@PWujkui
iAccount based inPoland
About this account
- Account based in
- Poland
- Connected via
- Web
Account-level information from X, not a live location or the device used for a specific post.
fajny ten portal taki nie za powazny
Poland
Joined November 2021
- Tweets5.4K
- Following146
- Followers104
- Likes80K
Disgusting. People with DS are not „lesson for as all”, „seasoning” for our society or decoration in the theatre of your life. They are PEOPLE who have the same right for the best treatment available and the long, healthy lives as we all have
>UCIEKŁA nagle na L4 w pierwszym trymestrze ciąży
>poroniła
Hmmmmmmmm
Już człowiek nie może z własnego pecha zażartować, bo zaraz się zesrają xd
I już widzę jak spałaś na tych złączonych krzesłach w wieku 5 miesięcy, ehe na pewno
unavailable
I remember that study, it was made by this Russian scientist who also created homunculus
Replying to @JadeK526
Wasn't there a study that found that women retain some DNA of every man they have sex with and it passes on to the kids they have when they settle down? Personally, I don't want my kid to be a chimera of different men.
Ja ostatnio ściągnęłam na siebie gromy; facet z dalszej rodziny żalił się, jak to jego dzieciom było ciężko po rozwodzie, bo ich matka pracowała w szpitalu na 2 etaty a stres zapijała.
Zapytałam co on zrobił, żeby pomóc własnym dzieciom w tej sytuacji.
Oczywiście, że nic.
Nie ma nic bardziej męskiego, niż kiedy twoje własne maleńkie dziecko przed całym światem chroni tylko twoje ciało. Wszyscy ojcowie których znam uwielbiają nosidła, bo dają poczucie siły i bliskości, którego z niczym nie da się porównać.
Dzieci aż tak bardzo się zmieniły? Za moich czasów największe „wzięcie” na stołówce miały właśnie obiady bezmięsne: pierogi, makaron z sosem pomidorowym, naleśniki, zapiekanka z pieczarkami, chili z fasolką i kukurydzą itp. Za to mięsa (często mało apetycznego)wielu nie dojadało
1. To, że dziecko nic nie zmienia albo wyłącznie na lepsze, to bzdura. Dzieci są cudowne, ale ma to koszt- z niektórych rzeczy przyjdzie wam zrezygnować i im szybciej nowi rodzice to zaakceptują, tym więcej frustracji sobie oszczędzą.
2. Znamienne, że inaczej twierdzą ojcowie xd
Ten mit, że do 6-7rz to matka jest ważniejszym rodzicem wziął się tylko i wyłącznie stąd, że faceci to generalnie leniwe kurwie.
Matka ma wykarmić, przetrwać kolki i bezsenne noce, odpieluchować, nauczyć samodzielności, a tatuś wchodzi na gotowe nauczyć gierkowania i wędkarstwa.
Zauważyłem na grupkach rodzicielskich pewną prawidłowość.
Mamy młodych dzieciaków (0-7 lat) często żalą się, że ich mąż za mało robi przy dzieciach. W komentarzach od razu festiwal: "na cholere komu taki mąż/ojciec", "łatwiej Ci będzie samej".
A potem czytam samotnych mam nastolatków, że kompletnie nie radzą sobie z dziećmi, że dzieci robią co chcą, pakują się w używki, olewają szkołę, czasem wręcz posuwają się do aktów przemocy, a one zupełnie nic na to nie umieją poradzić.
Zupełnie tak, jakby ten ojciec jednak był wtedy potrzebny.
Zupełnie tak, jakby rola ojca i rola matki na różnym etapie życia była jednak różna, i może niekoniecznie właściwym modelem jest 50/50 we wszystkim i na każdym jednym etapie życia dziecka.
Że może jednak jest to naturalne, że czterolatka trochę bardziej ciągnie do mamy, a czternastolatka w życie trochę lepiej wprowadzi ojciec.
Oczywiście nie może być to wymówką dla ojców, by się opierniczać przez pierwsze lata życia ani presją dla młodych matek, by brać na siebie absolutnie wszystko.
Na każdym etapie małżeństwo jest w tym razem i musi się wzajemnie wspierać.
Ale może jednak pewne nierówności obowiązków na różnych etapach życia są naturalne.
I może lepiej uzupełniać się, wykorzystać swoje naturalne tendencje czy predyspozycje, niż na siłę wchodzić w dokładnie te same role.
Guy would fry sushi, I swear
Replying to @uabluerail @WardJLittell
>everything on the table is either boiled, pickled or cold smoked
Oh, so potentially even more disgusting than it being raw? Ever heard of fire? Ever heard of the maillard reaction?
Tak w sumie to polskie „siema” jest dokładnie takim odpowiednikiem „how are you”, na które nie udziela się prawdziwej odpowiedzi.
Kontrowersyjna opinia: jeśli decydujesz się na dzieci, to decydujesz się na potencjalne synowe, zięciów i wnuki w przyszłości. Zakładanie rodziny to decyzja i zobowiązania na całe życie, a nie „ja już swoje odchowałem” i „odzyskiwanie wolności”.
Tak zaczynają się wszystkie te historie „po dziecku się zmienił, wiele deklarował a teraz nic nie robi, nie ma cierpliwości i wiecznie krytykuje dzieci, chciał dzieci ale rola ojca go przerosła blabla”
Girl, on zawsze taki byl. Po prostu wolałaś zignorować sygnały ostrzegawcze.
Dlatego właśnie nie jestesmy dla was miłe :))
You’re unable to view this Post because this account owner limits who can view their Posts. Learn more
Ktoś mi wyjaśni czemu smalce się tak srają o to, że młode dziewczyny lubią podróżować? A kiedy, jeśli nie w wieku 20 lat, jest czas na poznawanie świata?
I w jakim świecie alkohol jest lepszym hobby niż podróże?
Żenujące jest takie zasłanianie się żoną. Prawdziwy facet i ojciec nie mówi „Agniesia mnie nie puści” tylko „nie tym razem chłopaki, Agniesia i maluchy mnie potrzebują”.
Know the difference to będziesz miał szczęśliwy związek.
Ustawialiśmy się wczoraj ekipą z pracy na dzisiejszy półfinał do przyjemnego, warszawskiego lokalu.
Wszyscy panowie żonaci albo mieszkający z konkubinami.
Kolega z Kaukazu (żona Polka, 1.5 roczne dziecko):
> oczywiście, idziemy
Kolega z Włoch (narzeczona Polka, bezdzietni)
> oczywiście, idziemy
Kolega Polak (50 letni, mieszka z nastoletnią córką z pierwszego małżeństwa, obecnie ma druga żonę)
> oczywiście, idziemy
Pajter (żona, 1.5 roczne dziecko):
> oczywiście, idziemy
Kolega 1 z Polski (żona, dwójka dzieci w wieku żłobkowym), fanatyk piłki nożnej
> pisze do żony, czy może iść
> żona odpisuje, że nie ma opcji, bo trzeba było dać znać wcześniej, a ona sama nie zostanie z dwójką dzieci
Kolega 2 z Polski (żona, roczne dziecko), umiarkowany fan piłki nożnej:
> Anetka mnie nie puści, wróciła właśnie do pracy, teściowa z nami siedzi, znowu będzie afera
To dość powtarzająca się sytuacja w różnych grupach bliższych lub dalszych znajomych lub znajomych znajomych.
Abstrahując od Pajtera, nie widziałem jeszcze ani jednego Włocha, muzułmanina, murzyna, który odczuwałby potrzebę otrzymania zgody od swojej Agniesi na wyjście po pracy, czy w weekend. U Polaków to regularne.
Warto dodać, że ci właśnie obcokrajowcy mają zazwyczaj mocno ponadprzeciętne partnerki względem swoich polskich kolegów.
Czy to kwestia kodów kulturowych, hormonów, wychowania?