Alex Jaromin retweeted
The GRU hacked into Jared Kushner's iPhone. Dutch military intelligence (MIVD) then recruited a GRU spy who gave them access to the hacked phone. What MIVD discovered was that Kushner had access to two bank accounts --one Azerbaijani, the other Israeli --where Saudi Crown Prince Mohammed bin Salman and Emirati ruler Mohammed bin Zayed deposited money. It sounds like a slightly far-fetched episode of "Slow Horses," but it's real. And it proves just how eye-poppingly corrupt this administration was and continues to be as its "special envoy" decides the fate of tens of millions in Europe in the Middle East. Simply incredible reporting by Matthew Cole, drawn from his new book on Kushner. vanityfair.com/story/jared-k…
Alex Jaromin retweeted
“The Dutch government had hacked into Jared Kushner’s phone and monitored him as he accessed a Dubai-based bank account.
What was odd, the source said, was that the money in the account—hundreds of millions of dollars—had come from a bank in Azerbaijan. Most importantly, Kushner appeared to have transferred significant amounts of money from the Dubai account to other individuals, including a warlord, a mercenary and a one-time hit man”
An exclusive excerpt from Princes and Thieves: Jared Kushner and Mohamed bin Zayed’s Secret Plot to Remake the Middle East examines how bank accounts linked the president’s son-in-law—and former senior adviser—to Israel, the UAE, and Saudi Arabia.
vanityfair.com/story/jared-k…
Alex Jaromin retweeted
Przemysław Wipler - miliony od dawnych klientów i interesy w Sejmie
Przybliżaliśmy postać Przemysława Wiplera:
xitter.cf/AkademiaPrawdy/status/…
Opisywaliśmy też jego rolę w aferze ZondaCrypto:
xitter.cf/AkademiaPrawdy/status/…
W środę 21 października 2026 Wirtualna Polska ujawniła, że lobbował jako poseł nie tylko na korzyść ZondaCrypto, ale także dla paru innych firm. Chodzi o jego klientów z czasów, gdy był zarejestrowanym lobbystą. Gdy trafił do Sejmu w październiku 2023 jako poseł Konfederacji, stał się lobbystą nie rejestrowanym. Budzi to wielkie wątpliwości natury etycznej, ale także prawnej.
Śledztwo dziennikarzy WP Szymona Jadczaka i Łukasza Frątczaka dotyczy powiązań między wcześniejszą działalnością biznesową Przemysława Wiplera a jego aktywnością parlamentarną. Firmy założone przez Wiplera i jego współpracownika Michała Krzymowskiego wystawiały faktury podmiotom, których sprawami poseł zajmował się następnie w Sejmie. Bronił ich interesów między innymi na posiedzeniach kierowanego przez siebie Parlamentarnego Zespołu ds. Wolnego Rynku. Chodziło między innymi o podmioty związane z rynkiem bukmacherskim, branżą fintech, gospodarką odpadami oraz organizacjami pracodawców.
Z dokumentów, do których dotarli dziennikarze wynika, że firmy Wiplera i Krzymowskiego, mające ten sam adres co biuro poselskie Wiplera, uzyskały do 2025 co najmniej 35 mln zł wpływów od ponad stu klientów. Około 6,7 mln zł miało pochodzić od organizacji, których sprawy później pojawiały się w działalności kierowanego przez Wiplera zespołu parlamentarnego.
Jednym z opisanych w śledztwie przykładów jest sprawa Cinkciarz.pl. W październiku 2024, po cofnięciu przez Komisję Nadzoru Finansowego zezwolenia instytucji płatniczej z grupy Cinkciarza, zespół kierowany przez Wiplera debatował o branży fintech. Poseł krytykował banki i zapowiadał interwencje u szefa KNF oraz ministra finansów. W tym samym okresie spółki związane z Cinkciarzem zapłaciły Fiverand 350 tys. zł za obsługę medialną. Wipler tłumaczył się, że sam nie pracował dla Cinkciarza, ponieważ odszedł ze spółki doradczej trzy dni przed złożeniem ślubowania poselskiego.
Kolejny przykład dotyczy rynku hazardowego. W marcu 2025 zespół parlamentarny zajmował się nielegalnym hazardem. Izba Gospodarcza Producentów i Operatorów Urządzeń Rozrywkowych oraz Superbet, reprezentowane przez Adama Lamentowicza, zapłaciły dawnym firmom Wiplera łącznie ponad 1,5 mln zł. Już jako poseł Wipler popierał postulaty branży dotyczące między innymi opodatkowania oraz legalizacji internetowego pokera.
W grudniu 2025 zespół zajmował się opłatami za odpady. Wipler wspierał wówczas Krzysztofa Gruszczyńskiego, prezesa ALBA Polska. Jak ustaliła WP, podmioty powiązane z Wiplerem i Krzymowskim otrzymały od tej firmy prawie 2,5 mln zł.
Wspólnym mianownikiem tych spraw jest pytanie o jawność wcześniejszych relacji biznesowych. Podczas analizowanych posiedzeń nie informowano uczestników o wcześniejszych powiązaniach finansowych firm posła z podmiotami, których interesy były omawiane.
Wipler nie odpowiedział na pytania WP dotyczące śledztwa. Odwołał również zaplanowany udział w programie na żywo, w którym miał odnieść się do publikacji. Gdy pod budynkiem Sejmu próbowała go pytać red. Justyna Dobrosz-Oracz z TVP INFO, też nie odpowiedział lecz jedynie powtórzył, że jego działania były legalne. W zasadzie, zamiast odpowiadać, atakował dziennikarkę.
Na ustalenia WP zareagował wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. W programie „Newsroom WP” mówił o konieczności sprawdzenia sprawy przez odpowiednie instytucje. Oświadczył: „Każdy nielegalny lobbing powinien spotykać się z kontrolą państwa i myślę, że w tej sprawie też kontrola Centralnego Biura Antykorupcyjnego bądź innych służb będzie zrealizowana.”
Dodał jeszcze, że „jeżeli posłowie realizują jakiś lobbing na rzecz kogokolwiek, przekładają jakieś pieniądze z kupki na kupkę i nie potrafią się wytłumaczyć, a powstają przepisy, które są przeciwko innym obywatelom, to jest złe i to jest łamanie prawa, i za to powinna być kara.”
Dodatkowy wymiar sprawie nadał wpis na X Jacka Dobrzyńskiego, rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych:
„Odpowiadając na liczne pytania dziennikarzy informuję, że agenci CBA kontrolowali oświadczenia majątkowe składane za lata 2023-2025 przez posła Przemysława Wiplera. Kontrola została zakończona w kwietniu 2026 roku. Dokumentacja i ustalenia kontroli zostały przekazane do Prokuratury Okręgowej w Warszawie w związku z prowadzonym tam śledztwem dotyczącym nieprawidłowości w składanych przez posła oświadczeniach majątkowych.”
Oczywiście szczegóły nie zostały ujawnione, bo są objęte tajemnicą śledztwa. Wiemy jednak, że Wipler wielokrotnie korygował swoje oświadczenia majątkowe. Udaje, że zapominał o różnych „drobiazgach” o wartości liczonej w milionach złotych.
W sprawie pojawia się również wątek politycznej odpowiedzialności wewnątrz Konfederacji. WP przypomniała, że w 2023 Sławomir Mentzen, lider Nowej Nadziei, publicznie mówił o warunku związanym z powrotem Wiplera do działalności politycznej: „Przemysław Wipler obiecał mi w '23 roku, że może zakończyć swoją działalność lobbingową, bo postawiłem taki warunek.”
Deklaracja ta nabiera znaczenia w kontekście późniejszego objęcia przez Wiplera funkcji przewodniczącego Parlamentarnego Zespołu ds. Wolnego Rynku. Sam fakt wcześniejszego prowadzenia działalności lobbingowej nie jest zakazany. Kontrowersje dotyczą jednak tego, czy po wejściu do Sejmu zachował odpowiednią przejrzystość i oddzielił wcześniejsze relacje z klientami od aktywności parlamentarnej.
Eksperci twierdzą, że działania Wiplera to całkowita patologia. Jego sprawa stawia pytanie o to, jak powinny wyglądać standardy przejrzystości w polskim Sejmie.
Kluczowe pozostają trzy kwestie: czy wszystkie wymagane informacje zostały prawidłowo ujawnione przez Przemysława Wiplera, czy doszło do naruszenia przepisów dotyczących oświadczeń majątkowych oraz czy działalność parlamentarna była prowadzona z zachowaniem standardów bezstronności. Wiele wskazuje na to, że Przemysław Wipler złamał nie tylko zasady etyczne, zarówno te obowiązujące lobbystów, jak i te obowiązujące posłów. On prawdopodobnie złamał także prawo nadużywając uprawnień posła na Sejm.
autor: @GasewiczJarek dla @AkademiaPrawdy
źródła: WP, Sejm, Money.pl, X
ilustracja: Przemysław Wipler prowadzący jednoosobowo posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Wolnego Rynku 27.03.2025 - screen
Co ukrywa Przemysław Wipler?
W poniedziałek 4 maja 2026 redaktor Wojciech Czuchnowski w Wyborczej opisał rolę Przemysława Wiplera w aferze ZondaCrypto. Trochę się wyjaśniło dlaczego z taką pasją ten poseł bronił w Sejmie rynku kryptowalutowego przed uregulowaniem.
Jednocześnie zarzekał się on, że nie ma nic wspólnego z lobbowaniem na rzecz ZondaCrypto. Twierdził, że sugestie o jego wpływie na ustawę o kryptowalutach są „absurdalne” i naruszają jego dobre imię. Mówił, że nie prowadził rozmów na temat tej ustawy z przedstawicielami Karola Nawrockiego, a z ZondaCrypto współpracował tylko komercyjnie (np. robiąc analizy) i bez związku z procesem legislacyjnym.
Redaktor Wojciech Czuchnowski napisał o ścisłej współpracy spółki założonej przez Przemysława Wiplera z ZondaCrypto. Z ujawnionych dokumentów wynika, że sprawy komunikacji i strategii medialnej BitBay/ZondaCrypto obsługiwała co najmniej od roku 2018 firma Wiplera. Od marca 2016 miał on zarejestrowaną jednoosobową działalność gospodarczą „WIPLER DORADZTWO PRZEMYSŁAW WIPLER” (NIP: 5861994708; REGON: 015894603). Aktualny adres siedziby to Warszawa, ul. Nowogrodzka 6A, lokal 16.
W kwietniu 2022 zarejestrował w Toruniu spółkę „FIVERAND KRZYMOWSKI SPÓŁKA KOMANDYTOWO-AKCYJNA” (KRS: 0000965168; NIP: 9562374928; REGON: 521699175). Jego wspólnikiem (drugim komplementariuszem) był Michał Krzymowski, wcześniej dziennikarz tygodnika Newsweek. Aktualny adres siedziby to Warszawa, ul. Nowogrodzka 6A, lokal 5. Zaś w maju 2023 Wipler zarejestrował fundację „FUNDACJA DOBRY RZĄD”, która także prowadzi działalność gospodarczą (KRS: 0001037202; NIP: 7011146515; REGON: 525393579). Aktualny adres siedziby tej fundacji to Warszawa, ul. Nowogrodzka 6A, lokal 5.
8 kwietnia 2026 Donald Tusk ujawnił publicznie informacje o wpłatach od Przemysława Krala dla fundacji związanej z Przemysławem Wiplerem i drugiej fundacji związanej ze Zbigniewem Ziobro. Fundacja Dobry Rząd, założona i kierowana przez Wiplera, miała dostać na przełomie października i listopada 2025 ok. 70 tys. euro. Ta informacja opiera się na ustaleniach ABW. Od tego momentu stało się jasne, że Przemysław Wipler jest ważną postacią w aferze ZondaCrypto.
W wyniku wyborów parlamentarnych, które odbyły się 15 października 2023 Wipler został posłem na Sejm RP z listy Konfederacja Wolność i Niepodległość. Mieszka w Józefowie w powiecie otwockim. Mandat zdobył jednak w okręgu wyborczym nr 5 w Toruniu, głosowało na niego 13457 osób. W związku z tym, że został posłem, musiał złożyć ślubowanie, ale oprócz tego musiał także złożyć oświadczenie majątkowe. Takie oświadczenia o swoim majątku musi także składać po zakończeniu każdego roku. Ma z tym wielki problem. Jest wprawdzie magistrem prawa, ale nie potrafi wypełniać oświadczeń majątkowych. Ciągle o czymś zapomina. Tak naprawdę coś przed nami ukrywa.
Jednoosobowa działalność gospodarcza
Na początku swojego posłowania pan poseł zastosował mało wyrafinowaną sztuczkę z fikcyjnym zawieszeniem działalności gospodarczej. Zawiesił swoją działalność gospodarczą z dniem 1 listopada 2023. Jego oświadczenie majątkowe z 12 listopada 2023 wpłynęło do Sejmu 13 listopada 2023. W punkcie VII o prowadzeniu działalności gospodarczej napisał, że zawiesił tę działalność z dniem 30 listopada 2023, więc ten punkt oświadczenia go nie dotyczy. Dodał też, że nie dotyczy go zapis "z tego tytułu osiągnąłem w roku ubiegłym przychód i dochód w wysokości:"
Przemysław Wipler podwójnie skłamał. Po pierwsze, zawieszenie było fikcyjne, a działalność została wznowiona po miesiącu, z dniem 1 grudnia 2023. Po drugie, oczywiście powinien podać ile zarobił na tej działalności w roku 2023. 12 grudnia 2023 złożył korektę oświadczenia, w której przyznał się do prowadzenia działalności gospodarczej oraz podał prawdziwe daty zawieszenia i wznowienia, ale zapomniał podać ile zarobił na tej działalności. 19 grudnia 2023 złożył kolejną korektę, w której w końcu podał, że w roku 2023 przychód z jednoosobowej działalności gospodarczej wyniósł 4.326.044,98 zł, a dochód: 1.253.858,38 zł.
FIVERAND KRZYMOWSKI SPÓŁKA KOMANDYTOWO-AKCYJNA
Ze spółką, która obsługiwała w ostatnich latach ZondaCrypto jest jeszcze gorzej. W poselskim oświadczeniu majątkowym jest to punkt III. W swoim inauguracyjnym oświadczeniu poseł napisał, że ten punkt go nie dotyczy, oraz że nie dotyczy go obowiązek udzielenia informacji o dochodach uzyskanych z tego źródła w roku 2023. Niezwykle sprytny pan Wipler rzeczywiście zbył 7 listopada 2023 swoje prawa komplementariusza za kwotę 1.000 zł (jeden tysiąc złotych), ale to nie oznacza, że został zwolniony z obowiązku ujawnienia dochodów z tej spółki. Nie miał prawa napisać „NIE DOTYCZY”.
Gdy składał pierwsze poselskie oświadczenie (czyli 12 listopada 2023) powinien podać, że dostał z tej spółki w roku 2023 wynagrodzenie w kwocie 2.500 zł miesięcznie czyli ponad 25.000 zł, oraz że dostanie pewien udział w zyskach za rok 2023, który zostanie ustalony dopiero po zakończeniu roku 2023. Uchwała wspólników w sprawie podziału zysku spółki za rok 2023 została podjęta 17 maja 2024, z nieznanego powodu w nagłówku jest data 31 maja 2024.
Przemysław Wipler dostał 62% zysku jako komplementariusz (wspólnik) oraz 1% jako akcjonariusz. Razem było to 1.080.010,40 zł. Uchwała została podjęta przez wspólników i przez nich podpisana. Widzimy nazwiska Przemysława Wiplera i Michała Krzymowskiego. Tyle że Przemysław Wipler przecież już nie był wspólnikiem tej spółki w maju 2024. Niby nie był, ale jednak decydował i podpisywał uchwały. Z treści tej uchwały i podpisów wynika, że zbycie praw w listopadzie 2023 było fikcyjne.
Przemysław Wipler podał informację o dochodach z FIVERAND w oświadczeniu za rok 2023, które złożył 30 kwietnia 2024. Wpisał te dochody w punkcie IX gdzie podawane są informacje o innych dochodach. Powinien podać w punkcie III dotyczącym między innymi działalności w spółkach komandytowo-akcyjnych. Oprócz tego powinien wyjaśnić jaka jest jego faktyczna rola w tej spółce.
FUNDACJA DOBRY RZĄD
Przemysław Wipler przyznaje w swoich oświadczeniach majątkowych, że jest członkiem zarządu od 23 maja 2025, ale dodaje, że obowiązek poinformowania o dochodach z tytułu pełnienia zaszczytnej funkcji prezesa zarządu tej fundacji go nie dotyczy. Co gorsze, nie możemy przeanalizować sprawozdań finansowych tej fundacji za lata 2023 i 2024, bo takich sprawozdań nie złożono.
Odpowiedzialność za to powinien ponieść przede wszystkim prezes zarządu, czyli Przemysław Wipler. Dopóki nie złoży sprawozdań, nie sprawdzimy czy wcześniej też były jakieś „datki” od ZondaCrypto lub jej szefa Przemysława Krala. Może to jednak sprawdzić ABW lub Prokuratura.
Reasumując, Przemysław Wipler zbyt często myli się w swoich oświadczeniach majątkowych, żeby uznać to za przypadek. Nie jest też przypadkiem jego lobbowanie przeciwko choćby minimalnemu zaostrzeniu przepisów o fundacjach rodzinnych. Jest jednym z tych, którzy używają instrumentów fundacji rodzinnych do ukrywania majątku i unikania opodatkowania, a nie do zabezpieczania interesów swoich potomków. Z kolei, jego lobbowanie na rzecz ZondaCrypto to jaskrawy przykład konfliktu interesów – jego firmy pracowały dla Przemysława Krala (czyli ZondaCrypto) i dostawały pieniądze za „analizy”, gdy on wpływał na kształt ustaw pod kątem interesów Przemysława Krala.
Chyba pora dokładniej prześwietlić zarówno jego „pomyłki” w oświadczeniach majątkowych, jak też całą resztę jego działalności.
autor: @GasewiczJarek
źródła: Repozytorium akt rejestrowych KRS, CEIDG, Wyborcza, strona internetowa FIVERAND
ilustracja: Poseł Przemysław Wipler lobbujący na rzecz ZondaCrypto podczas debaty w Sejmie
22.07.2025
Alex Jaromin retweeted
Uwaga! Niech nikt przypadkiem nie pisze o współpracy @K_Stanowski z Uncensored VPN bo Kanał Zero domaga się 10 tysięcy za każdą wzmiankę o tym, że za tą firmą stali ludzie podejrzewani o pranie brudnych pieniędzy i czerpanie zysków z prostytucji. Podajcie dalej aby przestrzec innych, aby o tym nie pisali. Sąd wprawdzie nie uwzględnia wniosków Stanowskiego o takie kary, ale kto wie co będzie dalej. Lepiej o tym nie pisać.
Alex Jaromin retweeted
Three waves of ballistic missiles have been launched at Kyiv by Russian “humanitarians” since yesterday evening. They used 21 missiles. Unfortunately, numerous sites across the city have been hit and damaged: ordinary residential buildings, energy facilities, infrastructure at one of the railway stations and the metro, shopping malls, and businesses. Even a monastery is among the damaged sites. Our emergency services are working at all the affected locations. Twelve of our regions came under Russian attack overnight. In Kyiv and across the regions, 34 people were injured, including five children. As of now, two people have been confirmed killed. My condolences to their families and loved ones.
Almost immediately after another round of talks, Russia launched a pointed attack. This means there has been no real change in its attitude toward everything that is happening. It is important to keep trying to find the right solutions to end this war. But when Russia responds to negotiations with ballistic missiles, real pressure on Russia is needed to bring about different steps – steps toward ending the killing. Stronger air defenses and the rapid delivery of missiles, the ability to destroy ballistic missile launchers, sanctions over the war – all of this must be in place. I am grateful to everyone who sees the situation for what it is and acknowledges the reality. The aggressor deserves to be treated accordingly. Ukraine deserves support. People's lives deserve protection. Thank you to everyone who stands with Ukraine!
Alex Jaromin retweeted
It takes a special kind of pandering, grovelling, spineless, sycophantic fucking CUNT to call Vladimir Putin a “humanitarian.”
Take a victory lap Steve Witkoff, you fucking cunt.
Alex Jaromin retweeted
Questa è una registrazione storica.
Chi è questa persona?
Il video mostra l'attuale Segretario di Stato degli Stati Uniti🇺🇸 @SecRubio nel 2014, mentre esprime indignazione per il fatto che gli Stati Uniti abbiano costretto l'Ucraina 🇺🇦 a rinunciare a 1900 testate nucleari, e assicura che gli Stati Uniti 🇺🇸 "difenderanno l'Ucraina per sempre".
Sono passati 12 anni.
Ora Marco Rubio,
sotto la pressione di @realDonaldTrump
è uno dei primi a convincere l'Ucraina ad accettare la capitolazione davanti al aggressore russo…
Alex Jaromin retweeted
Just a few hours ago, President Trump said in the Oval Office that I should be tried in court because I dared to talk about the corruption coming out of the White House.
If I've learned one thing from this past year, it's that you have to push back. I'm not going to be intimidated out of standing up for the rule of law and the country that has given me everything.
Alex Jaromin retweeted
Brutalne pobicie dwóch Ukraińców na plaży w Gdańsku w nocy 13 czerwca.
Policja szuka sprawców.
Niech to idzie w świat.
Alex Jaromin retweeted
That’s great, Mr. Trump. I’d like to report a theft.
A man inside our government illegally spent nearly $22 million in taxpayer dollars on bogus campaign ads praising himself. He now resides on 1600 Pennsylvania Avenue.
Taxpayers want to know when they’ll get their money back.
Trump announces "fraud whistleblower incentive program" -- "All Americans will now be able to go to fraud dot gov and report cases of corruption and theft of taxpayer dollars in their communities ... if you turn somebody in and you find $1 billion, we're giving a commission of 1%. That's a lot of money"
Alex Jaromin retweeted
Telewizja @RepublikaTV zablokowała komentarze i możliwość podawania dalej tych przeprosin. Najwyraźniej trzeba im pomóc zachować się jak trzeba.
Alex Jaromin retweeted
This is a baby killed in a baby stroller by russian monsters in broad daylight‼️
Russia struck the central park in Nova Vodolaha, Kharkiv region, with a jet-powered drone while it was packed with people and families. They killed at least 3, a baby and two women, and injured at least 14 more.
Alex Jaromin retweeted
A horrific Russian strike in the Kharkiv region. A “shahed” struck people directly – in a park near an ordinary café. Pure atrocity. Six people were killed, including children. A little girl was killed in a stroller – her name was Angelina, she was just over a year old, born in August 2025… Her mother’s name was Inna. She died in the hospital… Another girl who was killed was 11 years old. My condolences to their families and loved ones. Another 14 people were injured, including six more children.
I am grateful to everyone who supports Ukraine under these circumstances and helps us shoot down “shaheds,” shoot down missiles, and stop Russian assaults. These are horrific photos, but behind them are shattered lives and the truth about this war. Lives must be protected. Ukraine needs air defense. You can't think about making money with Russia as long as it continues its asinine war. We ask that sanctions on Russia stay in place as long as the killings continue. We ask America to be strong, and we ask it to apply the Lindsey Graham law. We ask Europe to continue its support. We ask that everything possible be done to bring peace and guarantee security. Ukraine wants peace. It is Russia that has insisted on continuing the killing all this time. The world has enough strength to stop the war. That strength must finally be used – against the murderers.
Alex Jaromin retweeted
🔴 UWAGA! POLICJA ODPOWIEDZIAŁA NAM W SPRAWIE KIEROWCY PORSCHE. I TA ODPOWIEDŹ JEST DRUZGOCĄCA. DLACZEGO PRZYJĘTO ŁAGODNIEJSZĄ KWALIFIKACJĘ PRZESTĘPSTWA, SKORO MOŻLIWA JEST SUROWSZA❓
Naprawdę nie wiemy, jak @Policja_KRPII @Policja_KSP chce obronić swoje postępowanie w tej sprawie.
Starsza kobieta miała być wielokrotnie uderzana i kopana, w tym uderzona łokciem w głowę z taką siłą, że upadła na samochód. 75-letni świadek stanął w obronie bitego małżeństwa i sam został zaatakowany.
Policjanci jeszcze w czwartek oficjalnie przyznali, że widzieli nagranie. Mimo to komunikat brzmiał: nie ma formalnego zawiadomienia, więc Policja nie będzie prowadzić żadnych czynności. Postępowanie ruszyło dopiero wtedy, gdy jeden z pokrzywdzonych przybył po pewnym czasie do jednostki Policji, aby dokonać formalnego zgłoszenia.
Tyle że zawiadomienie nie jest potrzebne, jeżeli z posiadanych przez Policję informacji wynika uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa ściganego z urzędu.
A tutaj aż prosiło się o zbadanie art. 217a k.k.
Ten przepis chroni osoby, które interweniują w obronie bezpieczeństwa ludzi albo porządku publicznego.
To przestępstwo jest ścigane z urzędu.
Zapytaliśmy Policję, dlaczego nie wszczęła postępowania przygotowawczego w tym kierunku.
Odpowiedź?
„Art. 217a k.k. dotyczy naruszenia nietykalności cielesnej osoby podejmującej interwencję w celu ochrony bezpieczeństwa ludzi albo bezpieczeństwa lub porządku publicznego. Ocenę, czy w tej sprawie spełnione są przesłanki tego przepisu, należy oprzeć na całokształcie ustalonych okoliczności.
Niezależnie od tego policjanci prowadzą czynności również w kierunku art. 160 k.k., który dotyczy narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jest to odrębna kwalifikacja prawna odnosząca się do poważnego zagrożenia dla zdrowia lub życia. Ostateczna ocena prawna będzie zależała od wyników prowadzonych czynności i zgromadzonego materiału.”
Zrozumieliście więc, dlaczego nie wszczęto postępowania przygotowawczego w kierunku art. 217a k.k.? Bo my nie.
Rzeczniczka napisała: „Ocenę, czy w tej sprawie spełnione są przesłanki tego przepisu, należy oprzeć na całokształcie ustalonych okoliczności”.
I PO TO WŁAŚNIE WSZCZYNA SIĘ POSTĘPOWANIE PRZYGOTOWAWCZE, ŻEBY TEN CAŁOKSZTAŁT USTALIĆ.
DLACZEGO WIĘC POLICJA NADAL NIE WSZCZĘŁA POSTĘPOWANIA W KIERUNKU ART. 217A K.K.?
Rzeczniczka tego nie wyjaśniła.
Co więcej, Policja przyznaje teraz, że prowadzi sprawę także w kierunku art. 160 k.k., czyli narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Tylko że od 2 stycznia 2026 r. zaostrzono przepisy, żeby chronić prawnie właśnie takie osoby, jak pokrzywdzonych w tej sprawie. Obowiązuje art. 217a § 2 k.k., który dotyczy sytuacji, gdy osoba interweniująca zostaje zaatakowana i narażona na takie niebezpieczeństwo.
Różnica jest taka, że przestępstwo z art. 217a § 2 k.k. jest zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności, a przestępstwo z art. 160 § 1 k.k. karą do 3 lat pozbawienia wolności.
Dlaczego więc Policja mówi o łagodniejszym art. 160 k.k., a milczy o surowszym art. 217a § 2 k.k.?
Panowie Ministrowie @w_zurek, @ArkadiuszMyrcha z @MS_GOV_PL zmieniają przepisy na surowsze, a Policja z nich nie korzysta.
Zapytaliśmy też wprost, czy pokrzywdzonych podczas interwencji poinformowano, że w przypadku przestępstwa prywatnoskargowego mogą złożyć skargę również w jednostce Policji - nie muszą sami kierować sprawy do sądu.
Odpowiedź?
„Policjanci informowali o możliwościach prawnych.”
To nie jest odpowiedź.
TAK CZY NIE?
Czy poinformowano ich o art. 488 k.p.k.?
Na to nie dostaliśmy odpowiedzi. Otrzymaliśmy za to informację: „uczestnicy zostali poinformowani o możliwości dochodzenia swoich praw przed sądem”.
Czyli z powyższego można wywnioskować, że najpierw Policja odesłała zaatakowanych seniorów do sądu, a potem rozkładała w mediach ręce, że pokrzywdzeni nie zgłosili się do jednostki Policji, więc nic w sprawie nie można zrobić. Skoro kazano im pójść do sądu, to nic dziwnego, że nie przyszli na Policję, prawda?
Policja bez skrupułów zniechęca do zgłaszania spraw nawet starsze osoby, które zostały pobite za stanięcie w obronie porządku publicznego i bezpieczeństwa. Bo czym innym, jak nie zniechęcaniem, jest odsyłanie seniorów do sądu bez wspomnienia o łatwiejszej ścieżce zgłoszenia takiego przestępstwa, jaką jest ustne złożenie skargi Policji?
Zapytaliśmy również, dlaczego materiały nie zostały przekazane prokuratorowi do oceny pod kątem art. 60 § 1 k.p.k., tj. zweryfikowania, czy w sprawie zachodzi interes publiczny w ściganiu sprawcy, co pozwala na wszczęcie postępowania bez formalnego zawiadomienia ze strony pokrzywdzonych, których - co istotne - przecież Policja wcześniej zniechęciła do zgłaszania sprawy.
Policja odpowiedziała nam, że decyzję podejmuje prokurator.
Dziękujemy.
WŁAŚNIE DLATEGO PYTALIŚMY, DLACZEGO MATERIAŁÓW PROKURATOROWI NIE PRZEKAZANO.
Prokuratura potwierdziła nam wcześniej, że ich nie dostała.
I jeszcze sprawa czerwonego światła. Policja znała nagranie, ale dopiero teraz będzie oceniać, czy zachodzą podstawy do podjęcia czynności w sprawie możliwego przejazdu na czerwonym świetle. Czyli w sumie nawet teraz nie ma mowy o prowadzeniu czynności wyjaśniających w tym kierunku. Tak dokładnie odpowiedziała nam rzeczniczka:
„Policjanci zapoznali się z nagraniem przekazanym przez świadka. W związku z prowadzonymi czynnościami analizują dostępne informacje i materiał dotyczący przebiegu zdarzenia. Ocena, czy nagranie daje podstawę do podjęcia odrębnych czynności w związku z podejrzeniem niezastosowania się do sygnalizacji świetlnej, będzie możliwa po analizie jego treści i pozostałych okoliczności.”
Przypominamy: wykroczenia Policja wyjaśnia z urzędu.
Nie trzeba czekać, aż ktoś napisze wniosek, petycję albo zrobi awanturę w mediach.
A teraz najciekawsze.
Po tym, jak jeden z pokrzywdzonych jednak złożył zawiadomienie, nagle:
• są przesłuchiwani świadkowie,
• badany jest art. 160 k.k.,
• badane są groźby,
• ustalono tożsamość mężczyzny,
• prowadzone są działania zmierzające do jego zatrzymania.
Czyli jednak można.
Pytanie tylko:
DLACZEGO NIE MOŻNA BYŁO WCZEŚNIEJ?
Dlaczego Policja, mając nagranie i wiedzę o brutalnym ataku na starszych ludzi oraz osobę, która stanęła w ich obronie, najpierw publicznie ogłosiła, że nie będzie podejmować czynności, bo nie ma zawiadomienia?
Od Policji oczekujemy działania z urzędu tam, gdzie prawo tego wymaga.
Nie szukania formalnego pretekstu, żeby nie działać. Pokazaliśmy, że istniały możliwości i obowiązek działania z urzędu, bez zawiadomienia.
Szczególnie że Policja zapoznała się z materiałami dostępnymi w mediach i znała relacje świadków. Mimo tego funkcjonariusze nie widzieli podstaw do działania bez formalnego zawiadomienia.
Jeżeli państwo chce, żeby ludzie reagowali, gdy ktoś jest bity albo stwarza zagrożenie na drodze, to osoby interweniujące muszą wiedzieć, że po wszystkim państwo stanie po ich stronie.
W tej sprawie na początku tego zabrakło.
Będziemy jej dalej pilnować.
W kolejnym wpisie opublikujemy pełną treść naszych pytań i odpowiedzi rzeczniczki Policji. ⬇️
@Policja_KRPII @Policja_KSP @PolskaPolicja @Prok_Okreg_Wawa @MSWiA_GOV_PL @MKierwinski @czeslawmroczek @K_Galecka
Alex Jaromin retweeted
This video needs to go viral.
It is so true in every way. Trump is controlled by Vladimir Putin. He clearly puts Russia before America. @ProjectLincoln



































