Michał Kaska retweeted
Bareja by tego nie wymyślił! Pani Katarzyna Górnich-Czyżewska od 12 lat prowadzi piekarnio-cukiernię na warszawskim Mokotowie. Niedawno urzędnicy ZDM dopatrzyli się, że jej szyld odstaje... 2 cm od elewacji, a więc tym samym „zajmuje pas drogowy”, i wlepili jej karę 41 tys. zł.
Efekt? Właścicielka może zbankrutować, a okoliczni mieszkańcy stracą ulubioną piekarnię. Materiał Małgorzaty Frydrych.
Michał Kaska retweeted
UJAWNIAMY NAGRANIA Z KOŁODZIEJCZAKIEM ‼️
W drugiej części reportażu @M_Krzesniak wracamy do zarzutów kobiet, które twierdzą, że padły ofiarą posła Michała Kołodziejczaka. W pierwszej części opowiadały o szarpaniu, wyzywaniu i obrażaniu oraz namawianiu do zażywania narkotyków. Mówiły też, że widziały, jak narkotyki bierze sam poseł.
Tym razem prezentujemy fragmenty rozmowy jednej z kobiet z Kołodziejczakiem. Pytamy również polityków w Sejmie, co sądzą o tych oskarżeniach.
Wszystkie fragmenty znajdziecie w materiale na Kanale Zero.
Michał Kaska retweeted
To zdjęcie autorstwa Mikołaja Bujaka obiegło juz cały świat, robiąc milionowe zasięgi. Kultowa Elorde Boxing Gym w Manili. Miedzy linami PKN a na tarczach Manny Pacquiao🤯 Facet ,który dla Filipińczyków jest bogiem a w świecie zawodowego boksu,postacią ikoniczną, mistrzem nad mistrzami.
Rolą prezydenta kraju to m.in rozsławianie Polski na arenie międzynarodowej.Nie zawszę robi sie to politycznymi, pełnymi patosu wystąpieniami ,które zwykłych śmiertelników, często nie interesują. Prezydent Naworcki ma dar, bo czuję nastroje społeczne, nadąża za trendami i wie jak porwać zwykłych ludzi. Chłopak z blokowiska zawstydza ten cały pseudo inteligencki establishment, powodując kwik jakiego nie słyszano w tym kraju od dawna.
Zamiast docenić i cieszyć się tym, zawistne, betonowe skur....nie potrafią wyjsc z roli hejterów i jeszcze bardziej plują na Niego, urzad i Polske,oraz na tych tych co oddali glos w demokratyczny wyborach.
Jesteście zwykłymi pasożytami. Gardzę wami i policzcie kurwa w końcu te głosy.
Michał Kaska retweeted
Krzyknięcie na dziecko, które wbiega na ulicę i dwa zamknięte piwa w mieszkaniu – tyle wystarczy do odebrania dzieci i umieszczenia ich w domu dziecka? Tak, pod warunkiem że za tobą spaceruje akurat Rzecznik Praw Dziecka. Ujawniamy, jak dwoje dzieci trafiło do placówki, mimo że wcześniej ani policja, ani sąd, ani kurator nie widzieli podstaw do ich odebrania.
✍🏻 @BMichalski_
Michał Kaska retweeted
Dobra. Nie da się już tego czytać więcej, więc napiszę po prostu, co czuję.
Wiele osób pyta mnie, dlaczego chcę przeznaczyć pieniądze na pomoc rodzinie po ostatniej tragedii - w tym córeczce pseudokibica, który zginął.
W życiu trzeba mówić prawdę.
Prawda jest taka, że człowiek, który zginął, zginął tragicznie. W sposób, który nigdy nie powinien mieć miejsca. Z rąk innych ludzi i niestety swoich demonów. W sposób poniżający. Kropka.
Czy to znaczy, że trzeba idealizować jego życie, jego wybory albo środowisko, z którego pochodził? Nie.
Handlował narkotykami. Niszczył życie innym ludziom. Funkcjonował w świecie ludzi bez skrupułów, w środowisku, które z wielu powodów przesiąkło nienawiścią, przemocą, zemstą i pogardą dla drugiego człowieka.
Ale jest też druga prawda. Po nim zostało dziecko.
Dziecko nie odpowiada za decyzje swojego ojca. Nie odpowiada za jego błędy, relacje, środowisko ani za to, co wydarzyło się wcześniej.
I właśnie dlatego chcę pomóc.
Coraz częściej męczy mnie łatwość, z jaką oceniamy ludzi. Bo ocenianie ludzi zbyt radykalnie i zbyt pochopnie jest po prostu łatwe. Znacznie trudniej spróbować zrozumieć, dlaczego ktoś stał się takim człowiekiem, jakim się stał.
Nie mówię tu o tych, którzy świadomie i cynicznie wykorzystują system, pozycję czy innych ludzi do czynienia zła (tych tępię i będę tępił). Mówię o tych, którzy czasem dorastają w świecie, w którym dobrych alternatyw prawie nie widać.
I być może warto czasem pomóc również tym, którzy nie mieli takiego komfortu jak inni.
Komfortu dorastania w poczuciu bezpieczeństwa.
Bycia kochanym.Bycia rozumianym.
Możliwości spełniania się, rozwijania i znalezienia swojego miejsca.
Nie każdy startuje z tego samego miejsca.
Nie każdy dostał od życia tyle samo dobra, uwagi, miłości i szans.
To oczywiście nie oznacza, że człowiek nie odpowiada za swoje decyzje. Odpowiada. To jest bardzo bliskie filozofii Adlera, której jestem wierny - przeszłość nas kształtuje, ale nie zwalnia nas z odpowiedzialności za to, co robimy dalej.
Ja po prostu JUŻ nie umiem patrzeć na ludzkie życie jak na prostą zasadę:
zrobiłeś źle, więc jesteś zły.
Popełniłeś błędy, więc nic więcej o tobie nie ma już znaczenia.
Może właśnie o tym jest też matematyka.
Nie o prostych odpowiedziach, ale o precyzji myślenia. O dostrzeganiu wielu zmiennych naraz. O rozumieniu, że wynik rzadko bierze się z jednej rzeczy. Że jeśli pominiesz jedną ważną zmienną, cały obraz może stać się fałszywy.
Z ludźmi jest podobnie.
Nie da się uczciwie ocenić człowieka, patrząc tylko na jeden moment, jeden błąd, jedną decyzję czy jedną etykietę.
Dla mnie to wszystko nie jest tak prostolinijne.
Ile jest w człowieku jego własnych wyborów, a ile wychowania, środowiska, samotności, potrzeby przynależności, braku miłości, niezrozumienia czy przemocy, której wcześniej sam doświadczył?
Nie znam prostych odpowiedzi.
Ostatni tydzień mnie zniszczył totalnie - po ludzku.
Naprawdę nie potrafię już patrzeć na to wszystko jak na prosty zbiór zasad, w którym każdemu można szybko przypisać winę, ocenę i odpowiednią szufladkę.
Wiem tylko, że próba zrozumienia człowieka nie oznacza usprawiedliwiania jego czynów.
Można uważać, że ktoś podejmował złe decyzje, i jednocześnie uważać, że nie zasługiwał na śmierć.
Można potępiać przemoc i jednocześnie pomóc dziecku człowieka, który był częścią świata, którego sami nie akceptujemy.
Można też próbować pomagać ludziom wcześniej. Zanim będzie za późno.
Dla mnie jedno nie wyklucza drugiego.
Wolę tę słabość niż obojętność.
Naszą rolą teraz jest zrobić wszystko, żeby ta tragedia nie poszła na marne. Żeby to, co wydarzyło się w tym środowisku i to, co być może właśnie zaczyna się w nim zmieniać, nie skończyło się tylko na kilku dniach emocji.
Jeśli z tego wszystkiego ma wyniknąć cokolwiek dobrego, to niech będzie nim mniej nienawiści, mniej przemocy i więcej ludzi, którzy dostaną szansę wcześniej - zanim ich życie skręci w stronę, z której później trudno wrócić.
EOT.
Michał Kaska retweeted
"Ależ wspaniałe wiadomości krążą dzisiaj w mediach! Okazuje się, że słynny Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych w końcu odpowie za lata szczucia na środowiska prawicowe, narodowe oraz patriotyczne. Wymiar sprawiedliwości wreszcie dobiera się do tej fabryki donosów, a w samym centrum całego zamieszania jest rzecz jasna Rafał Gaweł – prawomocnie skazany oszust, który przed wymiarem sprawiedliwości uciekł do Norwegii, skąd bezkarnie prowadził nagonkę na Polaków.
Jak wynika z ustaleń portalu Zero.pl, białostocka prokuratura postawiła prezesowi tej fundacji zarzuty dotyczące wyrządzenia szkody na ponad 1,4 miliona złotych. Pieniądze zebrane od nieświadomych darczyńców miały płynąć strumieniem do prywatnej firmy w Oslo, należącej do założyciela ośrodka, Rafała Gawła, który od lat ukrywa się w Norwegii przed polskim wymiarem sprawiedliwości po prawomocnym wyroku za wcześniejsze oszustwa.
Ta sprawa idealnie odsłania skrajną hipokryzję i mechanizm działania organizacji, które pod hasłami walki z rasizmem i ksenofobią uczyniły sobie z wyłudzania wpłat sposób na wyjątkowo wygodne życie. Podczas gdy w mediach społecznościowych bezustannie płakali nad rzekomym brakiem środków na podstawowe opłaty i błagali o natychmiastowe wsparcie, ich konta pękały w szwach od gotówki, a setki tysięcy złotych były wypłacane w bankomatach i transferowane za granicę. Cały ten biznes na moralnym wyższościowaniu i nagonce na własnych rodaków okazał się po prostu maszynką do zarabiania pieniędzy.
Pora, aby wszyscy, którzy przez lata wspierali ten podmiot oraz bezrefleksyjnie cytowali jego doniesienia, wreszcie przejrzeli na oczy. Bezprecedensowy skandal finansowy wokół OMZRiK to dowód na to, że walka z tak zwaną mową nienawiści w wykonaniu takich aktywistów od początku była jedynie wygodną przykrywką dla skrajnie nieprzejrzystych interesów."
za Tomasz Heba







