Agred retweeted
Cutscenes Coding
🤝
progress
#DoneThisWeek
#SupaBirdieBoi #gamedev #gamedevelopment #indiegame #indiedev #pixelgame #gameboy
Agred retweeted
This week we picked up the bug-busting hammer and took a few swings... 🚫🪲 The effects were above expectations! (One of those have been with us since 2021, want to guess which one?) #DoneThisWeek
#gamedev #indiedev #indiegame #indie #pixelart #pixelgame #gameboy #SupaBirdieBoi
Agred retweeted
Nie ukrywam, czekałem na to.
Ej, ale wiecie, że o nieprawidłowościach w Funduszu Sprawiedliwości wiadomo od jakichś 6 lat, tylko wreszcie mamy prokuraturę, która chce się tym zająć? No to wyjaśniamy to w najnowszym odcinku 👇
open.spotify.com/episode/7Az…
youtu.be/VzQl6251EU0
Agred retweeted
Rozliczenia.
Pan Marszałek Sejmu Szymon Hołownia zadał dziwne pytanie: „Czy od tego, że sprawcy pisowskich przestępstw znajdą się w więzieniu będzie nam lepiej?”
Pytanie jest o tyle dziwne, że odpowiedź na nie jest oczywista i idzie dokładnie wbrew sugestii Marszałka Sejmu. Tak. Od tego, że przeprowadzimy rozliczenia będzie nam lepiej. Po pierwsze dlatego, że zostanie zaspokojone pragnienie sprawiedliwości wyrażane przez miliony ludzi, którzy bezsilnie przyglądali się przez 8 lat rozkradaniu Polski. Po drugie dlatego, że wyroki skazujące polityków, którzy kradną będą dla całego społeczeństwa jasnym dowodem, że w Polsce działa prawo, a nie układy ręka rękę myję. Polacy każdego dnia na taśmach słyszą jak politycy PiS ustawiają przetargi, fałszują dokumentację, niszczą dowody swojej winy etc. Gdyby teraz sprawcy tych oczywistych dla każdego przestępstw nie ponieśli żadnych konsekwencji, to cały nasz system mógłby się zawalić, gdyż wymiar sprawiedliwości straciłby autorytet.
Po trzecie wreszcie funkcją kar w postępowaniu karnym jest izolowanie przestępców od społeczeństwa, aby nie mogli oni ponowić swych czynów. Izolowanie tych którzy okradali Polaków w zorganizowanej grupie przestępczej jaką był PiS w sposób oczywisty sprawi, że będzie nam lepiej, gdyż nie będzie wytrawnych złodziei gotowych powtarzać swe czyny.
Po czwarte wreszcie kara ma stanowić prewencję ogólną wobec każdego kto chciałby używać państwowych pieniędzy do swoich prywatnych celów. Jeżeli ta kara przestraszy potencjalnych sprawców, to będzie nam lepiej.
Dlaczego piszę o tej w gruncie rzeczy słabo zauważonej wypowiedzi S. Hołowni? Bo ten tok myślenia jest groźny. PiS próbował w Polsce zainstalować władze na modłę wschodnią, a spoiwem którym utrzymywał swoje kadry w zwartym posłuszeństwie była zgoda na rabunek. Okradały nas wszystkie frakcje PiS. W naszym Zespole ds. rozliczenia PiS. szacujemy, że pisowscy ukradli ok. 10 miliardów złotych. Duża część tych pieniędzy została zgromadzona poza krajem i służy do działań politycznych. Jest więc ogromna przewaga finansowa PiS nad rządzącymi. Jeżeli będziemy lekceważyć rozliczenie, to przy pierwszym potknięciu koalicji ta przewaga nas zmiażdży. Jedynym sposobem aby tego uniknąć jest pójście śladem tych pieniędzy oraz ukaranie winnych wraz z próbą zamrożenia im tych środków. Słowa Marszałka Sejmu są tym bardziej szkodliwe, że osłabiają morale w prokuraturze, której ogólną słabość i przesycenie ludźmi kolaborującymi z PiS, obserwujemy gołym okiem.
Myślę, że wypowiedź Szymona Hołowni padła trochę w atmosferze kampanii. On zresztą w dalszej jej części nie kwestionuje w żaden sposób rozliczenia, więc być może moje słowa są trochę na wyrost. Wolę jednak dmuchać na zimne. Myśmy jeszcze rozliczeń nie zaczęli! Jeszcze żaden pisowiec (poza Wąsikiem i Kamińskim, których sprawę prowadziłem przez wiele lat) nie znalazł się w więzieniu. Dlatego nie wolno deprecjonować tego rozliczenia jako jedynej metody przywrócenia również równowagi sił w polityce. Nie wolno pozwolić, aby złodzieje mogli bezkarnie korzystać z ukradzionych pieniędzy.
Dzięki wielkiemu zrywowi ludzi wygraliśmy wybory 15 października 2023. Naszą najważniejszą, wspólną dla całej koalicji, obietnicą było rozliczenie PiS. Musimy je więc zrobić z całą siłą majestatu Rzeczpospolitej, którą reprezentujemy z woli Narodu. Pokaz tej siły będzie przestrogą dla następnych pokoleń. Jeżeli w tej sprawie zawiedziemy, to przegramy. Jeżeli rozliczenie przeprowadzimy sprawnie, praworządnie i szybko, to wykonamy wielką pracę dla Polski, a Polacy to docenią. I tak właśnie będzie.
Roman Giertych
Agred retweeted
Bądź mną.
Dawno nie zaglądałem w szurskie sektory skrajnej prawicy.
Nadrabiam.
Natychmiast dowiaduję się, że globalne ocieplenie jest spoko, w ogóle nam nie grozi, bo miliony lat temu było o 13 stopni więcej i przyroda kwitła.
Dowiaduję się, że lewactwo zaczęło w Polsce wojnę religijną.
Że eurolewaki chcą nas zezwierzęcić, zniszczyć naszą tożsamość.
Że chcą “zniszczyć to, w co ludzie wierzą, że są czymś więcej niż tylko homo sapiens, że są ludźmi, którzy mają duszę, że są ludźmi, którzy zostali stworzeni na obraz i podobieństwo Boga. Że są ważni i - jeśli chodzi o to, co najważniejsze, co w naszym wnętrzu, w naszych sercach, duszach - nieśmiertelni”.
Czyli stabilnie, myślę.
I wtedy uświadamiam sobie, że to mówi Kaczyński, Prezes, Naczelnik, Najwyższa Jodła Żoliborza.
Jeśli ktoś jest tym zdziwiony, to chyba przespał ostatnie lata, w trakcie których PiS systematycznie radykalizował swój antyzachodni przekaz, ostatecznie stając się szurią, którą dekadę temu afiliowalibyśmy z Ziemkiewiczem, Braunem czy innym Korwinoidem.
Tyle że PiS ma te 30% i realną szansę na powrót do władzy.
W takiej dziś żyjemy rzeczywistości.
Agred retweeted
A przed majóweczką mamy dla Was coś ekstra.
Otóż mediom zdarzało się pisać o tym, że Czarnek jako minister przyznawał punkty za publikacje w czasopismach teologicznych, stawiając je na równi, a niekiedy ponad prawdziwymi publikacjami naukowymi. Nikt jednak nigdy nie zgłębił się w odmęty tychże teologicznych (a często: pseudoteologicznych) wypocin, by pokazać jak bardzo są anaukowe.
Nikt? Otóż nie. Jedna mała galijska wioska, wróć: jeden niestrudzony badacz poświęcił tysiące godzin na przedzieranie się przez setki artykułów, którym Czarnek nadał status naukowych. Znalazł tam cudowną mieszankę demono- i angelologii, interdyscyplinarnych rozważań o Ostatniej Wieczerzy w kontekście teorii względności, zahaczających o science fiction creepy past o żywotach świętych, a także dużo, dużo, duuuuuużo Jana Pawła II.
A wszystko to podlane językiem godnym szkolnej rozprawki na trójeczkę, brakiem źródeł, masowym recyklingiem własnych artykułów (niekiedy w tym samym czasopiśmie), kopiowaniem bzdur z internetu oraz absolutnym brakiem wnioskowania.
Czyli wiecie: według Czarnka to właśnie tak powinna wyglądać nauka. Punktowana na równi z najlepszymi tekstami w Science czy Nature.
I żeby się tym podzielić ze społeczeństwem, rzeczony badacz otworzył swój Instytut Teologiczny im. Pustynnego Demona (@instpustynnego) - akademię promującą najwybitniejsze dokonania polskiej janopawlologii i najlepsze hagiografie wyobrażone o świętych.
A my przeprowadziliśmy z Jego Magnificencją wywiad, żeby dobre słowo niosło się w świat. I żebyście wszyscy wiedzieli o istnieniu takiego pisma jak Pedagogika Katolicka.
Trzecia Droga, 2021: #anijednejwiecej ⚡
Trzecia Droga, 2024: #jeszczekilkawięcej
Agred retweeted
Słuchajcie, bo z tym Obajtkiem to jednak komedia była. Ale żeby ją dostrzec, trzeba opowiedzieć to w szerszym kontekście. Chronologicznie szło to tak:
👉Pewien drobny przestępca jest jednocześnie wójtem pewnej gminy. Dalej uprawia swój drobnoprzestępczy proceder, kierując prywatną firmą (jako wójt ma zakaz), za pomocą której próbuje zniszczyć konkurencyjną firmę, prowadzoną zresztą przez jego dwóch wujków. Samo to jest zabawne, ale.
👉Gdy zbliżają się wybory, drobny przestępca postanawia wejść w wielką politykę. Doskonale się składa, bo w jego gminie dochodzi do Wielkiej Tragedii. To znaczy: wichura niszczy jakiemuś przedsiębiorcy jego uprawę papryki. Na miejsce przyjeżdżają politycy opozycji, pytają "jak żyć", jest medialnie, więc drobny przestępca wójt przed kamerami przyjeżdża z belkami folii do ochrony upraw. Zostaje dostrzeżony.
👉Przychodzi dobra zmiana i na Nowogrodzkiej widzą dla niego dobrą ścieżkę kariery. Niestety, gość ma sprawę o to prowadzenie firmy, ale to nie problem. Nowa władza szybciutko zmienia prawo o prokuraturze, w sposób cudowny umarza mu postępowanie i elo, gość jest czysty. Zostaje szefem państwowej agencji, bo czemu by, do uja trypla, nie?
👉Następnie zostaje szefem wielkiego koncernu, a chwilę później jeszcze większego. Takiego, który de facto jest oddzielnym ministerstwem. Mamy więc taką sytuację, że drobny przedsiębiorca wójt, cudownie umorzon, awansem błogosławion, jest jedną z najważniejszych osób w państwie,. Teraz dopiero wjeżdża nowy epizod tej historii.
👉Na przełomie 2019 i 2020 roku CBA (czyli Beria Kamiński) zakłada podsłuchy jednemu z najbliższych współpracowników super Daniela, niejakiemu Adamowi Burakowi. W sądzie złożone są cztery wnioski. Jeden z nich prawdopodobnie dotyczy Pegasusa. No a jak podsłuchują Buraka, to także i Obajtka. I przychodzi pandemia.
👉Teraz się skupcie. Otóż okazuje się, że Orlen, najwidoczniej decyzją samego Obajtka, wyczarterował samolot, który miał z Chin przywieźć maseczki. Niestety, na miejscu okazało się, że ich nie ma, więc samolot wrócił pusty, bo sprzedawca ich oszukał. A wiecie kto był tym sprzedawcą? Otóż był to dokładnie ten sam handlarz bronią, który niemal równolegle sprzedał nieistniejące respiratory Ministerstwu Zdrowia, po czym był służby robiły wszystko, by go nie dorwać, po czym wziął i komfortowo umarł, albo i nie, bo w sumie to nie wiadomo. "Adam, słuchaj, ale nie zaatakują mnie medialnie o to, że pusty samolot przyleci?" - pyta Obajtek. "Nikt o tym nie wie, więc spokojnie" - odpowiada Burak.
No mnie to uspokoiło. Dodajmy, że ten samolot to nie jest ten Antonow, który przywiózł maseczki z Chin, tyle że złej jakości. To dwie różne sprawy.
👉W tym momencie już mną trzęsło, bo akurat z osobistego doświadczenia wiem, jak bardzo wtedy brakowało maseczek, przyłbic i płynu do dezynfekcji, a tu się okazuje, że drobny przestępca, którego zrobiono oligarchą robi jakieś lewe biznesy ze ściganym międzynarodowym listem gończym handlarzem bronią, o czym, hehe, nikt nie wie. Ale to nie wszystko.
👉Bowiem chwilę później okazało się, Obajtek i Burak zorganizowali transport maseczek, kombinezonów i płynu do... Watykanu. 700 tysięcy maseczek, 30 tysięcy maseczek wielorazowych, 10 tysięcy kombinezonów, 7 tysięcy 5-litrowych baniaków z płynem do dezynfekcji. Skąd Orlen mógł to mieć? Otóż był to sprzęt przeznaczony dla szpitali oraz pracowników Orlenu.
A wiecie, że pod koniec marca 2020 w takim Szpitalu Bielańskim na 1200 pracowników mieli 4 (słownie: cztery kurwa) przyłbice?
👉W rozmowie Obajtek i Burak nie widzą takiego drobiazgu, za to poklepują się po plecach, jak to świetnie będzie wyglądało w social mediach, że pomagają papieżowi.
👉Czyli podsumujmy. Drobny przestępca, który był wójtem na prowincji (dalej będąc drobnym przestępcą), nagle zostaje potężnym oligarchą z politycznego namaszczenia, winy są mu cudownie umorzone, przymierzany jest nawet na fotel premiera... no więc tenże gość w najgorętszym okresie pandemii, gdy brakuje absolutnie wszystkiego, zamawia nieistniejący sprzęt od, nie bójmy się tego słowa, pospolitego przestępcy. A inny sprzęt, którego kompletnie brakuje wtedy w szpitalach, wysyła do Watykanu, żeby dobrze wypaść na Instagramie. A wszystko to wiemy dlatego, że jego koledzy z rządu go podsłuchują, prawdopodobnie także przy użyciu broni przeznaczonej do walki z terroryzmem.
👉Ale najlepsze jest co innego. Że to się stało wiosną 2020 roku.
I.
Nie miało.
Ciągu.
Dalszego.
Po prostu. Ustalenia CBA nigdy nie zostały przekazane prokuraturze.
👉Zatem do powyższej wyliczanki należy dodać: a tak w ogóle, to gość był na stanowisku dzięki łasce i niełasce wezyra od służb, który miał na niego haki (na razie nawet nie wiadomo ile), co znaczy, że mógł realnie wpływać np. na politykę energetyczną państwa, traktując podległe mu biuro antykorupcyjne jako narzędzie do realizowania swojej obsesji kontroli.
👉A to dopiero pierwsze 85 stron stenogramów, obejmujących wiosnę 2020 roku. Bo śmiem bardzo, ale to bardzo wątpić, że oni w tym CBA potem tak sami z siebie wzięli i przestali ich podsłuchiwać.
I pomyśleć, że ludzie mi czasem pisali, że przesadzam z tymi borduryjskimi standardami.
Agred retweeted
#Pegasus - co się dzieje.
👉Po pierwsze: rząd twierdzi, że ma dokument poświadczający przelew środkó na Pegasusa. Tusk oficjalnie powiedział o tym dokumencie Adrianowi podczas posiedzenia Rady Gabinetowej, a chwilę później potwierdził to poseł Marcin Bosacki z KO, który jest wiceprzewodniczącym sejmowej komisji ds. Pegasusa. [1] Niezależnie od tego co kto myśli o Tusku, śmiem wątpić by kłamał w sposób tak jawny i głupi. Z tego wynika, że taki dokument po prostu istnieje. Tym samym do śmietnika możemy wrzucić wszystkie wypowiedzi polityków PiS, którzy zapewniali, że nic takiego nie miało miejsca. Czyli na przykład takiego Pinokia. [2]
👉Po drugie: Bosacki mówi, że na dokumencie widnieją dwa podpisy. Ówczesnego wiceministra Michała Wosia (o czym wiedziano już wcześniej) oraz ówczesnego… ministra Zbigniewa Ziobry (o czym nie wiedziano, ale co podejrzewano). [1] Jakkolwiek podnosi to rangę przestępstwa, to nie śpieszyłbym się z zapewnieniem, że premier musiał wiedzieć. Otóż według mnie nie musiał. Tym bardziej, że…
👉Po trzecie: jak w poniedziałek donieśli dziennikarze RMF FM, wśród ofiar programu miał być właśnie były premier. [3] Oczywiście, na razie podchodźmy do tej informacji na spokojnie, wszak może to być wrzutka obliczona na zdestabilizowanie PiS od środka. Niemniej jednak, biorąc pod uwagę, że nikt ze strony rządu tego nie zdementował, a chwilę później Wirtualna Polska poinformowała, że według jej ustaleń Tusk zna już listę ofiar i że jest to ponad sto nazwisk (czyli jakieś dwa razy więcej niż spekulowano) [4], śmiem jednak twierdzić, że informacja o inwigilowaniu Pinokia zaczyna wyglądać na wiarygodną.
👉Po czwarte: w świetle powyższego, zupełnie inaczej zaczyna wyglądać ploteczka, która rozlała się po mediach w zeszłym tygodniu. Otóż według niej w PiS zaczęła krążyć lista ofiar Pegasusa, na której znaleźli się np. Marek Suski, Ryszard Terlecki czy Adam Bielan, czyli absolutna wierchuszka politbiura. [5] Gdy ta informacja się pojawiła, zignorowałem ją jako plotkę, granat wrzucony na pisowskie gabinety przez rząd, niech się tam gryzą. Tydzień później, gdy temat listy ofiar został wyniesiony wyżej przez Tuska, nie jestem tego już taki pewien. Ale na ostateczne rozstrzygnięcia trzeba jeszcze poczekać.
👉Zakładając jednak, że powyższe informacje okażą się prawdziwe, mielibyśmy z tego przynajmniej jeden interesujący wniosek. Że albo Ziobro, albo Kamiński, albo Ziobro i Kamiński, używali sobie Pegasusa poza jakąkolwiek kontrolą. No bo przepraszam, ale jeśli rzeczywiście użyto go na urzędującym premierze, szefie klubu, szefie partii koalicyjnej i jednym z najbliższych współpracowników Prezesa, to kto nad tym panował? Prezes? Być może jest aż tak makiaweliczny, jasne. Ale jednak bardziej przemawia do mnie teza, że Beria i Zbyszek robili co chcieli.
👉Podsumujmy.
Nie mamy 100% pewności, ale możemy przypuszczać, że to co mówi obecny rząd to prawda. Jeśli tak jest, to skandal pegasusowy jest jeszcze większy niż ktokolwiek myślał. Okazałoby się bowiem, że reżimek z Nowogrodzkiej nie tylko szpiegował opozycyjny sztab w trakcie wyborów, ale także własnego premiera. Premiera! A możliwe, że także szefa klubu. Pozostaje pytanie: kto to zlecał? Czy nad służbami nikt nie panował, czy może jednak zarządzał tym Prezes. Prawdę mówiąc: nie wiem która opcja jest gorsza. Wiem natomiast, że pozyskano ogromne ilości danych, których teraz można będzie używać przeciwko politycznym wrogom. W interesie zarówno tego rządu, nas wszystkich, jak i - na to wychodzi - samego PiS, jest by tę sprawę rozwiązać do końca. Znaleźć winnych, wyjaśnić opinii publicznej krok po kroku co się stało. Skazać winnych. Wypalić te putinowskie standardy do zera.
👉Bo jeśli zgodzimy się na to, że służby mogą robić co chcą i szpiegować zarówno premiera jak i opozycję bez żadnej kontroli, to sorry wielkie, ale oznacza to, że wyrazimy zgodę na zagnieżdżenie się tych putinowskich standardów na dobre.
Agred retweeted
Replying to @Macierzanka1
Mało znany fakt: środowiska proaborcyjne i proeutanazyjne postulują prawo do, a nie przymus aborcji i eutanazji.
Wciąż będziesz mogła się cieszyć takimi widokami. W Holandii dalej są dzieci i starcy.
Agred retweeted
O CPK i atomie już słyszeliście. Ale co wiecie o najważniejszej inwestycji na drodze do polskiej AI❓
Czyli czy chcemy mieć nie jednorożca (wycena 1 mld USD) ale Novo (wycena większa niż PKB ojczyzny) czyli firmę wartą 700 mld USD?
Nie powiem nic nowego zauważając, że do trenowania modeli AI potrzeba danych. Danych wysokiej jakości, ustrukturyzowanych, wyczyszczonych - nie zawsze w kosmicznie wielkich wolumenach, ale najczęściej jednak tak. Firmy takie jak OpenAI robią to kradnąc z internetu wszystko co się klika - dobra wspólne (#commons) jak Wikipedia, cudze artykuły z mediów. Meta robi to na naszych danych, czerpiąc z naszej pracy informacyjnej wartość tak jak opisałem w "Kapitalizmie sieci" (znów w sprzedaży!). Chińskie modele mają do dyspozycji całe państwo inwigilacji czyli 1 miliard nadzorowanych ludzi. Chlubnym wyjątkiem jest Francja, która po prostu - ignorując wycie libertarian o regulacjach i etatyzmie - zaczęła tworzyć ekosystem, zaplanowała wpompowanie ponad 6 miliardów zł i teraz cieszy się @MistralAI.
Ale jak mamy to zrobić my jako Polacy?
Ewidentnie mamy do tego potencjał. Jest nas 37 milionów, więc nie musimy się obawiać o danochłonność. Dysponujemy nowoczesnym, stale cyfryzującym się państwem, gdzie Internetowe Konto Pacjenta czy mObywatel weszły już do porządku dziennego. Jak podkreślał ostatnio @mironmironiuk mamy znakomite kadry informatyczne i naukowców, jak choćby nasz zespół w @KozminskiUni pod wodzą @JemielniakD & @Przegaa.
Są oczywiście inicjatywy godne podziwu jak #PLLuM konsorcjum z udziałem @NASK_pl, czyli trenowanie AI na polskich treściach językowych [1]. Startujemy tutaj jednak do wyścigu, w którym możemy co najwyżej dogonić kradnące dane firmy. I warto to zrobić!
Ale co z wyścigami na innych torach, na których konkurencja dopiero wiąże sznurówki? Możemy stworzyć algorytmy dla precyzyjnego rolnictwa na bazie współdzielonych danych branży? Albo AI dla przemysłu 4.0 dzięki połączonym siłom mniejszych zakładów, które razem wreszcie dźwignęłyby się w globalnym łańcuchu wartości.
To nie jest żadna utopia, ale kolejny krok w rozwoju naszego społeczeństwa. Krok o tyle trudny, że wymaga budowy instytucji dobra wspólnego, która będzie zaufaną trzecią stroną dbającą o infrastrukturę, bezpieczeństwo, prywatność, ale i cele i warunki udzielania dostępu do danych. Wspólnica danych (wspólna+składnica) to projekt nie tyle techniczny, co prawny i społeczny, bo wymagający ogromnej dozy zaufania i tworzenia nowych mechanizmów kontroli.
Kiedy w 2020 r. przyszedłem do Ministra Zdrowia @jciesz usłyszałem, że "skoro Estończycy tego nie mają, to nam się nie uda". Istotnie Estończycy nie mieli wspólnicy. Ale Finowie już startowali z @FindataFi. W 2022 r. dzięki inicjatywie @BoboKroplewski udało się zaprosić nie tylko Finów, ale i masę innych wspaniałych ekspertów do badań już w @CYFRA_GOV_PL, których rezultaty opublikowaliśmy w wersji naukowej [2] oraz wdrożeniowej [3]. Od tamtej pory widzę, że najważniejszy projekt dla rozwoju AI stoi, nie dostrzegam go też w zapowiedziach @KGawkowski.
Każda chwila stracona z powodu braku ambicji czy kompetencji liderów politycznych to ryzyko utraconej szansy. Od 2019 r. w swoim doktoracie badam jak budować wspólnice danych, ze szczególnym nastawieniem na dane zdrowotne [4]. Na przestrzeni tych lat sporo się zmieniło. W całej UE obowiązuje już Akt o zarządzaniu danymi, który przewiduje tworzenie pośredników i spółdzielni danych. Środki z KPO czy FERC powinny posłużyć do pilotaży, tak jak w innych krajach.
Bruksela rozpoczęła też ofensywę #EHDS - Europejskiej Przestrzeni Danych Zdrowotnych. EHDS przewiduje współdzielenie wszystkich - publicznych oraz prywatnych (!) - danych zdrowotnych na cele innowacji. Finowie, Szwajcarzy, Brytyjczycy i Francuzi testują różne warianty swoich organy dostępu do danych i uruchamiają setki projektów B+R w oparciu o nie.
Tak jak CPK, atom czy KDP, wspólnica danych to sprawa rozwoju Polski. Badając dobre praktyki i porażki innych państw możemy zrobić to lepiej i mieć najlepszą instytucję współdzielenia danych w Europie. A co za tym idzie - najlepsze warunki dla rozwoju AI choćby w jednej dziedzinie jak zdrowie.
Jeśli to prześpimy, to nie Niemcy czy Rosja będą winni naszego zacofania, ale nasze elity, które nie chcą skupić się na tym co najważniejsze. Na koniec przyjdzie Bruksela, wdroży EHDS po swojemu, a skorzysta zagraniczna Big Pharma. Dlatego proszę o pomoc w nagłaśnianiu tematu i budowaniu świadomości. Wspólnica dla AI to konieczność!
Agred retweeted
Nauczyciel języka angielskiego w szkole podstawowej w Bangkoku przestrzega swoich uczniów.
Nagranie Mateusza Biskupa.
Agred retweeted
PAD twierdząc, że panowie Kamiński i Wasik są posłami, podważa swoje ułaskawienie. Skoro ich ułaskawił i zatarł skazanie, byli skazani. Jeśli byli skazani, nie są posłami. A jeśli są posłami, nie byli skazani. A jeśli nie byli skazani, nie mógł ich ułaskawić.
Agred retweeted
Na Twitterze trwa burza mózgów. Czemu te głupie faceciki nie chcą głosować na Lewicę?!
Myślę, że może być parę powodów - wątek🧵
Agred retweeted
Replying to @Br_Nowak
Towarzyszko Nowak: obnażanie prawdy o putinowskiej inkwizytorce i pokazywanie jej bezprawnych działań to nie nagonka. Podnieście głowę i przyjmijcie krytykę.
Całe szczęście wyborcy kopnęli wrzód polskiej edukacji w dudę.
Reportaż @tvn24CnB dziś o 20:30
xitter.cf/MGordziewicz/status/17… – at Barcelona, Spain
Szanowni,
bardzo polecam Wam ten materiał, którego autorką jest @GosiaProchal. Zobaczcie, jak (pod skrzydłami PiS ) działała kuratorka Nowak. Systemowe wręcz zastraszanie i niszczenie nauczycieli, którzy tu ⬇️ opowiadają swoją historię.
Proces tvn24.pl/go/programy,7/czarn…
Agred retweeted
Tymczasem mamy chyba nową ofiarę Pegasusa. Oczywiście nie jest to żaden terrorysta.
👉Były sędzia Wojciech Łączewski mówi, że był inwigilowany. Nie jest to przypadkowy sędzia. Otóż to właśnie on w 2015 roku skazał Wąsika i Kamińskiego. Chodzi o ten nieprawomocny wyrok, który potem ułaskawił Adrian. Łączewski był wielokrotnie gnojony przez pisowski reżimek, a teraz twierdzi, że także inwigilowany jedną z najpotężniejszych cyber broni na świecie.
Ale odbyły się wybory, była demokracja.
👉Zatem rozpiska ofiar Pegasusa na dziś wygląda tak:
Posłów opozycji: 2 (Brejza i Napieralski)
Innych polityków opozycji: 2 (Karnowski i Kołodziejczak)
Adwokatów opozycji: 1 (Giertych)
Prokuratorów: 1 (Ewa Wrzosek)
Dziennikarzy: 1 (Szwejgiert)
Generałów: 1 (gen. Skrzypczak)
Innych wysokich rangą wojskowych: 2 (nieznani z nazwiska)
Ekonomistów: 1 (Andrzej Malinowski)
Byłych aparatczyków Partii: 4 (Hofman, K., Jackiewicz, Katarzyna Kaczmarek)
Sędziów: 1 (właśnie Łączewski)
Oraz
Terrorystów: 0
Członków zorganizowanych grup przestępczych: 0
Politycznych ekstremistów: 0
Członków zdelegalizowanych ugrupowań: 0
Znanych zagranicznych agentów wpływu: 0
👉Większości ofiar nadal nie znamy. Partia miała Pegasusa przez cztery lata i zużyła ponad 40 licencji. Oczywiście, w gronie nieznanych mogą być osoby rzeczywiście stwarzające zagrożenie dla państwa. Ale póki co, za każdym razem, gdy poznajemy personalia nowej ofiary, jest to po prostu przeciwnik polityczny władzy. Polityk, adwokat, prokuratorka, dziennikarz, generał, kto bądź. I chyba jedynymi przypadkami, które jakkolwiek dałoby się wyjaśnić, są były aparatczyk P. plus były minister Jackiewicz, którzy są zamieszani w aferę korupcyjną. Jeśli więc nikogo nie pominąłem, to w tej chwili mamy znane 15 ofiar, z czego za uzasadnione od biedy można uznać dwie.
👉Pamiętajcie o tym, gdy Prezes znów powie, że "muszą wrócić rządy prawa". Bo chyba chodzi mu tylko o jego prawo do inwigilacji i ingerowania w wybory.
Komisja ds. Pegasusa właśnie rusza. I jest to zajebiście ważne.
Agred retweeted
W Niemczech w miesiąc (!) ustalono ok. 50 tysięcy (!!) fałszywych rosyjskich kont na X, które opublikowały jakiś milion (!!!) wpisów o tym, że niemiecki rząd zaniedbuje swoich obywateli pomagając Ukrainie.
Ciekawe, ilu u nas jest takich polskich Polaków z polskiej Polski.
Ujawniono🇷🇺 kampanię dezinformacyjną w🇩🇪
Od 20.12.23 do 20.01 eksperci zidentyfikowali ponad 50 tys fałszywych kont użytkowników, z których wysłano ponad mln tweetów, a w nich np. zarzut, że rząd federalny zaniedbuje własne społeczeństwo, aby wspierać🇺🇦
tinyurl.com/mrys4cau
Agred retweeted
Święta, święta i po świętach. A to oznacza, że nadeszło WOŚP. A to natomiast oznacza, że zaczynają się ataki - między innymi ten sugerujący, że pieniądze zebrane przez WOŚP nie mają żadnego znaczenia w kontekście budżetu NFZ. 🧵
[Rok temu napisałem ten wątek i udało się dotrzeć do sporej ilości osób. W związku z kolejnym finałem, chciałbym go przypomnieć (z lekkim uaktualnieniem), bo widzę, że niestety podobna narracja jest ciągle utrzymywana.]
Po latach prób obrzydzenia samej osoby Owsiaka i sugerowania (nieskutecznie) jakichś przewałów w fundacji w ostatnich latach pojawiła się nowa narracja.
Atakuje ona WOŚP od drugiej strony i ma na celu sugerowanie, że zbiórka nie ma żadnego znaczenia w kontekście naszej Służby Zdrowia bo zbiera grosze w porównaniu do budzetu NFZ.
W końcu WOŚP zbiera ledwo paręset milionów, a roczny budżet NFZ to ponad 150 miliardów, więc o czym w ogóle tu rozmawiać!
Co ciekawe ta forma ataku ma miejsce zarówno z prawej strony, która nienawidzi Owsiaka za jego ideologię ("róbta co chceta") i "deprawujący młodzież" Woodstock jak i z lewej strony, która chyba próbuje udowodnić, że takie PRYWATNE akcje są niczym w porównaniu do potęgi państwa i to "libkowy" wymysł.
Ten sposób argumentacji pokazuje niezrozumienie jak działa, jak jest zorganizowana i jak jest finansowana Służba Zdrowia w Polsce. Więc wyjaśnijmy po krótce jak to wygląda. Przecież skoro budżet NFZ to setki miliardów to jaki problem kupić sprzęt?!





























