 2000 roku rozpoczęto rozmowy międzyrządowe dotyczące przejęcia niemieckich wozów. Jednocześnie prowadzono negocjacje z zakładami Bumar-Łabędy 🇵🇱 dotyczące modernizacji T-72M1 🇷🇺 do standardu PT-91B 🇵🇱. Wersja ta miała otrzymać nowy silnik o mocy 1000 KM, ulepszony system kierowania ogniem Drawa-T 🇵🇱, wzmocnione zawieszenie oraz szereg nowych urządzeń pokładowych. Ostatecznie projekt PT-91B 🇵🇱 nie doczekał się realizacji.
3. Dlaczego modernizacja była konieczna?
Analizy prowadzone przez Szefostwo Wojsk Pancernych i Zmechanizowanych 🇵🇱 wykazały, że podstawowe ograniczenia PT-91 🇵🇱 wynikały nie tyle z jakości elektroniki, ile z samej konstrukcji uzbrojenia i systemów bojowych. Największym problemem pozostawała armata 2A46M 🇷🇺 kalibru 125 mm oraz stosowana do niej amunicja. Pomimo prowadzonych prac nad nowoczesnymi pociskami podkalibrowymi uznano, że amunicja rozdzielnego ładowania nie pozwoli osiągnąć parametrów wymaganych na współczesnym polu walki.
Wojskowi zwracali również uwagę na niewystarczające możliwości prowadzenia ognia podczas ruchu, ograniczone zdolności obserwacyjne dowódcy oraz brak systemów umożliwiających działanie według zachodniej filozofii hunter-killer. Problem stanowiły także przestarzałe środki łączności, brak cyfrowych systemów dowodzenia oraz niewystarczająca ochrona załogi przed nowoczesnymi zagrożeniami.
Jednocześnie podkreślano zalety konstrukcji T-72 🇷🇺 i PT-91 🇵🇱. Należały do nich stosunkowo niewielkie gabaryty, masa nieprzekraczająca 50 ton oraz trzyosobowa załoga dzięki zastosowaniu automatu ładowania. Założono więc, że nowy czołg powinien zachować te cechy, jednocześnie eliminując najważniejsze słabości konstrukcji.
Część 1/2
Fotografia: Opracowanie własne na podstawie materiałów Bunar-Łabędy
O, następna miernota intekektualna bez jakiejkolwiek historii sukcesów o której istnieniu się dowiedzieliśmy bo postanowiła zrobić lubudubu
unavailable
O jak chciałbym teraz zobaczyć wypowiedź @BeataSzydlo która dołącza do drużyny @MorawieckiM i posyła pocałunek śmierci maslarzom ...
No dobra, ale już całkiem poważnie.
Skoro Brazylia 🇧🇷 faktycznie poszukuje 65 "nowych" MBT i analizuje m.in. odchudzoną wersję Leoparda 2A4 🇩🇪 przygotowaną specjalnie przez @RheinmetallAG 🇩🇪, to uważam, że oferta wyremontowanych i zmodernizowanych PT-91 🇵🇱 do standardu PT-91M2A1 🇵🇱 lub PT-91M2A2 🇵🇱 (oczywiście uwzględniam tu współczesne komponenty składające się na konfigurację) wcale nie byłaby pozbawiona sensu.
Oczywiście jest to konstrukcja wywodząca się z T-72 🇷🇺 i w dłuższej perspektywie będzie stopniowo zastępowana nowszymi platformami. Mimo to, po głębokiej modernizacji nadal mogłaby stanowić bardzo atrakcyjną propozycję dla państw, które oczekują nowoczesnego czołgu za rozsądną cenę.
Pod względem poziomu ochrony, siły ognia oraz mobilności PT-91M2A1/A2 🇵🇱 mógłby śmiało konkurować z wieloma ofertami obecnymi na rynku, a w niektórych aspektach nawet je przewyższać. Dodatkowym atutem byłaby możliwość stosunkowo szybkiej realizacji dostaw poprzez modernizację istniejących wozów, zamiast budowy całkowicie nowych czołgów od podstaw.
Nie można też zapominać o pojazdach wsparcia. Polska 🇵🇱 dysponuje gotowymi projektami wozów zabezpieczenia technicznego, mostów towarzyszących czy wozów inżynieryjnych opartych na podwoziu PT-91/T-72 🇵🇱. Ich ponowne uruchomienie nie tylko zwiększyłoby atrakcyjność całej oferty eksportowej, ale również pozwoliłoby odbudować kompetencje krajowego przemysłu przed rozpoczęciem seryjnej produkcji pojazdów specjalistycznych na bazie K2PL 🇰🇷🇵🇱.
Taki kontrakt mógłby więc przynieść korzyści obu stronom, Brazylia 🇧🇷 otrzymałaby sprawdzony i relatywnie tani system uzbrojenia (reklama PT-91 jeżdżące na terytorium Rosji 🇷🇺 wypisz, wymaluj 😉), a polski przemysł zbrojeniowy zyskałby cenne doświadczenie, utrzymał miejsca pracy oraz przygotował się do kolejnego etapu rozwoju związanego z rodziną pojazdów opartych na K2PL 🇵🇱🇰🇷.
Oznaczenie robocze PT-91BR 🇧🇷🇵🇱 🥲
Fotografia: Bumar-Łabędy
At Rheinmetall Landsysteme GmbH (RLS) in Kassel, Brazilian army logistical command personnel examine a modernized Leopard 2A4 "tailor-made for Brazil" with a weight reduction to 50 tons. This comes from @Infodefensa citing sources in the army.
25 egzemplarzy M1110 JAB (Joint Assault Bridge) 🇺🇸 stopniowo trafia do Sił Zbrojnych RP 🇵🇱. Dostawy tych mostów szturmowych realizowane są w ramach pakietu pojazdów towarzyszących dla czołgów M1A2 SEPv3 Abrams 🇺🇸
Docelowe zapotrzebowanie Wojska Polskiego 🇵🇱 wynosi jednak około 100 dodatkowych wozów klasy AVLB (mostów szturmowych). Są one niezbędne nie tylko dla batalionów liniowych, ale również jednostek szkoleniowych oraz rezerwy strategicznej (sprzętowej).
Od około dwóch lat @MON_GOV_PL analizuje rynek pod kątem pozyskania nawet 120 nowych mostów szturmowych klasy AVLB 🤷🏻
Prawdopodobne jest, że część tych pojazdów zostanie pozyskana w ramach drugiej umowy wykonawczej na czołgi K2PL 🇵🇱🇰🇷, która obejmuje również zakup 25 wozów towarzyszących.
Fotografia: OBRUM
🚛🇵🇱 Do Polski docierają mosty szturmowe M1110 JAB (Joint Assault Bridge)🌉
💪 Dzięki przęsłu HASB o nośności MLC 115/120, mosty umożliwią przeprawę nawet najcięższych czołgów i pojazdów bojowych Sił Zbrojnych RP 🇵🇱🛡️
⚡ Przęsło pozwala pokonać przeszkody o szerokości do 18,3 m, a jego rozłożenie zajmuje zaledwie kilku minut.
🔗 Więcej informacji o umowie na dostawę mostów szturmowych M1110 JABznajdziecie na naszej stronie internetowej: wp.mil.pl/6ZTv




























