Working in finance. Interests : history, geopolitics, Investment, astronomy, fitness lifestyle and video games. 🇵🇱🇫🇷

Prague, République Tchèque
Joined November 2017
Вмикаєш у бліндажі Лігу Чемпіонів і дивишся, як люди на стадіоні радіють, співають, уболівають за улюблені команди й просто насолоджуються футболом А ти в цей час сидиш під землею. Слухаєш прильоти авіабомб, гул дронів, які полюють на тебе, відганяєш від себе мишей і згадуєш, як колись так само стояв на трибунах «Донбас Арени» й насолоджувався матчами донецького Шахтаря в Лізі Чемпіонів І тоді ти навіть не міг уявити, наскільки щасливими насправді були ті моменти твого життя
77
355
13
3,082
51,353
Le 31 janvier 2023, Michael Burry, l’homme réputé pour avoir anticipé la crise des subprimes de 2008, tweetait ce simple mot : Sell. Ce tweet avait fait couler énormément d’encre à l’époque, créant un vent de panique chez beaucoup, La suite appartient à l’histoire… 📈
31
30
3
661
103,937
Dommir retweeted
Дорогі українці. Як вже відомо, цього божевільного затримали. У Польщі панує верховенство права, і за ксенофобію затримання відбуваються негайно після надходження повідомлень чи відеозаписів. Місце події та повідомлення надали самі поляки, які також були обурені цим інцидентом. X вже переповнений цим відео від обурених поляків. Це все не є нормою (така ганебна поведінка), а лише винятком. Я вже бачу, як різні акаунти намагаються переконати вас, що це масове явище. Це не так.
Za każdym razem ten sam scenariusz. Chłop z nizin społecznych i zaniedbany głosi wulgarnie swoją wyższość nad Ukraińcem, bo osiągnął tyle, że urodził się w innym miejscu.
101
122
21
1,684
72,947
Dommir retweeted
Ja to lubię czasem spierać się z Polakami i Ukraińcami, sięgając jak najdalej w ich korzenie. Wielu potem jest zaskoczonych, że dawniej tożsamość i przynależność opierano w dużej mierze na wyznaniu, a w rodzinach mieszanych wiarę dziecka często określała zasada podziału według płci. Synowie przyjmowali wyznanie ojca, a córki wyznanie matki. Stuprocentowy Polak z okolic Lwowa okazuje się więc po latach w połowie Ukraińcem, a ukraiński nacjonalista może mieć pradziadka Polaka. Narodowość w dzisiejszym rozumieniu nie miała kiedyś aż takiego znaczenia jak religia. Dochodziło więc potem do kuriozalnych sytuacji, gdzie rodzina o nazwisku „Fedorczuk” (ze względu na rzymskokatolickie korzenie) była wysiedlana do Polski, a rodzinę np. „Kamińskich” wcielano do kołchozu i zabierano im paszporty, jak przystało na dobrych sowieckich niewolników. Albo jeszcze ciekawiej: jedna połowa rodziny była deportowana do Polski, a druga nie – bo ten drugi odłam, prawosławny lub greckokatolicki po matce, uznano automatycznie za Ukraińców. Podczas powojennych przesiedleń ludności sowieci i urzędnicy opierali się bowiem na deklaracjach narodowościowych i metrykach, co przy wcześniejszych małżeństwach mieszanych całkowicie rozrywało więzy krwi. Rusini i Polacy żyli na tych terenach ponad 1000 lat, ale w 2026 roku nadal mamy spory „ta ziemia jest mojsza niż twojsza”. No kabaret. A wiecie, że pod Mariupolem i Odessą żyli Grecy aż do dziś? Albo że w Galicji były całe niemieckie wsie? :) Głuchoniemcy też tam żyli od średniowiecza a później jeszcze kolejne napływy w XVIII w. I co teraz? Dorzucamy Niemców do sporu o to czyja jest Galicja? A sobie dorzućmy Holendrów i Niemców pod Gdańskiem?
Warto jeszcze dodać, że w województwach wileńskim, nowogródzkim, lwowskim i tarnopolskim Polacy stanowili największą grupę etniczną
78
93
3
834
53,407
To nie jest 'incydent chuligański'. To jest zwykłe, zwierzęce skurwysyństwo. 16-letni Artem z Ukrainy dostał po głowie tak, że ma pękniętą czaszkę i zmasakrowaną twarz. Jego kumpla próbowali zrzucić z mostu Świętokrzyskiego prosto do Wisły. Kopali ich, gazowali, wyzywali 'wypierdalaj do Ukrainy'. Grupą na trzech nastolatków. Bohaterowie jebani na hulajnogach. To nie 'młodzież', to nie 'frustracja'. To gnój, który wyrósł w głowach części polskich dzieciaków – karmiony memami, TikTokiem, piwem i poczuciem, że jak ktoś mówi po ukraińsku, to można go zabić dla funu. Zatrzymali pięciu – od 15 do 18 lat. Dobrze. Niech dostaną maksimum. Żadnych 'nieletni, zrozumieć kontekst, trudna sytuacja rodzinna'. Jak ktoś w wieku 16-17 lat kopie leżącego w głowę i próbuje zrzucić człowieka z mostu – to już jest dorosły drapieżnik i powinien odpowiadać jak dorosły. Polska przyjmuje Ukraińców od 3 lat. Miliony ludzi, którzy uciekli przed rosyjskim gównem. A my w zamian wydajemy takich 'patriotów', którzy biją dzieci za to, że są Ukraińcami. To hańba. Czysta, obrzydliwa hańba dla tych sprawców, dla ich rodziców i dla każdego, kto teraz będzie ich bronił 'bo Ukraina też...'. Nie ma 'obu stron'. Jest banda polskich zwyrodnialców, którzy powinni zgnić w poprawczaku albo w pierdlu. Koniec i kropka.”
335
1,601
54
7,034
111,668
Dommir retweeted
🇵🇱💶 FLASH | Le streameur polonais Łatwogang a levé 257 millions de zlotys, soit près de 60 millions € pour le combat contre le cancer lors de son stream caritatif de 9 jours. Il a battu le record du plus gros montant récolté sur un direct individuel.
51
282
9
7,611
398,214
Hello Julia, sans aucune ironie, c'est top que tu prennes le temps de te renseigner. Mais le problème quand on lit Marx aujourd'hui, c'est qu'on prend pour acquis sa prémisse de départ, alors qu'elle a été démontée scientifiquement il y a plus de 150 ans. Toute la pensée de Marx repose sur la théorie de la valeur-travail. L'idée que la valeur d'un bien vient de la quantité de travail nécessaire pour le produire. Si tu acceptes cette prémisse, alors oui, tout son raisonnement tient. Le capitaliste "vole" la plus-value du travailleur, l'exploitation est mathématique, la révolution est inévitable. Sauf qu'en 1871, trois économistes (Menger en Autriche, Jevons en Angleterre, Walras en Suisse) découvrent indépendamment la même chose : la valeur n'est pas objective, elle est subjective et marginale. Un verre d'eau dans le désert vaut une fortune. Le même verre à côté d'une rivière ne vaut rien. Le travail incorporé est identique. Donc le travail ne détermine pas la valeur. C'est le consommateur qui valorise un bien selon son utilité marginale dans un contexte donné. Exemple concret : tu peux passer 1000 heures à tricoter un pull moche que personne ne veut. Selon Marx, ce pull a énormément de valeur (beaucoup de travail incorporé). Selon la réalité, il ne vaut rien. Parce que personne n'en veut. À l'inverse, Bernard Arnault crée des milliards de valeur non pas parce qu'il "exploite" mais parce qu'il a su anticiper et organiser des désirs humains à grande échelle. La valeur est créée par la coordination, pas extraite par le vol. Cette découverte (la révolution marginaliste) a invalidé tout l'édifice marxiste. Pas pour des raisons idéologiques, pour des raisons scientifiques. C'est pour ça que plus aucun département d'économie sérieux au monde n'enseigne Marx comme un cadre d'analyse valide. On l'enseigne en histoire de la pensée. Maintenant, le truc important. Si ton intention en lisant Marx c'est d'aider les pauvres (c'est une intention noble), alors tu vas être surprise par ce qui suit. Regarde les chiffres de la Banque mondiale. En 1820, 90% de l'humanité vivait dans l'extrême pauvreté. Aujourd'hui, moins de 9%. Cette chute historique ne s'est PAS produite dans les pays qui ont appliqué Marx. Elle s'est produite dans les pays qui ont libéralisé leur économie. Chine post-1978, Vietnam post-1986, Inde post-1991, Pologne post-1989. À chaque fois qu'un pays libéralise, des centaines de millions de gens sortent de la pauvreté en une génération. À chaque fois qu'un pays applique Marx (URSS, Cambodge, Corée du Nord, Venezuela), c'est la famine et les goulags. Ce n'est pas une opinion, c'est l'expérience la plus massive jamais menée en sciences sociales. Plusieurs milliards de cobayes humains, sur un siècle. Donc paradoxalement, si tu aimes vraiment les pauvres, la position la plus cohérente n'est pas d'être marxiste. C'est d'être pour la liberté économique. Parce que c'est empiriquement la seule chose qui a jamais sorti massivement les gens de la misère. Pour creuser, je te recommande trois lectures qui vont changer ta vision : "La Loi" de Frédéric Bastiat (court, lumineux, gratuit en ligne) "La Route de la Servitude" de Hayek "Économie en une leçon" de Henry Hazlitt Bonne lecture, et vraiment chapeau de chercher à comprendre plutôt que de rester dans tes certitudes. C'est rare.
Depuis tout à l'heure je me renseigne sur les idées de Karl Marx sincèrement je n'arrive pas à comprendre comment on peut être pour le capitalisme et même plus généralement être de droite
1,426
10,828
997
47,882
3,335,265
Mam ciary jak to oglądam 🥹 #cancerfighters
33
581
28
6,914
182,105
Dommir retweeted
Throwback to when Lewandowski scores at the Bernabéu, stands there calmly chewing gum, staring down the raging Madrid fans. Ice-cold aura.🥶
55
944
32
11,680
333,899
It's exactly the opposite. ⚔️🥟🛡️ From 1340, by the will of the Polish Prince of Ruthenia, Bolesław and King Casimir the Great, Ruthenia became part of the Kingdom of Poland. (Ruthenia - not Russian, Russia didn't exist yet). This is where pierogi originate. RUTHENIAN PIEROGI.
Pirog is a national Russian Dish, it became polish because Poland was a Russian province
Readers added context they thought people might want to know
Pierogi are a traditional Polish dish first documented in a 1682 Polish cookbook, predating the 1772-1795 partitions of Poland by Russia, Prussia, and Austria; they are not originally Russian. en.wikipedia.org/wiki/Pierogi culture.pl/en/article/pol… en.wikipedia.org/wiki/Partition…
24
92
7
1,169
45,592
Dommir retweeted
"I want the Europeans to reclaim control of their own destiny" - Emmanuel Macron
104
291
27
1,821
305,987
Dommir retweeted
No one knows you. No one has a story about who you are. No one is waiting for you to be the person you were yesterday. You're just a stranger in a chair by the window, watching a city that doesn't need anything from you. It's the feeling that anything could happen. That the world is bigger than the walls you built around yourself back home. That the life you've been living is just one version of a life, and there are others, and they're not as far away as you thought. At home, you're fixed. Known. You fit into a shape that other people recognize, and after a while, you forget you're even in a shape at all. But here, alone, somewhere new, the shape dissolves. You could be anyone. You could be more of yourself than you've ever been. No one is watching to see if you stay consistent.
The spiritual moment when you go out to eat alone at night in another country
358
19,236
684
114,011
5,111,322
#Décla 🎙️: Edin Dzeko 🇧🇦: « Un jour, ma mère ne m'a pas laissé jouer au football avec mes amis en Bosnie. Quelques minutes après, une bombe a explosé et a tué mes amis. Je n'ai pas eu d'enfance à cause de la guerre mais je suis devenu un homme.» (The Players Tribune)
2
185
9
2,928
83,713
Bracia Ukraińcy, za nic nie musicie nam dziękować. To ja jestem wam nieustannie wdzięczny, że trzymacie tą russką swołocz z dala od naszych domów.
Kompletnie nie rozumiem za co Ukraińcy nam dziękują. My powinniśmy dziękować im. To oni oddają za nas życie.
279
513
14
3,005
42,611
I dated a woman for three years. She had a 2-year-old son, Leo, from a previous relationship. The dad was out of the picture. We broke up because she wanted to 'party' and I wanted to settle down. One night, she dropped Leo off at my house at 11 PM. She said, 'I can't do this anymore. You take him. You’re better at it.' And she drove off. I have zero biological relation to this kid. The courts told me I had no rights. But I fought. I got guardianship because she abandoned him. I’ve been a single dad to another man's kid for 10 years. I’ve taught him to shave, to drive, and to treat women with respect—ironically, the respect his mom never showed us. She surfaced recently because Leo is a star athlete and made the local paper. She wants front-row tickets to the game. Leo told the coach, 'If she shows up, don't let her in. My dad is the guy in the stands wearing my jersey.' Biology makes you a relative. Loyalty makes you a parent.
3,228
15,020
659
223,969
7,959,687
Ruscy nie są idiotami i wiedzą, że po 18 wojnach jakie przeciw nam wszczęli, zamordowaniu 1 mln Polaków, Operacji Polskiej NKWD, 1920 czy 1939, żadna prorosyjska propaganda nie przejdzie. Szerzą więc antyukraińską i antyeuropejską - ton temu nadaje ok. 10 kont - od specjalisty od wożenia dolarów w reklamówkach od KGB tow. Milera po Brauna i innych renegatów.
158
368
10
2,274
114,500
Generalnie Rosjanie odkryli, że zdrowy system demokratyczny oparty o wolne media stwarza wrażenie pogrążonego w ciągłym kryzysie, ale to jego siła, nie słabość. Jego działanie opiera się na prostym schemacie: działanie->weryfikacja->reakcja->działanie-> weryfikacja->reakcja, z systemem zworników dbających o to, żeby tego łańcucha nie przerwać (trójpodział władzy, wolne media). To ciągła, samoistna iteracja naprawcza. Media, czy konkurenci są wynagradzani za znajdywanie słabych punktów systemu lub skorumpowania, bo wówczas zyskają rozgłos (media) lub mogą przejąć władzę (politycy). I o ile w erze przedinternetowej, a przede wszystkim przed social mediami, ten system "autokorekty" działał słąbo/średnio, bo "weryfikatorzy" nie mieli własnej platformy do publikacji swoich zastrzeżeń, a media były wpięte w sferę wpływów politycznych, tak teraz ten system stał się anarchicznie doskonały, bez żadnych gatekeeperów po drodze. Demokracja wygląda jak chaos, bo cały czas robi debug systemowy. Autokracja wygląda stabilnie, bo nie robi debugowania — aż do momentu implozji.
MGŁA WOJNY - Odwieczny wróg - Polska, której nie da się cicho złamać - Analiza Polska jest jednym z najważniejszych historycznych przeciwników Rosji - często przedstawiana jako kraj nieustannego politycznego chaosu. Jednak z perspektywy Moskwy ten chaos nie jest słabością – lecz barierą. To państwo, które właśnie dzięki tarciom i sporom pozostaje trudne do spenetrowania i podporządkowania. Prolog Polska, jako kluczowy członek NATO i Unii Europejskiej, od dekady jest przedmiotem intensywnych analiz i komentarzy w rosyjskiej przestrzeni informacyjnej. Szczególnie wyeksponowanym wątkiem jest kwestia odporności politycznej Warszawy wobec presji zewnętrznej, destabilizacyjnych działań Rosji, kryzysów regionalnych oraz własnych sporów wewnętrznych. Analizując rosyjskojęzyczne źródła, publikacje eksperckie i media, możemy wyodrębnić kilka warstw tej oceny – od propagandowej deprecjacji, przez realistyczne uznanie dla stabilności, po ostrożne prognozy osłabienia odporności w warunkach kryzysowych. Percepcja chaosu jako punkt startowy Na pierwszy rzut oka Polska może wyglądać jak państwo permanentnego politycznego zwarcia: ostre konflikty partyjne, spory instytucjonalne, napięta debata publiczna. Wrażenie ciągłego kryzysu często interpretowane jest jako dowód erozji państwowości i słabnięcia sprawczości instytucji. Jednak w rosyjskich opracowaniach strategicznych, szczególnie tych tworzonych w środowisku bezpieczeństwa, pojawia się zaskakujący obraz. Moskwa nie widzi w Polsce łatwego celu. Widzi państwo trudne do spenetrowania, trudne do przejęcia i trudne do wykorzystania jako narzędzia destabilizacji regionalnej – właśnie dlatego, że jest głośne, sporne i wewnętrznie dynamiczne. „Chaos" polityczny jako mechanizm odporności W rosyjskich analizach trudno znaleźć tezę o polskiej chwiejności. Zamiast tego wskazywana jest strukturalna antyfragilność – im większy nacisk zewnętrzny i im wyższa temperatura polityczna, tym silniejsza mobilizacja instytucji i opinii publicznej. Ten „chaos" – postrzegany w zachodniej debacie często jako słabość – z perspektywy rosyjskiej oceny operacyjnej w ramach wojny informacyjnej utrudnia wejście, maskowanie wpływów i budowę zaplecza agenturalnego. W systemach autorytarnych cicha przestrzeń decyzyjna jest wartością. Miarą sprawczości. W Polsce cisza jest podejrzana i nienaturalna. To paradoks, który Moskwa musi brać pod uwagę – choć trudno jej go zrozumieć. Konstytucyjna architektura rozproszenia władzy -model ustrojowy jako bariera operacyjna Polski system polityczny, oparty na konstytucji z 1997 roku, został zaprojektowany jako republika półprezydencka z racjonalizowanym parlamentaryzmem. To oznacza dwudzielną egzekutywę - prezydenta wybieranego w wyborach powszechnych oraz rząd odpowiadający przed parlamentem. Z perspektywy rosyjskich analityków ten model stanowi fundamentalną przeszkodę w przejęciu kontroli nad państwem. Nie ma w Polsce jednego ośrodka władzy, który można by skolonizować, skompromitować lub przekupić, by uzyskać pełną kontrolę nad aparatem państwowym. System "checks and balances" – mechanizm obronny Konstytucja gwarantuje szeroki system wzajemnych kontroli i równoważenia władzy: Prezydent posiada prawo weta wobec ustaw, co wymaga 3/5 głosów w Sejmie (276 z 460) do jego przełamania – próg praktycznie niemożliwy do osiągnięcia bez szerokiego konsensusu politycznego. Rząd prowadzi bieżącą politykę i odpowiada przed parlamentem, ale nie może działać bez prezydenta w kluczowych sprawach bezpieczeństwa i polityki zagranicznej. Sądownictwo zachowuje niezależność i może kwestionować decyzje władzy wykonawczej i ustawodawczej (oczywiście z rosyjskiej perspektywy). Rosyjskie źródła analityczne wskazują, że ta architektura uniemożliwia szybkie przeforsowanie drastycznych zmian i wymusza transparentność działań poprzez publiczną debatę. Kohabitacja – nieoczekiwany pancerz odporności Podzielona egzekutywa jako system antywłamaniowy Kluczowym elementem polskiej odporności jest możliwość tzw. kohabitacji – sytuacji, w której prezydent i rząd pochodzą z rywalizujących obozów politycznych. To zjawisko, które w wielu systemach byłoby źródłem paraliżu, w ocenie Rosjan - w Polsce staje się mechanizmem obronnym przed zewnętrznym przejęciem władzy. Dlaczego Moskwa nie może tego wykorzystać? Rosyjskie analizy operacyjne wskazują na fundamentalny problem. Nawet jeśli Kreml mógłby wpłynąć na jedną część egzekutywy, druga część zachowuje pełną autonomię i możliwość kontrdziałania. Jakie scenariusze w ocenie Rosjan są niemożliwe do realizacji? Przejęcie całej władzy przez jedno środowisko – każda ze stron ma konstytucyjne narzędzia do blokowania działań drugiej Cicha kolonizacja systemu – podziały wymuszają transparentność i publiczną kontrolę każdej decyzji Monopolizacja narracji – każdy obóz polityczny ma swoich reprezentantów w mediach, instytucjach i strukturach władzy Paradoks polaryzacji Kohabitacja cementuje polaryzację i utrudnia sprawne rządzenie, co często jest przedstawiane jako słabość systemu. Jednak z perspektywy bezpieczeństwa narodowego zdaniem Rosjan to właśnie ta cecha stanowi barierę nie do przebycia dla obcych wpływów. Im większa polaryzacja, tym trudniej destabilizować – bo żadna strona nie ma pełnej kontroli, a każda kontroluje drugą. Niektórzy Rosjanie uważają że można ja pogłębić by osłabić decyzyjność ale jak pokazuje praktyka nie ejst to łatwe zadanie. Przywoływany w Rosyjskich analizach jest - "Test 10 września 2025" – kohabitacja w praktyce Kryzys jako moment weryfikacji systemu Praktyczna weryfikacja tego mechanizmu miała miejsce 10 września 2025 roku, gdy rosyjskie drony naruszyły polską przestrzeń powietrzną. Do Polski weszło do 21 dronów, głównie przez Białoruś, co wywołało natychmiastową reakcję zarówno polskich, jak i sojuszniczych sił NATO. Kluczowa rosyjska obserwacja Zarządzanie kryzysem stanowiło nieoczekiwaną okazję do efektywnej współpracy między pałacem prezydenckim a rządem. Mimo głębokich podziałów politycznych, obie gałęzie egzekutywy wykazały szybką koordynację i zdecydowane działania w wspólnym interesie bezpieczeństwa narodowego. Polska nie tylko niezwłocznie zestrzeliła część dronów, ale także powołała się na Artykuł 4 Traktatu NATO, uruchamiając konsultacje sojusznicze. Dodam, że to był pierwszy przypadek bezpośredniego użycia siły przez NATO wobec rosyjskich zasobów na terytorium państwa członkowskiego od wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie. Wnioski operacyjne dla Kremla (z rosyjskich analiz) Rosyjscy analitycy musieli zanotować fundamentalną lekcję - nawet w warunkach głębokiej polaryzacji wewnętrznej, polski system polityczny potrafi się skonsolidować w obliczu bezpośredniego zagrożenia. Jednak po ustąpieniu bezpośredniego niebezpieczeństwa, długotrwałe podziały polityczne szybko wznowiły się. Konflikty wewnętrzne ponownie pojawiły się (spory dotyczące nominacji ambasadorów, polityki wobec Ukrainy, reform sądownictwa), co podkreśla trwałość tarć krajowych nawet w obliczu wyzwań bezpieczeństwa egzystencjalnego. Paradoks tymczasowej jedności Epizod 10 września ujawnia centralną cechę polskiej polityki bezpieczeństwa - ostre kryzysy mogą katalizować tymczasową jedność egzekutywy, jednak trwała współpraca między obozami politycznymi pozostaje rzadka w braku bezpośredniego zagrożenia fizycznego. Dla Kremla oznacza to, że strategia oparta na stopniowej erozji i przedłużonej presji ma większe szanse powodzenia niż próba wykorzystania dramatycznego kryzysu – bo dramatyczny kryzys jednoczy Polaków, a nie dzieli. Wielopartyjność i reprezentacja – system bezpieczeństwa politycznego Każda opcja ma swojego reprezentanta Polski system proporcjonalny z progiem 5% gwarantuje, że w Sejmie zasiada kilka ugrupowań reprezentujących szerokie spektrum polityczne. To zdaniem Rosjan oznacza, że każda znacząca opcja polityczna ma swojego reprezentanta w strukturach władzy. Konsekwencja operacyjna dla Kremla jest to, że żaden obcy aktor nie może „wykupić" całego systemu politycznego ani zdominować debaty publicznej poprzez kontrolę jednej partii czy środowiska. Zawsze istnieje opozycja, kontrola i kontrnarracja. System wieloośrodkowy jako multiplikator kontroli Rosyjskie analizy wskazują, że wielopartyjność w połączeniu z kohabitacją tworzy system, w którym: Każda decyzja jest kwestionowana – jeśli nie przez opozycję parlamentarną, to przez prezydenta, media lub opinię publiczną Każda kompromitacja jest natychmiast wykorzystywana – podziały polityczne sprawiają, że wszelkie podejrzenia o obce wpływy stają się bronią w walce wewnętrznej Każda próba monopolizacji jest blokowana – konstytucyjne mechanizmy i polityczna konkurencja uniemożliwiają koncentrację władzy Decentralizacja jako zapora operacyjna Z perspektywy Rosyjskiej wieloośrodkowość władzy, kontrola sądowa, niezależność mediów i żywa opinia publiczna tworzą system, w którym nie ma jednego punktu przechwycenia – punktu ciężkości destabilizacji informacyjnej. Rosyjskie opracowania wskazują, że jeśli którakolwiek instytucja państwowa w Polsce zaczyna działać pod presją zewnętrzną lub budzi podejrzenia - o obcą inspirację i natychmiast pojawiają się kontrreakcje – zarówno instytucjonalne, jak i społeczne. Zdaniem Rosjan Polska jest trudnym polem do prowadzenia cichej wojny. Jest zbyt głośna i zbyt czujna. Polaryzacja, która nie demobilizuje Częstym błędem analitycznym jest utożsamianie polaryzacji z podatnością. Tymczasem zdaniem rosyjskich analityków polaryzacja w Polsce nie generuje pasywności, lecz wysoką wrażliwość społeczną. Moskwa kalkuluje - emocjonalność polskiej polityki sprawia, że przekaz obcy – nawet jeśli trafia do odbiorców – natychmiast napotyka kontrnarrację. Społeczeństwo, które samo kwestionuje władzę, automatycznie kwestionuje również wpływ aktorów zewnętrznych. Kryzys jako normalny element systemu Jedne z rosyjskich analiz przedstawia, że Polska nie działa w logice „kryzys = zagrożenie dla stabilności". Polska działa w logice: „kryzys = standard operacyjny państwa demokratycznego, bodziec mobilizacyjny". To jest przeciwieństwo rosyjskiego modelu zarządzania stabilnością, opartego na ciszy i centralizacji. W polskim modelu tarcie jest paliwem działania, a procesy – nawet jeśli chaotyczne – są trudne do zatrzymania lub przejęcia. Podsumowanie W rosyjskich analizach Polska nie jawi się jako państwo kruche czy pogrążone w sporach. Wręcz przeciwnie – postrzegana jest jako system, którego siły i słabości są splecione, a próba wykorzystania jednych natychmiast aktywuje drugie. Konstytucyjna architektura rozproszenia władzy, mechanizm kohabitacji i wielopartyjność tworzą system, w którym żaden pojedynczy ośrodek wpływu – wewnętrzny czy zewnętrzny – nie może przejąć całej władzy bez szerokiego poparcia społecznego i parlamentarnego konsensusu. Analizy te w większości podkreślają wysoki poziom odporności politycznej Polski wobec presji zewnętrznej oraz umiejętność szybkiego reagowania na prowokacje. W logice rosyjskiej projekcji operacyjnej Polska jest trudna do złamania, ponieważ nie jest jednorodna, spokojna ani przewidywalna. W ocenie Kremla jest to jednocześnie zagrożenie i wzbudzający respekt czynnik w regionie. Jednocześnie obecne są komentarze podważające trwałość tej odporności w scenariuszu długotrwałego kryzysu gospodarczego czy zaostrzenia sporów politycznych. Rosja często wskazuje, że w Polsce nie ma pięknej symetrii politycznej – jak w Rosji. Jest ciężka, twarda, ukształtowana praktyką konstrukcja odporności. Nie elegancka. Funkcjonalna. Dlatego w rosyjskich analizach Polska nie pojawia się jako kraj, który można „wywrócić od środka". Raczej jako taki, który trzeba "trzymać pod nieustanną presją, licząc na zmęczenie" – bo szybkie otwarcie istniejących szczelin politycznych wydaje się z perspektywy murów Kremla mało prawdopodobne. Epilog Z nieukrywaną ciekawością analizowałem ten wątek rosyjskich analiz. Widząc jak wróg nas widzi - możemy poznać i siebie. W rosyjskiej przestrzeni informacyjnej zdecydowana większość komentarzy i publikacji o Polsce ma charakter negatywny (propagandowy), jednak występują również głosy podkreślające pozytywne cechy czy osiągnięcia Polski w porównaniach społeczno-gospodarczych (choć są to rzadkości). Natomiast w rosyjskich dokumentach analitycznych i naukowych Polska jawi się jako państwo, które "nie pęka" – bo jest zbyt rozproszone, zbyt zakotwiczone i zbyt odporne na monopolizację. Jak wyżej wspominałem rosyjskie podejście do działań przeciw Polsce opiera się na strategii „powolnej erozji", ukierunkowanej na wzmacnianie wewnętrznych napięć i spadek mobilizacji strategicznej - temu służy doktryna "Wojny Zrównoważonej". Rosji przeszkadza Nasz silny mandat bezpieczeństwa - zakorzenienie w NATO, bilateralny sojusz z USA, wieloośrodkowość władzy – to ich zdaniem architektura zaprojektowana nie do wygody, lecz do przetrwania w niesprzyjającym środowisku drapieżnych państw. W mojej ocenie Polska – bazując na rosyjskiej perspektywie, ale także będąc jej obywatelem – to państwo, które potrafi funkcjonować w warunkach ciągłego napięcia. Nie jest idealne, nie jest spokojne – ale jest naturalnie odporne. W mgłach wojny to przewaga. Jedni szukają harmonii. My nauczyliśmy się działać w sporze, a nie poza nim. Oceniam to z perspektywy Moskwy - jesteśmy dla nich najgorszym możliwym przeciwnikiem – takim, którego nie da się po cichu przejąć, ani łatwo zastraszyć. P.S. Analiza oparta na rosyjskojęzycznych źródłach (2024–2025). Pozdrawiam i dziękuję.
49
42
7
646
72,271
The rose, the mirror, the moon. We took a contract unlike any other. We danced with Shani, we fought against Olgierd, and we faced the Caretaker in the halls of the Von Everec estate. Ten years ago, we crossed paths once more with Gaunter O'Dimm, Man of Glass, and learned about his true nature. Thank you for keeping the stories from Hearts of Stone alive 🌹
63
582
92
5,774
367,382
Generał Karol Molenda. Człowiek, który kieruje polską cyfrową armią. To on ją stworzył. To on stworzył z niej piątą, cyfrową armię świata. To on dziś współtworzy Polski komputer kwantowy. W tym roku Cyfrowa Armia naszego kraju towarzyszyła nam od pierwszej minuty Festiwalu Lema. Pan generał słuchał, notował przez dwa dni, rozmawiał z młodymi ludźmi, odpowiadał na pytania. Mało tego, stworzył stoisko, by pokazać młodym ludziom, jaka historia stoi za Polską Armią. Sprawdził polską enigmę. Muszę przyznać, że jeśli dziś coś w naszym kraju napawa mnie dumą, to na pewno ten człowiek i jego drużyna.
36
202
9
1,378
53,222